Właśnie miałem pisać update po wyjeździe na narty - byłem w Szklarskiej i w Czechach ... i mocno dopadało śniegu. Temperatury od +3 do -12*C. Drogi słabo odśnieżane:
Opony w takich warunkach radzą sobie świetnie - jestem pod wrażeniem. Nie miałem problemów z jazdą z bardzo doładowanym bagażnikiem, Mondeo z lekkim przodem (silnik 1.5). Przy minusowych temperaturach guma bieżnika był miękka i elastyczna, absolutnie nie zrobił się z niej plastik. Dotykałem zimówki w drugim samochodzie - obie opony miały taką samą elastyczność bieżnika w dotyku i tak samo się "czepiały" palca (chodzi mi o to że nie były śliskie)
Na mrozie opona zachowywała się rewelacyjnie i nie było problemów z jazdą czy ruszaniem - jak dla mnie to jest to normalna zimówka, można ją bez problemu zestawiać z zimówkami i pewnie raz będzie gorsza, raz lepsza ... ale ciągle w lidze opon zimowych (w innych samochodach mam/miałem Dunlopa Wintersport 3D / Nexen WH2 / Dayton DW510 / Dębica Frigo 2)
Podczas roztopów i takiej mazi śniegowej było trochę gorzej - dał bym jej takie 80% opony zimowej z grubymi klockami. Wydaje mi się że szybciej się zapycha, ale i tak pojedziesz do przodu - nie jest źle. Dunlopy 3D też mają z tym większy problem niż takie Frigo2 - pewnie różnica w agresywności bieżnika / grubości klocków.
Ale ... jest dla mnie ogromne ALE, które w sumie dyskwalifikuję te opony przy moim użytkowaniu.
Mam jednak problemy z wyważeniem. Po założeniu było niby ok przez niecałe 1000km - ale nie jeździłem po autostradach. Jak wyjechałem na autostradę to powyżej 120km/h zaczęły narastać wibracje. Wróciłem do wulkanizatora - powiedział że to niby normalne, bo opona się ułożyła i trzeba jeszcze raz wyważyć ... wyważyli, dużo się poprawiło, ale i tak pozostały lekkie wibracje. Postanowiłem pojechać następnego dnia do swoich sprawdzonych wulkanizatorów, żeby mi to jeszcze raz wyważyli na swoich maszynach (robiłem tam inne samochody i także opony zimowe nexena w Outlanderze). Wyważyli, zrobili korektę ciężarków .. znów się poprawiło, ale ciągle da sie wyczuć delikatne "mrowienie" i wibracje powyżej 100km/h. Najlepsze jest to że te wibracje zanikają przy 160-180km/h. Wulkanizator powiedział że z nexenami mogą być takie problemy - można trafić dobrze lub źle - loteria.
Jest jeszcze jedna uwaga - okazało się że mam bardzo delikatnie krzywy rant w tylnej feldze - wymienię felgę i zobaczymy ponownie, ale to raczej nie jest przyczyna.
Niestety jest to dla mnie mocno irytujące, bo samochód jeździ głównie po autostradach. Jeszcze nie wiem co zrobię, ale możliwe że wrócę do zimówek/letnich na przedniej osi, a na tyle zostawię wielosezonówki.
Ogólnie to jestem pod wrażeniem opon wielosezonowych - ciche latem i przyczepne zimą - zachowanie na drodze na absolutny plus w każdych warunkach. Przy jeździe miejskiej/podmiejskiej i małych przebiegach - fantastyczny wybór. Niestety wibracje na autostradzie dyskwalifikują je przy moim stylu użytkowania.
Do małego miejskiego autka kupiłbym je ponownie bez zastanowienia. Do dużego, "autostradowego" samochodu już nie. Ogólnie nie jestem zadowolony z tego zakupu w chwili obecnej.