Zapisywałem się wczoraj na montaż lpg u mojego fachowca w Rawiczu. Zaproponował trzy opcje: Zenit (nowa wersja instalacji, jeszcze poza oficjalną sprzedażą, tylko u wybranych monterów od pół roku) - koszt 4000 zł, coś włoskiego ale marki nie kojarzę za 3500 zł, oraz Prins za 6500 zł. I teraz po kolei o każdej opcji:
1. Zenit - to jest nowa instalacja, kończą fazę wdrożeń i prac z wybranymi warsztatami. Instalator ma duże pole manewru jeżeli chodzi o modyfikację softu. Na dzisiaj dotrysk w VW to 1,5 litra. Ogólnie schodzą w dół z dotryskiem, ale na dzisiaj ogarnęli KIA i Hyundai, w trakcie VAG żeby było jeszcze mniej i kolejne marki również na tapecie.
2. Włoszczyzna - sprawdzona, pewna instalacja, ale soft zamknięty i jak wyjdzie dotrysk tak wyjdzie, on tego nie będzie mógł modyfikować.
3. Prins - również sprawdzona instalacja, ale na całość pod konkretne auto czeka się ponad miesiąc, do dwóch. Instalator też ma małe pole manewru jeżeli chodzi o zmiany w sofcie, wszystkie korekty idą przez Holandię a to trwa. Dotrysk 5-20%.
Z wersji których nie polecał:
1. LpgTech - działa, ale słabo ogarnia przełączanie się na pracę na dwa cylindry i ponownie na cztery. W sensie, że kierowca to odczuwa. Ale jak tego nie masz to poleca.
2. KME - odradza bo tam soft w tym rozwiązaniu odłącza pompę paliwa. Nie znam szczegółów co i jak, ale on ma przypadki, że ran na KME auto chodzi ładnie, innym razem miał przypadki padniętych wtryskiwaczy.
Ja idę w Zenita. Gość zna się na rzeczy, mam zaufanie do jego decyzji co montować.