No właśnie, wielu liczy że elektryk to jeździ za darmo jak się ma panele. Ale albo instalacja jest w miarę zbilansowana i za dodatkowy prąd trzeba będzie płacić, albo jest nadmiar prądu ze słońca, ale te panele trzeba było wcześniej kupić. U nas były dotacje, nawet spore (dostałem 15 z 30 tysięcy), ale warunek był taki, że nie może być nadprodukcji. Także za ładowanie auta musiałbym już płacić "normalne" stawki. OK, wciąż jest taniej niż paliwo, bo 100 km to 15-20 zł a nie 30-40, ale na starcie trzeba wyłożyć sporo więcej. A jak dokupię paneli, no to będę musiał za to zapłacić - owszem, zwróci się, ale nie od razu.
Auta elektryczne niestety są drogie - bez stówy nie podchodź, a takie nowe Clio i to nawet z LPG można mieć za 75. A za kilka lat podejrzewam że to Clio jako używane będzie miało wyższą cenę niż ten elektryk kupony dziś za stówę. To też (utrata wartości) trzeba by uwzględnić.