Z doświadczenia w Irlandii, gdzie taki system działa już od dawna, niewielka ilość punktów powoduje niewielki lub żaden wzrost składki polisy (tak powiedzmy między 0 a 30%) - niewielka to mam na myśli za jedno wykroczenie.
Jak ktoś punktów uzbierał blisko limitu, i powiedzmy w ostatnich 3 latach miał z 4 wykroczenia, to składka potrafi skoczyć o 200-500%.
Oczywiscie szkodowość ma też ogromne znaczenie.
Samo pełne NCB (czyli np 5 lat jazdy bezszkodowej) daje 50% zniżki.
Ale wystarczy tak naprawdę jedna szkoda, i całe NCB znika, a do tego dostaje się zwyżkę za szkodę także cena polisy może polecieć w góre 3-4 krotnie.
Nie mówiąc już o sytuacji gdzie powiedzmy w ostatnich kilku latach było kilka szkód (nawet jeśli są to wszyystko szkody nie z własnej winy). Wtedy można ceny polisy szacować już z mnożnikiem ponad 10x.
Oczywiscie wiek ubezpieczonego też ma ogromne znaczenie, typ wykonywanej pracy ma jakiś tam wpływ, typ samochodu, itd.
Przykładowo, całkiem typową sytuacją jest np, że 50 letnia nauczycielka, z bezszkodową historią jazdy w ostatnich 5 latach, zeroma punktami karnymi, za swojego kilkuletniego Forda focusa zapłaci z €350 za pełny pakiet (OC, AC, NW, autoszyba, Assistance, itd).
Natomiast 19 letni koleś bez pracy, ktory w ostatnich 2 latach miał 3 szkody, ma 10 punktów (limit 12), za swoją 20 letnia Impreze STI, za samo OC może spokojnie oczekiwać składki na poziomie €15-€20tyś na rok, i to też tylko przy założeniu, że jakikolwiek ubezpieczyciel będzie zainteresowany zaoferowaniem mu polisy.