Jump to content

3 miesiące z kia sportage - OT


VVojteck
 Share

Recommended Posts

A ja klapę elektryczną uważam za jeden z najbardziej niedocenionych gadżetów. Można się załadować do pełna gratami z bagażnika i nie trzeba odkładać, żeby zamknąć.

Chociaż przy psie to faktycznie zbyt wolne rozwiązanie.

Ten obraz z kamer jest dla mnie z kolei kompletnie niezrozumiały. W końcu to samo jest w lusterkach tuż obok (ale to rozwiązanie znam tylko z netu - może bym się przekonał).

Link to comment
Share on other sites

32 minuty temu, maro_t napisał:

 

tak, zauważyłem te tryby klimy. Jeździłem chyba na środkowym albo najmocniejszym. Wczoraj w Krakowie było ponad 30 stopni, wsiadłem do tego samochodu koło 13.00 i pierwsze co się przekonałem, to że skórzana tapicerka musi mieć wentylację ;]. Przerost formy nad treścią imho. Wolę zwykłe szmaciane fotele, które się tak nie nagrzewają. Ogólnie motoryzacja w ostatnich latach wyprodukowała mnóstwo zbędnych bajerów. Np. elektryczna klapa bagażnika. Jakbym miał za każdym razem czekać aż to się otworzy to by mnie szlag trafił. Albo jak jadę z psem do lasu, jak zajeżdżamy i pies już wie gdzie jest to piszczy żeby ją jak najszybciej wypuścić. Jakby miała czekać aż ta klapa się otworzy to by ją zaraz pogryzła ze złości ;]. Za to kamery w lusterkach wyświetlające obraz na zegarach po włączeniu kierunkowskazu to imho jeden z najfajnieszych i przydatnych gadżetów jakie widziałem.

 

Może w zwykłym kombi klapa elektryczna może nie mieć sensu, ale w suvach ma duży sens bo jest przeważnie cieżka (w kodiaq bez eletryki trzeba użyć siły żeby zamknąć) i jest wysoko, a w elektrycznych można regulować na jaką wysokość ma sie otworzyć albo przeważnie zamykać ją bez dotykania jej.

Ja mam i bardzo nie chciałby już jej nie mieć. Weź też pod uwagę że w różnych autach z różną szybkością otwiera/zamyka się.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

A ja klapę elektryczną uważam za jeden z najbardziej niedocenionych gadżetów. Można się załadować do pełna gratami z bagażnika i nie trzeba odkładać, żeby zamknąć.

Chociaż przy psie to faktycznie zbyt wolne rozwiązanie.

Ten obraz z kamer jest dla mnie z kolei kompletnie niezrozumiały. W końcu to samo jest w lusterkach tuż obok (ale to rozwiązanie znam tylko z netu - może bym się przekonał).
Obraz z lusterek na zegarach bardzo fajny jak pokonasz nawyk patrzenia w lusterka. Mega fajne na autostradzie bo pojawia Ci się widok na zegarach jak pojawi się coś w polu widzenia kamer. Niestety moja bieda wersja tego nie ma.

Wysłane z mojego Redmi Note 8T przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

5 minutes ago, BOGUS said:

Obraz z lusterek na zegarach bardzo fajny jak pokonasz nawyk patrzenia w lusterka. Mega fajne na autostradzie bo pojawia Ci się widok na zegarach jak pojawi się coś w polu widzenia kamer. Niestety moja bieda wersja tego nie ma.

 

Niestety jak to w KIA/Hyundai, trzeba wziac najwyzsza wersje wyposazenia zeby to bylo.

Z tego co kojarze nie ma w zadnym pakiecie nawet.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

52 minuty temu, TomekD000 napisał:

 

Może w zwykłym kombi klapa elektryczna może nie mieć sensu, ale w suvach ma duży sens bo jest przeważnie cieżka (w kodiaq bez eletryki trzeba użyć siły żeby zamknąć) i jest wysoko, a w elektrycznych można regulować na jaką wysokość ma sie otworzyć albo przeważnie zamykać ją bez dotykania jej.

Ja mam i bardzo nie chciałby już jej nie mieć. Weź też pod uwagę że w różnych autach z różną szybkością otwiera/zamyka się.

 

ja mam takie podejście, że wolę czasem użyć siły i się ruszyć, może przez to że pracę mam siedzącą ;]. Nawet jak wyjeżdżam z garażu na chwilę tak że nie muszę zamykać bramy, to wolę ją odblokować i otworzyć ręką niż wciskać te piloty i czekać. Ale też nie mam stada dzieci, nie używam tego bagaznika za często. Zakupy codzienne czy zgrzewkę wody zazwyczaj wkładam między siedzenia, a bagażnik używam dla psa, albo jak trzeba coś większego przewieźć.

Link to comment
Share on other sites

W dniu 24.07.2022 o 14:55, BOGUS napisał:

... a dwustopniowy system utrzymania w środku pasa mocno pomaga dojechać ostatnie kilometry jak człowiek pada na twarz ze zmęczenia. ...

Kiedyś też to praktykowałem ale rozsądek wygrywa teraz nad wężem w kieszeni. Wystarczy zatrzymać się w połowie drogi (albo dalej) na nocleg i zwiedzić jakieś fajne miejsce. Do Grecji jechałem 7 dni ale 4 noclegi były zaplanowane w celu turystycznym a nie na kimanie po ciężkiej trasie. Potem się słyszy że o 4 rano jakiś bus uderzył z niewiadomych przyczyn w TIRa i ktoś zginął... 

  • Like 2
  • shocked 1
Link to comment
Share on other sites

33 minuty temu, maro_t napisał:

 

ja mam takie podejście, że wolę czasem użyć siły i się ruszyć, może przez to że pracę mam siedzącą ;]. Nawet jak wyjeżdżam z garażu na chwilę tak że nie muszę zamykać bramy, to wolę ją odblokować i otworzyć ręką niż wciskać te piloty i czekać. Ale też nie mam stada dzieci, nie używam tego bagaznika za często. Zakupy codzienne czy zgrzewkę wody zazwyczaj wkładam między siedzenia, a bagażnik używam dla psa, albo jak trzeba coś większego przewieźć.

 

Widzisz patrzysz na ten wynalazek przez swój pryzmat (pewnie) rosłego chłopa i oceniasz że to przerost formy :] a auta są również dla pani 1.6m w kapeluszu i dla niej eklektyczna klapa w suvie to wybawienie i konieczność :) 

A zakupy też wożę często z tyłu bo parkuje tyłem do ściany i nie ma jak bagażnika otworzyć :] 

 

Ale piszesz ze psa wozisz, to jakbyś miał elektryczną to byś bagażnik otworzył bez wysiadania z auta :] albo pilotem bez podchodzenia do niego, albo włożył psa do bagażnik trzymając go w rękach, machając tylko nogą :]  przy mechanicznej żadnej z tych rzeczy nie zrobisz.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, TomekD000 napisał:

 przy mechanicznej żadnej z tych rzeczy nie zrobisz.

uważasz że kiedyś ludzie nie wozili psów z tyłu bo nie było elektrycznej klapy? :cfaniak: Po co psa nosić na rękach? :nie_wiem: Małe yorki przecież wozi się na kolanach kierowcy a nie w bagażniku. On by tego nie przeżył ;) 

Link to comment
Share on other sites

2 hours ago, lucash said:

Kiedyś też to praktykowałem ale rozsądek wygrywa teraz nad wężem w kieszeni. Wystarczy zatrzymać się w połowie drogi (albo dalej) na nocleg i zwiedzić jakieś fajne miejsce. Do Grecji jechałem 7 dni ale 4 noclegi były zaplanowane w celu turystycznym a nie na kimanie po ciężkiej trasie. Potem się słyszy że o 4 rano jakiś bus uderzył z niewiadomych przyczyn w TIRa i ktoś zginął... 

 

Dokladnie, od kiedy zaczalem sobie robic noclegi po drodze, to znowu polubilem wyjazdy autem :ok:

 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

42 minuty temu, lucash napisał:

uważasz że kiedyś ludzie nie wozili psów z tyłu bo nie było elektrycznej klapy? :cfaniak: Po co psa nosić na rękach? :nie_wiem: Małe yorki przecież wozi się na kolanach kierowcy a nie w bagażniku. On by tego nie przeżył ;) 

 

a emotkę na końcu widział?  argumentu z czapy na argument z czapy nie zauważył? :] 

Jak jednak nie, to w miejsce psa wstaw kratę browara.

 

 

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Maciej__ napisał:

 

Dokladnie, od kiedy zaczalem sobie robic noclegi po drodze, to znowu polubilem wyjazdy autem :ok:

 

 

to ja mam trochę inaczej. Jak jadę gdzieś daleko, np. do Włoch, wiadomo, wycieczka, ekscytacja, cały dzień za kółkiem, na wieczór zajadę gdzieś na "szybki" nocleg do hotelu, to jestem tak "nakręcony" że nie mogę usnąć i w efekcie następnego dnia jestem niewyspany i zmęczony od rana. Do tego z myślą, że jakbym nie nocował, to bym już dojeżdżał do celu ;]. Ale fakt, można poznać ciekawe miejsca. np. hotel przy autostradzie gdzie poranne śniadanie podają na najbliższej stacji benzynowej

Link to comment
Share on other sites

37 minutes ago, maro_t said:

 

to ja mam trochę inaczej. Jak jadę gdzieś daleko, np. do Włoch, wiadomo, wycieczka, ekscytacja, cały dzień za kółkiem, na wieczór zajadę gdzieś na "szybki" nocleg do hotelu, to jestem tak "nakręcony" że nie mogę usnąć i w efekcie następnego dnia jestem niewyspany i zmęczony od rana. Do tego z myślą, że jakbym nie nocował, to bym już dojeżdżał do celu ;]. Ale fakt, można poznać ciekawe miejsca. np. hotel przy autostradzie gdzie poranne śniadanie podają na najbliższej stacji benzynowej

 

Co kto lubi :ok:

Jak bym mial jechac na raz kilkanascie godzin, to bym polecial samolotem bo dla mnie to zadna przyjemnosc i srednio bezpieczne.

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

 
Co kto lubi :ok:
Jak bym mial jechac na raz kilkanascie godzin, to bym polecial samolotem bo dla mnie to zadna przyjemnosc i srednio bezpieczne.
Ale ja pisałem o innej sytuacji. Takiej gdzie dopada max zmęczenie niekoniecznie w bardzo długiej podróży i wtedy jakoś musisz się dociągnąć do najbliższego parkingu.
Oczywiście asystenty nie zastępują kierowcy, pomagają.

Wysłane z mojego Redmi Note 8T przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, maro_t napisał:

 

to ja mam trochę inaczej. Jak jadę gdzieś daleko, np. do Włoch, wiadomo, wycieczka, ekscytacja, cały dzień za kółkiem, na wieczór zajadę gdzieś na "szybki" nocleg do hotelu, to jestem tak "nakręcony" że nie mogę usnąć i w efekcie następnego dnia jestem niewyspany i zmęczony od rana. Do tego z myślą, że jakbym nie nocował, to bym już dojeżdżał do celu ;]. Ale fakt, można poznać ciekawe miejsca. np. hotel przy autostradzie gdzie poranne śniadanie podają na najbliższej stacji benzynowej

Ja lubię kończyć jazdę tuż po południu. Zjechać na hotel, ale gdzieś w mieście, więc można wyjść, poszwędać się, coś zjeść.

Nocleg, śniadanko i w dalszą drogę.

Choć ostatnimi laty wolę jednak samolot. Mocno męczy mnie dłuższa jazda.

 

 

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

5 godzin temu, TomekD000 napisał:

eklektyczna klapa w suvie

 

nie wiem jak mozna kupic suva bez elektrycznej klapy

ja mi zepsuli elektryczne zamykanie w c4gp to strasznie wspominam ten okres...

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

4 hours ago, PawelWaw said:

 

nie wiem jak mozna kupic suva bez elektrycznej klapy

ja mi zepsuli elektryczne zamykanie w c4gp to strasznie wspominam ten okres...

 

A jak sobie radzisz z tym, ze drzwi kierowcy czy pasazerow w samochodzie nie sa elektryczne? :hehe:

Bo je sie otwiera pewnie z 10 razy czesciej niz bagaznik ;]

 

 

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, Maciej__ napisał:

 

A jak sobie radzisz z tym, ze drzwi kierowcy czy pasazerow w samochodzie nie sa elektryczne? :hehe:

Bo je sie otwiera pewnie z 10 razy czesciej niz bagaznik ;]

 

 

Wozi służącego 😂

  • Like 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

40 minut temu, Maciej__ napisał:

 

A jak sobie radzisz z tym, ze drzwi kierowcy czy pasazerow w samochodzie nie sa elektryczne? :hehe:

Bo je sie otwiera pewnie z 10 razy czesciej niz bagaznik ;]

 

 

 

Podpowiem ci coś do bagażnika wkładamy bagaże i inne pierdoły ;]

Link to comment
Share on other sites

 
A jak sobie radzisz z tym, ze drzwi kierowcy czy pasazerow w samochodzie nie sa elektryczne? :hehe:
Bo je sie otwiera pewnie z 10 razy czesciej niz bagaznik ;]
 
 
Jest przecież soft close
Link to comment
Share on other sites

 
Podpowiem ci coś do bagażnika wkładamy bagaże i inne pierdoły ;]
Ja jestem tego samego zdania
Juz sporo aut zdyskwalifikowalem z powodu braku elektrycznej klapy
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, PawelWaw napisał:

 

Podpowiem ci coś do bagażnika wkładamy bagaże i inne pierdoły ;]

Niestety duzy minus to czas otwarcia i zamkniecia 3x szybciej to zrobie w X3 manualnie niz jak to sie tam otwiera :facepalm: 

Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, wujek napisał:

Niestety duzy minus to czas otwarcia i zamkniecia 3x szybciej to zrobie w X3 manualnie niz jak to sie tam otwiera :facepalm: 

 

Może jakiś chiptuning ? 

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

13 godzin temu, Maciej__ napisał:

 

A jak sobie radzisz z tym, ze drzwi kierowcy czy pasazerow w samochodzie nie sa elektryczne? :hehe:

Bo je sie otwiera pewnie z 10 razy czesciej niz bagaznik ;]

 

 

Niestety człowiek się do dobrego szybko przyzwyczaja. Osobiście też nie kupiłbym auta bez elektrycznej klapy, ilekroć jadę innym autem bez tego to zawsze z przyzwyczajenia wciskam i czekam aż się otworzy a tu nic ;). Dla ludzi którzy jeżdżą głównie po mieście (jak moi rodzice np czy żona), nie jeżdżą autem na wakacje to imho zbędne.

Link to comment
Share on other sites

Teraz, sherif napisał:

Niestety człowiek się do dobrego szybko przyzwyczaja. Osobiście też nie kupiłbym auta bez elektrycznej klapy, ilekroć jadę innym autem bez tego to zawsze z przyzwyczajenia wciskam i czekam aż się otworzy a tu nic ;). Dla ludzi którzy jeżdżą głównie po mieście (jak moi rodzice np czy żona), nie jeżdżą autem na wakacje to imho zbędne.

W mieście też, zakupy, więc przydaje się prawie codziennie. Ja niestety nie mam elektrycznej i siłuję się wielką klapą.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Teraz, rwIcIk napisał:

W mieście też, zakupy, więc przydaje się prawie codziennie. Ja niestety nie mam elektrycznej i siłuję się wielką klapą.

Zależy .. niektórzy jak moja żona ładują do środka na tył - łatwiej się wyjmuje w garażu i nie lata po aucie ;).

Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, sherif napisał:

Zależy .. niektórzy jak moja żona ładują do środka na tył - łatwiej się wyjmuje w garażu i nie lata po aucie ;).

Ja mam wózek i stawiam go w bagażniku. Za siedzeniem też da się wstawić, ale nie jest wygodnie przez tylne drzwi.

Link to comment
Share on other sites

Teraz, rwIcIk napisał:

Ja mam wózek i stawiam go w bagażniku. Za siedzeniem też da się wstawić, ale nie jest wygodnie przez tylne drzwi.

Wózkiem do bagażnika wjeżdżasz 8].

To chyba zależy jak ludzie robią zakupy, po swoich rodzicach widzę, że praktykują małe zakupy niemal codziennie, więc jedna - dwie nieduże torby lądują za fotelem kierowcy. Podobnie robi małżonka, ja w sumie też. Dużych zakupów w hipermarketach nie robimy.

Link to comment
Share on other sites

20 minutes ago, sherif said:

Niestety człowiek się do dobrego szybko przyzwyczaja. Osobiście też nie kupiłbym auta bez elektrycznej klapy, ilekroć jadę innym autem bez tego to zawsze z przyzwyczajenia wciskam i czekam aż się otworzy a tu nic ;). Dla ludzi którzy jeżdżą głównie po mieście (jak moi rodzice np czy żona), nie jeżdżą autem na wakacje to imho zbędne.

W zasadzie w elektrycznej klapie jedynie lubię gest nogą. Reszta dla mnie jest zbędna.

Link to comment
Share on other sites

W dniu 31.07.2022 o 16:14, czachabrava napisał:

 

W t-roc jak i scali 1.5 TSI przy 140km/h 6,6-7,2l. Octavia 1.4 150KM spalała blizej dolnej granicy.


Trasa Wawa- Katowice tempomat ustawiony jak widać.  Nie umiem zejść poniżej 7l /100km.732600CC-8739-4235-8853-1034886BD6F8.jpeg.195ecf92329eaaae726e2257536720b4.jpeg

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

16 godzin temu, wujek napisał:

Niestety duzy minus to czas otwarcia i zamkniecia 3x szybciej to zrobie w X3 manualnie niz jak to sie tam otwiera :facepalm: 

A gdzie się tak ciągle śpieszysz? 🤔

Link to comment
Share on other sites

11 minut temu, Rado_ napisał:

A gdzie się tak ciągle śpieszysz? 🤔

Po prostu recznie jest szybciej :phi: Choc w Rav4 to juz wogole kaszanka wolniej sie nie da.

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

A ja klapę elektryczną uważam za jeden z najbardziej niedocenionych gadżetów. Można się załadować do pełna gratami z bagażnika i nie trzeba odkładać, żeby zamknąć.

Chociaż przy psie to faktycznie zbyt wolne rozwiązanie.

Ten obraz z kamer jest dla mnie z kolei kompletnie niezrozumiały. W końcu to samo jest w lusterkach tuż obok (ale to rozwiązanie znam tylko z netu - może bym się przekonał).
Nie nawidze el. klap. Zawsze pakuje się pod dach i dopycham klapą.

El. zgłasza kolizje i od nowa zabawa.
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, adamm_mk1 napisał:


Trasa Wawa- Katowice tempomat ustawiony jak widać.  Nie umiem zejść poniżej 7l /100km.732600CC-8739-4235-8853-1034886BD6F8.jpeg.195ecf92329eaaae726e2257536720b4.jpeg

Fajne obroty jak na 140km/h . U siebie mam 3krpm w poprzedniej Fabi miałem 4,5krpm

Link to comment
Share on other sites

16 minutes ago, czachabrava said:

 

Dsg, przy manualu przy 140km/h jest 3000rpm.

 

Dokladnie, automaty teraz czesto maja po 7-8-9 biegow, wiec beda miec nizsze obroty.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

45 minut temu, Maciej__ napisał:

 

Dokladnie, automaty teraz czesto maja po 7-8-9 biegow, wiec beda miec nizsze obroty.

Dodam, ze teraz nawet 1.0 tsi w manualu na trasie to bajka. 140km/h to takze 3000rpm. Gdzie kiedys male bzyki to przy 100km/h mialy ponad 3000rpm. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Dlatego jestem zdziwiony, że w Tipo z TB przy 120 km/h jest już 3 tyś obr. Te biegi mogły być spokojnie dłuższe, co wpłynęło by korzystnie na spalanie i hałas w trasie. Jest to częściowe marnowanie potencjału silnika.

Link to comment
Share on other sites

Teraz, kartonik napisał:

Dlatego jestem zdziwiony, że w Tipo z TB przy 120 km/h jest już 3 tyś obr. Te biegi mogły być spokojnie dłuższe, co wpłynęło by korzystnie na spalanie i hałas w trasie. Jest to częściowe marnowanie potencjału silnika.

nowe konstrukcje aut są tak zrobione dzięki Turbo , że skrzynie biegów są bardzo długie i bywa tak ( u mnie 2-do 95km/h - za krótko , 3-ka prawie 160km/h , na 4-tym 200km/h ) , że auto osiągnie Vmax obrotów  na 4-biegu a na 5-biegu już nie da rady , o 6-tym biegu nie wspominając ( takie 1,0  TSI pewnie by musiało z 230-250km/h pojechać by dojść do końca obrotomierza na 5-biegu 

Link to comment
Share on other sites

15 minut temu, kartonik napisał:

W Tipo mam właśnie turbobenzynę a przełożenia skrzyni jak w wolnossaku.

czyli jak kiedyś w CC Sporting , efekt WOW bo się niby zbierał szybko przy 55km 

Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, czachabrava napisał:

Czyli masz spalanie poprawne. Bo one tyle pala. I nie wiem jak komus 1.5tsi przy 140km/h spala 5 z haczykiem.

 

Jako, że widzę, że chodzi o mnie to może uściślę, bo rzeczywiście skrot myslowy 140kmh wprowadził zamieszanie - moja wina.

Opiszę to inaczej co mialem dokładnie na myśli - oczywiście, że nie jechałem 140 całej trasy i takiej średniej nie miałem.

Trasa

Mój dom - wro a1/a4, 140-150kmh

Wro legnica 120kmh (ograniczenie 110)

A18 do granicy w remoncie, ale 100kmh za innymi

Od granicy do Berlina 150kmh

Oczywiscie w przypadku jakis ograniczeń zwalniałem (np wjazd do Berlina to juz 100/80/50kmh

Tarasa powrotną tak samo, łącznie ok 1200km

 

I octavia 1.5 spaliła mi 5.3 przy takiej jezdzie z calej ttasy- z dystrybutora, a mój t roc 1.5 na tej trasie min 6.5 do 7

Tą trasę robię min 2 x do roku.

Buda robi swoje, nadal podtrzymuje tą tezę

 

 

Edited by Pado
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

39 minut temu, mmaciejosss napisał:

nowe konstrukcje aut są tak zrobione dzięki Turbo , że skrzynie biegów są bardzo długie i bywa tak ( u mnie 2-do 95km/h - za krótko , 3-ka prawie 160km/h , na 4-tym 200km/h ) , że auto osiągnie Vmax obrotów  na 4-biegu a na 5-biegu już nie da rady , o 6-tym biegu nie wspominając ( takie 1,0  TSI pewnie by musiało z 230-250km/h pojechać by dojść do końca obrotomierza na 5-biegu 

Tak samo bylo w niektorych starych konstrukcjach-przykladowo Polonez osiagal Vmax na 4 bo na 5 byl za slaby.

Link to comment
Share on other sites

Teraz, wlad napisał:

Tak samo bylo w niektorych starych konstrukcjach-przykladowo Polonez osiagal Vmax na 4 bo na 5 byl za slaby.

coś o tym wiem - 1,6GLI -86km , 5-bieg to spory nadbieg i mocy już mało by szybko jechać , choć 160km/h było na liczniku na prostej 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

7 minut temu, czachabrava napisał:

 

 

Powiem Ci tak, ja do predkosci 110-120km/h roznicy w spalaniu nie zauwazam. Na lokalnych drogach w t-rocu spalanie potrafi mile zaskoczyc. Ale gnajac 140-150 juz widac roznice w zuzyciu paliwa, ale to tak do litra.

Tak,

 

Jadąc do pracy zejdę nawet poniżej 5,ale tylko na drogach lokalnych... Na trasie raczej bez szans poniżej 6 (przy prędkościach powyżej 120kmh)

 

 

IMG_20220728_061943.jpg

Link to comment
Share on other sites

16 godzin temu, ppmarian napisał:

Nie nawidze el. klap. Zawsze pakuje się pod dach i dopycham klapą.

El. zgłasza kolizje i od nowa zabawa.

 

nie no ten argument wygrywa :lol:

Link to comment
Share on other sites

Mam jeden z liczników nie skasowany od początku (ponad 100kkm).
Pokazuje mi średnią 8,8l/100km i nie interesuje mnie czy z dystrybutora będzie 0,5l mniej czy więcej.
Mimo to też twierdzę, że wiem o czym mówię, a do osiągnięcia kropelkowych spalań z internetów zawsze dużo mi brakuje, bym się chyba pochlastał gdybym musiał jeździć tak by im dorównać.
8,8 + 0,5 to już 9,3 więc zmienia wynik na 9 z przodu

Wysłane z mojego xyz76543 przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

 
nie no ten argument wygrywa 
Uwiez nic tak nie wkur... jak dopakujesz szczęśliwie bagaznik chcesz trzepnąć klapa i jeszcze dopchać co "wystaje" a tu el. klapa robi tańce góra/dół
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.