Jump to content

Jak się teraz sprzedaje auto...


FrugOs
 Share

Recommended Posts

17 godzin temu, ZUBERTO napisał:

Jest jeszcze sorbnet, co prawda na www mBanku podają, że w 1h nie 15min, ale tyle idzie wytrzymać.

Płaciłem w 2017 dużą kwotę i był w 10 minut, opłata 40zł.

 

Sorbnet dziala w dni robocze i to tez w okreslonych godzinach

 

edit. Przypomnial mi sie jeden projekt dla sektora bankowego i uporczywe zmienianie przez worda Sorbnet na sorbent ;) 

Edited by Filipfm
Link to comment
Share on other sites

Przy takich kwotach rzędu 50-100kpln to bym wolał gotówkę i dla kupującego nie powinno to stanowić problemu, jeśli będzie zdecydowany. Daje 1000-3000 zaliczki i na drugi dzień zjawia się z gotówką. Teraz w bankach to trzeba zamawiać gotówkę, bo mi jednorazowo nie chcieli dać więcej niż 30kpln, tak powiedział doradca-kasjer w oddziale banku PKO BP w tamtym roku i resztę musiałem cykać z bankomatu. Spory oddział PKO BP w centrum Warszawy, może jakbym podjechał do głównego to by dali całość, albo jakbym miał złote konto.

 

Zresztą przelewałem kilkukrotnie kwoty rzędu 50kpln to mi te kwoty blokowali i za parę minut musiałem telefonicznie autoryzować, bo dzwonili z banku. Tak miałem ponad 10 lat temu, więc może od tego czasu się zmieniło.

Link to comment
Share on other sites

5 godzin temu, marcindzieg napisał:

Nie. Napisałem wyżej.

 

może. Temat mało motoryzacyjny, ale jak już jestesmy to pamiętam, że w Euronetach kiedyś była opcja "50zł bez wydruku" a teraz jest "20zł bez wydruku". ;]. Jak mam iść do euronetu czy innego SkyCasha to mnie trzęsie na myśl o czekaniu kilku minut i oglądaniu reklam. Dużo lepiej działają bankomaty PKO BP, gdzie nie ma reklam i wszystko przetwarza szybciej, ale też mają ograniczenia na 1 tys zł. Ten jedyny bankomat który znam, że jeszcze nie ma takich ograniczeń jest jakiegoś "Krakowskiego Banku Spółdzielczego" o którym nigdy nie słyszałem. W tym samym miejscu od dawna, 8 lat temu budowę domu też nim "obsłużyłem" ;]

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

35 minut temu, maro_t napisał:

Ten jedyny bankomat który znam, że jeszcze nie ma takich ograniczeń jest jakiegoś "Krakowskiego Banku Spółdzielczego" o którym nigdy nie słyszałem.

W ING wypłacałem. I w PKO SA wypłacałem. Reszty nie testowałem.

Link to comment
Share on other sites

9 godzin temu, blue_ napisał:

 

Może warto zmienić bank, na jakiś "normalny"?

Inteligo (PKO BP) niby jest normalne, i gdyby po zleceniu przelewu była klarowna informacja o sposobie potwierdzenia, to byśmy spokojnie wypili kawę zamiast jeździć do ściany płaczu. Następnym razem założę te dwie godzinki :oki: niezależnie od banku w jakim będę miał konto.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

6 godzin temu, analyzer64 napisał:

Przy takich kwotach rzędu 50-100kpln to bym wolał gotówkę i dla kupującego nie powinno to stanowić problemu, jeśli będzie zdecydowany. Daje 1000-3000 zaliczki i na drugi dzień zjawia się z gotówką.

 

Tu byś się zdziwił. Brat ostatnio kupował auto za troche poniżej 40tys i gość nie chciał gotówki, bo mogą być fałszywki, czy coś.... ale brat mu pokazał wydruk z banku z tego samego dnia i mówimy mu, że teraz kase to sie zamawia, bo nie ma takiej kwoty od ręki, na dodatek za wypłatę takiej kwoty jest opłata, no więc wtedy sie troche uspokoił i przyjął.

Natomiast handlarze tylko gotówka, bo oni nie chcą mieć śladu na kontach, żeby oszukiwać na podatku

Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, Filipfm napisał:

Sorbnet dziala w dni robocze i to tez w okreslonych godzinach

 

:ok:

 

8 godzin temu, Filipfm napisał:

edit. Przypomnial mi sie jeden projekt dla sektora bankowego i uporczywe zmienianie przez worda Sorbnet na sorbent ;) 

 

Eeee tam, czołowa uczelnia techniczna w PL przekręciła moje nazwisko dość skutecznie (sprawdzałem w Word - ewidentnie przez to przeszło) i długie lata było to prostowane ;l

Link to comment
Share on other sites

11 minut temu, blue_ napisał:

 

Tu byś się zdziwił. Brat ostatnio kupował auto za troche poniżej 40tys i gość nie chciał gotówki, bo mogą być fałszywki, czy coś.... ale brat mu pokazał wydruk z banku z tego samego dnia i mówimy mu, że teraz kase to sie zamawia, bo nie ma takiej kwoty od ręki, na dodatek za wypłatę takiej kwoty jest opłata, no więc wtedy sie troche uspokoił i przyjął.

Natomiast handlarze tylko gotówka, bo oni nie chcą mieć śladu na kontach, żeby oszukiwać na podatku

 

O tym pisałem, że kasę trzeba zamawiać, ja nie zamawialem, bo 1-nawet nie wiedziałem, że trzeba, 2-wystarczyło mi 30kpln wypłaty z banku, a resztę ogarnąłem przy bankomacie, zresztą moja :piekna: wypłacała równolegle z innego bankomatu, żeby było szybciej. :piekna: oczywiście jak zwykle na przypale, musiała skorzystać z bankomatu na dworcu centralnym ;]

 

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

W dniu 14.06.2021 o 14:19, FrugOs napisał:

... za cenę większą niż przysłowiowe 10k?

Konkretnie chodzi mi o sprawę uiszczenia należności. 

Jeśli chce sprzedać auto za powiedzmy 90k to kupujący wręcza mi małą reklamówkę banknotów? I dymam z tym do wpłatomatu? 

Czy przelew? A wydanie pojazdu po zaksięgowaniu? 

Jakie są aktualnie dobre praktyki? 😎

Co sprzedajesz jeśli nie tajemnica ? 

Link to comment
Share on other sites

Zależy co wykupię z firmy. 

Może pasek, może octavia 😉

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

On 6/14/2021 at 2:45 PM, kravitz said:

Jako ciekawostka dodam, że bankomaty teraz mają zwyczaj wypłacac jednorazowo po 1000PLN

warto wiedziec ze ten limit mozesz zmienic, wystarczy sie do oddzialu banku przejść zawczasu   :ok: 

 

@Maciej__ to nie jest zależne od maszyny  ;] 

Link to comment
Share on other sites

W dniu 14.06.2021 o 17:00, wujek napisał:

Jak ostatnie auto sprzedawalem to dalem chlopu DR on mi 1k i za dwa dni jak przelew doszedl spotkalismy sie, podpisalismy umowe i po klopocie. Chyba ludzie juz sa madrzejsi i nie jezdza po auto na drugi koniec Polski.

 

 

Mam jedną zasadę podczas kupna auta. Kupuję albo od razu, albo wcale.

U mnie drobiazgowe oględziny trwają około 1h. 

Nie wyobrażam sobie, by obejrzeć auto, zdecydować się po czym odebrać za no. 2 dni i to od osoby prywatnej.

W tym czasie z autem może stać się wiele rzeczy, od nowych rys, po wpadnięcie w dziurę i uszkodzenie zawieszenia.

Chyba,że umawiamy się,że sprzedawca daje mi oba kluczyki i zamyka auto w swoim garażu, a ja daję dużą zaliczkę i spisujemy umowę przedswstępną.

 

Tylko,że na to nikt nie pójdzie, a wzięcie w zastaw DR to banał bo bez dowodu można od kilku lat legalnie jeździć.

Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, Mihail napisał:

Nie wyobrażam sobie, by obejrzeć auto, zdecydować się po czym odebrać za no. 2 dni i to od osoby prywatnej.

W tym czasie z autem może stać się wiele rzeczy, od nowych rys, po wpadnięcie w dziurę i uszkodzenie zawieszenia.

Chyba,że umawiamy się,że sprzedawca daje mi oba kluczyki i zamyka auto w swoim garażu, a ja daję dużą zaliczkę i spisujemy umowę przedswstępną.

dajesz zaliczkę, z opisem stanu zewnętrznego i ilością km na liczniku, jak wracasz po odbiór to powinny się te dwie rzeczy zgadzać

znałem właśnie jednego typa co klienci powiedzieli że jutro przyjadą po auto bo im się spodobało to wieczorem potem po wiosce je jeszcze upalał na maksa... 😕 

Link to comment
Share on other sites

Teraz, bielaPL napisał:

dajesz zaliczkę, z opisem stanu zewnętrznego i ilością km na liczniku, jak wracasz po odbiór to powinny się te dwie rzeczy zgadzać

znałem właśnie jednego typa co klienci powiedzieli że jutro przyjadą po auto bo im się spodobało to wieczorem potem po wiosce je jeszcze upalał na maksa... 😕 

 

Samochód jest złożonym mechanizmem i nie wpadnę nawet na to co można w nim spieprzyć celowo, tyle tego jest.

Jeśli zatem drobiazgowo dokonałem oględzin to zabieram od razu, a nie czekam do następnego dnia.

Jak by padło na mnie to na drugi dzień oględziny od nowa, niestety. 

Cofnięcie licznika interfejsem to 10min pracy, nie znasz przeważnie sprzedającego i nie wiesz czy nie jest fachowcem, który to robi zawodowo. A on właśnie sobie chciał wieczorem jeszcze poupalać, już na twoje konto.

 

Z doświadczenia wiem,że os. prywatne przy sorzedaży zawsze udają idiotów i maksymalnych neptyków motoryzacyjnych, a nie jednego już przyłapałem na uzywaniu pojęć, których amator nawet nie zna.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

 
 
Mam jedną zasadę podczas kupna auta. Kupuję albo od razu, albo wcale.
U mnie drobiazgowe oględziny trwają około 1h. 
Nie wyobrażam sobie, by obejrzeć auto, zdecydować się po czym odebrać za no. 2 dni i to od osoby prywatnej.
W tym czasie z autem może stać się wiele rzeczy, od nowych rys, po wpadnięcie w dziurę i uszkodzenie zawieszenia.
Chyba,że umawiamy się,że sprzedawca daje mi oba kluczyki i zamyka auto w swoim garażu, a ja daję dużą zaliczkę i spisujemy umowę przedswstępną.
 
Tylko,że na to nikt nie pójdzie, a wzięcie w zastaw DR to banał bo bez dowodu można od kilku lat legalnie jeździć.
Jak sobie wyobrażasz zamknięcie auta w garażu a kluczyki gdzieś u kogoś w kieszeni? To podstawa bhp domowego, auto w garażu na luzie a kluczyki wiszą w tym samym garażu. Nawet jak czasem przechowuje jakieś auto znajomych czy rodziny na podwórku to kluczyki muszą zostawić u mnie w domu.
A swoją drogą też tak mam że kupuję na ogół od razu albo wcale. Ja zwykle już po 15 minutach wiem czy coś z tego będzie czy nie, dalej to tylko jazda próbna i potwierdzenie pierwszego wrażenia. Nie czepiam się każdej rysy czy odprysku, owszem zwracam uwagę i pokazuje sprzedajacemu ale to raczej taktyka negocjacyjna niż dyskwalifikacja auta.

Wysłane z mojego Redmi Note 8T przy użyciu Tapatalka

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Mihail napisał:

 

 

Mam jedną zasadę podczas kupna auta. Kupuję albo od razu, albo wcale.

U mnie drobiazgowe oględziny trwają około 1h. 

Nie wyobrażam sobie, by obejrzeć auto, zdecydować się po czym odebrać za no. 2 dni i to od osoby prywatnej.

W tym czasie z autem może stać się wiele rzeczy, od nowych rys, po wpadnięcie w dziurę i uszkodzenie zawieszenia.

Chyba,że umawiamy się,że sprzedawca daje mi oba kluczyki i zamyka auto w swoim garażu, a ja daję dużą zaliczkę i spisujemy umowę przedswstępną.

 

Tylko,że na to nikt nie pójdzie, a wzięcie w zastaw DR to banał bo bez dowodu można od kilku lat legalnie jeździć.

Jakbys mi godzine auto ogladal to bym wjechal z powrotem do garazu po 15 minutach. :hehe: Dobrze, ze trafialem na normalnych kupujacych. 

 

Co innego jechac do warsztatu a co innego ogladac kazda ryse przez godzine. Jeszcze pewnie sie dopytujesz a to co a tam co :hehe:

 

Ja moje dwa ostatnie samochody kupilem na podstawie zdjec i zdalnie zalatwilem wszystkie formalnosci. 

Link to comment
Share on other sites

31 minut temu, BOGUS napisał:

Jak sobie wyobrażasz zamknięcie auta w garażu a kluczyki gdzieś u kogoś w kieszeni? To podstawa bhp domowego, auto w garażu na luzie a kluczyki wiszą w tym samym garażu. Nawet jak czasem przechowuje jakieś auto znajomych czy rodziny na podwórku to kluczyki muszą zostawić u mnie w domu.
A swoją drogą też tak mam że kupuję na ogół od razu albo wcale. Ja zwykle już po 15 minutach wiem czy coś z tego będzie czy nie, dalej to tylko jazda próbna i potwierdzenie pierwszego wrażenia. Nie czepiam się każdej rysy czy odprysku, owszem zwracam uwagę i pokazuje sprzedajacemu ale to raczej taktyka negocjacyjna niż dyskwalifikacja auta.

Wysłane z mojego Redmi Note 8T przy użyciu Tapatalka
 

Co normalny czlowiek moze przez dwa dni zrobic z autem? Sprzedales to po specjalnie bedziesz rysowal czy w dziury wjezdzal? Komedia.

  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

32 minutes ago, BOGUS said:

Jak sobie wyobrażasz zamknięcie auta w garażu a kluczyki gdzieś u kogoś w kieszeni? To podstawa bhp domowego, auto w garażu na luzie a kluczyki wiszą w tym samym garażu. 

 

Jak Ci wyprowadza auto z garazu, to moze byc problem z odszkodowaniem w takiej sytuacji...

Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, wujek napisał:

Jakbys mi godzine auto ogladal to bym wjechal z powrotem do garazu po 15 minutach. :hehe: Dobrze, ze trafialem na normalnych kupujacych. 

 

Co innego jechac do warsztatu a co innego ogladac kazda ryse przez godzine. Jeszcze pewnie sie dopytujesz a to co a tam co :hehe:

 

Ja moje dwa ostatnie samochody kupilem na podstawie zdjec i zdalnie zalatwilem wszystkie formalnosci. 

 

Już nie przesadzaj, godzinę na oględziny zakładając, że kupujący jest zainteresowany to nic takiego. Pooglądać, przejechać się, znowu zerkną i godzina zleci. Oczywiście mówię o konkretnym kupującym a nie oglądaczu. Ale jak ostatni kupujący jechał po moją Astrę prawie 100 km to zakładam, że chce kupić a nie oglądać. Chcąc nie chcąc godzina jak nie więcej zleciała na zakup a szło na prawdę sprawnie. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, mokrii napisał:

warto wiedziec ze ten limit mozesz zmienic, wystarczy sie do oddzialu banku przejść zawczasu   :ok: 

 

@Maciej__ to nie jest zależne od maszyny  ;] 

 

Podaję hasło: Euronet ;]

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

6 minut temu, spad napisał:

 

Już nie przesadzaj, godzinę na oględziny zakładając, że kupujący jest zainteresowany to nic takiego. Pooglądać, przejechać się, znowu zerkną i godzina zleci. Oczywiście mówię o konkretnym kupującym a nie oglądaczu. Ale jak ostatni kupujący jechał po moją Astrę prawie 100 km to zakładam, że chce kupić a nie oglądać. Chcąc nie chcąc godzina jak nie więcej zleciała na zakup a szło na prawdę sprawnie. 

Godzina na caly zakup lacznie z jazda probna przelewami etc to pewnie wyjdzie. Ale przez godzine tylko ogladac auto? W jakim celu? 

Link to comment
Share on other sites

8 minut temu, wujek napisał:

Jakbys mi godzine auto ogladal to bym wjechal z powrotem do garazu po 15 minutach. :hehe: Dobrze, ze trafialem na normalnych kupujacych. 

 

Co innego jechac do warsztatu a co innego ogladac kazda ryse przez godzine. Jeszcze pewnie sie dopytujesz a to co a tam co :hehe:

 

Ja moje dwa ostatnie samochody kupilem na podstawie zdjec i zdalnie zalatwilem wszystkie formalnosci. 

 

 

Rysy oglądam i znajduję max w 5min, bo tyle to zajmie czlowiekowi ze sprawnym wzrokiem.

 

Reszta to miernik lakieru, działanie mechanizmów, wycieki, dokumentacja.

 

W 15 min to mozesz sprzedac auto za 10k ale takie za 40k+ nikt od Ciebie nie kupi wylącznie po męskiej rozmowie i rzucie okiem.

 

Ja nie jezdzę do ASO bo sam mam wiedzę, sprzęt i umiejetności ale są klienci, dla ktorych wizyta w ASO to podstawa i wtedy czas operacyjne urasta do 3h.

  • Like 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

16 minut temu, wujek napisał:

Jakbys mi godzine auto ogladal to bym wjechal z powrotem do garazu po 15 minutach. :hehe: Dobrze, ze trafialem na normalnych kupujacych. 

 

Co innego jechac do warsztatu a co innego ogladac kazda ryse przez godzine. Jeszcze pewnie sie dopytujesz a to co a tam co :hehe:

 

Ja moje dwa ostatnie samochody kupilem na podstawie zdjec i zdalnie zalatwilem wszystkie formalnosci. 

Kiedyś miałem takich cymbałów-ekspertów 1.5h oglądali i mierzyli samochód. Po tym czasie stwierdzili, że jest malowany tylko nie wiedzą gdzie ;] Na koniec stwierdzili, że cały jest pomalowany klarem :hehe: a samochód cały bezwypadkowy. No i nie kupili ;]

  • Like 1
  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

21 minut temu, Mihail napisał:

 

 

Rysy oglądam i znajduję max w 5min, bo tyle to zajmie czlowiekowi ze sprawnym wzrokiem.

 

Reszta to miernik lakieru, działanie mechanizmów, wycieki, dokumentacja.

 

W 15 min to mozesz sprzedac auto za 10k ale takie za 40k+ nikt od Ciebie nie kupi wylącznie po męskiej rozmowie i rzucie okiem.

 

Ja nie jezdzę do ASO bo sam mam wiedzę, sprzęt i umiejetności ale są klienci, dla ktorych wizyta w ASO to podstawa i wtedy czas operacyjne urasta do 3h.

 

Chyba z każdym używanym autem, które kupowałem jechałem do serwisu na przegląd przed zakupem. Ale to już jest w sytuacji kiedy jestem po wzrokowych oględzinach, jeździe próbnej i w zasadzie wiem, że kupię jak mechanik potwierdzi jego stan techniczny pod maską i od podwozia. Tutaj zawsze sprzedający był informowany, że kupię jak diagnosta nic nie wyłapie. Bo jechać by jechać do mechanika to nie ma sensu, tylko jak jest konkret. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

 
Jak Ci wyprowadza auto z garazu, to moze byc problem z odszkodowaniem w takiej sytuacji...
Nie bo to będzie w wyniku włamania

Wysłane z mojego Redmi Note 8T przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

 
 
Rysy oglądam i znajduję max w 5min, bo tyle to zajmie czlowiekowi ze sprawnym wzrokiem.
 
Reszta to miernik lakieru, działanie mechanizmów, wycieki, dokumentacja.
 
W 15 min to mozesz sprzedac auto za 10k ale takie za 40k+ nikt od Ciebie nie kupi wylącznie po męskiej rozmowie i rzucie okiem.
 
Ja nie jezdzę do ASO bo sam mam wiedzę, sprzęt i umiejetności ale są klienci, dla ktorych wizyta w ASO to podstawa i wtedy czas operacyjne urasta do 3h.
Ja mam zasadę że kupujacemu pozwalam oglądać, jazda probna oczywiście ale nie pozwalam na podłączenie się do gniazda diagnostycznego z żadnym komputerem to tylko warsztat, możemy podjechać nie ma sprawy ale w warsztacie.

Wysłane z mojego Redmi Note 8T przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

W dniu 14.06.2021 o 17:00, wujek napisał:

 Chyba ludzie juz sa madrzejsi i nie jezdza po auto na drugi koniec Polski.

 

To zależy jakie auto i za ile,  bo jak akurat w pobliżu nie ma, to sie jedzie daleko

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, mokrii napisał:

warto wiedziec ze ten limit mozesz zmienic, wystarczy sie do oddzialu banku przejść zawczasu  

 

Ja zmieniam w aplikacji

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, blue_ napisał:

 

To zależy jakie auto i za ile,  bo jak akurat w pobliżu nie ma, to sie jedzie daleko

Ostatnie 3 samochody sprzedałem nie dalej niż 20km od domu.

Link to comment
Share on other sites

17 godzin temu, MarcG napisał:

Ostatnie 3 samochody sprzedałem nie dalej niż 20km od domu.

Ja też, ale kupiłem 300km od siebie, bo bliżej akurat nie było

Link to comment
Share on other sites

... za cenę większą niż przysłowiowe 10k?
Konkretnie chodzi mi o sprawę uiszczenia należności. 
Jeśli chce sprzedać auto za powiedzmy 90k to kupujący wręcza mi małą reklamówkę banknotów? I dymam z tym do wpłatomatu? 
Czy przelew? A wydanie pojazdu po zaksięgowaniu? 
Jakie są aktualnie dobre praktyki?
Jak kupowałem Skodę to nie żydowalem tylko puściłem sorbentem. Bo EE nie obsługuje tak dużej kwoty

Wysłane z mojego M2003J15SC przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

W dniu 15.06.2021 o 09:42, kravitz napisał:

 

Tylko że Euronety dbają o to, żeby te bankomaty działały ;]

A spółdzielcze banki zatrudniają chyba jakis amatorów ;)

U mnie na wsi taki bankomat jest notorycznie nieczynny.

Ostatnio próbowałem pobrać z bankomatu banki spółdzielczego. Stoję przed nim i czytam, użyj biometrii. No nic, nowoczesny. Zatem przystępuję do szukania Blika. Szukam, szukam... nie na 😕 :hehe:

 

Link to comment
Share on other sites

W dniu 15.06.2021 o 10:38, Filipfm napisał:

 

Sorbnet dziala w dni robocze i to tez w okreslonych godzinach

 

edit. Przypomnial mi sie jeden projekt dla sektora bankowego i uporczywe zmienianie przez worda Sorbnet na sorbent ;) 

Jest taki system front office, nazywa się Kondor+. Zatem wszyscy używają, przymiotnika kondorowego. Koleżance kiedyś, w dokumencie, Word pozamieniał na kondomowego. Były np. domki kondomowe :hehe: Nie zauważyła :palacz::hehe:

 

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

W dniu 15.06.2021 o 15:45, maro_t napisał:

 

może. Temat mało motoryzacyjny, ale jak już jestesmy to pamiętam, że w Euronetach kiedyś była opcja "50zł bez wydruku" a teraz jest "20zł bez wydruku". ;]. Jak mam iść do euronetu czy innego SkyCasha to mnie trzęsie na myśl o czekaniu kilku minut i oglądaniu reklam. Dużo lepiej działają bankomaty PKO BP, gdzie nie ma reklam i wszystko przetwarza szybciej, ale też mają ograniczenia na 1 tys zł. Ten jedyny bankomat który znam, że jeszcze nie ma takich ograniczeń jest jakiegoś "Krakowskiego Banku Spółdzielczego" o którym nigdy nie słyszałem. W tym samym miejscu od dawna, 8 lat temu budowę domu też nim "obsłużyłem" ;]

Ja nie lubię bankomatów Diebold. Szansa fuckupów z nimi jest jakaś zdecydowanie większa ;]

Link to comment
Share on other sites

Ostatnio próbowałem pobrać z bankomatu banki spółdzielczego. Stoję przed nim i czytam, użyj biometrii. No nic, nowoczesny. Zatem przystępuję do szukania Blika. Szukam, szukam... nie na default_hehe.gif
 
No popatrz, a ja żeby pobrać ze swojego bankomatu (spółdzielczy) nie potrzebuje ani karty ani blika ani biometrii ani nawet dotykać bankomatu nie muszę...

Wysłane z mojego M2003J15SC przy użyciu Tapatalka


Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, DZIDA napisał:

No popatrz, a ja żeby pobrać ze swojego bankomatu (spółdzielczy) nie potrzebuje ani karty ani blika ani biometrii ani nawet dotykać bankomatu nie muszę...

Ja ze swojego banku też nie, bankowozami mi przywożą. :phi:

Edited by ZUBERTO
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

bez przesady, 100 koła to znowu nie taka wielka reklamówka

ten kto budował dom ten wie 😃

ostatnio kupowałem auto za ~100k i miałem brać gotówkę, ale był weekend a to była szybka akcja i po prostu ze sprzedającym usiedliśmy przy kompie i widział jak robię przelew. Dodam, że kupowałem już tak drugi raz i nie było problemu, chociaż sprzedający pewnie miał ciężką noc w oczekiwaniu na przelew. 

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, DZIDA napisał:

No popatrz, a ja żeby pobrać ze swojego bankomatu (spółdzielczy) nie potrzebuje ani karty ani blika ani biometrii ani nawet dotykać bankomatu nie muszę...

Wysłane z mojego M2003J15SC przy użyciu Tapatalka

 

Popatrzyłem, gratuluję ;]

Link to comment
Share on other sites

52 minuty temu, zet napisał:

bez przesady, 100 koła to znowu nie taka wielka reklamówka

ten kto budował dom ten wie 😃

ostatnio kupowałem auto za ~100k i miałem brać gotówkę, ale był weekend a to była szybka akcja i po prostu ze sprzedającym usiedliśmy przy kompie i widział jak robię przelew. Dodam, że kupowałem już tak drugi raz i nie było problemu, chociaż sprzedający pewnie miał ciężką noc w oczekiwaniu na przelew. 

100 kpln to raptem 2 paczki pięćsetek.... 5 paczek dwusetek... żadne ajwaj

 

niezapomnę widoku, jak koleś przyszedł kiedyś z żoną po 350 kpln w gotówce. bez torby, reklamówki itp....

jak spakował ?

to była zima: żona w puchowej kurtce. on jej mocno u dołu związał ściągacz w kurtce, rozpiął od góry zamek w jej kurtce i po prostu wrzucał pełne paczki pod kurtkę....

ostatnie 2 paczki wsadził do siebie w kieszenie i poszli :] 

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

W dniu 14.06.2021 o 16:51, Tilok napisał:

 

Tydzień temu pogoniłem auto za 80 kzł. Klient przyjechał z gotówką. Faktura, później jazda z kupującym do wpłatomatu bo nie chciało mi się liczyć. Na dwa wplatomaty ogarnęliśmy temat w 20 minut ;].

 

Dałeś mu swoją kartę? ;] 

Link to comment
Share on other sites

4 minuty temu, twinsen napisał:

 

Dałeś mu swoją kartę? ;] 

 

W ING jest tak (pewnie w innych wpłatomatach też ;]), że jak się wpłaci gotówkę i wypluje kartę to jeszcze kilkadziesiąt sekund nie można włożyć ponownie karty. Dlatego po oddaniu karty przez jeden wpłatomat, przekładałem kartę do drugiego ;]

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

12 godzin temu, zet napisał:

Dodam, że kupowałem już tak drugi raz i nie było problemu, chociaż sprzedający pewnie miał ciężką noc w oczekiwaniu na przelew. 

 

Przypomnialo mi się własnie jak kupowałem lancera w 2012.

Tez usiedliśmy razem ze sprzedającym i widział jak robie przelew.

Zauwał mi, chociaz ja bym na pewno nie zaufał nikomu tak.

 

Mam konto w mBank i taki przelew mogę sobie łatwo cofnać to momentu kiedy jeszcze nie było sesji elixir.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Czytam to wszystko tu i wydaje mi się że wszędzie może cię ktoś wyruchać ;(

 

Ja chyba jakiś dziwny jestem bo ostatnio klient zabrał auto i fv za nie na drugi dzień przelał należność zgodnie z fakturą.

Drugi przyjechał już z potwierdzeniem zapłaty w łapie i odebrał pojazd. Oba aua sprzedawane z JdG i nie chciałem się bawić w obrót gotówkowy traktuje auta jak towar handlowy.

 

Trochę wiary w ludzi ;)

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, RABIN napisał:

Czytam to wszystko tu i wydaje mi się że wszędzie może cię ktoś wyruchać ;(

 

Ja chyba jakiś dziwny jestem bo ostatnio klient zabrał auto i fv za nie na drugi dzień przelał należność zgodnie z fakturą.

Drugi przyjechał już z potwierdzeniem zapłaty w łapie i odebrał pojazd. Oba aua sprzedawane z JdG i nie chciałem się bawić w obrót gotówkowy traktuje auta jak towar handlowy.

 

Trochę wiary w ludzi ;)

 

Czy jak JDG sprzedaje auto JDG, starczy faktura na auto o wartości przybliżonej jak w eurotax?

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, twinsen napisał:

 

Czy jak JDG sprzedaje auto JDG, starczy faktura na auto o wartości przybliżonej jak w eurotax?

tak wystarczy fv

sprzedawaliśmy również poniżej eurotaxu i nigdy nie było problemu oczywiście w ramach rozsądku, często robię sobie dla własnego spokoju dokumentacje uszkodzeń zarysowań itd by w razie sporu z us mieć podkładkę.

Link to comment
Share on other sites

On 6/14/2021 at 10:31 PM, blue_ said:

 

Przecież nikt nie wiedział, że w aucie jest kasa?

Niedawno pisałem o swoim szefie, który zostawił w aucie kupe kasy i złota, a wszedł do domu tylko na kawe. No i zwinęli mu merca po chwili, jak sie okazało, jakieś łebki dla zabawy. Odzyskał i auto i kase

Po co ktoś wozi ze sobą gotówkę i złoto? To brzmi jak biznesmen z Pruszkowa z lat 90'

Link to comment
Share on other sites

29 minut temu, Pigmej napisał:

Po co ktoś wozi ze sobą gotówkę i złoto? To brzmi jak biznesmen z Pruszkowa z lat 90'

Z przyzwyczajenia i wygody oraz szybkości użycia :piwko:

Link to comment
Share on other sites

49 minutes ago, Pipper said:

Z przyzwyczajenia i wygody oraz szybkości użycia :piwko:

Serio pytam.

 

Zarabiam tylko 18k PLN na miesiąc, więc to nie są jakieś duże pieniądze, moje auto kupiłem za 26kpln (mam zasadę, że na auto nie może kosztować więcej niż zarabiam w max 2 miesiące, dlatego kiedy zarabialem 2k PLN jeździłem Toyotą za 3,5k PLN) ale nawet te skromne 26 tys przelałem facetowi (osoba prywatna) na konto. Jeśli ktoś zarabia legalnie i stać go na auto za ponad 100k PLN to dlaczego miałby przywozić gotówkę? Jeśli ktoś ma 100k na tak mało ważną rzecz jak auto to zapewnie zarabia dobre pieniądze. A tak ludzie nie bawią się w złoto od Roma za pół ceny itd. Więc chyba mają konto w banku i robią transakcje z ludźmi na poziomie, gdzie istnieje jakiś poziom zaufania

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.