Po wszystkich forumowych "szpecjalistach" kolej na mnie.
Giulia Q4 280KM benzyna - potrafi spalić rozsądne ilości paliwa jak na rozmiary/budowę, o ile utrzymuje się względnie stabilnie prędkość. Na trasie Polska-Chorwacja potrafi spalić w okolicach średnio 7,5L/100km jadąc trochę powyżej ograniczeń. Jednocześnie jazda po typowym mieście (światła-brak obwodnic-zimny silnik) to uczciwie 13-15L/100km.
Fajna skrzynia sprawdzona m.in. w BMW ale potrafi być chimeryczna. Jak dla mnie mogłaby mieć mniej (6 lub 7) przełożeń - zmieniając biegi ręcznie w trakcie dynamicznej jazdy ciężko nadążyć ze zmianą, niektóre przełożenia są bardzo blisko zestopniowane.
Giulia i Stelvio mają geometrię układu kierowniczego anti-ackerman nastawioną na sportową jazdę. Podobną geometrię mają auta stricte sportowe jak Porsche i Corvetta. Ma to swoje wady i zalety. Przy manewrach na parkingu przeskakują opony co przez niektórych użytkowników jest odbierane za wadę. Jednocześnie w pewnym zakresie obrotów kierownicy układ jest niesamowicie czuły, a korekty toru jazdy wymagają jedynie minimalnych ruchów kierownicą. Mimo to samochód normalnie zachowuje się przy jeździe na wprost. Geometria układu kierowniczego została ucywilizowana w roku 2020 i nie daje aż takich wrażeń. To wszystko nie do końca da się to przeliczyć na ilość obrotów kierownicą między skrajnymi położeniami, szczególnie że wersja Q4 (4x4) ma promień skrętu tankowca.
Giulia może być traktowana jako zwykły samochód, ale z jej udziwnieniami, które trzeba zaakceptować. Jest zaprojektowana jako auto tylno napędowe więc ma duży tunel środkowy na całej długości. W połączeniu z dość głębokimi miejscami na tylnej kanapie wydaje się, że przestrzeni jest mniej niż u konkurencji. Bagażnik niby 480L, ale moim zdaniem nieustawny, dodatkowo znacznie nagrzewający się w trakcie dłuższych tras. Jak to u Włochów bywa sporo nieprzemyślanych rzeczy - dlaczego nie ma schowka na okulary? Dlaczego pasywny asystent pasa ruchu stosowany do 2019 roku nie potrafi choćby zadrżeć kierownicą, jeśli FCA stosowało już takie rozwiązanie w 2010 roku? Dlaczego podłokietnik wgniata się od trzymania... łokcia? Dlaczego oprócz wałkowanego od 10 lat "DNA" nie ma jednego trybu z indywidualnymi nastawami. Z przeciwnej strony dużo technicznych smaczków, którymi FCA lubi się chwalić: wal napędowy z włókna węglowego, 80% przedniego zawieszenia jak i wiele elementów nadwozia zrobione z amelinum.
Podsumowując: Jak na razie silnik odpala, a kierownica się kręci. Jako samochód mnie nie zawiodła.