Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 10.06.2021 w Odpowiedzi

  1. Z racji tego, że czasem przygotowuję komuś auto pod sprzedaż to mam takie spostrzeżenia. 1. Ludzie kupują oczami, wizualnie nieatrakcyjne auto musi trafić na swojego amatora. 2. Stan wizualny w 90% jak nie więcej jest zbieżny ze stanem technicznym. Jak ktoś ma tony piachu i śmieci w samochodzie to ma też w poważaniu resztę auta. Normalny człowiek sprzątnie albo odda raz na jakiś czas auto do myjni, a samo auto techniczne też w miarę ok. To widać w różnicy ile razy trzeba płukać tapicerkę żeby woda w odkurzaczu jak gnój nie wyglądała. No i jeszcze zapach w aucie mówi dużo. Zdarzyło mi się z kilka razy, że auto po czyszczeniu zamiast trafić na ogłoszenie zostało dalej u zleceniodawcy. 3. Właściciel po odbiorze takiego gruza jest święcie przekonany, że ma wyjątkowy egzemplarz i należy się dużo pieniędzy.
  2. 1. Wykręć świece 2. Zalej w cylindry po 30-50ml nafty na cały dzien 3. Odessij naftę 4. Sprawdź czy silnik się obraca, ale nie rozrusznikiem! 5. Jeśli się obraca, zmień olej i filtr 6. Wkręć świece i próbuj odpalić. Oczywiście otwory na czas wykręcenia świec, zabezpieczasz np. szmatką tak by nic nie wpadło. Wysłane z mojego SM-A705FN przy użyciu Tapatalka
  3. Polecam wycieczke do Wloch to zmienisz zdanie Dla wiekszosci ludzi taka Giulietta to kompakt jak kazdy inny i tyle.... Na forach dla marki zawsze znajda sie jakies oszolomy co mysla, ze jezdza 7 cudem swiata, ale to dotyczy kazdej marki
  4. Tydzień temu odpalałem silnik w samochodzie, który stał od 81'. To co sprawdziłem po kolei: czy silnik się obraca (kluczem), stan świec + przedmuchanie silnika+ deko oleju ze strzykawki, iskra (tu był pewien problem), czy jest i jaki jest olej (na bagnecie wyglądał całkiem ok, nie wiem kto i kiedy go zalewał). U mnie dodatkowo nalałem trochę benzyny w gaźnik i lałem paliwo w przewód paliwowy przed gaźnikiem. Odpalił bez problemu.
  5. Miałem podobną sytuację, wyceny miałem na kilkanaście tysięcy. Zrobiłem wszystko sam, tylko obróbkę blacharska zleciłem do wygięcia. Za taras 4x7m wyszło chyba 8tys. Nogi dawałem klejone, a reszta zwykła szlifowana. Wyszło jak poniżej.
  6. Tak czytam i czytam.... Ja bym zaczął od kupienia całej miarki oleju...
  7. Dwa razy tak zrobiłem sprzedając samochód. Może nie kupę ale normalny coroczny przegląd plus to co na nim wyszło i miesiąc i dwa później oba samochody poszły do ludzi. Sprzedaż w momencie kiedy były robione przeglądy nie była planowana. Sytuacja życiowa spowodowała w obydwu przypadkach sprzedaż dotychczasowego wozidła i kupno nowszego z nieco innymi wymaganiami. :)
  8. nie generalizuj - dotyczy to każdego auta- jak samochdód przypomina stajnie jest poobdzierany ze wszystkich stron i poobijany jak kwaśne jabłko to nikt nie uwierzy w jego idealny stan techniczny jak tu gawędź opowiada.
  9. Tak, pewnych przekonań w odpowiedniej grupie społecznej nie zmienisz. Koledzy uznają tylko auta w Niemiec, bo tam podobno dalej są lepiej traktowane i tak jednen z nich jeździ Octavia tak zniszczona ze jeszcze takiej nie widziałem i do tego płacił za nią więcej niż zadbane u nas Ale z Niemiec
  10. Baśni lubi słuchać każdy, bo dobrze jest wierzyć w istnienie magicznej krainy, w której 10 letnie auta są okazjami niczym nówki z salonu. Taka natura ludzka, każdy musi mieć jakiegoś bożka i w niego wierzy. Inaczej życie traci sens dla niektórych. Każdy komisant zna wszystkie patenty i wymówki na mamienie gawiedzi, ja też je znam. Ale na usprawiedliwienie dodam,że nauczyłem sie ich od klientów, bo sam takiej wyobraźni nie mam.
  11. Nie uważam że Alfa jest jakimś cudem tylko, że wyróżnia się ładną bryłą w porównaniu np. z Skodą, VW, czy innymi tego typu powszechnymi samochodami. Jej wygląd jest bardziej "dopieszczony" przez projektantów i dlatego powinno się o nie bardziej dbać, gdyż poobijane i zaniedbane tracą całą przewagę nad konkurencją.
  12. To fakt. Z drugiej strony każdy ma różne hobby. Najważniejsze żeby chociaż jakieś mieć 👍😁
  13. Bez przesady, że galaretka, ludzie auta co 15 lat stoją odpalają, a Ty się 3 letnim olejem przejmujesz. Jak stan był w chwili pozostawienia auta i wycieków nie ma to spokojnie odpal. Check'a może wyłapać oczywiście, z różnych przyczyn, ale tym się nie zrażać. Możesz też świece wykręcić, niech przedmucha komorę spalania.
  14. Poki co to jestes dowodem, ze jednak sie chyba nie da bo szukasz juz chyba z rok czasu I to nie bialego kruka w limitowanej wersji, a zwyklego dupowozu... Poprzednie uzywki jak jeszcze kupowalem to ogladalem max 1-2 auta i bylo po sprawie Dla mnie szukanie szukanie samochodu miesiacami do jazdy na codzien to absurd ale ludzie maja rozne hobby.
  15. Ale To możesz dmuchać i w ogóle, jeden wyjazd pod market i nie poznasz samochodu, rysy, obicia, to jeżdżąc do marketu nie dbam o samochód? A każdy mój zwykły jeździ, ale też był w wielu innych krajach, np. na Słowacji, Demianowska Dolina, sypana żwirem i ma odpryski, niestety lekko trafiłem zwierze dzikie i jest pęknięty zderzak, taka rysa na 15cm, ale wszystko inne elegancko, mogę nim jechać choćby do Portugalii i z powrotem i wiem, że dojedzie. Z zewnątrz dbam o to co ma wpływ na bezpieczeństwo, reflektory, lampy i szyby, lakier i drobne jego uszkodzenia nie mają żadnego wpływu na jazdę. I tak pewnie jesteś e stanie kupić od fana marki, ale będzie odpowiednio droższy, bo ktoś musiał do sklepu czym innym pojechać żeby mu jego perełki nie obili. A jak normalnie w mieście i na trasie używany samochód, mający 10 lat wygląda idealnie, tzn. że było coś kombinowane od grubtownego detailingu, aż po lakierowanie, a jeśli sprzedający takie drobiazgi ukrywa, to lepiej od niego nawet pudełka zapałek nie kupować bo nie jest wart zaufania.
  16. a najfajniejsze są prawdziwe shuttersy, z regulowanymi skrzydłami
  17. Stary rozkminiłeś mnie po całości. Nie znam się na sztuce motoryzacyjnej przez to jeżdżę nudną porysowaną Skodą i moje życie nie ma przez to żadnych barw same szarości 😌 Kiedyś chcę ją sprzedać w końcu ma już 6 lat i 39 kkm przebiegu, ale nic z tego bo już zderzak przód i tył lakierowany, 2 wgniotki i parę rys, więc raczej nikt mi tego nie kupi. Może chociaż na skupie złomu się zlitują i przyjmą? 👍 EOT Post powstał w celach uświadamiających społeczeństwo, że rzecz używana ma prawo mieć większe bądź mniejsze ślady użytkowania. Jeżeli ktoś chce stan tip top to musi dużo zapłacić, a najlepiej kupić nowy aby spełnić wysokie wymagania. Super to podsumował BOGUS cytatem poniżej oraz tym, że widać kiedy ktoś chce kupić a kiedy kupować. Świata nie naprawię, ale widać, że nawet na forum są Ci co myślą racjonalnie. Pozdro
  18. Na postoju? Pierwsze słyszę, że odłącza na postoju...
  19. W t-rocu i scali widać jest słabsze wygłuszenie przegrody grodziowej auta.
  20. 1 punkt
    Aleeeee... Ci którzy mówili, że automatyczna skrzynia biegów jest powolna, psuje osiągi, robi co chce a niekoniecznie to co chce kierowca i zżera dużo paliwa odnosili się do popularnych w tychże latach 90-tych cztero- a nawet trzybiegowych skrzyń. Gdy 15 lat później sami przesiedli się na automatyczne skrzynie to były to siedmiobiegowe DSG. I owszem, z tych DSG nie chcieli wracać do manuali ale gdyby mieli wracać do czterobiegowego automatu z lat 90-tych to nadal woleliby manual. To niekoniecznie jest tak, że oni się od początku mylili, lecz że technika dorosła do oczekiwań. Przez analogię - ja od lat kpię z zasięgu i czasu ładowania aut elektrycznych bo to jakaś farsa jest. Gdy jednak za kolejnych kilka lat kupię elektryka co będzie miał 500km zasięgu i ładował się na superchargerze do kolejnych 500km w 10 minut to powiesz, że Ryb dorósł wreszcie do elektryka? Nie, to elektryki być może dorosną wreszcie do tego, żeby nadawać się do normalnego użytkowania.
  21. Jak o designie mowa to zobaczyłem dzisiaj to. Piękna bryła …kiosku Ruchu?
  22. U mnie niestety to samo, ale dojdzie też program. Bo jednak mimo wszystko 1.4 dawało fajniejsze odczucia przyspieszenia.
  23. To fakt, uczucie fantastyczne z dużą dużą niedowierzania . Miło popatrzeć jak wentylator zgania kurz i łupinki naniesione przez gryzonie a resztka układu wydechowego wywala kurzo-spaliny. W sumie miałem plan aby czerwiec-lipiec odpalił auto a udało się w jeden dzień. Przy okazji ze szwagrem naprawiliśmy pedały które się nie dało wcisnąć, bo wykrzywiła się zgnita podłoga - 10kg młot rozwiązał sprawę , także autem nawet można było się przejechać. Wrzucałem fimik ze startu na HP:
  24. Ehh, gdzie te czasy, gdzie za taka twórczość jaka tworzysz w tym wątku leciało się na odpoczynek? Kiedyś to jednak było lepiej
  25. Ja tam jestem spokojny nad wyraz, bawią mnie ludzie którzy wszystko wiedzą lepiej, a że jest ich coraz mniej w życiu realnym bo nikt nie chce ich słuchać, to przynajmniej tutaj się uśmiechnę.
  26. Trochę Cię rozumiem, takie auta jak Alfy muszą być ładne (niepoobijane) bo tracą swoją główną zaletę czyli piękny wygląd, jeśli ktoś sprzedaje takie auto zaniedbane to lepiej uciekać i to jak najdalej.
  27. Mnie tam najbardziej drażni wyłączanie cylindrów, o ile w mieście nie przeszkadza, to w trasie jest efekt jakbym jezdził na wyzabkowanych oponach. I jakos nie widać tych zabiegów oszczedzających paliwo, bo 1.2, czy 1.4 spalały niemalże identyczne ilości paliwa.
  28. To jeszcze kilka obiecanych uwag. Kombinujesz wg mnie dobrze, a to dobrze rokuje odnośnie wykonania. - co do drewna - ja zamawiam zwykłe, tyle że strugane. Trochę się dopłaca, ale potem wystarczy przejechać szlifierką oscylacyjną i gotowe do montażu. Dawniej sam heblowałem, ale teraz nie mam czasu na takie zabawy. Podejrzewam że 99% konstrukcji ogrodowo-tarasowych jest robione ze zwykłej tarcicy. Oczywiście jest ryzyko skręcenia, pękania no ale taki tego urok. Jak masz kasę to pewnie takie KVH jest lepsze. Co do długości - u mnie belki mają pod 5 metrów, to żaden problem z wykonaniem murłaty na domu mam 11 m, też dali rade) - osadzenie słupów - ja by rozebrał kostkę 20-30 cm od krawężnika, nawiercił fi 30 na głębokość 1 - 1.2 m, zalał betonem osadzając w tym uchwyt słupa (dowolnego rodzaju). Te gotowe 60 cm - to trochę mało - na tyle wiełrciem pod domek dla dzieci i jakoś temu nie zaufałbym przy tarasie. Słupki pod ogrodzenie wiercą na metr - słup środkowy - ja mam zadaszenia na 4.5 m, pomiędzy słupami wewnątrz 4m, finalnie nie dałem, ale to już tak na granicy. Dwa zastrzały zapobiegły zbytniemu uginaniu się tej frontowej belki. Przy 4.7 metrach już chyba pasuje coś dać, zwłaszcza, że 'na oko' głębokość tarasu u ciebie większa, u mnie to jest ok 2.9 m, belka przednia jest 2.4 m od ściany. Chociaż w sumie ty piszesz o konstrukcji 12x12, ja mam wszystko na 10x10, ciężko tu co doradzić. - belka do ściany - najlepiej dać ją na wysokości wieńca betonowego, tak żeby osadzić w nim szpilki. Na szpilki daj tulejki dystansowe które oprą się o wieniec, albo nakrętki z podkładkami - zlicuj ze styropianem, tak żeby belka opierała się o podkładki, a nie naciskała na styropian. ja na długości 4.5 m mam 4 szpilki - co do spadku - widuję w okolicy takie daszki prawie że płaskie, to raczej kwestia gustu niż realnej potrzeby. Śnieg i tak z tego nie zjedzie. Ja mam 2.55 przy ścianie i 2.05 na froncie przy rozstawie belek 2.4 m - poliwęglan - też rozważałem komorowy, ale przy moim wymiarze dachu okazało się, że musiałbym go kupić za 2200 - 2500 zł, z czego prawie połowa to byłby odpad. Jakoś nie miałem przekonania do tego trapezowego. Finalnie poszedł na dach poliwęglan trapezowy, dymiony. Wygląda super, a kosztował jakieś 800 zł, wymiary tak spasowały, że odpadu 0. Raz wstąpił do mnie gość co mi dostarczał drewno, prosił mnie potem o zdjęcia tego tarasu, bo chce pokazywać klientom, m. in. ten poliwęglan trapezowy, bo naprawdę, ładnie siadł.
  29. Kwestia tego jak było traktowane wcześniej. Brałem auto z pełną świadomością uszkodzonego silnika. Wydech i przewody niestety nie przetrwały stania w wilgotnym miejscu (nieogrzewany garaż poniżej gruntu) i po jakimś czasie trzeba je jednak było wymienić. Muszę się jednak z Tobą zgodzić, mam faktury na kosmiczne, w stosunku do wartości auta, sumy napraw w ASO przez poprzednich właścicieli. Tam się ciągle coś działo. Niestety to tylko Fiat w innej skórze i nic tego nie zmieni. Ale i tak lubię to auto za to, że jest tak koszmarnie brzydkie (Lancia Kappa Coupe) i ma fajny silnik mimo, że nie jest mocny (2.4 20v VIS). Ma u mnie dożywocie bez względu na to co się będzie działo, może kiedyś skończy na jakimś wrak race :-) Wysłane z mojego MI 9 przy użyciu Tapatalka
  30. Mialem fiata to diagnozy czytam jak z nut ale dziwne ze elektryka wczesniej nie padla i alternator
  31. U mnie tak to wygląda. Co do trwałości nie mam obaw, ale gnie go dość mocno. Ale patrzyłem na kilku innych tarasach i chyba to normalne przy modrzewiu.
  32. To ciekawe bo właśnie w takich miejscach słyszałem takie historie . Np jak kupowaliśmy Golfa usłyszeliśmy, że poprzedni użytkownik przeprowadził się do USA i zabrał samochód ze sobą. Po 2 latach postanowił wrócić, więc znów auto do kontenera, no i dlatego ma taki mały przebieg . O śmierciach, spadkach które stały latami to już całe historie krążyły. Taki folklor ale i wnikliwa wiedza pośrednika, bo znali historię niemal każdego auta na placu . Co jednak to bardziej interesująca.
  33. w skrócie -stek bzdur na resorach.
  34. fajny przekaz z tego płynie- jeden jeździ stajnią bo mu to nie przeszkadza, drugi poobdzieraną przypinająca obraz nędzy i rozpaczy "techniczną igłą" , inny profesjonalny sprzedawca daje do zrozumienie że używki idą do sprzedania jak wymagają sporego doinwestowania. A prawda jest taka - jak szukacie auta to chcecie aby wyglądał jak nowy bezwypadkowy z udokumentowaną historią bez wkładu- ot paradoks AK.🤣 @bochumilz alfą giulietta problem będziesz miał bo raz że ceny wysokie bo trzyma ten model wartość, dwa mało aut z udokumentowaną historią ,a to co sprowadzą handlarze powinno się w większości utylizować z miejsca na granicy. Wiec albo zwiększenie budżetu albo zmniejszenie wymagań.
  35. Porysowane to porysowane. Natomiast jak zapraszasz kogoś do syfu w aucie to nie obraź się ale świadczy to trochę o braku kultury.
  36. Fakty są takie, że choć dużo osób udaje debili i neptyków w zakresie motoryzacji, tak każdy jeden liczyć umie wyśmienicie. Prowadziłem 12 lat auto handel i o ile na technikaliach 75% osób się słabo zna, o tyle 100% z nich umie kalkulować i liczyć. Nikt nie wsadzi worka pieniędzy w auto, by je za 5min sprzedać, a sytuacje typu śmierć, wyjazd za granicę, katastrofa w innej galaktyce są tak marginalne,że w praktyce nie występują.
  37. Spokojnie da się tak. Rodzice przez 9lat jeździli niemal tylko po (małym) mieście i rys było zero. Była jedna głęboka bo brama przejechała po otwartej klapie ale to zostało zrobione. Aha i auto nie miało jakiś cudów typu folie czy ceramika. Nikt też na tym autem się nie skupiał, czy jakoś mega dbał, od poprostu się udało . Cena sprzedaży oczywiście była znacznie wyższa niż średnia. W moim przypadku jak sobie wspomnę ostatnie 4 auta, to chyba już po roku były rysy. Większe miasto i częstsza eksploatacja robi swoje + często żona jeździła . Jak kupowałem używki nigdy na to nie zwracałem uwagi, bo nie miałem tyle czasu aby miesiącami szukać auta . Ważne aby było sprawne i nie po mega dzwonie.
  38. Co Ty w nim musisz technicznie na bieżąco robić? Olej zmieniać? To nie ja pisałem Ci o zapuszczonym aucie, ale pamiętam też Twoje posty o zapuszczonym podwórku. Wiem że Twoje auto ani podwórko to nie moja sprawa, ale normalnym jest, że kupującemu zapala się czerwona lampka widząc auto wyglądające jakby tajfun z zewnątrz i wewnątrz przeżyło. Pomyśl tylko, jak ktoś obcy ma wierzyć, że stan przysłowiowy igła jak widzi przed sobą obraz nędzy i rozpaczy? To nie rodzina czy znajomy, że Cię zna i wie że z sprawami estetycznymi Ci nie po drodze, ale z mechaniką już tak.
  39. Dzięki za rady, zdecyduję się na pełny fundament.
  40. gdybym miał takie problemy z własnym autem, to pierwsze co bym zrobił, to pojechał na hamownię i zobaczył co wyjdzie. Ale jak służbowe, to pewnie szkoda własnego czasu i kasy.
  41. Szpecic to by moglo jakies 911 czy tam innego Bentleya, a nie zwykly dupowoz Kolega ten hak "dostal" dolozony do nowego auta, wiec pewnie niespecjalnie mial wplyw na to jaki zamontowali...
  42. Tym zapisaniem pasów do cofania dwa metry to już przegieli 🤣
  43. Czyli dokucza Ci wada w postaci małego zasięgu. Rozwiązanie problemu widzisz w aucie elektrycznym... o jeszcze mniejszym zasięgu.
  44. Ale na pewno będzie tak, że ci co już mają instalacje będą ciągle rozliczać się po staremu?
  45. Coś w tym jest. Nie wiem czy żonę można uznać za rodzinę ale moja jak miała auto spalinowe to lubiła "na krawędzi" jeździć po mieście bo jeszcze komp wskazywał 20km . Oczywiście telefon, że stoi pośrodku skrzyżowania (automat) w momencie kiedy nie mogłem fizycznie podjechać. Nauczyła się za to, że w takich sytuacjach dyma się z buta na cpn i tak kupuje kanisterek z paliwem. Poza jej nauką ja mam plus bo mam już kilka kanisterków w domu zapasowych . Nigdy pretensji nie było, wręcz chęć przemilczenia problemu . Pompa do końca działała ok.
Ten Ranking ustawiony jest na Warszawa/GMT+02:00

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.