Dobra, troszkę się skonkretyzowałem
Tak jak ktoś napisał, dokładać po stówce można w nieskończoność i skończy się na Bentley'u, uznałem więc, że na auto do codzienniego tłuczenia po mieście nie będę dopłacał i ma być budżetowo.
Ale i tak mam dylemat 😄
Co jest wg. Was lepsze?
Nowy Jogger 1.0T z LPG czy 4 letnie BMW F31 318i (1.5T 136KM)?
Jogger jak napisałem jest fabrycznie nowy, wszystko mający (jak na Daczkę oczywiście). Ten konkretny egzemplarz BMW, który rozważam i na którego mam ofertę ma 4 lata i 45kkm przebiegu. Bezwypadek, pierwszy lakier, stan idealny. Wyposażenie ma lepsze, nie porażająco, bo to tylko 318i, ale na np. skóry i elekt. klapę na plus względem Joggera.
Kasa identyczna (oba w leas, rata identyczna prawie). Cała różnica w skali 5 lat na minus dla BMW wynika tylko z trochę większych kosztów paliwa.
Ja jestem za BMW 😂