Jakby kogoś interesowało.
Przejechałem gruzem już 8500km.
Użytkowo jak każdy inny S-Max - po wnętrzu absolutnie nie widać dodatkowych akumulatorów - widać jedynie po tym że nie ma 4x4 jak w Kudze, bo zamiast tylnego mostu jest bateria właśnie. Wygodne, przestrzenne, fajnie wyposażone - review może sobie każdy poczytać.
Co do napędu - na początek wada - niestety była wadliwa partia tłumika drgań w napędzie i niestety postukuje i czasem szarpnie - będę zgłaszał to na gwarancji. Co do reszty, skrzynia działa fajnie, płynnie, całkiem nieźle udaje jej się udawać biegi - choć dla mnie to w sumie zbędne, depnięta w podłogę wyje - ale to charakterystyka skrzyni, tak to działa. Silnik pracuje ładnie i cicho, nie czuć ani ani włączania się spalinowego napędu i jego wyłączania wszystko przebiega sprawie. Osiągi są dobre, jak ktoś lubi być 1 spod świateł... no to nie da rady 190KM i 1947kg na pusto nie brzmi jak wyścigówka.
Spalanie - po autostradzie 7 do 7.5l załadowany. W mieście 5.5-6.5l zależnie od warunków, co ciekawe w jeździe górskiej palił w granicach 5.5l.
Ja tam jestem z samochodu zadowolony.