Sprężyna to ekspoatacja, EGR rowniez (ori, zamienniki sie do niczego nie nadaja). Przednie sprzezyny byly zmieniane, bo prawa gdzies strzeliła i bardzo szybko kolejny raz (juz nie na Kayaby), tyl z niecaly rok temu z amorkami i mocowaniami - rozne smieci wozi, pellet, ziemie do kwiatow itd. Chłodnica klimy zmieniana - przebita czyms na autostradzie. Zamek kierowcy zmienilem w tym roku, lezal z 6 lat, bo mial sobie nowy uzytkownik zalozyc Gdyby nie ta pompa wysokiego cisnienia (przy okazji uszczelnienie pompy oleju, przypadłosc tych motorow) to samochod totalnie bezawaryjny - wszystkie usterki usuwane w serwisie przy okazji regularnych przegladow. Jeden zacisk tylny poszedl nowy, bo nie bylo sensu ratowac ori. Nic nieoczekiwanego czy naglego, a łatwego zycia nie mial, bo nawet jako terenowki zona go z powodzeniem wykorzystywala, wlacznie z atakowaniem karp w lesie
PS - to, ze sluzy jako taki osiolek roboczy nie znaczy, ze nie jest nadal serwisowany, stad nie mam obiekcji, by w razie czego wziac go w dalsza trase.
PS2 - zapomniałem napisać, że Twoja 308 (też mieliśmy) i ta moja 307 bardzo mało się różnią konstrukcyjnie. Odmłodzili budę, reszta została w zasadzie ta sama. Jedni za to ganli PSA, inni chwalili, bo to dość udany model. Sporo tego u mnie po wsi jeździ, bo jest trwałe (odporne na rudą zasadniczo), mało awaryjne i tanie w eksploatacji.