Wczoraj miałem okazję zamienić parę zdań z kolegą, który jest dealarem pewnej niemieckiej marki.
Ogólnie, nic nowego nie dopowiem, świat oszalał, producenci powariowali.
Na nowe auto obecnie produkowane w DE czekamy ok. 10-12 i więcej miesięcy. Pod koniec okresu oczekiwania bardzo możliwe, że dowiemy się, że nr VIN, który został nadany, po kilku dniach znika i auto jednak nie będzie wyprodukowane. Klienci bywają nerwowi, zrywają umowy i idą do konkurencji po czym wracają bo jednak poczekają, gdyż u konkurencji wcale nie jest lepiej (chyba że marki azjatyckie) ale kolejka już przepadła, można zamówić, ale po nowej cenie z nowym czasem oczekiwania.
Rzadko kiedy jestem szczęśliwy że jeszcze 2 lata obecnym autem muszę jeździć Zawsze czekałem na zmianę już kilka miesięcy po kupnie, ale obecnie jakoś mocniej cieszę się że mam auto Do tego moje auto stojąc w garażu zwiększa swoją wartość. Co za czasy