Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 20.01.2024 uwzględniając wszystkie miejsca

  1. Mnie zastanawia, dlaczego taki potentat jak Toyota która inwestuje grube miliardy dolarów w różne technologie, odwala teraz taką jakościową fuszerkę w podwoziach swoich samochodów. Skoro już stosują nieocynkowane blachy (w dodatku na podwoziu malowane baardzo cienko), to mogliby chociaż zabezpieczyć łączenia blach podwozia jakimś uszczelnieniem i psiknąć trochę wosku do profili. Dodatkowy koszt na egzemplarzu byłby minimalny. Chyba że dostosowali się do poziomu przeciętnego nabywcy, którego interesuje głównie to, żeby nadwozie wyglądało na terenowe, a w środku były jak największe ekrany 😕
  2. Planujesz kupować na 3 lata a życie się tak potoczyło że musiał zostać na długo. To nie jest prezent robiony kolejnemu właścicielowi. Wszystko co robię w aucie to robię tylko i wyłącznie dla siebie.
  3. Dlatego powtarzam, że jak ktoś kupuje japonca dla siebie na 10+ lat to warto zakonserwować Ale ciężko oczekiwać, że jak ludzie kupują na 3, 5 czy 7 to będą robić prezenty kolejnym właścicielom. Czy mi sie to podoba czy nie, to nie jest istotne.
  4. Wszyscy tłumaczą pierwszym właścicielem tylko pomyślcie, że za chwilę staniecie przed kupnem waszego ostatniego auta albo nie będziecie zmieniać tak często jak obecnie. Mam na myśli okres kiedy przejdziecie na emeryturę. Nie będzie potrzeby dojeżdżać dzień w dzień do pracy. Nie każdy będzie miał inne dochody prócz emki etc, etc. Będziecie mieć przedmiot który fizycznie nie będzie wyeksploatowany za to blacharsko słaby. Takie myślenie za jakiś czas się zemści. Oczywiście nie na producentach, a użytkownikach.
  5. Bo 99% nabywców tego nie chce i w ogóle nie interesuje się tematem. Zresztą pewnie z 99% nabywców jeździ po drogach, gdzie nigdy nie solą, więc problem po prostu nie występuje. Nawet w Polsce jakoś to się w ogóle nie odbija na sprzedaży, więc po co mieliby coś robić?
  6. Tylko weź po uwagę, że Ty interesujesz się autami więc wiesz o korozji, większość ludzi kupujących np toyoty kupuje je bo się nie psują i to jest dla nich kryterium podstawowe, a że zgnije za 15 lat kogo to interesuje. Sam zakonserwowalem swoją poprzednia toyotę i jak sprzedawałem to nikogo z kupujących nie interesowało, dlatego przy kolejnej olałem temat.
  7. To najlepsze rozwiązanie. Dlatego w ub. roku sprzedało się w Polsce więcej Porsche niż Fiatów. Też kupuję na starość.
  8. W chwili obecnej gdybył miał kupować coś na kilkanaście lat to albo Subaru (mechanicznie i elektronicznie niezniszczalne) z porządną konserwacją podwozia, albo coś tańszego chińskiego + zostawić budżet na naprawy i konserwację.
  9. Dokladnie, konserwowac mozna tylko i wylacznie dla siebie, jak sie chce tym autem jezdzic 10-15 lat... W przeciwnym razie szkoda $$$ i zachodu, bo nikt za to pozniej nie doplaci
  10. Znam się z szefem serwisu Toyoty i mówi do mnie tak: gdybym kupił dla siebie dzisiaj nową Toyotę to pierwsza jazda byłaby do jakieś warsztatu zabezpieczającego podwozia, a nie do domu Podobno od 2 - 3 lat jest kiepsko pod tym względem. Oczywiście ma to znaczenie jak ktoś planuje troszkę dłużej nowym autem pojeździć, ale PODOBNO 3-latki mają już niezłe oznaki korozji, więc w sumie będzie problem z odsprzedażą takiego auta. Mechanicznie można wszystko zrobić, ale walka z rudą jest ciężka. I niech tutejsze japiszony nie piszą, że to problem 2 czy 3 właściciela, bo osobiście raz kupiłem używane auto z rudą na podwoziu i już więcej tego błędu nie zrobię.
  11. Też tak myślę. Na Skandynawie często szły inne wersje.
  12. Volvo gorsze od seata? Moze te obecne... Ogólnie Seaty to najbardziej gniły w całej rodzinie VAG więc coś się musiało pozmieniać Z drugiej strony jeśli to było badanie na rynku szwedzkim to można mniemać, ze wielu producentów czy moze dilerów daje dodatkowe zabezpieczenie czego np. na rynku polskim nie doświadczymy
  13. Ja nie zapłacę, jestem zbyt chytry i szanuję swoje pieniądze. Tak jak pisałem wolę sam zrobić to na czym się znam i się narobić. A do tego czego sam nie zrobię niestety będę musiał zapłacić. 3 lata temu poprzednią taka dużą przebudowę robiłem w podobny sposób. Urlop, l4 i wszelkie wolne dni+ trafił mi się Ukrainiec budowlaniec do pracy. Ekipę najmowałem tylko do postawienia konstrukcji metalowej dachu i krycia. Teraz wolę brać bezpłatny urlop wychowawczy i robić swoim tempem bez stresu i orki.
  14. Ja będę żył z najmów. Przebudowę którą będę robił,to też w celach inwestycyjnych. W planach mam całkowicie się zwolnić z roboty i zarządzać tylko najmami. Jeszcze rok i będę miał 25 lat składek w ZUS, to może jakieś ochłapy emki dostanę.
  15. W tym artykule wyjaśniono przyjęte kryteria: "W najnowszym zestawieniu badacze skupili się na takich kwestiach jak grubość lakieru i poziom ochrony, jaki on zapewnia, zabezpieczenia profili wewnętrznych, elementów zawieszenia i konstrukcji nadwozia, a także stan ww. elementów po testach długodystansowych." Ogólnie ranking potwierdza opinie, że z marek nie-premium najlepiej zabezpieczone są Renault, natomiast najgorszą jakość zabezpieczenia antykorozyjnego mają japońskie marki (w tym np. ulubiona przez Polaków Toyota).
  16. Pewnie jakis handlowiec praktykant Wystarczylo powiedziec, ze rabatow brak, ale w gratisie kolka zimowe za 8kPLN i juz byscie podpisywali umowe A na serio, to Mazda tez miala taki model sprzedazy, ceny sztywne ale mozna bylo wynegocjowac jakies kola, pakiet wyposazenia, czy akcesoria. Osobiscie wole takie podejscie, gdzie sprawa jest jasna niz handel rodem z tureckeigo bazaru w markach Premium. Potem ludzie sie naczytaja w internecie, ze ktos inny dostal 30% rabatu i tylko sie frustruja... Tylko, ze sami kupili biedna 3-ke, a ten ktos inny wypasiona 7-ke z wyprzedazy rocznika PS. Jaka hybryde kupisz w Kia za 110kPLN?
  17. Jedyna sensowna rada brzmi: wykonaj OZC.
  18. dziś po zamieniłem (przedłużenie leasingu ) G30 - 518d na BMW i4 35e czyli diesel za full elektryk "5" nowa BMW i4
  19. Oczywiście. Ale właśnie chodzi o to, że używane auto teraz generuje potężne koszty (albo elektronika, albo blacha, albo mechanika) i to jest bardzo istotne dla kogoś, kto kupuje samochód na kilkanaście lat (czyli w przypadku emerytów, o czym pisał @r1sender). I tego się teraz nie uniknie, niestety, no chyba że kupić japończyka i zakonserwować, ale tanio w zakupie nie będzie.
  20. Ale ja się nie spodziewam, wręcz widzę zrozumiały z punktu widzenia biznesowego regres. Chodzi o koszty. Kiedyś opłacało się np. wymienić progi w Polonezie. Teraz nie opłaca się nawet w przypadku Yarisa.
  21. Porsche kupują kobiety. Każdy, normalny facet kupi japońca a nie jakąś, francuską ci..
  22. Dlatego jeśli bym miał dzisiaj kupić auto budżetowe na kilkanaście lat to byłoby to jakieś Renault, a nie Toyota która ma fatalne zabezpieczenie.
  23. Interesować, to pewnie ktoś by się znalazł co by się interesowal, ale z dopłatą za to już ciężej. To też kwestia oczekiwań na styku kupujący/sprzedający. Czym innym jest sprzedawać 3-5-cio latka i życzyć sobie deko więcej (nawet całą wartość tej konserwacji), bo utrzymany i zakonserwowany, a czym innym 15-to latka i chcieć za niego 1,5x tyle co za inne. Ja dbam dla siebie, nie dla następcy, nie spuszczam się nad lakierem, myjnią, nie kładę hiper powłok, itd., ale nie zniosę jazdy brudasem czy obtłuczeńcem. Gdybym teraz kupił Suzuki czy Toyotę, to bym konserwował, a że kupiłem Renaulta, to tego nie zrobiłem i nie będę robił.
  24. Dziwiaj w Wawie mocno sypalo i na przedmiesciach miejscami naprawde grubo nawiane sniegu. Sporo jezdzilem i opony spisuja sie wg mnie bardzo dobrze Maja obecnie 2 lata i 43kkm przebiegu, pomierzylem nawet z ciekawosci w garazu i bieznika nadal +/- 6mm. Mysle, ze jeszcze z 25-30kkm powinny zrobic spokojnie, ale przed kolejna zima rozwaze wymiane jesli bede duzo jezdzil. Rozmiar 225/65/17 w Mazdzie. W Citroenie tez mam te opony w rozmiarze 205/55/16 i po 3 latach i 30kkm rowniez nie widac zuzycia czy pogorszenia wlasciwosci
  25. Nie będzie problemu, bo z wierzchu nic nie będzie widać. Jak wyjdzie na lakierze, to już koła się nie mają czego trzymać przeważnie. Dzisiejsze auta tak podstępnie gniją. Z wierzchu nic nie widać, a od spodu nie ma co ratować. Dlatego antykorozja zaczyna być coraz bardziej popularna i coraz więcej użytkowników zaczyna zauważać że w ogóle coś takiego można(a czasem trzeba) zrobić.
  26. Ich cenniki wydają się mieć dużą korelację z sytuacją na rynku. Jest boom budowlany-ceny z doopy jakby stawiali pałac dla Sułtana. Jest dołek w budowlance-sami dzwonią i licytują który zrobi taniej.
  27. Zamiast giełd jest pierdyliard komisów. A zamiast ogłoszeń w prasie jest internet 😉
  28. L4 brałem bo mi po budowie kręgosłup siadł od noszenia na rusztowanie wiader z klejem do styropianu. A urlop wychowawczy wg kodeksu pracy nie zabrania pracy nawet u innego pracodawcy.
  29. 1 punkt
    Silnik jak silnik ale Ateca ma jeszcze stare multimedia i sterowanie klima to ogromny plus.
  30. Zgadza się. Ale ja patrzę na ten sam segment. Chwilowo maluchy nie są u mnie na celowniku 👍
  31. Ja kupiłem wbudowaną w światło stop-jumper. Wcześniej w berlingo kupiłem zestaw z navitela.
  32. Patrzac na ceny uzywanych Toyot 2-3-5-7 letnich to raczej ciezko znalezc potwierdzenie dla tej tezy. .
  33. Gdybys pojezdzil po mocno zakorkowanym, duzym miescie to bys odczul roznice na korzysc hybrydy.
  34. Jaka wełna? To jest 30 warstw folii bąbelkowej poprzekładanej czymś w rodzaju tych pelerynek ratunkowych do okrywania ofiar wypadków.
  35. Kiwi przetestował nie ma różnicy w afr i zaplonie.
  36. Napisałem przecież, że żona jednego, czy drugiego pracuje. Mam kuzyna który zarabia 5 tys, a jego żona 25. Powiedziałem mu kiedyś, że ja bym w tej sytuacji nawet z łóżka nie wstawał
  37. Z tym to bywa różnie.
  38. A w sumie zgodnie z rekomendacjami z tego wątku, wybór padł na Yamahę N-Max. Przeważyła dostępność, kolor który mi idalnie odpowiadał, ABS na oba koła i relatywnie bliski serwis. BTW - dopytując o Keewaye, czy Kymco - dostałem info od dealera, że obowiązkowe przeglądy gwarancyjne należy wykonywać co 6 miesiecy lub 1000km (co nastąpi wczesniej). Koszt 500zł. To ja już w sumie moim zrobiłem prawie 3000km od czerwca, także w okrągły rok będzie 5000 jak nic. To by w 2 lata dało koszt serwisów 5000zł w ciągu 2 lat - także własciwie to odrazu wyklucza jakąkolwiek sensowność tej gwarancji. W przypadku Yamahy też mam 2 lata gwarancji, ale przeglądy są co rok lub 6000km i kosztują 300zł. Taka delikatna różnica.
  39. Tyle samo co yaris kosztuje xceed 1.5 w automacie - jakby 'trochę' inna klasa samochodu. Teść robi tak mało kilometrów, że jest totalnie bez znaczenia, czy auto pali 4, czy 8 litrów.
  40. Nie napisałem, że hybrydę, tylko że lepszy samochód. Mnie też się najbardziej podoba model sprzedaży tesli, gdzie nie muszę gadać z jakimś bucem (i płacić w cenie auta na jego pensję), który siedzi tam za karę i mnie olewa, gdy nie zamawiam u niego 20 aut.
  41. A propos 'ciekawych ofert': Teść zaczyna rozglądać się za nowym autem i o dziwo spodobała mu się toyota yaris cross 💩. No więc umówił się w salonie z handlowcem, żeby porozmawiać o ewentualnym zakupie, stawił się o umówionej godzinie, a pan handlowiec okazało się, że miał akurat pilniejsze sprawy, bo "pojechał na jazdę próbną" . Inny typ na miejscu szczęśliwie dał się oderwać od przeglądania internetu i pokazał auto. I teraz przechodzimy do oferty: auto w wersji hybrydowej kosztuje circa 110k PLN salon 'daje' łaskawie 8k PLN rabatu ALE, UWAGA - żeby go otrzymać trzeba dokupić drugi komplet kół za.... zgadliście 8k PLN (koła warte max 4k). Ja wiem, że toyota ma w d... klientów indywidualnych, bo sprzedają swoje przewartościowane i rdzewiejące padła do flot, no ale litości. Mam nadzieję, że wybiłem teściowi z głowy tego pokraka, bo za te pieniądze już można kupić w miarę normalne auto. Jutro ma jechać oglądać kijanę.
  42. I tu się mylisz ....Punkty zdobyte przed wrześniem u.b roku także kasują się po roku. PS. Tak jak piszesz w m obywatelu była informacja że po 2 latach ,o ile pamiętam w listopadzie zakualizowali że po roku...a teraz nic nie ma...bo to już dla wszystkich oczywiste że kasują się po roku.
  43. Ja nie stoję tylkoprxystosowuje się do świata EV poruszajac się aktualnie wolniej od Tesli za tirami bo powyżej 80 km/h przechodzi w tryb serwisowy + olej wciąga 2x szybciej niż ople Hyska ;-)))) W czwartek na podnośnik zobaczymy jaka diagnoza i za ile
  44. Pierwsze testy za mną – małe podsumowanie. Przede wszystkim chciałem dowiedzieć się czy auto „trzyma się kupy” i czy na tymczasowym zawieszeniu można cokolwiek pojeździć. Okazało się, że tak i to całkiem nieźle. Kierowca testowy, czyli mój brat Pawel Ferdek, wjeżdżał się w auto coraz bardziej pozwalając sobie na coraz więcej. Niestety testy musieliśmy przerwać po oberwaniu się jednej z seryjnych poduszek silnika, które trzeba zastąpić poliuretanowymi. Cieszę się, że to tylko taki drobiazg. Przez awarię nie udało się zrobić suchych pomiarów przyśpieszenia czy prędkości maksymalnej a także pojechać na czas próby treningowej i porównać z innymi zawodnikami. Nie ma też za dużo zdjęć i filmów poza onboardami i ujęciami z dachu. A o to co powiedział po ponad 2-godzinnych testach Paweł: „Tak na gorąco: Tymczasowe zawieszenie nie jest za miękkie, auto jest łatwo wyczuwalne. W łukach na trzecim biegu można spokojnie jechać na granicy przyczepności opon. W przyszłości po dołożeniu szpery, będzie jeszcze więcej zabawy. Dźwignia zmiany biegów jest trochę za długa i może trzeba by ją skrócić. Hamuje dość stabilnie z dużych prędkości i w zakrętach, spodziewałem się większych problemów z blokowaniem przednich kół. Generalnie wrażenia są jak w gokarcie, wszystko czuć i słychać – pracę silnika, opony, przeciążenia. Bardzo dobrze reaguje na każdy ruch kierownicą. Jest jeszcze sporo pracy i testów, ale tempo jazdy już teraz jest satysfakcjonujące” https://youtu.be/kMokHGGi4eE onboardy (uwagi do nagrań: niestety bardzo hałasuje źle zamontowana ścianka grodziowa; zapomniałem przyczepić na stałe osłony słupków A; wskaźnik biegów nie skonfigurowany – błędnie pokazuje aktualny bieg): https://youtu.be/p01EaRXmEu8 https://youtu.be/RviCavpBD98 https://youtu.be/adV61ZocUOI ujęcia z dachu: https://youtu.be/YJHqvqxuo2A https://youtu.be/-CYUEj0E0Vc https://youtu.be/TIZISWJx2r4 Kilka zdjęć:
  45. Wyjazd z Warszawy do Wrocławia – po jednego z braci (drugi niestety nie mógł) i naszego tatę – jak również wyjazd z Wrocławia w długą podróż do UK miał przebiegać już na spokojnie. Niestety zarówno wyjazd z Warszawy jak i następnego dnia z Wrocławia opóźnił się z 10 na 17. Ale w końcu udało się ruszyć w trasę mimo ogromnego zmęczenia i nadal walcząc z kolejnym opóźnieniem – znowu ten Murphy i jego prawa...Dopiero jakieś 30 mil przed celem zaczęło ze mnie schodzić napięcie. Może dlatego, że zaczęliśmy spotykać innych kitcarowców.I w końcu około 15.30 (zamiast planowanej 10) dotarliśmy do celu.Mimo potwornego zmęczenia bardzo sprawnie, z pomocą brata i taty, rozpakowaliśmy Kozmo z lawety, umyliśmy je i pobiegłem po redaktora z magazynu complete KIT CAR, który czekał na nas od 12. Na szczęście pogoda była wyśmienita i udało mu się zaaranżować szybką sesję zdjęciową – przy okazji na szybko telefonem złapałem kilka ujęć.Następnie szybko rozłożyliśmy stoisko – zdążyliśmy na styk, tuż przed zamknięciem hali. Zostało już tylko dojechać do hotelu i wyspać się przed dwoma targowymi dniami.Byłem tak podekscytowany tym co osiągnąłem, że zapomniałem przejść się po targach pooglądać inne auta. Jedynie brat i tata zrobili dosłownie kilka ujęć.Gdyby ktoś chciał zobaczyć ogólnie jak te targi wyglądają to zapraszam do mojej facebookowej galerii z zeszłego roku:National Kit Car Show 2016 - Stoneleigh ParkI nastał czas powrotu.Dopiero po tygodniu ochłonąłem po targach. Odwiedzający wyrażali uznanie dla twórcy, mówili, że piękny, że inny, że kompletny i że ma potencjał, ale nie jest jeszcze skończony, więc nikt go jeszcze nie kupi. Ale najważniejsze, że udało mi się zrealizować wielkie marzenie 10-latka chorego na białaczkę – zbudować od zera samochód wg własnego projektu a przy okazji udało się go wystawić na największych na świecie targach kit carów. I niesamowicie miłym uczuciem było gdy przychodził Brytyjczyk, Holender czy Niemiec mówiąc: "ciesze się, że widzę tu Kozmo – obserwuję ciebie na facebooku i podziwiam twój projekt". Okazuje się, że i poza krajem sporo ludzi obserwuje i kibicuje Kozmo.A teraz powrót do codziennej pracy i dokończenie prototypu po godzinach. Jest jeszcze dużo drobiazgów ale nie mam już presji czasu i wyczerpał się budżet więc na dalsze aktualizacje będzie trzeba trochę poczekać. Ale zostały już drobiazgi więc myślę, że za miesiąc lub dwa Kozmo pojawi się na torze.
  46. Po modyfikacjach ramy Kozmo wróciło do Stw gdzie najpierw je rozebraliśmy na części pierwsze.Tutaj jeszcze w trakcie rozbiórki.Przygotowaliśmy mocowania przednich lamp.Niestety w trakcie prac nad Kozmo pojawiało się tyle dziwnych przeciwności losu – problemy z piłą w Centrostalu, niesłowni dostawcy czy nawet najechanie na tył mojego Citroena przez bujającego w obłokach kierowcę Sprintera – że ostatnie prace trwały po kilkanaście godzin dziennie, a ja już chciałem zmienić nazwę mojego auta z Kozmo na Murphy – bo wszystko co mogło się wydarzyć na złość musiało się wydarzyć... A przy okazji trzeba było zgrać np. piaskowanie na ostatnią chwilę i tu uratował mnie pasjonat sportów motorowych z Piaskowanie Radzymin – wielkie podziękowania.A tak wygląda rama po piaskowaniu i malowaniu.Koła też zmieniły kolor.I docelowy kolor laminatów – wybór padł na "Rosso Schumacher"– oczywiście z palety fiata.Gdy składaliśmy Kozmo na surowo potrzebowaliśmy jednego dnia. Składanie na gotowo dłużyło się bardzo i trwało prawie tydzień:Deska rozdzielcza wyflokowana "na wczoraj" poza kolejnością przez FlockArt – i wam należą się wielkie podziękowania.Dzień przed wyjazdem na targi w UK.A to cudotwórca, stary znajomy, spec od laminatów – Kamil – aktualnie pracujący w Stw. Gdyby nie on auto by nie powstało. Jemu należą się największe podziękowania. Pamiątkowe zdjęcie tuż przed wyjazdem w trasę.Niestety ruszyłem w trasę autem mocno niewykończonym i niedokończonym.Zabrakło czasu na:– spasowanie i wyregulowanie na zawiasach klap – szczególnie przedniej– wyregulowanie bocznych szyb– zamontowanie tunelu aerodynamicznego pod maską przednią– zrobienie płaskiej podłogi i dyfuzora z tyłu– zamontowanie ładnych siatek w otworach – poprawienie mocowań przednich lamp – odebranie osłon przednich świateł– poprawienie przedniego zawieszenia – bardzo goniłem już czas przerabiając ramę i pomyliłem się z mocowaniem tymczasowego przedniego zawieszenia robiąc je o 3 cm za krótkie (docelowo będzie czeski regulowany Protlum)– eleganckie ułożenie wiązek elektrycznych i zrobienie wiązek do lamp– porządne wystrojenie silnika– i zapewne wiele innych drobiazgów...Ktoś mógłby powiedzieć, że lepiej odpuścić targi i pojechać za rok z wypieszczonym autem ale nie po to robiliśmy z Kamilem przez 2 tygodnie po kilkanaście godzin na dobę nadrabiając wszystkie opóźnienia aby teraz się poddać ;-)
  47. Czas nadrobić zaległości w pisaniu o Kozmo.Nareszcie mam długo wyczekiwane pierwsze nadwozie i formy do niego. Zanim pokażę efekt końcowy to kilka zdjęć z prac nad nim.Nie było łatwo bo okazało się, że wybrałem bardzo zły sposób robienia modelu nadwozia. Zrobiłem go ze styropianu, pokrytego gipsem i szpachlą. Nie jest to trwały i jednorodny element przeż co oddzielenie form było koszmarem. Musieliśmy najpierw wybrać styropian a potem kruszyć i odrywać płaty gipsu ze szpachlą. Trochę uratowało nas pomalowanie kopyta lakierem akrylowym. A wystarczyłoby kilka lat temu gipsować z bandażem lub siatką. Wtedy po wybraniu styropianu odchodziłyby ładnie duże płaty gipsu ze szpachlą. Trochę dziwne uczucie zobaczyć efekt swojej pracy w postaci kupki śmieci:Ale na szczęście udało się i powstała pierwsza gotowa do laminowania forma:I pierwszy produkt:Podobnie ciężko było z maską przednią (bez zdjęć). A potem przyszedł czas na postawienie podziałów korpusu i zdjęcie z niego form:I oczom mym ukazała się goła rama – widok, który ostatni raz widziałem niecałe 8 lat temu – bardzo dziwne uczucie:O dziwo z form boków dużo łatwiej wybraliśmy resztki kopyta:W trakcie gdy Kamil ze swoim bratem, ściągniętym do pomocy (wielkie podziękowania za to jak sprawnie działali), laminowali nowe nadwozie, ja modelowałem przedni spojler z dokładką:I w końcu gotowe elementy nadwozia – jeszcze przed obrobieniem:I pierwsze przymiarki:A potem spawanie punktów montażowych – tu z pomocą przyszedł Daniel z działu Motorsport w Stw.Kilka ujęć prezentujących sposób montażu nadwozia:I znowu pojawia się bryła na ramie – tym razem gotowe nadwozie ;-)Czas na przymiarki zrobionych 4 lata temu wnęk drzwi:Niestety musieliśmy je wylaminować na nowo, co Kamilowi z Stw poszło jak zwykle bardzo sprawnie ;-)Trochę przymiarek i klejenie z zewnętrznym poszyciem:Najbardziej jestem dumny z tego, że nie tylko działają szyby bezramkowe ale przede wszystkim zamki drzwiowe z fiata seicento.Kozmo wyprowadzone na powietrze, jeszcze bez szyb, mocno surowe:Po tym wszystkim za punkt honoru wzięliśmy sobie odpalenie silnika i przejażdżkę. Silnik po 8 latach stania nie chciał odpalić od razu ale po szybkiej ratunkowej interwencji kolegi specjalizującego się w sejach odpalił – w sumie moje przypuszczenia były trafne – nie chciał paliwa pociągnąć.Jedna z tych chwil dla której warto to robić:https://www.youtube.com/watch?v=dz8LwgfGWo0Następnego dnia, a była to kolejna niedziela spędzona przeze mnie i Kamila w warsztacie, wkleiliśmy szyby, odpicowaliśmy trochę niewykończone nadwozie i czekaliśmy na fotografa Ciechomski Photography i koła z jego Abartha 500:A tu link do zdjęć zrobionych przez Piotra:Kozmo w obiektywie Ciechomski PhotographyI czas na upalanie. Zawieszenie jeszcze bez stabilizatorów i za miękkie bo z czasów testowania samej ramy. Ale co tam, liczy się zabawa ;-)https://www.youtube.com/watch?v=6E2DFWw-Cyg Uśmiech autora mówi wszystko ;-)https://youtu.be/2dJ_-O3QMdgA następnego dnia formalności w Stw i zabrałem auto do kolegi i jego warsztatu FlyPerfomance:Teraz montujemy w Kozmo TJeta i poprawiamy ramę ale o tym w następnych postach ;-)
  48. Przedostatni krok przed zdjęciem form. Nadwozie pokryte lakierem akrylowym. Teraz zostało już tylko zrobić podziały i można zdejmować formy.
Ten Ranking ustawiony jest na Warszawa/GMT+02:00

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.