Zastanów się, czy gdy klient przyjeżdża do warsztatu pyta właściciela czy ma zapłacone rachunki, czy pracownicy, którzy się kręcą wokół niego mają aktualne badania lekarskie, a także czy pyta kiedy kalibrował maszyny, które wchodzą w skład danego warsztatu? To chyba jasne i oczywiste, że NIE, zwłaszcza, gdy warsztat posiada jakąś renomę, jest czysty, a właściciel ogarnięty.
Ty natomiast wysunąłeś pytanie o to kiedy maszyna była kalibrowana, nie wnoszące kompletnie nic do dyskusji na ten temat, ponieważ nadal nie wiemy czy w ogóle się na tym znasz i czy taka kalibracja jest w ogóle wymagana, co ile się ją robi, jak bardzo taka maszyna może się rozkalibrować, że pokazuje złe lub dobre wyniki i w jakiej tolerancji można je interpretować? Chętnie posłuchamy odpowiedzi na te pytania - mówię to zupełnie szczerze, bez krzty ironii, bo zawsze dobrze posłuchać kogoś, kto ma coś mądrego do powiedzenia. Wystarczy trochę poczytać to czy inne forum i zobaczyć ilu jest takich, którzy postępują w myśl zasady "nie znam się to się wypowiem".
Na tym polega różnica pomiędzy rzeczową dyskusją, a pytaniami stawianymi bez korelacji z motywami za którymi stoi pytanie, bo równie dobrze mogłeś zadać pytanie "jaka była pogoda w dniu założenia opon na felgi" - w tym i w tym przypadku nikt nie wie dlaczego zadajesz takie pytanie.
Druga kwestia, to moja grzeczność - przecież to Ty pierwszy raz napisałeś, że "nie interesuje mnie Oponeo". Już to mówiłem, ale powtórzę: zastanów się czy Oponeo zależy na zwrotach (dla nich to są koszty), że pozwalałoby na wyniki wyssane z palca przez maszynę, która jest niesprawna? Druga sprawa to fakt, że mnie na przykład interesuje Oponeo, ponieważ mieszkam w Bydgoszczy i kilku moich kumpli tam pracuje, a jeden z nich już jakiś czas temu sam doradził dokładnie zbadać opony przed założeniem na samochód bez względu na markę opony, co też potwierdził mechanik i podkreśliłem to w mojej wypowiedzi.
Przechodziłem już przez "trzęsiawkę" kierownicy przy 110 km/h, pomimo tego, że opony nowe, felgi nowe, zawieszenie i zbieżność OK, dlatego (zwłaszcza, że to nowy samochód) tym razem wybrałem warsztat, który zrobi co do niego należy w sposób dokładny, żeby nie zostawić miejsca na wątpliwości gdzie będzie tkwić przyczyna jeśli problem się pojawi. Z tej właśnie przyczyny JEŚLI taka profilaktyka nie ma sensu, a wyniki podawane przez maszyny typu "Hunter" mogą być niemiarodajne, wolałbym zobaczyć coś bardziej konstruktywnego niż pytanie "kiedy był Hunter kalibrowany". Oczywiście zadam je właścicielowi przy okazji wymiany pozostałych 2 opon w poniedziałek, ale nadal nie wiem jak można interpretować jego odpowiedź i jaka wartość sprawi, że powinienem zabrać opony i pojechać do innego warsztatu.