Niedopasowanie potrzeb.
Zrozumialem swoje wymagania odnosnie samochodu.
Zaraz oo zamówieniu Tesli umówiliśmy się ze znajomymi na Bieszczady na długi weekend Trzech Króli.
Zawsze z żona wyjeżdżamy zaraz po pracy danego dnia, jedziemy bezpośrednio do hotelu.
Wyjazd o 16ej z poślizgiem, planowane 6h jazdy w zimie.
Oczywiscie postój pod ładowarką oo drodze 20 minut by nie był problemem, ale to ze suoerchargera po drodze nie ma, to już jest problem realny.
Powrot byl jeszcze bardziej karkołomny, bo musieliśmy pojechać po dzieci pod Łódź i wrócić do Wawy. 700km w zimie.
Takich wypadów mamy kilka w roku, zawsze na wariata, oszczędzając urlop. Zazwyczaj to są Mazury, wiec jazda przynajmniej w jedną stronę bez ładowania, ale żeby wrócić już ladowanie wymagane i znowu, brak superchargera.
Jeszcze jakieś spontany do Wrocka czy nad morze, dosłownie wyjazd z rana i powrót wieczorem. Ot tak na plaże czy coś tam zobaczyc.
I robi się problem, bo nagle zmieniamy sposób życia przez zakupione auto?
Ono jest dla nas czy my dla niego?
Siec SC gęsta by mi problem rozwiązała.