Chyba nie każdy Cię tu rozumie. Bardziej gumowy zawias w aucie typu SUV, to jedno, ale to odbijanie przy dołach, kiedy zawieszenie chciałoby się bardziej rozprężyć, to drugie. Tu żadna belka nie jest winna, po prostu amor za krótki. Drogę, o której piszesz znam dobrze, Golfem przejeżdżam tam 120-130 i jakoś idzie, nikt nie rzyga, a córka mówi, że prawie Energylandia. BMW było podobnie i nigdy nie słyszałem, by amor zakończył skok na rozciągniętym. Jeśli jesteś w stanie przyjąć na klatę nowe amortyzatory w nowym aucie, to można poszukać, akurat VAG ma tak namieszane, że Golf 7, Golf 8, T-roc, Passat B8, Touran, Audi A3, Q2, Q3, Skody O3, O4, Karoq i bliźniacze Seaty mają amorki wspólne, ale różniące się numerami kat. ze względu właśnie na skok, siłę tłumienia. W każdym modelu jest jeden parametr, który nie pasuje naprzemiennie, chodzi o przedni amortyzator, bo może mieć średnicę osadzenia w zwrotnicy 50, lub 55 mm. Sachs i Monroe mają zazwyczaj w opisach podany skok i długość max.