I tu sie zgadzam - najprościej faktycznie polecieć do sądu. Z tym, że to nie jest zadanie Mercedesa tylko klienta. I to klient musi założyc sprawę przeciw Mercedesowi , jakoś nie chce. Z drugiej strony nasz rynek jest za mały i Mercedes nie bedzie sie handryczyć z jednym gościem - taniej olać po prostu. Mercedes dobrze sie sprzedaje. Ekonomia też ma znaczenie zanim poleci sie do sądu. Tylko jeśli gość przegra, może sie nie wypłacić z tytułu kosztów badań specjalistycznych - wystarczy,że Mercedes poprosi o opinię niezależnych fachowców z ADAC_u czy Dekry a ci rozbiorą wózek na elementy pierwsze. PIMOT też nie bedzie tani. Jeśli Mercedes sam założy sprawę i pokryje swoimi "drobnymi" koszty biegłych niezależnych a Ci potwierdzą rację Mercedesa na co są duze szanse to zrobi facetowi fajne świństwo, jeśli nie podejmuje jeszcze takiego kroku to szacun. Jak facet zacznie serio podskakiwać bez racji a Mercedes załozy sprawę , biegli wytropią co nie halo ze strony gościa - to co - dalej będzie płakać na youtube? Gdyby gość był serio zainteresowany - pojechałby do Niemiec , opłaciłby biegłych z ADAC czy DEKRY i założyłby sprawę w sądzie. Z ADAC albo DEKRĄ Mercedes miałby małe szanse dyskutować - to publicznie uznane instytucje.