Wczoraj w końcu przyjechała dostawa ze świedzidełkami :). Lusterka, korek paliwa, klamki, filtr pow, nalepki i masa innych gratów. W tym także w końcu auto będzie miało godne felgi. Oczywiście Magnum 500:
Jak tylko pogoda pozwoli czeka mnie przykręcanie tego wszystkiego i zrobienia siedzeń . Ambitny plan jest aby wiosną przygotować auto do wpisu zabytków i zrobienie przeglądu.
Mam jeszcze do odnowienie element grillu z konikiem, jest ze ZNALu i ma trochę ubytków. Jakby ktoś miał pomysł czym uzupełnić takie kratery to proszę o info.
W międzyczasie spontanicznie kupiłem innego Mustanga więc cabrio będzie miało młodszego brata . Jest oczywiście w kiepskim stanie blacharskim ale jest oryginalne, kompletne i stało od 81r. Poza tym to bardzo fajna i poszukiwana wersja Mach 1 .
Auto wczoraj wyruszyło w długą drogę do domu:
Aż trudno uwierzyć, że kiedyś auto miało piękny, lśniący czarny lakier.