Jump to content

Sposób na kuny- odstraszanie


PawelR
 Share

Recommended Posts

Kuna przegryzła mi 2 rury gumowe od płynu chłodnicy i 2 od nagrzewnicy, nie wiadomo co jeszcze wyjdzie.

Na razie zamówiłem u znajomych kudły z psa. Macie inne sprawdzone metody, jakiś spray, szmata pod maską czymś nasączona ?

_20210607_072825.jpg

Link to comment
Share on other sites

U mnie wiszą 2worki kudłów psa+ spryskana komora silnika preparatem K2 dedykowanym na takich gości.

Jedyny minus to lepka tą substancja ale francy już więcej nie było....

Link to comment
Share on other sites

Kunagone ma niby dobre opinie, ale nie próbowałem. Raz mi piłkę gumową (zabawka psa) całą pogryzioną zostawiła przy rozrządzie a teściowi przegryzła wiązkę silnika.

Od roku spokój bo albo mój pies skutecznie wieczorem odstrasza na spacerze (często mam problem z utrzymaniem na smyczy jak wpada w zarośla) albo odstrasza ją dźwięk odstraszacza na kreta 🤣 

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, robciolas napisał:

WC Kostka z kibla

Kostka na ścianę typu naftalina, czy taka do wieszania w muszli ?

Link to comment
Share on other sites

Sasiadowi pogryzly wiazke kabli. Powiesił kulke z siersi psa (chyba kunagone- w kazdym razie czerwonwy worek) i ma od tego czasu spokoj. 

Link to comment
Share on other sites

Ja powiesilem WC u żony na parkingu w pracy inne auta pogryzły u mnie spokój. 
Dodam że najlepiej mix żółtej i niebieskiej. Po wymianie 3 wiązek kabli wn w Focusie a nim i każdym kolejnym aucie spokój.

Wysłane z mojego Redmi Note 8T przy użyciu Tapatalka

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

5 godzin temu, deszczowyRoman napisał:

3 kostki wc, siersc psa i dalej przychodzi, srodek odstraszajacy tez. Nie dziala.

przez kilka ładnych lat miałem założoną jedną i tą sama kostkę domestosa przy silniku V6, śmierdziało nią zaraz po wyjściu z auta, raz czy dwa przez te parę lat ją tylko zamoczyłem w kałuży, pod maską przy silniku V6 było mało miejsca i koszyczek z kostka prawie dotykał silnika+temperatura z silnika, w obecnym aucie też mam zaczepiony koszyczek z kostką domestosa ale już nie tak bezpośrednio przy silniku bo jest dużo miejsca pod maską i już owa kostka nie wydaje takiego intensywnego zapachu a wręcz wcale go nie czuję

 

Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, Rado_ napisał:
W dniu 7.06.2021 o 21:46, steyr napisał:
Antykuna.pl

Moje kuny nic sobie z tego nie robią.

 

Pod maską mam spokój, natomiast nieraz mam auto schodzone i przeważnie zostawi niespodziankę przy antenie. Auto stoi na zewnątrz. Nęciłem na żywołapkę, to się jeż złapal;]

Link to comment
Share on other sites

W dniu 7.06.2021 o 19:19, PawelR napisał:

Kuna przegryzła mi 2 rury gumowe od płynu chłodnicy i 2 od nagrzewnicy, nie wiadomo co jeszcze wyjdzie.

Na razie zamówiłem u znajomych kudły z psa. Macie inne sprawdzone metody, jakiś spray, szmata pod maską czymś nasączona ?

_20210607_072825.jpg

 

Mam sierść z psa, kostkę WC, a i tak ostatnio miałem wężyk od spryskiwacza przegryziony.

Link to comment
Share on other sites

Moje zabezpieczenia po wizycie kuny: odstraszacz ultradźwiękowy Kemo, dwie kostki WC Domestos cytrynowe (wymieniane co 3-4 tygodnie), Boll w spray'u i dezodorant Fa niebieski z nutą cytrusową😁. Tymi dwoma ostatnimi nasączam co 2-3 tygodnie wszystkie wygłuszenia i spryskuję wiązki, rury wodne, osłony i potencjalne miejsca wędrówki kuny pod maską. Jak na razie działa👍

 

 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.