Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 31.05.2021 uwzględniając wszystkie miejsca

  1. Witam, W zeszlym roku kupilem VW z napedem na 4 kola. Na poczatku bylem nastawiony sceptycznie, ale po przejechaniu 1 okresu zimowego (w tym roku bylo troche sniegu) moja opinia jest nastepujaca: Zalety: Samochod wyraznie lepiej przyspiesza na sliskiej nawierzchni - nie ma tu zjawiska obracania sie przednich kol i migania kontrolki ASR. Bez problemu podjezdzalem do domu bez koniecznisci odsniezania podjazdu (Zona samochodem z napedem na 1 os miala problemy z podjazdem). Nie ma zjawiska uciekania tylu lub przodu samochodu przy przyspieszaniu na zakretach. Dynamika ruszania np. skrzyzowania, swiatla. Wady: Masa samochodu zwiekszona o ok. 150kg = tylni most, wal napedowy, skrzynia rozdzielcza oraz sprzeglo wieloplytkowe. Dodaktowe elementy mechaniczne ich obsluga, zmiany oleju. Naped 4x4 uzywany jedynie 6-miesiecy w roku / latem malo potrzebny. Wnioski: Nie mozna tu jednoznacznie stwierdzic, czy naped 4x4 jest potrzebny czy tez nie. Jak zwykle decyzja do podjecia kazdorazowo przy zakupie samochodu.
  2. Wystawiłem auto z górnego zakresu cen na otomoto. Trzylatek, 90 tysięcy przebiegu. Po 30 minutach od opublikowania miałem zaliczkę na koncie i skasowane ogłoszenie. Jutro chcą oglądać dopiero. 😮 Cena raptem kilkanaście procent niższa od ceny zakupu.
  3. Ja pamiętam, że jak miałem mocne auto z 4x4, to najbardziej przydawał sie ten napęd właśnie w mieście Przy sytuacjach, kiedy na skrzyżowaniu typu "T" trzeba było szybko ruszyć na skręconych kołach, aby się zmieścić pomiędzy jadące auta. Zero buksowania kołami. Pełen ogień i jedziesz Oczywiście ruszanie ze świateł pełną bombą tez było fajne, a w mieście świateł duzo To nie tylko śnieg, ale FWD przy deszczu juz mieli i to zazwyczaj tylko jednym kołem
  4. Polecam sprawdzić jednak na stronie Kia
  5. ...i Alfa Rumuno i pewnie jeszcze kilka innych marek.
  6. Mi właśnie na dniach pyknie rok odkąd mam czterołapa, w międzyczasie zrobiłem 20 000 km. Też mam napęd na Haldexie V generacji. Mam porównanie FWD a 4WD, bo wcześniej przez 4 lata jeździłem tym samym modelem z napędem tylko na przód. Zalet widzę sporo, oczywiśćie najwięcej zimą, ale latem też jest spora różnica: + zimą, na śniegu, gdy drogowcy nie nadążali, ludzie w FWD mieli problem z ruszeniem ze świateł, ja ruszałem jakbym pod kołami miał odśnieżoną drogę. + w górach podjeżdżałem po ośnieżonej pochylonej drodze bez problemu, tam gdzie do FWD ludzie już ładowali łańcuchy albo parkowali na dole i czekali na to aż im odśnieżą. + w mieście lepiej podjeżdża pod zasypane śniegiem krawężniki. Przy FWD zdarzyło mi się, że tył nie chciał wskoczyć tylko sunął wzdłuż krawężnika, bo brakowało niewielkiej siły by go popchnąć. + na ośnieżonym parkingu można się pobawić lepiej niż FWD + przy mocnym starcie, czy sucho czy mokro, nie ma wheelhopa, piszczenia oponami itp. - wciskam gaz, jedzie i nie ma dyskusji + łatwiejsze włączanie się do ruchu z podporządkowanej drogi na zasyfionym asfalcie, nie ma problemów z trakcją. + gwóźdź programu : Wyważenie i prowadzenie auta. To jest to, co mnie urzekło w tym aucie jak tylko wsiadłem i przejechałem pierwsze kilka zakrętów. Jest tak neutralny jak tylko się da. Dla porównania FWD przy dynamicznej jeździe po zakrętach stawał się podsterowny, na mocnych dohamowaniach czuć było myszkowanie lekkiego i długiego tyłu (kombi). Wady: - spalanie 1-1,5 l/100 km większe. - wyższa cena zakupu. Czy stojąc znów przed wyborem, FWD czy 4WD wybrałbym 4 WD? Tak, bez wątpienia. IMO napęd na 4 ma sens jeśli, któreś z poniższych stwierdzeń jest prawdą: a. regularnie jeździmy zimą w góry, b. mieszkamy pod miastem, c. auto ma silnik 200 KM lub więcej. Nie twierdzę, że bez 4x4 nie da rady, bo oczywiście można się bez tego obyć. Z napędem na 4 po prostu jeździ się przyjemniej.
  7. Duże SUVy to mają. Poza BMW Audi w Q7 i bliźniakach (Touareg, Cayenne), Mercedes w GLE/GLS. U mnie w F-Pace też tak jest. Plus aluminiowe nadwozie i rozkład mas 50/50 - prowadzi się w zakrętach jak sam diabeł.
  8. W Top Gear wyliczyli kiedyś jak wielka cysterna paliwa uskłada się z dodatkowo spalonego paliwa przez kierowców z wąsami. W skali kraju wyszło nie tylko mnóstwo paliwa ale też ogromna ilość CO2 wyemitowanego do atmosfery. Wyciągnięto stąd słuszny wniosek, że wąsy wprost przyczyniają się do powstawania efektu cieplarnianego. To jest zasadnicza wada wąsów.
  9. Ale w przypadku JDG to firma = osoba prywatna Ten manewr dzialal jedynie w przypadku JDG.
  10. ja bym jeszcze jedną uwagę dodał- ale 4x4 hamuje jak każde inne auto i tu może być kłopot bo przyśpieszanie daje złudne wrażenie bezpieczeństwa.
  11. Poniżej znajdziecie mój subiektywny opis mojego samochodu i przygód, które z nim przeżyłem na przestrzeni 250kkm które nim przejechałem (w tej chwili samochód ma 418kkm). Bohaterowie: Ja – facet w średnim wieku ze średnim wzrostem i średnią nadwagą – podobny zupełnie do nikogo Moja żona – też w średnim wieku też ze średnim wzrostem i bez nadwagi – podobna do anioła Nasze dzieci – dwójka będąca wynikiem połączenia wody i ognia, piekła i nieba w wieku 9lat i 4lata Samochód – FIAT Croma 2007 1.9mJ 120KM w kolorze czarnym i wersji wyposażenia Active (chyba) Silnik i napęd 1.9 120KM – szału nie ma, ale wystarczy do codziennego poruszania się. Spalanie: miasto – 9-10l/100km, autostrada(130-140km/h) – 5,8-6,5l/100km, trasa(110-120km/h) – 5,2-5,6l/100km co stanowi dla mnie miłe zaskoczenie. Silnik zawiódł nas niestety dwa razy przy przebiegu ok. 250kkm wyświetlając choinkę na desce na środku autostrady. W skrócie przegrzewał się a winna była pompa wody, gdzie plastikowy wirnik obrócił się na wałku. Oprócz tego w silniku padł EGR, co objawiło się całkowitą niemocą przy niskich obrotach. Magik/mechanik stwierdził, że naprawi go tymczasowo obcinając króciec, który naciska na zawór – naprawa skutecznie przywróciła silnikowi wigor i przez pewien czas nie było checka ale teraz jest znów. Poza tym w silniku nie dzieje się nic. Eksploatowany jest od początku na oleju Motula z wymianą co 30kkm (pomiędzy wymianami nie dolewam oleju w ogóle). Rozrząd robiony regularnie co 100kkm na dobrych podzespołach w śmiesznych cenach (komplet z rolkami i pompą ok. 350zł). Ja osobiście bardzo przestrzegam zasad jazdy dieslem (nie katować na zimnym, dać się schłodzić po szybszej jeździe). Skrzynia biegów jest zestopniowana moim zdaniem wzorowo do jazdy poza miastem i daje komfort oszczędnej jazdy na co dzień (moja codzienna jazda to 140km w trasie z prędkościami 100-120km/h). Sprzęgło mimo, że było przypalone przy tym jak padł EGR, to przetrwało i dopiero przy 350kkm trzeba je było zrobić jak tarcza sprzęgła starła się tak, że łożysko wyciskowe wpadło przez nią do środka (spowodowało to, że musiałem dojechać 70km po trasie bez sprzęgła – da się) i po wymianie działa nadal – dwumasa nie była ruszana i chodzi. Przy 370kkm złamał mi się jednak pedał sprzęgła (jest plastikowy) i znów jechałem 10km po mieście bez sprzęgła – całego zestawu pedałów nie mogłem znaleźć do Cromy więc kupiłem od Vectry C i pasuje wszystko poza mocowaniem czujnika sprzęgła, co skutkowało brakiem tempomatu. Aaaa… Zapomniałbym. Silnik ma dpf i raz doszło do jego zapchania. Po oddaniu do czyszczenia dpf dalej działa i ma się dobrze. Wypala się w przedziale co 700 do 2500km i nie ma z tym żadnego problemu – dbam jednak o to, żeby mu nie przerwać cyklu wypalania. Nadwozie, wnętrze i zawieszenie Samochód jak dla czteroosobowej rodziny jest całkowicie wystarczający nawet na wyjazd na objazdowe wakacje po Europie (nawiasem mówiąc wypuściliśmy się na nie przy przebiegu 350kkm i samochód nie sprawił zupełnie żadnego problemu przy przelocie 3003km w 10dni – w trasie tempomat ustawiony nawet na 170km/h). W środku jest dużo miejsca i na nogi nad głową. Z tyłu miejsca jest aż nadto dla dwójki dzieci (między fotelikami podróżuje lodówka turystyczna). Ciasno zaczyna się robić dopiero przy 3 osobach dorosłych na tylnej kanapie. Fotele z przodu nie są może super wygodne jak na współczesne standardy, ale nie męczą na dłuższych trasach i mają regulację podparcia lędźwiowego za co je lubię. Wyłączniki i wskaźniki są na miejscu i ich obsługa jest ergonomiczna. Na drzwiach i na progach są już ogniska rdzy, ale ja niezbyt dbam o samochody od strony wyglądu, więc nic z tym nie robię. Dwa razy padły już siłowniki tylnej klapy i raz skończyło się zaskakującym atakiem klapy na mnie kiedy wyjmowałem rzeczy z bagażnika – komplet nowych siłowników można kupić na Alledrogo i nie jest bardzo drogi. W nadwoziu irytują mnie zewnętrzne klamki drzwi, które w zaskakujących momentach przestają otwierać drzwi. Winna jest oś klamki wykonana z gównolitu, którą zastępuję się obciętym gwoździkiem po 3,50 za kg. Bagażnik nie jest duży w porównaniu do współczesnych samochodów i dość głęboki, co przy wysokiej krawędzi progu sprawia trudności przy pakowaniu. Dokupiłem kratkę wstawianą zamiast rolety i na wyjazdy mogę pakować po dach i na wcisk. Jeśli chodzi o zawieszenie, to nie ma co spodziewać się sportowej sztywności. Amortyzatory siadły raz przy ok. 300kkm i wymieniłem na KYB za trochę ponad 200zł komplet. Poza tym w zawieszeniu raz na rok trzeba zmienić jakąś gumę lub końcówkę – nic szczególnego. Wyposażenie i elektryka To jest wbrew pozorom nie najgorsza strona tego samochodu. Samochód poza ESP ma wszystko co takie samochody mogły mieć (automatyczną klimę dwustrefową, elektryczne szyby we wszystkich drzwiach, komputer pokładowy, tempomat – kocham go itp.) oraz kilka rzeczy które w cale nie są oczywiste nawet we współczesnych samochodach np. domykanie szyb z pilota lub ich otwieranie żeby latem przewietrzyć samochód przed odjazdem. Nagłośnienie jest raczej słabe, ale my nigdy nie byliśmy audiofilami i na nasze potrzeby całkiem wystarczające. Denerwujący jest tylko słaby odbiór zwykłego radia przez jakiś zimny lut przy antenie, ale nie chce mi się tego naprawiać, bo sam słucham głownie płyt (szkoda, że nie ma odtwarzania mp3). W całym układzie elektrycznym szwankują dwie rzeczy: złączka przy pompie wspomagania kierownicy, która potrafi wyłączyć wspomaganie w nietypowym momencie oraz zamek tylnej klapy, który ja się obrazi, to potrafi nie działać przez tydzień a potem przez rok działa normalnie – nikt nie wie dlaczego. Przy przebiegu 410kkm przetarł się kabel między czujnikiem ABSu a komputerem – namierzenie drania zajęło chyba z 5 wizyt w serwisie, ale się udało. Poza tym raz pękła obudowa alternatora gdzieś w okolicach 250kkm – regeneracja to koszt ok. 300zł. Ogólne wrażenia Samochód nie jest idealny i zdarzają się awarie, ale przy tym przebiegu uważam, że jest ich w miarę normalna ilość. Części zamienne są tanie i dostępne – wiele pasuje od Vectry C. Silnik jest nie do zajechania – mimo, że się staram 😊
  12. 1 punkt
    Po kilku latach stania pod chmurka moj grill wygladal na mocno zmeczonego, wiec postanowilem go nieco odnowic. Dwa popoludnia szlifowania, jedno malowania i jakies 200 na materialy (koncowki do szlifowania i kilka puszek farby zaroodpornej). Jeszcze musze go przepalic i mozna grillowac. Przy okazji odswiezylem palenisko do trojnoga. Mysle, ze wyszlo calkiem niezle
  13. Kilka lat temu wszytko było połowę tańsze.[emoji16] Metr płytek 50pln a nie od 100[emoji23]
  14. Tak mi ostatnio powiedzieli w wodociągach. Miałem plan ciągnąć 300 metrów ale leszcze nie chciały się dorzucić to teraz będą sobie sami kopać. A 60kpln nie umocze na tyle czasu.
  15. Sportage i Tucson to jest to samo Tylko Sportage jest jeszcze oferowany poprzedniej generacji, a Tucson juz nowy.
  16. Na pisz pismo, wyraź wolę budowy i złóż wniosek o warunki, to się wszystkiego dowiesz. Zapewne do działki musi dojść 110, potem 40 na działkę. Potem projekt, zatwierdzenie i budowa wodociągu oraz przyłącza. Najlepiej dogadać się u nich, kto w miarę szybko załatwi papiery i która firma jest mile przez nich widziana - powinno wtedy w miarę gładko pójść.
  17. Wydaje mi się, że tę kwestię (jak również średnicę rur) regulować będzie to porozumienie. W piśmie jest mowa o algorytmie dostępnym na stronie RPWiK, tam jest określony współczynnik, na rok, 2-5 i powyżej. My z mamą jesteśmy na podobnym etapie, ale najpierw trzeba pousuwać kilkanaście drzew, dodatkowo 3 drzewa z pasa zieleni, który należy do gminy, na wszystko trzeba wnioski. Woda praktycznie dogadana-mapkę tylko ogarnie geodeta, potem spróbujemy z tym blaszakiem, żeby prąd pociągnąć w normalnej taryfie. Kształt działki podobny tylko szersza i w trapezie, boki 20 i 30, długość 50 i 51 około.
  18. Tribeca pięknie zamiatała tyłem przy ESP off W SVX mam 33:67 Wysłane z tel.
  19. Porownywanie spalania pomiedzy 2 roznymi uzytkownikami nie ma wiekszego sensu... Szczegolnie, ze w silnku turbodoladowanym rozjazd moze byc ogromny ze wzgledu na styl jazdy. Inna kwestia, ze akurat ten 1,6T z Hyundai/Kia faktycznie pali sporo wiecej niz TSI.
  20. Pewnie kwestia przyzwyczajenia. Ja z kolei bardzo dobrze wspominam dzwignie z Priusa 2, obslugiwana dwoma paluszkami opierajac reke na podlokietniku, czyli tam gdzie spedza wiekszosc czasu
  21. Duzo bardziej praktyczne, niz w tunelu srodkowym. *pisze po doswiadczeniach z Mercem
  22. To w takim razie trzeba wziąć BMW 120d Fwd ma 231kmh i 7,3 do 100 4wd ma 230kmh i 7,0 do 100
  23. Ja z jazd Tarraco pamiętam, że system działał bardzo dobrze.
  24. Na przyczepnej nawierzchni RWD to wypas. Problem zaczyna się dopiero gdy zrobi się ślisko. IMO idealne rozwiązanie to AWD ale z silnikiem wzdłużnie i dołączanym przodem. To, plus torque vectoring i rozkład mas 50:50 czynią prowadzenie doskonałym. Niestety niewielu producentów tak robi bo to najdroższe z możliwych rozwiązań.
  25. 1 punkt
    porawiłem
  26. To prawda, ale RWD to kalectwo, podobnie jak FWD. Jednak zalety AWD trudno przecenić, zwłaszcza zimą, zwłaszcza się się lubi jeździć w góry.
  27. To zależy. Poza Polską można ustawić na tempomacie 130km/h i przejechać tak autostradą setki kilometrów, wyjeżdżając na lewy pas gdy trzeba coś wyprzedzić bez zmiany ustawień tempomatu. Ze względu na niewielką różnicę prędkości tych, co ewentualnie wyprzedzaliby Cię akurat lewym znalezienie sobie na nim miejsca jest dziecinnie łatwe. Podobnie schowanie się na prawy pas w lukę pomiędzy samochodami, przepuszczenie jednego pojazdu na lewym za Tobą i powrót na lewy żeby wyprzedzić kolejnego. Bo (rzecz w Polsce nieznana) oni tam utrzymują odstępy i wpuszczają w nie tych z prawego żeby mogli wyprzedzić. W Polsce nie jest to możliwe, bo jadąc 130 trudno się wbić pomiędzy samochody jadące grubo więcej, samo wyprzedzanie odbywa się w atmosferze ciągłej nerwowości tych za Twoim zderzakiem a gdy schowasz się w lukę to możesz być pewien, że tamci pojadą jeden tak blisko drugiego żeby za żadne skarby Cię już z powrotem nie wpuścić. Dlatego gdy skończę wyprzedzać ciężarówkę a kolejna jest widoczna nawet daleko to nie zjeżdżam żeby między nimi nie utkwić nie wiadomo na jak długo. W ogóle sposób na jazdę na zwykłym tempomacie w Polsce jest inny: należy ustawić maksymalną dozwoloną prędkość, wbić się na lewy i tam pozostać. Tylko w ten sposób można przejechać setki kilometrów bez jego wyłączania.
  28. Nie bardzo potrafie to sobie wyobrazic. Ze zwyklego tempomatu w zasadzie nie korzystalem bo i tak trzeba bylo co chwila hamowac/przyspieszac. Za to, odkad mam ACC, jazda szczegolnie w dlugich trasach to zupelnie inny wymiar, duzo mniej sie mecze psychicznie, zdarza sie przez dziesiatki km pedalow nie dotykam. A i w korkach, czy na lokalnych drogach jak ruch wiekszy i sie sznurkiem jedzie takie ACC bardzo uprzyjemnia prowadzenie.
  29. Bo obecny Sportage to jeszcze stary model... Za chwile bedzie nowy i ceny pojda z 10-15kPLN do gory jak w Tusconie
  30. Nic nie szoruje, latałem tak w Lagunie 2 i jeszcze z butlą z gazem w kole zapasowym. Auto załadowane na full, jedyne miejsce kiedy hak lekko uderzał o podłoże to wjazd na prom w Świnoujściu, ale tam te wjazdy są już tak wybite, że zwykłe auto potrafi podskoczyć. Choć też nie zawsze hak przywalał o garb na promie. Zwykłe progi zwalniające, przystanki wiedeńskie bez problemu jeżeli odpowiednio zwolnisz na hopce.
  31. A sprężyny z tyłu wzmacniałeś czy seria jest? Kurcze przy zapakowanym samochodzie, 4 osobach i platformie z rowerami to musi trochę szorować po asfalcie chyba.
  32. mam świadomość tego. Zwykłe lekkie kombi z dużą mocą i napędem na jedną oś to chyba najgorsze połączenie. Ale coś za coś, z drugiej strony komfort, funkcjonalność i koszty są na normalnym poziomie
  33. 1 punkt
    to dobrze, bo już się wystraszyłem Ruszt chyba można kupić nowy pod wymiar, gdzieś kiedyś znalazłem na allegro.
  34. Mi braku 4x4 jak tylko wsiadam do auta pow 150KM i znapędem na jedna oske. 4x4 to dla mnie fundament jeśli chodzi wybór kolejnego auta. Wysłane z tel.
  35. W przypadku GAP często w pierwszym roku w ogóle nie ma wypłaty odszkodowania, ponieważ polisa AC ma gwarancję sumy ubezpieczenia, więc to z niej idzie pełne odszkodowanie. Ewentualnie są zapisy, że w pierwszym roku wypłacają około 1000-4000 zł. GAP w zasadzie działa od drugiego roku i zawsze wypłacają różnicę pomiędzy wypłacą z polisy komunikacyjnej do wartości z faktury. GAP nigdy nie wypłaca kwoty z faktury a różnicę pomiędzy odszkodowaniem komunikacyjnym a fakturą zakupu (do maksymalnej sumy ubezpieczenia w OWU).
  36. Byłem w Oplu i jak zamówię dziś to auto do odbiory w grudniu. Zwykły wół roboczy i tyle czekać.
  37. Jak jest nieduzy skos to pewnie mozna, ale przy 4 rowerach to juz bedzie niezla ukladanka zeby to wszystko zmiescic... Wolalbym albo dolozyc do normalnej platfoemy, albo wypozyczyc jak do sporadycznego uzytku.
  38. U mnie tez sie bez problemu klapa otwiera Co ciekawe rowery w ogole nie zaslaniaja swiatel na aucie i nie wystaja poza bobrys auta, wiec w sumie ta belka zbedna Robilem dzisiaj testy drogowe i wzgledem bagaznika na dach to jest dzien do nocy.
Ten Ranking ustawiony jest na Warszawa/GMT+02:00

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.