Zupełnie zapomniałem aby tradycji stało się zadość.
Plan był na Bałkany oryginalnie (marzył mi sie Durmitor), ale z racji obostrzeń Covidowych, skierowalismy się ze Słowenii w lewo, zamiast na południe. Wyszło i tak przezacnie. Zaliczone z 6 ikonicznych przełęczy, trochę kultury (Florencja, miasteczka w Toskanii), trochę natury (Toskania, Liguria), widoczki, pogoda - wszystko git.
Wyszło 4300km/9 dni/52h jazdy.
Nie wyszła wizyta w fabryce Ducati, bo... Covid. Nie dotarlismy do Sieny, bo "kac" jednego uczestnika No i Mattighofen minęliśmy - bo Monachium i Pilzno wjechało w zamian. Ale na tym polega urok wypadu bez rezerwacji.
No i ze Słowenii idzie do mnie mandacik
Filmik przydługi wiem, ale: Gavia zajmuje 1/3 całości, bo mega fajnie wyszło ujęcie z mastodonta (GS1200 Adv), a samo miejsce robi mega wrażenie.
Poza tym przewijać można (linki do fragmentów konkretnych są w opisie), a mi się gęba śmieje jak to oglądam za każdym razem:) Także wybaczcie
I nauczyłem się montować video... i nie powiem, zaczyna mi się to podobać. A GoPro Max też daje mega możliwości.
Przyszły rok:
Bałkany albo... Wyspy Owcze (zupełna zmiana klimatu).