Najlepsze są zabezpieczenia amatorskie na zasadzie "ciach po kablu i pstryczek". Trzeba długo pomyśleć, gdzie zainstalować włącznik, aby nie sprawiał nam trudności, a dla zawodowca był nie do odgadnięcia. Potem szukamy odpowiedniej instalacji, trzeba postudiować nieco skrzynkę bezpieczników i mieć podstawową wiedzę o elektryce. Kiedyś w BMW f20 znalazłem kabel pod deską rozdzielczą idący w wiązce, który po rozcięciu zabierał jednocześnie napięcie na sterowniku ECU, złączu obd2 i zegarach. Nawet gdy zapomniałem przełączyć, to żaden błąd się nie zapisał przy próbie odpalenia. Dojście do wiązki, gdzie wpiąłem czarne przewody od pstryczka dodatkowo zawinięte bawełnianą izolacją, zajmowało ok godziny mi samemu, bo wiedziałem gdzie to jest, natomiast złodziej musiałby jak elektronik poszukiwać usterki, czasem kilka dni.