Technika techniką ale nikt nie bierze pod uwagę "czynnika ludzkiego" . Odkąd pamiętam (a będzie to już jakieś...40 lat jazdy samochodami ) zawsze z zazdrością słuchałem opowieści jak to samochody znajomych czy rodziny mało palą, moje zawsze paliły więcej . A tak na serio ... wklejam fotkę zrobioną 11 czerwca ,po trasie Gdynia - Rotterdam -(prom) Hull ,ok. 300 km wycieczek po lokalno/miejskiej Anglii ,powrót - Hull (prom) - Rotterdam- Gdynia. Jazda po Polsce wiadomo (przebudowy ,wahadła i korek przed Szczecinem ). W Niemczech na tej trasie jest sporo ograniczeń prędkości, ale tam gdzie ich nie było to tak 150 -170 km/h, Holandia - tempomat (aktywny) na 98 km/h i tak prawie przez cały czas, z wyłączeniem ograniczeń. W powrotnej drodze na granicy Holandii i Niemiec spalanie wyniosło 6,8 l ,niestety na niemieckiej autobanie chęć szybkiego powrotu do domu wygrała z ekologią ,kilka razy nawet przez chwilę pojawiło się 200 km/h(żona pozwoliła sprawdzić samochód, póki na gwarancji czy zepsuty nie jest ). Samochód - Renault Kadjar 1,3 Tce 140 KM ,skrzynia automatyczna EDC ,przebieg 13 kkm czyli dotarty. Uważam że ja na wysokiego i niezbyt małego "prawie suwa" to 7,2 jest całkiem niezłym wynikiem.