Audi 3L TDI, kod silnika BMK,
Jak tylko gwarancja mi się skończyła to zrobiłem program na 280km.
Samochodem robiłem w pierwsze 8 lat 230.000km potem przez kolejne 10 lat robiłem po 5000km rocznie. Przebiegi były typowo: rano 5km do szkoły/przedszkola zatrzymanie samochodu i powrót, po południu to samo, takie jazdy niecodziennie ale kilka razy w tygodniu.
Samochód wiecznie niedogrzany, jak już zdarzyło mi się jechać do miasta do biura (16km czasowo 1 godzina) to zdarzało mu się raz na 3 miesiące wypalać DPFa stojąc w korku.
Przez 18 lat z samochodem nie działo się kompletnie nic, podobno w tym silniku lubi dzwonić rozrząd (nie miałem takiego przypadku), podobno w tym silniku lubią paść wtryskiwacze (nie miałem takiego przypadku).
Przez 18 lat tylko opony, klocki, tarcze, olej i paliwo. ZERO problemów, silnik zapalał zawsze ładnie. Z racji że mało nim jeździłem to raz na 2 miesiące na noc podpinałem samochód pod prostownik żeby doładować akumulator.
Niestety wiek zrobił swoje, błotniki/maska/drzwi aluminium jeszcze dawało radę pomimo że już było sporo rys, zawieszenie było idealne ale podwozie już było dość pokryte rdzą i przy podnoszeniu samochodu na lewarku do zmiany opon była obawa czy podnośnik nie wejdzie do progu.
Co ciekawe kupił go człowiek, który sobie go posprawdzał i powiedział że ma taki sam ale rozbity samochód, swoją blacharkę już naprawił ale najbardziej zależy mu na moim silniku bo jego po kolizji już nie odpalił i będzie przekładał go do swojego samochodu.
Czyli potwierdzam 280.000 i silnik pracował idealnie.