Jump to content

Recommended Posts

W PL tego typu zestawów jest mało/małopopularne. Natomiast za granicą jak i w USA jest masa takich środków 👍

Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

To nie czasem Care 30-mieszanina propanu/izobutanu, znaczy ten gaz w puszce?

 

Robił ktoś ostatnio serwis klimy/ Cena R134a nadal idzie do góry?

Edited by volf6
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Napisane R134a equivalent, więc pewnie propan butan. 

 

W przypadku R134a to chyba normalny serwis klimy z dobiciem kosztuje koło 150pln, więc nie wiem czy warto się bawić w zamienniki. 

Natomiast zamiast tej nowej trucizny 1234yf to nie wiem czy bym nie skorzystał. 

Edited by iwik
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
54 minuty temu, iwik napisał:

Natomiast zamiast tej nowej trucizny 1234yf to nie wiem czy bym nie skorzystał. 

 

A co z nią nie tak? Zrobiłem pierwszy serwis klimy po 3 latach i ubytek był coś 50 g, grosze to kosztowało. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Ja generalnie przestałem serwisować klime  w aucie. Odgrzybianie sam itd.

1. W toyotach miałem problem bo co roku coś brakowało - znajomy od klimatyzacji powiedział ze to wina firmowych oringów, wymienił i spokój 

2. w pancerwagenie mimo serwisów co rok nic nie ubywało - szkoda kasy (przez 9lat)

3. W BMW pełnoletnim kupionym dla zabawy od znajomego chyba w 18-19 roku zaczął piszczeć skraplacz na wolnych obrotach i to jest znak że za mało czynnika około 30%.
4. Skodzie podszedłem tak samo jak w BMW i jak zaczęło piszczeć na wolnych obrotach to tez dolali około 30% (po około 4 latach.

Także ten tego.... u nas tylko potrafią „nalać” tyle co na wyklejce. Mam ojca chłodniarza i dziadka co fachu uczył się we Francji w czasach przed 2 wojny światowej i wszystko się napełnia na manometry i ciśnienie panujące w układzie (noooo prawie jak w puszce 🤪). Zawsze jak się wymieni skraplacz, przewód i tak dalej to pojemność się zmienia.

Link to post
Share on other sites
6 minut temu, patgaw napisał:

Camel skraplacz piszczal czy z nawiewow?

To znaczy ze ubytek byl 30% czy zostalo 30%?

Źle się wyraziłem - z parownika klimy (czyli wymiennika w kabinie), na wolnych obrotach piszczało  zawsze z jego okolic po podniesieniu lekko obrotów cichło.

wówczas za mało było około 30%. 

Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Camel napisał:

Źle się wyraziłem - z parownika klimy (czyli wymiennika w kabinie), na wolnych obrotach piszczało  zawsze z jego okolic po podniesieniu lekko obrotów cichło.

Piszczeć to chyba moze zawór/dysza rozprężny a nie sam parownik czy nawiew:hmm:

Link to post
Share on other sites
3 hours ago, wladmar said:

 

A co z nią nie tak? Zrobiłem pierwszy serwis klimy po 3 latach i ubytek był coś 50 g, grosze to kosztowało. 

 

Z tym corocznym serwisem klimy to jest jakis fetysz w PL ;]

W Oplu nie dotykalem prze 4 lata, nadal dziala jak z fabryki.  W Mazdzie idzie 5 rok i tez nic nie bylo robione, nie smierdzi, nie syczy, itp.

Wystarczy jej uzywac jak najczesciej i po klopocie :ok:

 

  • Like 5
Link to post
Share on other sites
33 minuty temu, volf6 napisał:

Piszczeć to chyba moze zawór/dysza rozprężny a nie sam parownik czy nawiew:hmm:

Dokładnie - zmęczony jestem majówka w pracy :) Dźwięk się niesie po przewodach 👍

Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Maciej__ napisał:

 

Z tym corocznym serwisem klimy to jest jakis fetysz w PL ;]

Dokładnie, Cromę 2005 kupiłem w 2014, poprzedni właściciel zrobił serwis w 2011, a ja w 2020. Odgrzybiania do tego nie wliczam, to jak kąpiel a nie remont łazienki :oki:

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, volf6 napisał:

Piszczeć to chyba moze zawór/dysza rozprężny a nie sam parownik czy nawiew:hmm:

 

Nawiew może, w Fiacie piszczał na II biegu, pamiętam jakie wkurzające to było i TTTM. A, klimy tam nie było ;]

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
3 godziny temu, Maciej__ napisał:

 

Z tym corocznym serwisem klimy to jest jakis fetysz w PL ;]

W Oplu nie dotykalem prze 4 lata, nadal dziala jak z fabryki.  W Mazdzie idzie 5 rok i tez nic nie bylo robione, nie smierdzi, nie syczy, itp.

Wystarczy jej uzywac jak najczesciej i po klopocie :ok:

 

Ale nie da się używać w zimę ;) Chyba że jak najczęściej = nie rzadziej niż co pół roku. Uzupełnianie się zgodzę. Jak działa to nie ruszać. Ale czyszczenie? Jakieś czyszczenie wypadałoby zrobić. Ja robię jak zaczyna "waniać" ;) Rozmawiałem kiedyś z serwisantami od klimy domowej i mówili że syf się zbiera na parowniku i trzeba go czyścić. 

Edited by lucash
Link to post
Share on other sites
1 minute ago, lucash said:

Ale nie da się używać w zimę ;) 

 

A ile masz dni w roku, ze jest caly czas ponizej 4st? Nawet zima bedzie pewnie chodzic co kilka dni jak jest na auto.

U mnie i tak sie odpala codziennie rano w garazu, bo tam zawsze na plusie :ok:

 

 

 

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
19 minut temu, Maciej__ napisał:

 

A ile masz dni w roku, ze jest caly czas ponizej 4st? Nawet zima bedzie pewnie chodzic co kilka dni jak jest na auto.

U mnie i tak sie odpala codziennie rano w garazu, bo tam zawsze na plusie :ok:

Ja odpalam tylko jak mam za ciepło w aucie. W sumie to jak odpalasz ją zawsze to pewnie wtedy nie ma problemu z zapachem. A paliwa Ci nie szkoda? :) Niemodne tak dokładać się do Obajtka :P

Link to post
Share on other sites
3 minutes ago, lucash said:

Ja odpalam tylko jak mam za ciepło w aucie. W sumie to jak odpalasz ją zawsze to pewnie wtedy nie ma problemu z zapachem. A paliwa Ci nie szkoda? :) Niemodne tak dokładać się do Obajtka :P

 

Nie widze roznicy w spalaniu z wlaczona klima lub bez...

Obecnie kompresory zuzywaja chyba duzo mniej energii niz kiedys, bo nawet w Citroenie 1,2 nie czuc zbytnio a tezklima chodzi w trybie auto non stop.

Link to post
Share on other sites
14 minut temu, lucash napisał:

Ja odpalam tylko jak mam za ciepło w aucie. W sumie to jak odpalasz ją zawsze to pewnie wtedy nie ma problemu z zapachem. A paliwa Ci nie szkoda? :) Niemodne tak dokładać się do Obajtka :P

Teraz chyba w wiekszosci aut  kompresor chodzi bez wzgledu na to czy uzywasz czy nie.Wiec roznica miedzy off a on nie  jest ogromna.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
26 minut temu, Maciej__ napisał:

 

Nie widze roznicy w spalaniu z wlaczona klima lub bez...

Obecnie kompresory zuzywaja chyba duzo mniej energii niz kiedys, bo nawet w Citroenie 1,2 nie czuc zbytnio a tezklima chodzi w trybie auto non stop.

Macie to 1.2 82KM?

Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
18 godzin temu, wladmar napisał:

 

A co z nią nie tak? 

Znaczy oprócz tego, że palna, trująca, droga i ma gorsze parametry fizyczne jako czynnik chłodniczy niż R134a lub izobutan, to w sumie nic. 

Edited by iwik
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, iwik napisał:

Znaczy oprócz tego, że palna, trująca, droga i ma gorsze parametry fizyczne jako czynnik chłodniczy niż R134a lub izobutan, to w sumie nic. 

 

To teoria. W praktyce jak napisałem, te 50 g co uzupełniłem po 3 latach kosztowało mniej niż 100 zł i to w ASO. Paramatry fizyczne to też czysta teoria - w praktyce chodzi i chłodzi, czego więcej wymagać? A że palna i trująca... Zawsze można zmienić po gwarancji na R134a jak ktoś chce. 

IMHO - zważywszy na to, że motoryzacja ogólnie robi się coraz droższa i bardziej skomplikowana, akurat ten nowy czynnik to najmniejszy z problemów. A dokładniej w ogóle żadnym problemem nie jest z punktu widzenia użytkownika. 

Link to post
Share on other sites
13 minut temu, wladmar napisał:

W praktyce jak napisałem, te 50 g co uzupełniłem po 3 latach kosztowało mniej niż 100 zł i to w ASO.

No i spoko, póki to nowe auto i 50g ubytku. Ale jak ktoś ma do napełnienia cały układ w starszym aucie np po większej naprawie w wyniku kolizji to raczej nie pojedzie to ASO radośnie zapłacić 1000 zł za pół litra gazu, tylko kupi puszkę za 150 zł i sobie nabije. I dobrze że ma wybór. 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
16 minut temu, iwik napisał:

tylko kupi puszkę za 150 zł i sobie nabije. I dobrze że ma wybór

Chyba nie tak prosto, ta puszka to zamiennik r134a, w przypadku tego nowego czynnika trzeba by najpierw pewnie przeczyścić czy przepłukać układ, nie wiem co z olejem i uszczelnieniami...

Swoją drogą ten nowy czynnik to jakiś idiotyzm ale jak nie wiadomo o co chodzi to pewnie chodzi o kasę a bajki o ekologii itp są dla frajerów w tym przypadku, bo np. wspomniany Care 30 jest bardziej ekologiczny...

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, Maciej__ napisał:

 

Nie widze roznicy w spalaniu z wlaczona klima lub bez...

Obecnie kompresory zuzywaja chyba duzo mniej energii niz kiedys

W mojej byłej octavii wlączenie klimy było bardzo odczuwalne. Ja używałem tylko w trasie. Spalanie też się odczuwało

Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, Maciej__ napisał:

 

A ile masz dni w roku, ze jest caly czas ponizej 4st? 

 

Tegoroczna zima przecież taka była? Bardzo długo mróz się utrzymywał w ciągu dnia

Link to post
Share on other sites
W mojej byłej octavii wlączenie klimy było bardzo odczuwalne. Ja używałem tylko w trasie. Spalanie też się odczuwało
Przecież pisałem, że w starszych autach było to dużo bardziej odczuwalne niż obecnie...
Teraz najczęściej masz sprężarki o zmiennej wydajności, które i tak są cały czas napędzane przez pasek
  • Like 2
Link to post
Share on other sites
21 godzin temu, wlad napisał:

Teraz chyba w wiekszosci aut  kompresor chodzi bez wzgledu na to czy uzywasz czy nie.Wiec roznica miedzy off a on nie  jest ogromna.

 

Stare typy kompresorów mają sprzęgło i działają na zasadzie on/off, więc "czuć" zarówno załączenie, ubytek mocy (przy słabszych autach) jak i spalanie.

Kompresory "wydajnościowe" chodzą non-stop, a obciążenie a przez to i ubytek mocy oraz spalanie zależą od tego ile ustawisz temp. i ile *C jest na zewnątrz 

 

Ustaw w wydajnościowym LO przy 10*C i to samo przy 30*C - spalanie chwilowe pokaże na ile kompresor wydajnościowym przyczynia się do spalania.

  • Like 3
Link to post
Share on other sites

Na jedno auto to w sumie bez sensu, bo w podobnych pieniądzach się doładuje w serwisie, ale kupić taką puszkę i dobić w 3-4 autach po trochę to już jakiś sens jest, zwłaszcza przy autach na handel, tudzież na krótko - dobić tyle, by działało, a pełny układ być nie musi.

  • dont like 1
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

 Ne ma czegoś takiego jak dobijanie układu klimy. To nie jest zgodne ze sztuką.

Edited by slawek2000
Link to post
Share on other sites
9 minut temu, slawek2000 napisał:

 Ne ma czegoś takiego jak dobijanie układu klimy. To nie jest zgodne ze sztuką.

Pewnie zgodne jest podłączenie automatycznej maszynki na 15 minut, zalanie zgodnie z tabelką i nawet nie spojrzenie na ciśnienia w układzie:phi:

Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Nie, tez niezgodne. Zapomniałeś w swoim sarkaźmie o przytrzymaniu na próżni w celu usunięci wilgoci, a to już z 30-40 minut. Uzywanie maszynek zwalnia z używania mózgu, z wieloma osobami rozmawiałem, które obsługują te  kombajny i część z nich nie ma pojęcia co mówi, czasami słyszę że próznię maszyna robi po to by sprawdzić szczelność..

Ale odpowiadając na Twój zaczepny post: Nie, wystarczy coś do zrobienia próżni(  ja mam zwykłego lodówkowca z wakuometrem), zegary z aliekspress, olej, dozownik, kontrast, wagę. Wszystko wyszło mnie 400-500 zł. Używam tylko i wyłacznie dla swoich celów, a zaopatrzyłem się w to jak ceny R134 w 2018 poszybowały w górę.

Zrozum, nie można dobijac do układu czynnika. Zbyt duża jego ilość spowoduje ryzyko że nie odparuje wszystko w parowniku i frakcja płynna dostanie się na stronę ssawną sprężarki. Cieczy nie sprężysz- chyba dalej nie trzeba tłumaczyć. 

Co do mieszaniny- zamiennika przytoczonego w poście- z pewnością jest to mieszanka propan+ izobutan czyli r290 i r600. Tez działa. Jeździłem na tym tylko osobno kupowałem r600 i r290. jedyny mankament jest taki  że o ile na r134 nie mam ubytkow to r600+r290 co roku uciekał... gdzieś czytałem, że do tej mieszaniny potrzebny jest inny olej, że PAG46 nie łączy się tak dobrze z tą mieszaniną i mogą byc jakieś ubytki czynnika- nawet przez strukturę węża.

PS. używając samego propanu klima działa jeszcze wydajniej, ale trzeba pamiętać że wtedy po stronie tłocznej sprężarki temperatura idzie nam ostro do góry- można wykończyć sprężarkę/zaworki. 

Edited by slawek2000
Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, slawek2000 napisał:

(  ja mam zwykłego lodówkowca z wakuometrem), zegary z aliekspress, olej, dozownik, kontrast, wagę. Wszystko wyszło mnie 400-500 zł. Używam tylko i wyłacznie dla swoich celów, a zaopatrzyłem się w to jak ceny R134 w 2018 poszybowały w górę.

To mi się podoba:ok:

 

 

11 godzin temu, slawek2000 napisał:

Zrozum, nie można dobijac do układu czynnika. Zbyt duża jego ilość spowoduje ryzyko że nie odparuje wszystko w parowniku i frakcja płynna dostanie się na stronę ssawną sprężarki. Cieczy nie sprężysz- chyba dalej nie trzeba tłumaczyć.

Jednak jeśli układ jest już pusty lub prawie pusty to chyba ta metoda wielkim błędem nie będzie?

 

 

 

11 godzin temu, slawek2000 napisał:

Co do mieszaniny- zamiennika przytoczonego w poście- z pewnością jest to mieszanka propan+ izobutan czyli r290 i r600. Tez działa. Jeździłem na tym tylko osobno kupowałem r600 i r290.

To teraz już nie jeździsz?

 

Indywidualny klient moze zakupić R-134a, bo chyba trzeba mieć jakieś szkolenia/uprawnienia?

Widzę po Allego, ze ceny tego gazu sporo spadły a mówiono, że wystrzelą w kosmos, czyżby przez pandemię:hmm:

Link to post
Share on other sites

No ryzyk fizyk- dobijesz i pewnie w większości przypadków bedzie to działać.

powróciłem do r134 z dwóch względów: zawsze miałem ubytki gdy był r600 i r290, a druga sprawa- r134 powrócił z ceną do normlanego poziomu. Sprzęty zostały i tak bawię się sam w swoich autach. Tak , chcąc być w zgodzie z przepisami trzeba mieć certyfikat na F-gazy, oraz prowadzić dokładną ewidencję obrotu tymi substancjami.

Oczywiście trzeba również odzyskiwać stary czynnik itp, bo dziura w ozonie, bo fluorowane gazy cieplarniane itp. ale o tym nie będziemy się rozwodzić tu..

Co do cen r134 to wystrzeliły w góre w 2018 gdy próbowano wprowadzić r1234yf- cholernie drogi, i co zrobić żeby się sprzedawał? podbić ceny obecnego r134. Ale Polak za bardzo nie dał się w konia zrobić, i ceny na szczęście powróciły do normalnego poziomu.

Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, slawek2000 napisał:

Nie, tez niezgodne. Zapomniałeś w swoim sarkaźmie o przytrzymaniu na próżni w celu usunięci wilgoci, a to już z 30-40 minut. Uzywanie maszynek zwalnia z używania mózgu, z wieloma osobami rozmawiałem, które obsługują te  kombajny i część z nich nie ma pojęcia co mówi, czasami słyszę że próznię maszyna robi po to by sprawdzić szczelność..

Ale odpowiadając na Twój zaczepny post: Nie, wystarczy coś do zrobienia próżni(  ja mam zwykłego lodówkowca z wakuometrem), zegary z aliekspress, olej, dozownik, kontrast, wagę. Wszystko wyszło mnie 400-500 zł. Używam tylko i wyłacznie dla swoich celów, a zaopatrzyłem się w to jak ceny R134 w 2018 poszybowały w górę.

Zrozum, nie można dobijac do układu czynnika. Zbyt duża jego ilość spowoduje ryzyko że nie odparuje wszystko w parowniku i frakcja płynna dostanie się na stronę ssawną sprężarki. Cieczy nie sprężysz- chyba dalej nie trzeba tłumaczyć. 

Co do mieszaniny- zamiennika przytoczonego w poście- z pewnością jest to mieszanka propan+ izobutan czyli r290 i r600. Tez działa. Jeździłem na tym tylko osobno kupowałem r600 i r290. jedyny mankament jest taki  że o ile na r134 nie mam ubytkow to r600+r290 co roku uciekał... gdzieś czytałem, że do tej mieszaniny potrzebny jest inny olej, że PAG46 nie łączy się tak dobrze z tą mieszaniną i mogą byc jakieś ubytki czynnika- nawet przez strukturę węża.

PS. używając samego propanu klima działa jeszcze wydajniej, ale trzeba pamiętać że wtedy po stronie tłocznej sprężarki temperatura idzie nam ostro do góry- można wykończyć sprężarkę/zaworki. 

Ja co roku jeżdżę swoim samochodem do osoby, która ma warsztat tego typu i się tym specjalizuje.

 

Całość usługi trwa ok godzinę z ozonowaniem i zwykle wypytuję go o to, „jak to działa”, etc.

 

I rzeczywiście, obsługa systemu „zgodnie ze sztuką” nieco odbiega od wyobrażeń. I fakt, on też nie akceptuje „dobijania” klimy. Widać też, że dobrze się zna na teorii i praktyce tego, co robi.

 

Tematem tegorocznego spotkania był wykład 🤩, „Dlaczego nie wolno nabijać czynnika ponad miarę” (też padł przytoczony przez Ciebie argument) oraz „Funkcjonowanie i funkcje oleju dodawanego do systemu”.

 

 

Link to post
Share on other sites
22 godziny temu, slawek2000 napisał:

Zrozum, nie można dobijac do układu czynnika

 

jeśli w danym samochodzie ma być 600g, a po podłączeniu do maszyny jest 500, to nie można ''dobić'' do tych 600?

jeśli nie, to co się wtedy robi?

Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Generalnie, problem polegać może na tym iż: 

przyjeżdża człowiek co sam sobie napuścił propanu zamiast "czynnika",

facet podłącza maszynę, odsysa, próżnia itd. "wlewa" niby poprawny czynnik (do naszego auta, jako kolejnego) i co mamy mieszaninę propanu i "naszego " czynnika - zastanawiał się ktoś nad takim tematem ?

Edited by Camel
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Właśnie mnie ubiegłeś, bo przed chwilą na innym forum przeczytałem temat, w którym użytkownik napełniał klimę tą puszką.

Ciekaw właśnie jestem tej mieszaniny, bo chętnie bym spróbował u siebie ale czuję pewne opory ;]

 

Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Camel napisał:

facet podłącza maszynę, odsysa, próżnia itd. "wlewa" niby poprawny czynnik (do naszego auta, jako kolejnego) i co mamy mieszaninę propanu i "naszego " czynnika - zastanawiał się ktoś nad takim tematem ?

Przed podłączeniem maszyny wypadałoby sprawdzić co jest w układzie-być może są jakieś testery:hmm:

Po drugie-na mieszaninie też działa:phi:

Link to post
Share on other sites

Tak, są testery, bardzo popularne od 2018 roku kiedy bilismy rekordy w stosowaniu "alternatywnego czynnika" :)

Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
5 godzin temu, blue_ napisał:

 

jeśli w danym samochodzie ma być 600g, a po podłączeniu do maszyny jest 500, to nie można ''dobić'' do tych 600?

jeśli nie, to co się wtedy robi?

No i mamy sławne "podłaczanie do MASZYNY" . Nie zastanawiałeś się skąd maszyna wie że jest 500 gramów?? Ona nie wie! Ona odciąga czynnik i podaje wagę!. Jeszcze nie rozumiesz że się nie doładowuje czynnika? 

MASZYNA podaje gramaturę tego co wyciągnęła, ona nie wie ile jest w układzie po podłaczeniu.

 

Edited by slawek2000
Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, slawek2000 napisał:

Jeszcze nie rozumiesz że się nie doładowuje czynnika? 

 

Jakbym wiedział, to bym nie pytał

Nie znam sie na tym i chciałbym sie dowiedzieć, jak to powinno prawidłowo wyglądać, a Ty się wymądrzasz, zamiast rzeczowo odpowiedzieć

Link to post
Share on other sites

Podsumowując: ja mam teraz dwa prawie nowe auta z czynnikiem r1234yf i zabiorę je na serwis dopiero jak klima przestanie działać.

 

Pytanie czy czynnik wstecz jest zamienny? Czy w razie co mogę go zmienić na r134 ?

  • Like 3
Link to post
Share on other sites
16 minut temu, Camel napisał:

Podsumowując: ja mam teraz dwa prawie nowe auta z czynnikiem r1234yf i zabiorę je na serwis dopiero jak klima przestanie działać.

 

Takie podejście gwarantuje Ci długie i bezawaryjne działanie 👍 Robię dokładnie tak samo😎

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
18 minut temu, Danielpoz. napisał:

Takie podejście gwarantuje Ci długie i bezawaryjne działanie 👍 Robię dokładnie tak samo😎


Z tym działałem to różnie jest: moja szwagierka kupiła nowe Polo w 2017r i od nowości NIGDY nie używała klimatyzacji (twierdzi że po włączeniu będzie chora bo ma zatotki etc) To że chodzi godzinami po galeriach gdzie jest klimatyzacja nie bierze pod uwagę i jakoś nie choruje. Do meritum: W piątek przypadkiem uruchomiła i z okolic silnika/chłodnicy usłyszała jakiś  rzegot który jest cały czas. Dzisiaj ma umówiony serwis.

Edited by pejus1982
Link to post
Share on other sites
Teraz, pejus1982 napisał:


Z tym działałem to różnie jest: moja szwagierka kupiła nowe Polo w 2017r i od nowości NIGDY nie używała klimatyzacji (twierdzi że po włączeniu będzie chora bo ma zatotki etc) W piątek przypadkiem uruchomiła i z okolic silnika/chłodnicy usłyszała jakiś  rzegot który jest cały czas. Dzisiaj ma umówiony serwis.

Klimę trzeba raz na jakiś czas włączyć, by czynnik z olejem przepompować, by było zapewnione smarowanie.

Link to post
Share on other sites
1 minute ago, pejus1982 said:


Z tym działałem to różnie jest: moja szwagierka kupiła nowe Polo w 2017r i od nowości NIGDY nie używała klimatyzacji (twierdzi że po włączeniu będzie chora bo ma zatotki etc) W piątek przypadkiem uruchomiła i z okolic silnika/chłodnicy usłyszała jakiś  rzegot który jest cały czas. Dzisiaj ma umówiony serwis.

 

Ale to jest wlasnie potwierdzenie tego, ze klimatyzacji trzeba uzywac jak najczesciej i wtedy nic sie nie dzieje :ok:

 

  • Like 3
Link to post
Share on other sites
29 minut temu, Maciej__ napisał:

 

Ale to jest wlasnie potwierdzenie tego, ze klimatyzacji trzeba uzywac jak najczesciej i wtedy nic sie nie dzieje :ok:

 

 

Ja to wiem, Ty to wiesz i 99% użytkowników pewnie też. Napisałem to tylko w formie ciekawostki. Ciekawy jestem bardzo jaki będzie werdykt.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.