Jump to content

Pęknięcia w nowym mieszkaniu.


Kovic
 Share

Recommended Posts

Czołem, 

 

mieszkanie oddane w czerwcu 2020, obecnie trwa pierwsza zima w nim. Pojawiło się kilka pęknięć jak na załączonych obrazkach. 
Blok się wali czy norma ?
Ile czasu będą wychodzić podobne artefakty ? 
 

image.png.55bc69a3ccd23e8b4d0ddd15eb205465.png

image.png.75d7368e1c1db990eabfe5b9f4ae87c2.png

 

image.png.0277acd695e14ce054d8e3ea534da5b5.png

Link to comment
Share on other sites

Osiada budynek. Tak do 5 lat może trwać. U mnie budynek ma chyba z 7 a ciągle osiada, czyli nowy pęknięcia wychodzą.



Wysłane z mojego ANE-LX1 przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

6 minut temu, Raku napisał:

Osiada budynek. Tak do 5 lat może trwać. U mnie budynek ma chyba z 7 a ciągle osiada, czyli nowy pęknięcia wychodzą.



Wysłane z mojego ANE-LX1 przy użyciu Tapatalka
 


Znaczy się nie zawali ? 😄

Link to comment
Share on other sites

Takie rysy będą się pojawiać przez kilka pierwszych lat (w zależności od tego na czym stoi fundament).

Najwięcej w porach kiedy grunt pracuje, czyli po zimie.

 

Poczekaj do terminu <pół roku od końca gwarancji na dom i zgłaszaj do dewelopera.

Zrobisz hurtem.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Tak jak mówią poprzednicy budynek przez kilka lat musi się "ulezec" poczekaj z remontem jakieś dwa trzy sezony. Co ma pęknąć pęknie i będziesz miał spokój

Takie pękanie to skutek szybkiego zamykania stanu surowego budynku taki standardowy objaw deweloperski

Wysłane z mojego VOG-L29 przy użyciu Tapatalka

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Czołem, 
 
mieszkanie oddane w czerwcu 2020, obecnie trwa pierwsza zima w nim. Pojawiło się kilka pęknięć jak na załączonych obrazkach. 
Blok się wali czy norma ?
Ile czasu będą wychodzić podobne artefakty ? 
 
image.png.55bc69a3ccd23e8b4d0ddd15eb205465.png
image.png.75d7368e1c1db990eabfe5b9f4ae87c2.png
 
image.png.0277acd695e14ce054d8e3ea534da5b5.png
Standardowe osiadanie budynku. Te pęknięcia z trzeciej fotki możesz szybko usunąć białym akrylem. Aplikujesz wzdłuż rysy, potem przeciągasz po tym palcem i gotowe. Nawet malować nie trzeba.

Wysłane z mojego SM-A405FN przy użyciu Tapatalka

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

14 godzin temu, spad napisał:

Standardowe osiadanie budynku. Te pęknięcia z trzeciej fotki możesz szybko usunąć białym akrylem. Aplikujesz wzdłuż rysy, potem przeciągasz po tym palcem i gotowe. Nawet malować nie trzeba.

Wysłane z mojego SM-A405FN przy użyciu Tapatalka
 

ja osobiście chory jestem jak widzę akryl w narożnikach :) wg mnie lepiej zrobić porządnie i zaszpachlować na równo i dobrze wyprowadzić narożnik, zwłaszcza jeśli będzie to ogarnięte w ramach gwarancji przez dewelopera.

Link to comment
Share on other sites

15 minut temu, bergerac napisał:

ja osobiście chory jestem jak widzę akryl w narożnikach :) wg mnie lepiej zrobić porządnie i zaszpachlować na równo i dobrze wyprowadzić narożnik, zwłaszcza jeśli będzie to ogarnięte w ramach gwarancji przez dewelopera.

 

Szpachla, szlifowanie, malowanie, krótko mówiąc syf w zamieszkałym mieszkaniu, kontra akryl, którego nałożenie i rozprowadzenie zajmie góra 5 minut. I do tego w miejscu na które na co dzień nie patrzysz. No ale jak ktoś chce to może wyciągać kąty proste po szpachlowaniu. :)

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

ja osobiście chory jestem jak widzę akryl w narożnikach  wg mnie lepiej zrobić porządnie i zaszpachlować na równo i dobrze wyprowadzić narożnik, zwłaszcza jeśli będzie to ogarnięte w ramach gwarancji przez dewelopera.
Tylko taki zaszpachlowany narożnik pod wpływem dylatacji dalej może pękać, a akryl ma pewną elastyczność, wg mnie w rogach (miejscach narażonych na dylatację) bezpieczniej użyć elastycznego spoiwa.

Wysłane z mojego CLT-L29 przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

W dniu 14.03.2021 o 09:59, Kovic napisał:

Blok się wali czy norma ?

Ile czasu będą wychodzić podobne artefakty ?

Norma zwłaszcza w budynkach o konstrukcji żelbetowej. U Ciebie to na razie są mikropęknięcia 😉 Pęknięcia występują zazwyczaj w ścianach wewnętrznych, rzadziej zewnętrznych. Nie chodzi nawet o osiadanie, ale o minimalne ugięcie stropów pomiędzy słupami nośnymi konstrukcji na początku eksploatacji. Ile czasu? Nie ma reguły- u mnie leci już siódmy rok i cały czas coś tam nowego wychodzi. Przez najstarsze pęknięcia niektórzy mieszkańcy nocą widzą ze swojego mieszkania jak włącza się światło na korytarzu...

Większy problem jest gdy trafią się takie pęknięcia w łazience i wszędzie tam, gdzie na ścianach położysz płytki. Położysz duże i z czasem masz pęknięte, właściwie tylko drobna mozaika się obroni. Gość, który kładł u mnie glazurę, ostrzegał, że w takich budynkach to powinno się z tym odczekać z 5 lat albo nastawiać się na szybki remoncik.

Edited by Wasylek
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, Wasylek napisał:

Norma zwłaszcza w budynkach o konstrukcji żelbetowej. U Ciebie to na razie są mikropęknięcia 😉 Pęknięcia występują zazwyczaj w ścianach wewnętrznych, rzadziej zewnętrznych. Nie chodzi nawet o osiadanie, ale o minimalne ugięcie stropów pomiędzy słupami nośnymi konstrukcji na początku eksploatacji. Ile czasu? Nie ma reguły- u mnie leci już siódmy rok i cały czas coś tam nowego wychodzi. Przez najstarsze pęknięcia niektórzy mieszkańcy nocą widzą ze swojego mieszkania jak włącza się światło na korytarzu...

Większy problem jest gdy trafią się takie pęknięcia w łazience i wszędzie tam, gdzie na ścianach położysz płytki. Położysz duże i z czasem masz pęknięte, właściwie tylko drobna mozaika się obroni. Gość, który kładł u mnie glazurę, ostrzegał, że w takich budynkach to powinno się z tym odczekać z 5 lat albo nastawiać się na szybki remoncik.


Dzięki za wyczerpującą odpowiedź. 
Rozmawiałem dziś z kolegą który miał pęknięcie na kilka cm szerokości... i podobno wszystko było ok. 

Link to comment
Share on other sites

22 godziny temu, bergerac napisał:

ja osobiście chory jestem jak widzę akryl w narożnikach :) wg mnie lepiej zrobić porządnie i zaszpachlować na równo i dobrze wyprowadzić narożnik, zwłaszcza jeśli będzie to ogarnięte w ramach gwarancji przez dewelopera.

 

Kupujesz kostki do silikonowania, którymi można także rozprowadzać akryl.

W komplecie są 2 lub 3 kostki, które pozwalają zrobić promień od 1 mm (praktycznie kant) do ok. nawet 12 mm (mocny łuk).

Przy małym promieniu akrylu i zamalowaniu farbą jest dokładnie tak jak chcesz i jednocześnie nie ma tematu pękania naroży.

Edited by Tomo
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, Tomo napisał:

 

Kupujesz kostki do silikonowania, którymi można także rozprowadzać akryl.

W komplecie są 2 lub 3 kostki, które pozwalają zrobić promień o 1 mm (praktycznie kant) do ok. nawet 12 mm (mocny łuk).

Przy małym promieniu akrylu i zamalowaniu farbą jest dokładnie tak jak chcesz i jednocześnie nie ma tematu pękania naroży.

Wiem, znam temat :ok: Niemniej jednak tak jak pisałem wcześniej - nie lubię używania akrylu do wypełniania narożników. Wg mnie to amatorska robota, ale nikomu absolutnie przecież nie zabraniam. Zgadzam się też z argumentami kolegi, że szybko, łatwo i tanio. Z drugiej strony kolega może to zrobić w ramach gwarancji, więc ja bym wolał zrobić porządnie.

 

16 godzin temu, janusz napisał:

Tylko taki zaszpachlowany narożnik pod wpływem dylatacji dalej może pękać, a akryl ma pewną elastyczność, wg mnie w rogach (miejscach narażonych na dylatację) bezpieczniej użyć elastycznego spoiwa.

narożnik to wg mnie nie jest miejsce do dylatacji, ale może się mylę. Generalnie dużo pęknięć świadczy o niestarannej realizacji w budynku, ale to niestety norma. Ja co ciekawe w jednym mieszkaniu (ten sam blok, mieszkania obok siebie) nie miałem ani jednego pęknięcia, a w drugim mieszkaniu było duże pęknięcie, które poszło jak schodki po krawędziach pustaków. 

16 godzin temu, Wasylek napisał:

Większy problem jest gdy trafią się takie pęknięcia w łazience i wszędzie tam, gdzie na ścianach położysz płytki. Położysz duże i z czasem masz pęknięte, właściwie tylko drobna mozaika się obroni. Gość, który kładł u mnie glazurę, ostrzegał, że w takich budynkach to powinno się z tym odczekać z 5 lat albo nastawiać się na szybki remoncik.

kurczę, z tym to się jeszcze nigdy u nikogo nie spotkałem, żeby glazura (nawet bardzo duża) pękła wskutek pęknięć tynku pod spodem. Na beton kładł płytki, czy jak ?

Link to comment
Share on other sites

25 minut temu, bergerac napisał:

 

 

narożnik to wg mnie nie jest miejsce do dylatacji, ale może się mylę. Generalnie dużo pęknięć świadczy o niestarannej realizacji w budynku, ale to niestety norma. Ja co ciekawe w jednym mieszkaniu (ten sam blok, mieszkania obok siebie) nie miałem ani jednego pęknięcia, a w drugim mieszkaniu było duże pęknięcie, które poszło jak schodki po krawędziach pustaków. 

kurczę, z tym to się jeszcze nigdy u nikogo nie spotkałem, żeby glazura (nawet bardzo duża) pękła wskutek pęknięć tynku pod spodem. Na beton kładł płytki, czy jak ?


U mojego brata w łazience pękły płytki ( minimalnie) na linii pęknięcia ściany. 

Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, bergerac napisał:

Wiem, znam temat :ok: Niemniej jednak tak jak pisałem wcześniej - nie lubię używania akrylu do wypełniania narożników. Wg mnie to amatorska robota, ale nikomu absolutnie przecież nie zabraniam. Zgadzam się też z argumentami kolegi, że szybko, łatwo i tanio. Z drugiej strony kolega może to zrobić w ramach gwarancji, więc ja bym wolał zrobić porządnie.

 

narożnik to wg mnie nie jest miejsce do dylatacji, ale może się mylę. Generalnie dużo pęknięć świadczy o niestarannej realizacji w budynku, ale to niestety norma. Ja co ciekawe w jednym mieszkaniu (ten sam blok, mieszkania obok siebie) nie miałem ani jednego pęknięcia, a w drugim mieszkaniu było duże pęknięcie, które poszło jak schodki po krawędziach pustaków. 

kurczę, z tym to się jeszcze nigdy u nikogo nie spotkałem, żeby glazura (nawet bardzo duża) pękła wskutek pęknięć tynku pod spodem. Na beton kładł płytki, czy jak ?

 

Mój glazurnik wszystko kładzie na klej elastyczny (on lubi robić na Ceresicie CM16) i wtedy małe pęknięcia nie powinny się przenieść na płytkę.

 

Link to comment
Share on other sites

 
Mój glazurnik wszystko kładzie na klej elastyczny (on lubi robić na Ceresicie CM16) i wtedy małe pęknięcia nie powinny się przenieść na płytkę.
 
Pójdą na fugę

Wysłane z mojego CLT-L29 przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, Tomo napisał:

 

Mój glazurnik wszystko kładzie na klej elastyczny (on lubi robić na Ceresicie CM16) i wtedy małe pęknięcia nie powinny się przenieść na płytkę.

 

dokładnie tak :ok: 

Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, Tomo napisał:

klej elastyczny

Elastyczność kleju jest badana na ugięcie a nie na rozciąganie.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.