Daj spokój....7 lat zwrotu inwestycji i "późniejsze zarobki" to wychodzi tylko domokrążcom jak Cię odwiedzaja i chcą Ci coś sprzedać.... Dobrze przeanalizuj dopłaty, dopytaj w kwestii liczników dwukierunkowych w ZE jak to jest- jak Ty pobierasz energie to średnio za 1Kwh płacisz np.60 gr, sumując cenę za opłaty przesyłowe + cena za jednostkę energii. Czy oddając prąd do sieci dostaniesz też 60 gr/kwh? O tym już domokrążcy nie wspominają. A szkoda. Generalnie upraszczając to u nas nie jest to opłacalne przedsięwzięcie. Gdyby liczyć poniesione koszty i zero jakichkolwiek dopłat to czas zwrotu inwestycji to jest minimum 15 lat... Sporo! To tylko czas zwrotu inwestycji. A kiedy ona zarobi na siebie i na nas? Poza tym deklarowana sprawność paneli... to też się obniża, jakoś nie wierzę że za 15 lat znajdę producenta paneli który mi z chęcią pomoże gdy moje panele zejda z wydajnością poniżej deklarowanej wartości.
Kolejna sprawa- ilość wytworzonej energii- nie wierzcie w bzdury ze są panele które "nawet pochmurny dzień produkują". No jakie maamy panele? Poli/ mono i amorficzne. Sprawdxzałem ile prądy produkuje taki mono i poli w pochmurny dzień.. szkoda gadać. O amorfiku nie wspominam bo jeszcze mniejsza sprawność. Moim zdaniem- panele owszem ale tylko tam gdzie jest to podyktowane totalnym brakiem dostępu do normalnej energii, i tak zrobiłem u siebie w samochodzie " wypoczynkowym" . Panele na dachu, w środku bateria, i na bezludziu i bezprądziu pracuje lodówka i inne urządzenia elektryczne, no ale to inny temat.
Moje obliczenia robiłem nie w oparciu o kalkulatory internetowe , wziąłem woltomierz i amperomierz..i wyszło zupełnie inaczej.