Nie chcę robić sobie w tym momencie jaj z pogrzebu, ale to są właśnie przyczyny subiektywnie dla mnie, dlaczego auta pewnych marek ja osobiście kupię, a innych raczej nie kupię
Pewnie już to kiedyś na AK pisałem, ale w jednej firmie szef mnie nauczył, że "najważniejsza jest komunikacja". Możesz udawać że pracujesz, opieprzać się na maksa, ale na zapytanie klienta, masz odpowiedzieć w ciągu 5 minut. Wtedy klient czuje się zadbany, nawet jeśli opóźnienie w projekcie jest juz pół roku. Wie że pracujesz.
Jak ja siedzę z kasą w kieszeni i chcę kupic auto, a dealer mi nawet nie odpowiada, to mi się pali światełko już w głowie, że jak już wydam tą kasę, to będzie jeszcze gorzej przy ewentualnych naprawach. Nawet jak mam świadomość że typ nie ma samochodów, bo fabryka nic nie produkuje albo ma lepszych klientów co zamawiają po 10-100 sztuk.