Teściu kupił latem Corsę
Nic nikomu nie powiedział, po prostu przyjechała. Lipton ogólnie jest taki, że auto przyjeżdża jak opłacona przesyłka kurierska. I był mały zonk u teścia, bo auto przyjechało, teściu prawilnie się nawet nie przejechał bez rejestracji auta. A później się okazało, że auto wali check'iem i ledwo jeździ...
Na szczęście Auto-Hero stanęło na wysokości zadania, w ciągu 2-3 dni wskazali warsztat w okolicy i opłacili naprawę. Były tylko do wymiany świece i kable. Poza tym auto w ładnym stanie i nic więcej nie wyszło.
Dowodzi to jednak tego, że albo ktoś tym w ogóle nie jechał przed sprzedażą, albo liczyli na to, że nikt się nie odezwie?
Ja tylko szybko pogooglałem po stwierdzeniu usterki, a przed kontaktem z Auto-Hero i opinie były różne. A haczyk jest taki, że auto można zwrócić, jak jest niezarejestrowane Więc, żeby w razie wtopy nie mieć problemu.... trzeba się tym przejechać nie wiem.... na starych swoich blachach...