Tak na szybko- rzeczy o których myślałem, że są niepotrzebne i okrutnie się myliłem:
- Wbudowana fabryczna nawigacja. Milion razy lepsza niż navi z telefonu czy Android Auto.
- Aktywne sterowanie i trzymanie pasa ruchu. Kiedyś myślałem, że tylko idiota nie potrafi we własny pas trafić. A teraz odkryłem jakie to wygodne. Można być o połowę mniej skoncentrowanym.
- Kontrola martwego pola połączona z aktywnym sterowaniem. Nie da się wjechać na auto na sąsiednim pasie (to znaczy da się, ale wymaga to dużo wysiłku bo auto stawia opór). Znów kilka punktów do relaksu.
- Hotspot. Auto bez Internetu? To jak dom bez Internetu. Jak można tak żyć?
- Spotify zamiast CD. To chyba oczywiste.
- 11 głośników. Kiedyś myślałem, że 9 to dużo. A teraz żałuję, że nie wziąłem wersji z siedemnastoma.
- Elektryczna klapa. Wcześniej myślałem że to dobre dla niepełnosprawnych - albo fizycznie albo umysłowo. A teraz wiem, że dżentelmenowi (a tym bardziej damie) nie wypada się z klapą siłować.
- Kamera + czujniki parkowania. Skoro kamera to po co czujniki? Ale dzięki czujnikom obiekty na ekranie podświetlają się na kolory (zielony, żółty, czerwony) w zależności od odległości od nich. Niesamowicie wygodne.
- Dostęp do auta online. Tu jest tyle zastosowań, że nawet nie będę wymieniał.