Jump to content

hybryda ładowana z gniazdka pierwsze km za mną


Recommended Posts

jeździ to zaskakująco przyjemnie, bardzo nienachalnie, z dobrą dynamiką.

mowa o popularnym obecnie rozwiązaniu koncernu VW we współczesnym kompakcie (1,4t plus aku na kilkadziesiąt km).

Przejechałem 100 km 30 procent po mieście, reszta pod miastem. Spalanie 2,9 l/100 km + 5,9 kWh/100 km Start przy naładowanym aku na 63 procent, koniec na zero. Z pewnością sensu ekonomicznego to nie ma, ale całkiem fajna opcja.

 

Edited by Janosik z Pogranicza
  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

49 minut temu, Janosik z Pogranicza napisał:

może dla Ciebie widmo, ale to nie jest wątek o samochodzie, tylko o napędzie stosowanym powszechnie w Skodzie, VW, Audi, Seacie, Cuprze.

 

 

Uważam że samochód ten jest brzydki, stylistycznie nieudany, jakość wnętrza poniżej KIA a infointerteiment dramatyczny. 

Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)
2 minuty temu, chojny napisał:

 

 

Uważam że samochód ten jest brzydki, stylistycznie nieudany, jakość wnętrza poniżej KIA a infointerteiment dramatyczny. 

spoko, tylko to nie jest temat o samochodzie, tylko o napędzie. Specjalnie nie pisałem o jaki model chodzi po to by nie było takich głupich tekstów, jak widać nie byłem dość sprytny.

Edited by Janosik z Pogranicza
  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, Janosik z Pogranicza napisał:

spoko, tylko to nie jest temat o samochodzie, tylko o napędzie. Specjalnie nie pisałem o jaki model chodzi po to by nie było takich głupich tekstów, jak widać nie byłem dość sprytny.

 

Zupełnie zapomniałem o napędzie!! 

 

A więc napęd zupełnie nie pasuje do tego samochodu... 

 

 

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

spoko, tylko to nie jest temat o samochodzie, tylko o napędzie.
Misiek miał ten rodzaj napedu (A nawet AWD) blisko 10lat wcześniej..

Też uważam że to świetne krok pośredni przed pełnymi elektrykami których REALNY zasięg to te min 400km i ładowanie trawa tyle co wypicie kawy.

Tapatalk

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

13 minut temu, volf6 napisał:

Dobra a ile ten samochód czy tam napęd kosztuje i o ile jest droższy od normalnego spalinowego?

Nieważne to jest wątek tylko o napędzie. 

  • Like 1
  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

bo elektryki nie powinny się ładować ,tylko powinny posiadać wymienne ,standaryzowane pakiety bateryjne.

 

i podjeżdża koleś na stację, tak samo jak dziś na benzynową ,i wymiana taka zajmuje pięć minut ,a nie 5 godzin ładowania.

Edited by damianX
  • Like 8
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Janosik z Pogranicza napisał:

może dla Ciebie widmo, ale to nie jest wątek o samochodzie, tylko o napędzie stosowanym powszechnie w Skodzie, VW, Audi, Seacie, Cuprze.

Aż taki beznadziejny jest, że wstydzisz się przyznać co kupiłeś ? ;]

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, damianX napisał:

bo elektryki nie powinny się ładować ,tylko powinny posiadać wymienne ,standaryzowane pakiety bateryjne.

 

i podjeżdża koleś na stację, tak samo jak dziś na benzynową ,i wymiana taka zajmuje pięć minut ,a nie 5 godzin ładowania.

 

Gdyby tak było to bym jeździł już dziś elektrykiem zamiast dieslem. I kolejny samochód to byłby elektryk a nie diesel. Ewidentnie pomysłodawcy tej technologii nie potrafią wdrożyć rozwiązań, które przekonałyby ludzi oczekujących od samochodu normalnej użyteczności a jej obecni użytkownicy też nie pomagają zaklinając rzeczywistość jedząc obiady o czwartej nad ranem, sikając po dwie godziny i planując noclegi na trasie, która powinna trwać kilka godzin.

:ok:

 

  • Like 4
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, damianX napisał:

bo elektryki nie powinny się ładować ,tylko powinny posiadać wymienne ,standaryzowane pakiety bateryjne.

 

i podjeżdża koleś na stację, tak samo jak dziś na benzynową ,i wymiana taka zajmuje pięć minut ,a nie 5 godzin ładowania.

 

Problem w tym, że obecnie baterie są mocno ukryte, zabudowane i ciężko byłoby to zrobić na takiej zasadzie jak np. koło zapasowe. 

Aczkolwiek można by wprowadzić jakiś standard i nawet jeśli nie wszystkie, to część baterii mogłaby być wymienna. Podjeżdżasz, wyciągasz dwa akumulatory spod maski i trzy spod tylnej kanapy, wymieniasz na pełne i dalej jazda.

Link to comment
Share on other sites

3 minuty temu, Majkiel napisał:

 

Problem w tym, że obecnie baterie są mocno ukryte, zabudowane i ciężko byłoby to zrobić na takiej zasadzie jak np. koło zapasowe. 

Aczkolwiek można by wprowadzić jakiś standard i nawet jeśli nie wszystkie, to część baterii mogłaby być wymienna. Podjeżdżasz, wyciągasz dwa akumulatory spod maski i trzy spod tylnej kanapy, wymieniasz na pełne i dalej jazda.

Wyciągasz ;] te akumulatory ważą ze 300-400 kg.

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

ale z wagą to nie problem ,wystarczy zaprojektować automatyczny loader ,podjeżdżasz pod wskazane miejsce i coś ala widlak robi to za Ciebie ,Ty tylko płacisz na terminalu zbliżeniowo i lecisz dalej w trasę.

 

ps. chyba opatentuję pomysł.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, Dark_Knight napisał:

 

Gdyby tak było to bym jeździł już dziś elektrykiem zamiast dieslem. I kolejny samochód to byłby elektryk a nie diesel. Ewidentnie pomysłodawcy tej technologii nie potrafią wdrożyć rozwiązań, które przekonałyby ludzi oczekujących od samochodu normalnej użyteczności a jej obecni użytkownicy też nie pomagają zaklinając rzeczywistość jedząc obiady o czwartej nad ranem, sikając po dwie godziny i planując noclegi na trasie, która powinna trwać kilka godzin.

:ok:

 

 

Nie chcę tutaj wyjść na fanatyka elektryki, bo do niedawna jeszcze mi przypinano łatkę dinozaura, dlatego że nie widziałem tylko zalet takich pojazdów, ale... ;]

 

Jak masz tylko jedno auto w domu, to jest prawdopodobieństwo graniczące z pewnością, że nie może to być elektryk.

Owszem, może się zdarzyć osoba mieszkająca w Wawie, pracująca tylko zdalnie, jeżdząca komunikacją, a na wakacje tylko samolot i all inclusive, bez rodziny poza miastem, bogata, zakupy online z dowozem ;]

No takie kryteria można spełniać ;]

 

Jednak jak są dwa auta w domu, to jedno spokojnie może być elektrykiem.

A wtedy o dziwo się okazuje, że...jeździsz tylko elektrykiem, a spalinówka obrasta pajęczynami.

I tak, czasem trzeba spalinówkę odpalić, bo jednak jest dłuższa trasa.

 

O przyjemności jazdy na prądzie pisał nie będę, bo to nie ten wątek.

Zaznaczę tylko, że jazdy próbne nic nie dają.

Dopiero po przesiadce z elektryka po powiedzmy tygodniu do spalinówki czuć że to trochę jak powóz konny ;)

  • Like 8
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

13 minutes ago, damianX said:

ale z wagą to nie problem ,wystarczy zaprojektować automatyczny loader ,podjeżdżasz pod wskazane miejsce i coś ala widlak robi to za Ciebie ,Ty tylko płacisz na terminalu zbliżeniowo i lecisz dalej w trasę.

 

ps. chyba opatentuję pomysł.

Tos sie spoznil: https://www.bloomberg.com/news/articles/2021-06-10/california-startup-ample-offers-a-full-ev-battery-in-just-10-minutes

 

Ci tam pomysl maja w skrocie taki:

- fabryczna baterie zastepuje sie ichnia, ktora jest modulowa, czyli wymieniaja moduly po jednym, co ulatwia opecja bo pojedyncza sa lzejsze

- oni chca miec 'boudowy' do roznych samochodow gdzie upychaja swoje, zawsze takie same moduly

- wymiana automatyczna w pare minut i jazda

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

17 minut temu, kravitz napisał:

 

Nie chcę tutaj wyjść na fanatyka elektryki, bo do niedawna jeszcze mi przypinano łatkę dinozaura, dlatego że nie widziałem tylko zalet takich pojazdów, ale... ;]

 

Jak masz tylko jedno auto w domu, to jest prawdopodobieństwo graniczące z pewnością, że nie może to być elektryk.

Owszem, może się zdarzyć osoba mieszkająca w Wawie, pracująca tylko zdalnie, jeżdząca komunikacją, a na wakacje tylko samolot i all inclusive, bez rodziny poza miastem, bogata, zakupy online z dowozem ;]

No takie kryteria można spełniać ;]

 

Jednak jak są dwa auta w domu, to jedno spokojnie może być elektrykiem.

A wtedy o dziwo się okazuje, że...jeździsz tylko elektrykiem, a spalinówka obrasta pajęczynami.

I tak, czasem trzeba spalinówkę odpalić, bo jednak jest dłuższa trasa.

 

O przyjemności jazdy na prądzie pisał nie będę, bo to nie ten wątek.

Zaznaczę tylko, że jazdy próbne nic nie dają.

Dopiero po przesiadce z elektryka po powiedzmy tygodniu do spalinówki czuć że to trochę jak powóz konny ;)

 

Ja nie mam nic przeciwko elektrykom ale mój sposób korzystania z samochodu wyklucza ich użytkowanie w sposób, który nazwałbym nieuciążliwym. Z wymianą baterii problemy by znikły a ja jeździłbym elektrykiem bardzo chętnie.

Ale jeśli ja teraz jeszcze pracuję a wieczorem chcę być w hotelu 500km stąd, jutro po porannym spotkaniu zrobić kolejne 600 i wieczorem odbyć jeszcze jedno to nie tylko elektryk, ale nawet hybryda czy benzyna byłyby upierdliwe z uwagi na zasięg. Mając elektryka nie miałbym najbliższego weekendu albo pracował o połowę mniej efektywnie. Już sama jazda na drugi koniec kraju żeby odbyć dwu-, trzygodzinne spotkanie jest mocno nieefektywna a co dopiero gdyby miała ona trwać kilka dni. Oczywiście wtedy poleciałbym samolotem i cały zysk z nieemitowania CO2 w postaci spalin szlag by trafił.

Niech wreszcie zrobią elektryki z wymianą baterii a postawie sobie takiego pod domem. Na razie jednak jego miejsce będą zajmowały diesle.

:ok:

Edited by Dark_Knight
Link to comment
Share on other sites

20 minut temu, kravitz napisał:

Dopiero po przesiadce z elektryka po powiedzmy tygodniu do spalinówki czuć że to trochę jak powóz konny

 

kiedy Ty kupiłeś e-Golfa bo przegapiłem?

Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, Dark_Knight napisał:

Ale jeśli ja teraz jeszcze pracuję a wieczorem chcę być w hotelu 500km stąd, jutro po porannym spotkaniu zrobić kolejne 600 i wieczorem odbyć jeszcze jedno to nie tylko elektryk, ale nawet hybryda czy benzyna byłyby upierdliwe z uwagi na zasięg. Mając elektryka nie miałbym najbliższego weekendu albo pracował o połowę mniej efektywnie.

 

To jest trochę tak jak z powiedzeniem z filmu House of Cards. Jesli nie podobają Ci sie rozdane karty, to wywróć stolik ;]

 

W opisanym wyżej świecie elektryk to pomyłka i udręka.

Możesz zmienic ten świat Ty i postarać się te spotkania ogarniac zdalnie albo liczyć na to, że świat sam się zmieni i te spotkania same się robia zdalne ;]

Plusem będzie masa wolnego czasu, bo 500 czy 600km w aucie to jednak nie chwila.

Na wymienne baterie prędko bym nie liczył ;]

Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, kravitz napisał:

 

To jest trochę tak jak z powiedzeniem z filmu House of Cards. Jesli nie podobają Ci sie rozdane karty, to wywróć stolik ;]

 

W opisanym wyżej świecie elektryk to pomyłka i udręka.

Możesz zmienic ten świat Ty i postarać się te spotkania ogarniac zdalnie albo liczyć na to, że świat sam się zmieni i te spotkania same się robia zdalne ;]

Plusem będzie masa wolnego czasu, bo 500 czy 600km w aucie to jednak nie chwila.

Na wymienne baterie prędko bym nie liczył ;]

 

90% spotkań robię zdalnie. Ale te akurat by się w tej formie nie sprawdziły. Muszę jednak czekać na wymianę baterii.

;]

 

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

6 godzin temu, damianX napisał:

bo elektryki nie powinny się ładować ,tylko powinny posiadać wymienne ,standaryzowane pakiety bateryjne.

 

i podjeżdża koleś na stację, tak samo jak dziś na benzynową ,i wymiana taka zajmuje pięć minut ,a nie 5 godzin ładowania.

Taki model ma chińskie NIO.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

18 godzin temu, Janosik z Pogranicza napisał:

jeździ to zaskakująco przyjemnie, bardzo nienachalnie, z dobrą dynamiką.

mowa o popularnym obecnie rozwiązaniu koncernu VW we współczesnym kompakcie (1,4t plus aku na kilkadziesiąt km).

Przejechałem 100 km 30 procent po mieście, reszta pod miastem. Spalanie 2,9 l/100 km + 5,9 kWh/100 km Start przy naładowanym aku na 63 procent, koniec na zero. Z pewnością sensu ekonomicznego to nie ma, ale całkiem fajna opcja.

 

Ostatnio czytałem artykuł, że statystycznie mało kto to ładuje w związku z czym auta są bez sensu lub właściciele głupi 🙃

Link to comment
Share on other sites

14 minut temu, stig napisał:

Ostatnio czytałem artykuł, że statystycznie mało kto to ładuje w związku z czym auta są bez sensu lub właściciele głupi 🙃

 

Swoją drogą jak wyglądają przeglądy i np wymiana oleju w czyms takim?

Jak w benzynówce?

Jesli tak, to trochę kicha, bo może byc taka sytuacja, że silnik benzynowy to w ogóle mało co pracował, jak były tylko trasy praca-dom-praca, a user auto ładował z gniazdka.

Link to comment
Share on other sites

23 minuty temu, kravitz napisał:

 

Swoją drogą jak wyglądają przeglądy i np wymiana oleju w czyms takim?

Jak w benzynówce?

Jesli tak, to trochę kicha, bo może byc taka sytuacja, że silnik benzynowy to w ogóle mało co pracował, jak były tylko trasy praca-dom-praca, a user auto ładował z gniazdka.

Olej i tak co rok się wymienia. 

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, damianX napisał:

ale z wagą to nie problem ,wystarczy zaprojektować automatyczny loader ,podjeżdżasz pod wskazane miejsce i coś ala widlak robi to za Ciebie ,Ty tylko płacisz na terminalu zbliżeniowo i lecisz dalej w trasę.

 

ps. chyba opatentuję pomysł.

Już widzę oczami wyobraźni ten cyrk 😁

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

39 minut temu, stig napisał:

Ostatnio czytałem artykuł, że statystycznie mało kto to ładuje w związku z czym auta są bez sensu lub właściciele głupi 🙃

Jeszcze trochę nim pojeżdżę. Głównie bez ładowania. Zobaczę jak to wyjdzie. Potem będę lądował i porównam. 

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, damianX napisał:

ale z wagą to nie problem ,wystarczy zaprojektować automatyczny loader ,podjeżdżasz pod wskazane miejsce i coś ala widlak robi to za Ciebie ,Ty tylko płacisz na terminalu zbliżeniowo i lecisz dalej w trasę.

 

ps. chyba opatentuję pomysł.

Spokojnie. Za chwilę całe samochody będą na dachu , masce , drzwiach ... miały solary i podczas postoju pod pracą w słoneczny dzień będą same się ładować . Najpierw trzeba sprzedać co maja za kilka lat wdrożyć nowsza technologie . Tak było z TV szał na 3D a dziś co , kupisz taki ?

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

7 minut temu, mmaciejosss napisał:

Spokojnie. Za chwilę całe samochody będą na dachu , masce , drzwiach ... miały solary i podczas postoju pod pracą w słoneczny dzień będą same się ładować . Najpierw trzeba sprzedać co maja za kilka lat wdrożyć nowsza technologie . Tak było z TV szał na 3D a dziś co , kupisz taki ?

Solary to Ci mogą naładować co najwyżej tyle żeby na klime starczyło. Chyba nawet były takie rozwiązania. 

Link to comment
Share on other sites

4 minuty temu, Janosik z Pogranicza napisał:

Solary to Ci mogą naładować co najwyżej tyle żeby na klime starczyło. Chyba nawet były takie rozwiązania. 

Za kilka lat technologia tak pójdzie do przodu że z 1m2 uzyskają 1kW , a na powierzchni auta spokojnie będzie 3-4m2 więc na godzinę nabije 2-3kW co po 8h w pracy da np 20kW co na PHEV wystarczy , nawet połowa tego 

Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, damianX napisał:

ale z wagą to nie problem ,wystarczy zaprojektować automatyczny loader ,podjeżdżasz pod wskazane miejsce i coś ala widlak robi to za Ciebie ,Ty tylko płacisz na terminalu zbliżeniowo i lecisz dalej w trasę.

 

ps. chyba opatentuję pomysł.

Ale tam jeszcze są jakieś termiczne osłony, więc widlakiem się nie da.

Link to comment
Share on other sites

Gdzieś czytałem, że wymienne baterie nie wejdą do powszechnego użytku głównie z powodu ograniczeń związanych z ich przechowywaniem. W szczególności chodzi tutaj o ilość miejsca którym taka "stacja bateryjna" musiałaby dysponować, żeby mieć ich sensowny zapas. Do tego dochodzą brak ustandaryzowania (jednakowe wymiary, złącza, napięcie, etc...) i technologia ich wymiany. Nie pamiętam gdzie to czytałem, ale chyba ma to sens.

 

Pzdr - Artur S.

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, damianX napisał:

a nie 5 godzin ładowania.

5 godzin to jak mamy fart, i ładujemy bezpośrednio po wrzuceniu wagonu węgla w elektrowni, bo jak przed wrzuceniem, to zazwyczaj mniejsza moc i czas jeszcze dłuższy. Czy jakoś tak ;]

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, stig napisał:

Ostatnio czytałem artykuł, że statystycznie mało kto to ładuje w związku z czym auta są bez sensu lub właściciele głupi 🙃

Nie ładują Ci, co dostali te auta jako firmowe i mają karty paliwowe free. I ogólnie dotyczy "zachodu", a nie kaczystanu. 

Ale ogólnie tak, te auta są bez sensu z grubsza ale to już większa rozkmina ;) 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

13 godzin temu, damianX napisał:

bo elektryki nie powinny się ładować ,tylko powinny posiadać wymienne ,standaryzowane pakiety bateryjne.

 

i podjeżdża koleś na stację, tak samo jak dziś na benzynową ,i wymiana taka zajmuje pięć minut ,a nie 5 godzin ładowania.

A po co mi czyjaś zdezelowana bateria ;), wolę sam ładować jak auto nie jest używane.

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, mrBEAN napisał:

Nie ładują Ci, co dostali te auta jako firmowe i mają karty paliwowe free. I ogólnie dotyczy "zachodu", a nie kaczystanu. 

Ale ogólnie tak, te auta są bez sensu z grubsza ale to już większa rozkmina ;) 

No właśnie. Ostatnio tak z dealerem odnośnie Sorento rozmawiałem. Namawiał mnie na PHEV, bo po rabacie wyjdzie w zbliżonej cenie co zwykły. Mówię mu, że mam kartę firmową paliwową i nie zamierzam w domu go ładować. On na to, że to moja sprawa ale za to będę miał mocniejsze auto.. I co tu robić :phi:.

  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, sherif napisał:

No właśnie. Ostatnio tak z dealerem odnośnie Sorento rozmawiałem. Namawiał mnie na PHEV, bo po rabacie wyjdzie w zbliżonej cenie co zwykły. Mówię mu, że mam kartę firmową paliwową i nie zamierzam w domu go ładować. On na to, że to moja sprawa ale za to będę miał mocniejsze auto.. I co tu robić :phi:.

ja bym brał - moc mocą, ale to po prostu jest przyjemny napęd w mieście. Zresztą przejedź się i zobacz czy Ci pasuje

Link to comment
Share on other sites

13 minut temu, Janosik z Pogranicza napisał:

ja bym brał - moc mocą, ale to po prostu jest przyjemny napęd w mieście. Zresztą przejedź się i zobacz czy Ci pasuje

Z samego odzysku to za wiele na prądzie się nie pojeździ, ale sam booster i sprawniejsze hamowanie to rzeczywiście plus.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

W dniu 20.07.2021 o 22:28, Janosik z Pogranicza napisał:

jeździ to zaskakująco przyjemnie, bardzo nienachalnie, z dobrą dynamiką.

mowa o popularnym obecnie rozwiązaniu koncernu VW we współczesnym kompakcie (1,4t plus aku na kilkadziesiąt km).

Przejechałem 100 km 30 procent po mieście, reszta pod miastem. Spalanie 2,9 l/100 km + 5,9 kWh/100 km Start przy naładowanym aku na 63 procent, koniec na zero. Z pewnością sensu ekonomicznego to nie ma, ale całkiem fajna opcja.

 

W jakim modelu? Testowałem Leona phev i ogólnie spoko, ale generalnie nie widzę sensu dla tego rozwiązania.  Na szczęście większą masa nie wpływa bardzo negatywnie na prowadzenie, ale to Cupra.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.