To teraz nie z telefonu a z kompa.
Nie wiem ile razy miałeś okazję posiadać, jeździć, tym samym modelem samochodu z jego początku i końca produkcji ale różnice są naprawdę duże. Sławne LCI w BMW czyli Life Cycle Impulse to lift wprowadzający szereg zmian, które mają pomóc autu utrzymać świeżość i walczyć z konstrukcjami, które dopiero niedawno weszły na rynek.
Zmiany te, zależnie od marki czasem są delikatne, czasami całkiem spore, często odświeżają wygląd, pogoń za zmieniającymi się trendami, nowe lampy, listwy, felgi, kształty zderzaków, często silniki, zmiany w zawieszeniu, wyciszenie wnętrza, zmiany kształtu lusterek itd., ale też to sposób na usunięcie dostrzeżonych w trakcie pierwszych lat życia modelu jego "wad" czyli usunięcie TTTM.
Zakup samochodu z końca produkcji, czy też tuż przed zmianą modelu ma swoje wady, jeździsz po jakimś czasie "starym" modelem ale też ma swoje plusy, ponieważ taka wersja jest naprawdę dopracowana a dodatkowo można na nią, można było fajny rabacik otrzymać by default.
W VW często zmiany są tak delikatne, że dla laika niedostrzegalne, jednak ktoś kto jeździł 3-4 lata pierwszym wypustem, dostrzeże różnicę w modelu po lifcie bardzo szybko. Klienci VW są bardzo... przywiązani do pewnych rozwiązań, więc ewolucja się VW zawsze opłacała, w przeciwieństwie do rewolucji. Patrz Golf 8...
Podobno Passat B8 po lifcie to baaaardzo dopracowane i udane auto, nudne i przewidywalne ale czy VW było kiedyś inne?
Jak się VW starało z Sirocco, Arteonem, Passatem CC, Phateonem to zwyczajnie nie wychodziło. Jak ktoś chce odrobinę stylu, funu, sportu, luksusu to idzie do konkurencji.