Jump to content

Łatwe obniżanie miecia - czyli gleba dla ubogich (manual)


Recommended Posts

> mam pytanko czy takie obnizenie jest bezpieczne? nie ma prawa

> wyskoczyc z tych zaciskow? jaki koszt takiego obnizenia?

bezpiecznie wink.gif

jezdzilem tak ponad 2 lata.

jezdzi sie lepiej

samochod jest sztywniejszy i nie nosi na koleinach

teraz zamienilem na normalne nie uciete i wydaje mi sie ze gorzej sie prowadzi

koszt zaden o ile sam sobie to rozmontujesz

Minus taki, ze u mnie te sprezyny siadly... takie odnioslem wrazenie oslabiony.gif siadly i zrobil sie nizszy niz bylo to zakladane, ale i tak stal wyzej niz na progresywnych.

Link to post
Share on other sites

> No nieźle, chcę to zobaczyć na własne oczy

> Czy można założyć gumy, by zawieszenie nie dobijało?

> Jak się ta operacja będzie miała do ch-tyki pracy

> zawieszenia/amorków?

zadnych gum nie trzeba, dobrze to pracuje na zwyklych olejowych amorkach.

Link to post
Share on other sites

no i jak Ci sie jeździ?

po zdjęciu progresów niemoge patrzyć na mojego okulara, coś z tym musze zrobić, ale powrót do sportowych springów niestety odpada buu.gif

z przodu seria amorki, tył b4

mam chęć ukroić przód o 2 zwoje

Link to post
Share on other sites

> tak sie zastanawiam - jaki to moze mieć wpływ na przednią szybę?

to akurat rozwiązanie myśle że na komfory jazdy zbyt wiele wpływu niema, raczej chodzi o efekt wizualny, miękkość zawieszenia jest raczej identyczna, na serii zawiasie strzeliła mi jedna szyba i na glebie również więc raczej zawiecha na te trefne podkładki niema większego wpływu, no chyba że przy większej prędkości zaatakujesz dziure bądź krawężnik...

Link to post
Share on other sites

no właśnie

pomijam milczeniem fakt ze mój rocznik 99 i jak zarazie standardowo z przodu jaki podkładki pod szybą i amorki

i od pukać niech tak dalej bedzie

Link to post
Share on other sites

> tak sie zastanawiam - jaki to moze mieć wpływ na przednią szybę?

nie ma wplywu jezdzilem i tak i tak i szyba cala, podkladkiwyjalem wczesniej.

Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...

że tak powiem odkopuję trupa, bo wam cos chce pokazać:

rano wracalem z uczelni i zaczelo mi cos niemilosiernie walic w przednim zawieszeniu. balem sie ze sie rozsypalo łożysko mc persona, wiec pojechalem do Kaza i rozkrecilismy amora. lozysko okazalo sie oki, aaaaaaale jak juz mielismy zdjete sprezynki to jeszcze pół zwoju z góry się chlasło zlosnik.gifzlosnik.gif

Kazu przy cięciu:

zdjcie003kb1.jpg

i efekt:

zdjcie004ng0.jpg

bo w sumei mielismy sie spotkac klosze se pomalować, ale wypadła robota z zawiechą. na szczescie na klosze tez starczylo czasu:

zdjcie005dj1.jpg

Link to post
Share on other sites

> bo w sumei mielismy sie spotkac klosze se pomalować, ale wypadła

> robota z zawiechą. na szczescie na klosze tez starczylo czasu:

ile warstw położyłeś? ja dzisiaj kupiłem farbe i w sobote malowanie smile.gif (o ile klosze dojdą na czas biglaugh.gif)

Link to post
Share on other sites

aaaaaaale jak juz mielismy zdjete sprezynki to

> jeszcze pół zwoju z góry się chlasło

Na nastepnym spocie musimy porownac ktory z naszych nizej siedzi i o ile zlosnik.gif

To co robicie to tylko dowod ze tanim kosztem mozna zrobic cos fajnego claps.gif

Link to post
Share on other sites

> aaaaaaale jak juz mielismy zdjete sprezynki to

> Na nastepnym spocie musimy porownac ktory z naszych nizej siedzi i o

> ile

> To co robicie to tylko dowod ze tanim kosztem mozna zrobic cos

> fajnego

cos fajnego - opuscic matiza do serii zlosnik.gif

twój zapewne jest nizszy - bo moj przewciuez tylko ciutke nizej jest od Kazowego smile.gif

Link to post
Share on other sites

powiem tylko tyle spiłowywanie szlifierką seryjnych springów to:

a)rozhartowanie sprężyny

b)możliwość pęknięcia albo wyskoczenia springu podczas jazdy a co za tym idzie dachowanko przy większym V max

c)fałszywa oszczędność - duże ryzyko(życie)

d)głupota

DZIĘKUJĘ

Link to post
Share on other sites

> powiem tylko tyle spiłowywanie szlifierką seryjnych springów to:

> a)rozhartowanie sprężyny

> b)możliwość pęknięcia albo wyskoczenia springu podczas jazdy a co za

> tym idzie dachowanko przy większym V max

> c)fałszywa oszczędność - duże ryzyko(życie)

> d)głupota

> DZIĘKUJĘ

dziękuję ale dlaczego do mnie?? biglaugh.gif

Link to post
Share on other sites

> powiem tylko tyle spiłowywanie szlifierką seryjnych springów to:

> a)rozhartowanie sprężyny

> b)możliwość pęknięcia albo wyskoczenia springu podczas jazdy a co za

> tym idzie dachowanko przy większym V max

> c)fałszywa oszczędność - duże ryzyko(życie)

> d)głupota

> DZIĘKUJĘ

obserwuje ten temat i moge napisac jedno. zgadzam sie z powyzszym...

Link to post
Share on other sites

> powiem tylko tyle spiłowywanie szlifierką seryjnych springów to:

> a)rozhartowanie sprężyny

Skąd wiesz, czy ją rozhartowałem, albo czy nie hartowałem ponownie? cfaniaczek.gif

> b)możliwość pęknięcia albo wyskoczenia springu podczas jazdy a co za

> tym idzie dachowanko przy większym V max

Skąd wiesz jak to jest złożone i jak siedzi? cfaniaczek.gif

> c)fałszywa oszczędność - duże ryzyko(życie)

Nikomu nie chodzilo o oszczędności. w sumie to nawet myślałem o kupnie progresywnych springów, ale nie chce tracic na komforcie.

> d)głupota

a takie uwagi to juz kolega niech zachowa dla siebie smirk.gif

> DZIĘKUJĘ

PROSZĘ

Link to post
Share on other sites

że nie chcę Cię straszyć

ale wiesz że niebawem możesz się zabić

mieliśmy (mam tu na myśli nie tylko siebie) nie wypowiadać się

w tym wątku ale skoro wciąż jest na górze to wypada się odezwać

naprawdę oprócz takiego cięcia sprężyn jeszcze bardziej nieodpowiedzialne

to może być tylko wiercenie w garażu tarcz hamulcowych

Link to post
Share on other sites

> że nie chcę Cię straszyć

> ale wiesz że niebawem możesz się zabić

> mieliśmy (mam tu na myśli nie tylko siebie) nie wypowiadać się

> w tym wątku ale skoro wciąż jest na górze to wypada się odezwać

> naprawdę oprócz takiego cięcia sprężyn jeszcze bardziej

> nieodpowiedzialne

> to może być tylko wiercenie w garażu tarcz hamulcowych

nie dziw się temu jak to robi "profesjonalny tuningowiec" rotfl.gifrotfl.gifrotfl.gif a tu DOWÓD nic dodać nic ująć

Arii robimy juz zrzutę na wieniec???

Link to post
Share on other sites

> Skąd wiesz, czy ją rozhartowałem, albo czy nie hartowałem ponownie?

masz piec do wygrzewania elementów ze stali czy grzaliście palnikiem do dłączonym do butli propan-butan rotfl.gif

a w czym hartowaliście w wiarzrze z wodą czy w olejem? a jaki cvzas był zanużenia? cfaniaczek.gif

> Skąd wiesz jak to jest złożone i jak siedzi?

> Nikomu nie chodzilo o oszczędności. w sumie to nawet myślałem o

> kupnie progresywnych springów, ale nie chce tracic na komforcie.

> a takie uwagi to juz kolega niech zachowa dla siebie

> PROSZĘ

pad.gifpad.gifpad.gif

Link to post
Share on other sites

> masz piec do wygrzewania elementów ze stali czy grzaliście

> palnikiem do dłączonym do butli propan-butan

> a w czym hartowaliście w wiarzrze z wodą czy w olejem? a jaki

> cvzas był zanużenia?

nie sądzę byś otrzymał odpowiedz na pytania zlosnik.gif

ja koledze to tylko życze by sie nie zabił ok.gif

Link to post
Share on other sites

> masz piec do wygrzewania elementów ze stali czy grzaliście

> palnikiem do dłączonym do butli propan-butan

> a w czym hartowaliście w wiarzrze z wodą czy w olejem? a jaki

> cvzas był zanużenia?

hehe zeby to ponownie hartować na sposoby których nie znam, musialbym je rozhartowac. a do tego potrzeba wysokiej temperatury prawda?

Link to post
Share on other sites

dalej jestem otwarty na opcje posadzenia matiza na standartowej wysokości bez ciecia durnych sprezyn, co z założenia mi sie nie podoba i jest rozwiązaniem kompromisowym (zawsze wychodze z załozenia, że producent samochodu stworzyl sprezyny do niego o odpowiedniej ilisci zwojów i sile, bo tak jest najlepiej i oparł to na wyliczeniach ktorych nawet nie zacznę weryfikować - krotko mowiac wie najlepiej co najlepsze)

Link to post
Share on other sites

> hehe zeby to ponownie hartować na sposoby których nie znam, musialbym

> je rozhartowac. a do tego potrzeba wysokiej temperatury prawda?

tak między Bogiem a prawdą, to rozhartowałeś je w miejscu cięcia. tam może dojść do pęknięć i odkształceń.

podobnie dzieje się przy wierceniu otworów w tarczach wiertarką, wysoka temperatura powoduje zmianę charakterystyki metalu w tamtym miejscu i inną ścieralność. przez pierwsze pięć hamowań jest cacy ( jeśli już na wstępie się nie wygięło tarczy ) a następnie same problemy, bo tworzą się dookoła otworów wysepki ze spieku smile.gif

Link to post
Share on other sites

> tak między Bogiem a prawdą, to rozhartowałeś je w miejscu cięcia.

Hm.. też o tym myslałem. jednak sama koncowka, która byla miejscem cięcia nie odgrywa kluczowej roli w pracy spreżyny, ale caly pierwszy zwój - bo sprezyna zwojem opiera się w kielichu, czy tez gornym mocowaniu.

ciekawa jaka jest temperatura przy ktorej sie hartuje sprezyny. bo kiedys oglądałem jak pewien gość wlasnie rozhartowywał jedną to grzał ją palnikiem aż się świecila.

Link to post
Share on other sites

> Hm.. też o tym myslałem. jednak sama koncowka, która byla miejscem

> cięcia nie odgrywa kluczowej roli w pracy spreżyny, ale caly

> pierwszy zwój - bo sprezyna zwojem opiera się w kielichu, czy

> tez gornym mocowaniu.

> ciekawa jaka jest temperatura przy ktorej sie hartuje sprezyny. bo

> kiedys oglądałem jak pewien gość wlasnie rozhartowywał jedną to

> grzał ją palnikiem aż się świecila.

sprężyny czy ogólniej jakiekolwiek żelastwo zależnie od jego rodzaju, które ma zmienić twardość metalu odbywa się w okolicy 723*C reszta zależy od tego w czym się hartuje, w jakim czasie to w skrócie telegraficznym. Dodam jeszcze że do procesu nagrzewania takich elementów służą specjalne piece elektryczne, bo węglowo-gazowe służą do innych calów, a hartowanie odbywa się w specjalnych kadziach -to pamiętam ze ........szkoły biglaugh.gif

Link to post
Share on other sites

> dalej jestem otwarty na opcje posadzenia matiza na standartowej

> wysokości bez ciecia durnych sprezyn, co z założenia mi sie nie

> podoba i jest rozwiązaniem kompromisowym (zawsze wychodze z

> załozenia, że producent samochodu stworzyl sprezyny do niego o

> odpowiedniej ilisci zwojów i sile, bo tak jest najlepiej i oparł

> to na wyliczeniach ktorych nawet nie zacznę weryfikować - krotko

> mowiac wie najlepiej co najlepsze)

szukałem szukałem i znalazłem.............

gdyby mnie osobiście dopadł taki problem to zamiast bawić się w garażu ze szlifierką skorzystałbym z doświadczenia takiej FIRMY. Myślę że w pewnrj okolicy Twojego miejsca zamieszkania podobny zakład by znalazł

Link to post
Share on other sites

znalazłem i nawet byłem smile.gif ale akurat szefa nie bylo, a żaden z mośków tamtejszych nie chcial mnie w błąd wprowadzac wink.gif myslałem zeby powiedziec coby mi sprezyny ścisnęli i zahartowali. jednak mądrzył się nie bedę.trochę czasu będę mial to sie tam na pewno wybiorę. dzieki 20.GIF

Link to post
Share on other sites

no dobra. pojechalem zaraz dzisiaj po zajęciach do tego zakladu produkcji i naprawy resorów i sprężyn "śląska wytwórnia sprężyn i resorow". był szef z ktorym sobie pogadałem, potem oglądali mi autko. na początku rzeczywiście rozwazalismy opcje zrobienia u nich kompletnie nowych sprezyn konkretnie pod moje auto ( custom pełną gębą zlosnik.gif ), jednak po ogledzinach i stwierdzeniu, że wszysyko jest złożone jak należy, sprezyny siedza w swoim łożu, dobrze sie układają i pracują, powiedzial mi ze najoptymalniej dla mnie by bylo zeby to zostało tak jak jest bo wysokosc auta mam pożądaną, praca oki i w ogole robienie nowych sprezyn dla samego robienia w tym wypadku nie ma sensu. Na moją uwagę apropo prawdopodobnego rozhartowania ich przy cięciu zrobił cos w stylu: "nieee smirk.gif". tak wiec jade znowu do pana Dudy sprawdzic geometrię (eh gosc mnie juz chyba z miotłą pogoni ze mu ciagle w warsztacie stoje zeby.GIF ) i mozna smigać smile.gif

Link to post
Share on other sites
  • 7 years later...

Odgrzeje temat,by nie mnożyć wątków.

Jakiś czas temu na alledrogo dostępne były kielichy obniżające zawieszenie. Prawdopodobnie bł to kielich McPhersona który głębiej wchodził we wnękę koła. Może o ten cal dałoby się dzięki niemu obniżyć bez żadnych przeróbek sprężyn. Dłuższa sprężyna to większy komfort jazdy.

I przy okazji mam pytanie. Widzę że kolumna opiera się w kielichu na gumowej podkładce.

Czy do Matiza są zamiast tych podkładek na przykład łożyska baryłkowe wahliwe, albo przynajmniej podkładki poliuretanowe zamiast gumowych? Jakie jeszcze inne elementy gumowe można wymienić na trwalsze lub bardziej sprężyste?

Chodzi mi o poprawienie pracy zawieszenia, tak pod względem pracy w przechyłach na zakrętach jak i zwiększenie komfortu jazdy dzięki dodatkowym lub lepszym elementom gumowym łączącym zawieszenie z nadwoziem.

Link to post
Share on other sites

Jezus maryjo icon_eek.gificon_eek.gificon_eek.gificon_eek.gif Ten wątek poleciał daaaaaawno temu do hasioka, a teraz cudem zmartwychwstal icon_eek.gificon_eek.gificon_eek.gif

Ile złości i żółci się na niego wylało hehe.gif

W sumie miło poczytać biglaugh.gif

Co do meritum - nie przypominam sobie żeby do matiza było cokolwiek dostępnego z napisanych przez ciebie rzeczy - auta już nie produkują, matizów na drogach coraz mniej - to i nic do nich nie robią.

Podobno można w zakładach co zajmują się wytwarzaniem poliuretanowych tulej poprosić o dorobienie czegoś pod konkretny projekt - ale wątpię żeby zrobili podkłądkę pod sprężynę.

Matiz z przodu ma "normalne" zawieszenie szeroko stosowane w motoryzacji - jak chcesz troche poprawić jego trakcję to najwyżej zainwestuj w sprężyny sportowe - IMO dużo dają. Problemem jest tył, gdzie masz ordynarną belkę, która zawsze hałasuje i kiepsko trzyma - ale z tym nie zrobisz nic.

Link to post
Share on other sites

Dziękuje za odzew.

No właśnie Matizów coraz mniej, a wątków o nich coraz więcej. Matiz to także Spark I oraz produkt licencyjny z chińskiej republiki ludowej i produkowany w Kazachstanie w wersji Matiz II. Więc trochę tego będzie jeździć po drogach. A technicznie blisko im do wszystkiego co powstało z dawnego suzuki Maruti czy obecnego Suzuki Alto (Alto ma chyba nawet ten sam typ zawieszenia tylnego - belkę sztywna z drążkiem pnaharda ? a jednak jakoś lepiej się prowadzi)

Ale żeby nie mnożyć bez potrzeby wątków o usprawnieniach zawieszenia odkopałem z piachu ten. W sumie bardzo zbieżny. Z ta różnicą, że akurat sprężyny sportowe uważam w Matizie za kwiatek do kożucha. Ten samochód dostaje usztywnienia już tylko po założeniu amortyzatorów olejowo-gazowych. A ja to raczej mam problem jak mi się zderzak ociera przy zjeżdżaniu z wyższego krawężnika, kiedy przód "nurkuje". Więc raczej bym nie obniżał.

Nie pamiętam czy kielichy obniżające były akurat do Matiza, ale takie urządzenie było sprzedawane jakiś czas temu w różnych rozmiarach. Zaleta polega na tym że samochód jest optycznie obniżony ale pozostaje taka sama długość sprężyny - nie zmienia się komfort jazdy. To z kolei jest tez wadą bo ugięcie sprężyny jest takie samo a nadwozie niżej więc może częściej zawadzać przy zjazdach z krawężników.

Do matizów były kiedyś nawet flansze poszerzające rozstaw kół.

Inne elementy zawieszenia są dostępne do Matiza. Tuleje poliuretanowe są do Matizów. Sprowadzane z Anglii nazywa się to "Powert Kit" tuleje poliuretanowe (takie niebieskie) na przedni wahacz ze stalową rurką na oś obrotu, oraz tuleje trzymające stabilizator w wahaczu i mocowanie stabilizatora do nadwozia. Ale komplet na jeden wahacz kosztuje coś koło 250 złotych. A dwa mocowania to około stówki więc w sumie koszt kompleksowej wymiany gum z przodu to kilkaset złotych. Zaleta to możliwość długiego użytkowania

Jeśli chodzi o łożyska baryłkowe wahliwe to są to raczej elementy do amortyzatorów. Łożysko takie jest po to by kolumna z amortyzatorem mogła się swobodnie poruszać pod kątem w zależności od chwilowego położenia wahacza.

W Matizie jeszcze nie zaglądałem, ale mam rysunek z instrukcji, z którego wynika że w górnym kielichu jest element realizujący takie łożyskowanie. Coś w rodzaju panewki i jakiś element w rodzaju wycinka sfery, który wchodzi w panewkę. Nie wiem z czego są to elementy - guma czy tworzywo albo metal. Może się po prostu wypracowało i należałoby to wymienić - a jeśli wymieniać to lepiej byłoby wymienić na trwalsze. Stąd pytanie o łożyska baryłkowe zamienne

Tył rzeczywiście pływa w zakrętach i na nierównościach. Tam wymiana wszystkich gum w tulejach wahaczy by coś pomogła?

Z innych dostępnych rzeczy do tyłu są tylko niestandardowe podkładki pod sprężyny - akurat podwyższające a nie obniżające. Bywają też poliuretanowe?

Czy warto płacić 10 razy więcej za takie elementy zamiast gumowych?

Link to post
Share on other sites

Wg mnie absolutnie nie warto kombinowac z matizem - oryginalne części są tanie jak barszcz, a ich gorsza praca wynika raczej z ich zużycia.

Poprawa pracy zawieszenia? Moim zdaniem zainwestujesz kasę a nie uzyskasz praktycznie nic ponad to co dadzą nowe elementy gumowe.

tutaj masz zdjęcia ktore było w pierwszym poście - rozebrana górna część amora:

20sd4wy.jpg

chcesz mieć dobry komfort jazdy? odłóż tą kase do świnki - uzbieraj 6kpln i kup sobie forda focusa - tam będziesz miał porządne zawieszenie wink.gif

Link to post
Share on other sites

Na zdjęciu widać, że jest tam coś w rodzaju łożyska to są te dwa elementy drugi i trzeci od góry. Ale jakieś mało przekonujące. Jednak zamknięte łożysko wahliwe byłoby lepsze.

PS. na takiego Focusa za 6 mam i szkoda pieniędzy na jakiegoś złomka, którego trzeba będzie i tak naprawiać. Do tego wystarcza mi Matiz, bo tańszy w naprawach i prostszy. Który nawiasem mówiąc kosztował mnie 9 lat temu równe 10 tys. ;-)

Link to post
Share on other sites
  • 5 years later...
Dnia 17.03.2007 o 21:06, Vadero napisał:

Jako, że mój matiz po założeniu amortyzatorów Bilstein B4 podniósł się okrutnie, postanowiłem cos z tym zrobić. Tak więc kol. Dziku uknuł nikczemny plan jak to zrobić.

Postanowiliśmy obciąć seryjne sprężyny na tyle, aby mieczysław obniżył się do poziomu statystycznego toczydełka. Jest to również sposób na to, aby uzyskać bez obniżania opłat trochę autko zachowując przy tym komfort jazdy (ktory albo co do stracić kupowanie sprężystości progresywnej).

Więc:

1) wyjmowanie kolumny Mc. Persona z autka:

- oczywiscie najpierw ściągamy koło (przednie żeby być konkretnym zlosnik.gif)

- odkręcamy zaznaczone śrubyki od strony komórki silnika (z lewej strony wymaga odkręcenia pudełek bezpieczników, az drugiej strony

zdjcie018re1.jpg

-nastepnie wykręcamy nakretki i wyciągamy zaznaczone przyciski:

zdjcie016qb5.jpg

należy pamietać oczywiscie o wydział z uchwytami hamulca hamulcowego i po skonczonej robocie o wsadzeniu go tam - nie wsadzony moze latać w rozne miejsca, przetrzeć się i moze dojsc do nieszczescia

Całą kolumnę Mc. Persona mamy już na stolsmile.gif

2) Rozebranie kolumny:

-następny etap do założenie ściągacza do sprężyny na sprężynę i ściśnięcie jej:

zdjcie015os8.jpg

- no i jak mamy sprezyne dobrze scisnietą odkrecamy śrubę na górze amorka (zielona strzałka)

zdjcie018nr0.jpg

po odkreceniu śrubki ściągamy całą górę, ktora ma swoje składowe - oto jeden:

zdjcie011pg4.jpg

zdjcie014ld3.jpg

PRzy składanie pamiętam o tym, aby wszystko wsadzić w wynikach i zeby nie odwracać elementów (dlaczego uważnie to rozkładamy i patrzymy jak to leży i jak to potem wsadzić) - nieprawidlowe złożenie u mnie

- tak więc zostaliśmy już w górę amorka, sprężyna sama złazi no i mamy ją w ręce. ściągamy z niej ściągacz.

3) Faza tri - skracanie spręzyny:

-wraz z Dzikiem skróciliśmy dolną część spręzyny (rozrozniamy która górna, a która dolna tak, że dolna się zwęża). jednak jesli mialbym robic to jeszcze raz to poszła przez górna część spręzyny (bo tam nie ma zwężen tylko cały czas ten sam obwód obwód sprężysty). Doświadczalnie ustalono, że najlepiej to chlasnąc 1 pełny zwój (czyli w miejscu gdzie konczy sie drut ale niżej poprowadzic cięcie). Ucięcie brzegu zwijania nie dało żadnych zauważalnych rezultatów.

No to kątówka i jazda 270635636-JUMP2.gif- na zdjęciu kol. Dziku oddaje się swemu hobby:

zdjcie001vn7.jpg

4) Montaż:

Składamy wsio tak jak rozbieraliśmy tylko w odwrotnej kolejności, trzeba dobrze ścisnąć sprężynę, aby potem dobro weszła ta górna nakrętka.

Po robocie cieszymy się z lekko niższym autka (ja moge "zglebienie" oceniam na niecałe 20mm, ale to ostatecznie ocenię na najbliższym spocie wink.gif)

Powodzenia!

 

Link to post
Share on other sites
Dnia 24.01.2020 o 09:45, tomaszkohp2 napisał:

sprezyny byly za sztywne i nie siadaly ile trzeba czy byly dluzsze  ?

 

Nie sądziłem ze jeszcze kiedys w tym temacie ktoś sie odezwie ;]

Sprezyny byly seryjne, nikt ich nie ruszał, tylko jak wsadzisz gazowy amortyzator to on dosc mocno sie rozciska, więc pcha auto do góry. 

Link to post
Share on other sites

Niestety dałem tez olejowy, wiec nic nie rozpycha. A w kwestii gazowego, to ma niewielką siłę bo badalem takowego i na moje oko max o 1 cm MOŻE by podźwignął. W niedzielę mam w planie podcinać o ile wydobrzeję, bo mi się zachciało motorem w styczniu po nocy w mżawce polatać 😛

Link to post
Share on other sites

Sprężyna podcięta, na razie jedna. Półtora zwoju od góry, bez.demontazu tylko scisnalem i wycialem ale lepiej jednak byloby rozlozyc bo troche.za.malo ściągacza.bylo a po obcince łapy jego trzeba bylo przesuwać po.zwojach zeby móc go zdjąć po.poluzowaniu

Nastepnej.osobie proponuje wyciąć 1 zwoj.na górze i 1 na.dole,'tzn gdybym.znow mial.robic to tak bym właśnie zrobil 

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.