Powiem tak moja 20 letnia już leciwa astra cały czas jeździ bez problemu, czasem jej coś doskwiera, ale tak to nie mogę na nią narzekać.
Auto jest stare, 370 tysięcy na zegarze, lekko ją już rdza zaczyna drapać, ale dbam o nią na bieżąco i nie patrzę na kasę, w ciągu 10 lat jak jestem jej właścicielem, to auto wyniosło mnie wraz z zakupem, eksploatacją, opłatami i wszystkim co jest związane z eksploatacją ponad 41 tysięcy, mówię serio większość użytkowników nie robi takiej statystyki wydatków, ja robię, ale się tym nie przejmuję, na bieżąco wymieniam zużyte elementy, bo auto musi być sprawne i bezpieczne mechanicznie bez względu na wiek.
Teraz będę wymieniał osuszacz klimy na Hella Behr, bo zachwalany nissens skonał po upływie 24 miesięcy no i rozrząd SKF.
Kwota wydana na cały okres eksploatacji auta powala lekko na kolana, ale nigdy nie wkładałem części kiepskich producentów, tylko Behr, Hella, Delphi, TRW, SKF, lemforder....
Powiem tak nigdy mnie auto nie zawiodło, nawet gdy coś się dzieje z autem to zamruga lampkami, ale jedzie dalej, nie jak te nowe plastikowe auta za setki tysięcy zł.
W poprzedniej firmie jeździłem nowymi autami, peugeot, seat, citroen, skoda, jakie to plastikowe schity, po 150 tysiącach to na szrot się na nadaje nie do jazdy.....
Siostra ma Lexusa za 250 tysięcy i się śmieje ze mnie, że ja jeżdżę takim starociem, ale moje auto ma duszę i charyzmę, na pewno będę jej właścicielem do końca jej dni, nie wiem czy nie uronię łezki jak już będę musiał to zrobić ...... ot taka moja opinia na temat tego starego auta 😉