o stary. co do dlubania, to jakos na poczatku roku, chyba w marcu na urlopie mialem akcje z tym motorkiem. upadl mi na trawie gdzies na wyzynach polnocnej Anglii pierwszego dnia wypadu. rozszczelnilo sie jedno zeberko w chlodnicy i sikalo plynem na silnik (beznadziejne fabryczne chlodnice. motor upadl na prawa strone, rozszczelnila sie lewa chlodnica 🥴). srodek niczego, brak zasiegu, bylem akurat w dolinie pomiedzy dwiema dosc stromymi przeleczami. na szczescie mialem swoj podstawowy zestaw narzedzi, w tym jakies skladane kombinerki. wyrwalem troche lamelek spomiedzy zeberek w okolicy pekniecia, przecialem zeberko i pozawijalem ile moglem aby odciac przeplyw. troche cieklo pod cisnieniem, ale dojechalem 30km do busa. nastepnego dnia postanowilem wyjac te chlodnice w polowych warunkach i zagiac te zeberka porzadnie aby nie ciekly i zeby jednak skorzystac troche z tego urlopu. przy zdejmowaniu baku...urwal mi sie jeden z kranikow no i wtedy juz zupelnie stracilem nadzieje, ale dzieki temu ze mialem w busie mnostwo jakichs roznych smieci, w tym absloutnie wyszczerbiona mini pilke do metalu, to udalo mi sie to jakos wszystko zdrutowac na tyle, ze caly tydzien pojezdzilem bez problemu wlasnie dlatego ZAWSZE, nawet na jakies krotkie wycieczki kolo domu, zabieram ze soba 10L torbe na siedzenie, ktora zawiera wlasnie taki zestawik narzedzi, ktory w naturalny sposob skompletowalem grzebiac przy motorach, do tego pompka do kol, spray do kol, zestaw sznurkow do korkowania opon, jakis sweterek, szmatka, sznurek elastyczny z haczykami 👍