Ale "fajne" to jest podstawowe kryterium przecież! Po co mam na siłę wymyślać inne argumenty? Mogę napisać, że po to, żeby mieć takie jakie chcę - tu i teraz, bez szukania, kombinowania, zastanawiania się nad stanem technicznym i prawnym tego co kupuję - bo to też będzie częściowo prawda. Mogę napisać, że po to, żeby obce mi były problemy związane z wyborem warsztatu, ceną części, awaryjnością (częściowo oczywiście), ubezpieczeniem etc. - to też będzie częściowo prawda.
Ale głównym kryterium wyboru każdego z aut było to, że mi się po prostu podobało. Czy to z wyglądu, czy z uwagi na możliwości, czy z uwagi na inne parametry. Kupuję rzeczy, które uważam za fajne i nie dotyczy to tylko samochodów.
Co do tego czy nowe czy używane - to nie ma znaczenia. Mogłem za budżet który miałem kupić auto używane (tylko z lepszym znaczkiem/silnikiem/wyposażeniem/wstaw dowolne), mogłem też za 1/3 tego budżetu kupić inne nowe. Ale nie było dość fajne. Ot, i cała tajemnica.