Po weekendzie naszło mnie jeszcze na napisanie kilku słów o samym silniku 1.6 200KM. Pojeździłem trochę autostradą i cały czas nie mogę się przyzwyczaić jak to jeździ. Przy prędkościach autostradowych przyspiesza z taką lekkością i sprawnie jakby tej jedynki z przodu przy prędkości nie było. Zaczynam rozumieć do czego jest potrzebne ustawienie ogranicznia prędkości maksymalnej. Jedziemy 150km/h, w lusterku widzę że ktoś się zbliża, więc trochę przyspieszam, żeby wyprzedzić tych przede mną, zjeżdżam na prawy pas, patrzę na licznik, jadę 175km/h, zwalniam, za chwilę znowu trzeba "trochę" przyspieszyć, patrzę na licznik: 180km/h. Nie wiadomo kiedy, co i jak . Na pewno jadąc autostradą muszę mieć wyświetloną prędkość między zegarami, wtedy jakoś lepiej do mnie dociera
I jeszcze takie spostrzeżenie: to jest mój pierwszy samochód, gdzie komputer pokazuje średnie spalanie praktycznie idealnie zgadzające się z rzeczywistym.