OjTamOjTam, jak nie pasuje, to niech se kupi drugi.
Najlepiej taki sam.
I mam taka koncepcję, jak kupi se drugi taki sam i ten drugi będzie sprawny, to dopiero klient odczuje satysfakcję, a właściwie całą kaskadę satysfakcji (coś w rodzaju wielokrotnego orgazmu)!
Pierwsza satysfakcja t o taka, że mu się w końcu samochód (w końcu) nie będzie trząsł!
Druga satysfakcja to taka, że udowodni MB, że się ten się mylił!
Trzecia satysfakcja to taka, że naprawi se swoją sytuację sam, bez łaski!
Czwarta satysfakcja jest taka, że będzie miał 2 mercedesy!
Czterem satysfakcjom towarzyszy wprawdzie jedna dez-satysfakcja w postaci dodatkowego wydanego miliona, ale...
Policzmy, 4-1=3
Czyli finalnie nasz bohater otrzymuje 3 dodatnie punkty satysfakcji!
Bardzo przywzoity wynik!
Ja nie wiem, czego ten chłop jeszcze chce?
P.S.
Myślę, że nadawałbym się do działu marketingu MB... 😜