Lepiej mieć i nie użyć, niż nie mieć i żałować.
Ja mam pętlę podłogówki , używałem jej podczas wygrzewania wylewki i kilka razy zeszłej zimy jak garaż robił za "warsztat stolarski".
U mamy stoi w garażu elektryczny grzejnik olejowy, włączyła go kilka razy w największe mrozy.
A kolega zrobił tak, że ma kaloryfer podpięty pod rozdzielacz podłogówki (przy kilku stopniach, te 25 czy 30 na kaloryferze wystarczą jeśli będzie trzeba).
Coś mieć warto, nie ważne czy zamontowane na stałe czy jakiś przenośny grzejnik. Są np. takie elektryczne, które mają termostat z opcją przeciwzamrożeniową - można taki dać, zwłaszcza jeśli garaż jest też spiżarnią na jakieś przetwory czy wodę.
Co do ocieplenia, to jak najbardziej. Ja przykleiłem styropian grafitowy 10 na ścianie i panele z wełny (10cm) na sufit. Może mrozu w garażu nie ma, ale poniżej 10 stopni już tak, więc trzeba tą ścianę potraktować prawie jako zewnętrzną.