Zawartość dodana przez Jay
-
Rekord Cannonball pobity!
> Matko jaki smród musiał być w kabinie.... jaki smród może być przez 1 dobe? imho żaden..
-
Czy jest sens kupić diesla...jeśli tak to którego
> Bo w to, że Pasek 1,9 130KM na pompowtryskach spali 5,5l po mieście, to nie uwierzę Ponizej 8 w miescie nie schodzi , a kto twierdzi inaczej ten kłamie 5,5 to nawet na trasie ciężko zobaczyć w Pasku 1.9 (miałem ich kilka + opinie na forum passata, nikt nie mowi ze pali mało)
-
Kupując auto i dzwoniąc po informacje o co pytacie ?
> szukam konkretnego auta i jest ich zaledwie parę sztuk , dodatkowo oglądałem jednego krajowego > który wyglądał jak by woził ziemniaki i grabie w środku > wszystkie sprowadzane są czyste i jak na razie jeden okazałs ię mocno kombinowany a reszta nawet > nie , choć może się to okazać po czasie Wszystkie sprowadzone w srodku wygladaja gorzej niż ten co wozil ziemniaki i grabie I tak zasyfione się je kupuje na zachodzie. Po prostu po sprowadzeniu ktoś je czysci Wiec czystoscia srodka się nie sugeruj
-
Czy jest sens kupić diesla...jeśli tak to którego
> ale czy byłoby napisane uczciwie o poduszkach czy bezwypadkowy i OKAZJA bo wyjeżdza nie mam pojęcia
-
Czy jest sens kupić diesla...jeśli tak to którego
> ciekawe jak ten Twój znajomy będzie sprzedawał takie BMW... ciekawe czy napisze w ogłoszeniu > wyraźnie że PODUSZEK BRAK... i ciekawe jakby wtedy było zainteresowanie takim samochodem, kto > mu uwierzy że skoro przyoszczędził na bezpieczeństwie to naczym jeszcze mógł... pozdrów kolegę Nie pozdrowie bo go nie lubie ale - co do sprzedaży - myślisz ze jakby dziś wystawil to e60 za 25 tys zł (bo za tyle by wystawil) to by nie było zainteresowania? ja mysle ze w ciągu 3 dni by kupil jakiś bywalec dyskotek z Małej Wsi pod Nową Wioską i bylby zadowolony (skóra banan, w srodku pelna opcja , wszystko działa, felgi 18 z M)
-
Czy jest sens kupić diesla...jeśli tak to którego
> A ja bym wolał kupić samochód, na którego utrzymanie i prawidłowy serwis faktycznie mnie stać, > możliwie najmłodszy i bez żadnych przygód, być może bez "prestiżowych" znaczków na masce i > "wypasów" Co kto lubi Dlatego na rynku sa auta i nowe i używane, i drogie i tanie, i bezwypadkowe i powypadkowe, każdy znajdzie cos dla siebie
-
Czy jest sens kupić diesla...jeśli tak to którego
> Jakby robił z poduchami to pewnie by się nie opłacało. > Bywam od czasu do czasu w miejscu gdzie samochody otrzymują kolejne życie i idą na handel. I tak > ostatnio np. poliftowa C-klasa w203 poskładana z 3 aut wyjechała na drogę. Co ciekawe > wszystkie poduszki wymienione i układ SRS w pełni sprawny i działający bez żadnych ściem z > rezystorami itp. Ano wlasnie. I nie wiadomo co lepsze. Takie auto poskładane z trzech ale ze sprawnymi poduchami, czy takie e60 o którym pisałem cale poobijane ale nic nie cięte ani nie spawane, ale bez poduszek. Ja jednak bym wolal chyba druga opcje.
-
Czy jest sens kupić diesla...jeśli tak to którego
> a interesuje go cokolwiek poza znaczkiem na masce ?? > bo rozumiem ze poduszki same poznikały i oczywiście nic blacharsko nie było robione napisałem nizej ze sam go "lepił" , kupil niejeżdzący, blachy zrobil, poduch nie wstawiał.
-
Czy jest sens kupić diesla...jeśli tak to którego
> Jakby kupił Fiata to pewnie miałby 6 poduszek ale lansu na dzielni brak Nie interesują go poduszki , tak samo jak i mnie
-
VW / Jaki rabat ?
> Na jaki model? > PS. > GM na Insignię daje ok 30% rabatu... > Ale VW to nie GM... Żartujesz? Koledze kolegi znajomego dali na dzień dobry rabat 50% na Insignię.
-
Czy jest sens kupić diesla...jeśli tak to którego
> Wtryski, zawieszenie, pompa, nie muszę pisac ile te graty kosztują do dizla. ale tak szybko w nim to pada? > fajny ulep musi być sam go lepił, także wie co ma
-
Czy jest sens kupić diesla...jeśli tak to którego
> Znam dwie osoby co mają BMW E60 2.0 D i po tym co oni się mają z tymi dizlami, utrwalam się w > przekonaniu, że jak dizel to tylko nowy. a co się w nim dzieje? mój kolega wlasnie kupil e60 2.0D i jak na razie jest zadowolony jedyny minus tego auta to brak poduszek powietrznych , nie ma ani jednej
-
Kolejny walek w naszym pieknym kraju
> Nie, nie chca. To czego chca to niskie przebiegi, a to roznica. > Poza tym widze tu klasyczne tlumaczenie - nie cofne to nie sprzedam, wszyscy cofaja wiec ja tez bo > musze zarobic itp itd. Nie zmienia to faktu, ze jest to zwykle oszustwo. Ja wiem, ze handlarz > nawet nie zna takiego slowa (tak dlugo jak ktos jego nie oszuka, bo wtedy wielki raban) ale > mimo wszystko przyzwolenia spolecznego byc na to nie powinno. Powinien byc za to paragraf na > cofanie licznikow, tak jak w cywilizowanych krajach. Zgadzam się jak najbardziej. Ale to przyzwolenie społeczne jest. Jakby go nie było, to owszem cofanie by się skonczylo. Ile było takich przypadków, że klient kupil auto z realnym przebiegiem 300k i już po zakupie sam sobie cofnal na 150k tylko dlatego żeby koledzy z pracy nie gadali ze duzy przebieg kupil?
-
Kolejny walek w naszym pieknym kraju
> I jak tu nie kochac tego kraju, gdzie handlarzyny sa juz tak bezczelne, ze nawet zdjec nie > zmieniaja. I mysla, ze ten ostatni serwis w BMW przy 165kkm nie wyjdzie po VIN. Po pierwsze mało który klient sprawdza VIN. Ja sprzedałem dużo aut przez ostatnie pare lat i nigdy nikt nie pytał o VIN. Nikt tez zadnego auta nie bral do ASO (na SKP kilku wzielo), każdy przyjezdzal ze szwagrem czy kolegą i oglądali na oko. Miernik miało kilku. Auta w cenach od 10 do 40 tys zł. Po drugie klienci chcą żeby auta miały cofnięte liczniki, wiec handlarze cofają. Proste.
-
czy można sprawdzić jakoś auto sprowadzane z Francji ?
> całkiem lekko a to w porządku a jakie?
-
czy można sprawdzić jakoś auto sprowadzane z Francji ?
> np w niektórych krajach np w DK można sprawdzić jakiś tam przebieg itp > czy mając nr rejestracyjny i nr vin auta z Francji jest szansa na sprawdzenie jego ? Bardzo bite? bo chyba się nie trafil ktoś kto z Francji by sprowadzil auto w calosci
-
Kupując auto i dzwoniąc po informacje o co pytacie ?
> Pytałem o: > - VIN (jeśli nie było w ogłoszeniu) > - sprawy formalne (ksiązka serwisowa i wpisy w niej, dokumenty, ubezpieczenie, badanie techniczne > etc.) Ksiażka była ale się zgubiła, jak znajde to panu doślę, gdzieś mam na pewno. OC panu załatwię takie za 50zł i wróci pan na kołach. > - naprawy blacharsko-lakiernicze (nie pytam o bezwypadkowość, wolę zapytać wprost) Z tego co sprawdzaliśmy to bezwypadkowy, no we dwóch żeśmy go sprawdzali. > - wykonane naprawy Nic nie trzeba było robić, ideał. > - stan techniczny i wizualny Ideał. > - możliwość wykonania jazdy próbnej i sprawdzenia auta w ASO No pan się przejedzie u mnie po placu, a do ASO to nie ma mowy bo ja nie będę panu go wiózł lawetą. > - wyposażenie (jeśli są jakieś wątpliwości) Tak jak napisane w ogłoszeniu. Aaa no chyba że brat się pomylil jak wpisywal, a co tam wpisał? > - czasami prosiłem o dodatkowe zdjęcia Nie mam aparatu, brat wziął do Niemiec. Zwykle takie są odpowiedzi - i dużo się dowiedziałeś zadając te pytania?
-
Kupując auto i dzwoniąc po informacje o co pytacie ?
O nic nie pytam, bo zakładam ze i tak mi powie nieprawdę. Przyjezdzam i oglądam. Jak daleko? No ja zwykle jezdzilem po 1000-1500km. W ciemno A tak żeby mi się chciało np. jutro jechać obejrzeć to mysle ze max.250km bym pojechal. Jak się okaże trupem to nie będę żałował tych 3h jazdy, pojde na dobry obiad i wroce.
-
Kolega i jego głupie propozycje...
> Każdy pasek z Niemiec z przebiegiem 178tyś przejechał po autostradach 300-400tyś i jest w świetnym > stanie. Dokladnie. Chyba kazde auto jakie kupowalem miało przebieg 300-400kkm (czyli tyle ile przeciętne auto u nas) i jakos nie zauwazylem wielkiego zmeczenia
-
Kolega i jego głupie propozycje...
> Coś mi podpowiada, że 6k zł to kwota którą trzeba wsadzić w auto w ramach podstawowego serwisu > pozakupoweg, przy założeniu, że kupimy egzemplarz w dobrym stanie, a wymiany eksploatacyjne > nie będą wykonywane ani w ASO ani na oryginalnych częściach. Nawet jeśli tak licząc jak mówisz , to nadal uważam ze lepiej kupic auto za 30 + 6 doprowadzenie do stanu dobrego + 6 serwis, niż kupic za 36 w dobrym stanie + 6 serwis
-
Kolega i jego głupie propozycje...
Niech kupi, bo to bardzo niska cena, dolozy na wstępie 6 tysięcy i będzie miał podstawowe rzeczy zrobione. Lepiej kupic za 30 i wlozyc 6 , niż kupic za 36 i nie wiedzieć co ma w srodku Oczywiście mowie o mechanice, bo jeśli bity to nie ma sensu.
-
Gdzie donieść...
> Mam od jakiegoś czasu kamerkę w samochodzie. I wczoraj udało mi się nagrać samochód, który pojechał > prosto z pasa do skrętu w prawo - kierowca ominął w ten sposób spory rządek czekających na > pasie do jazdy prosto. Problem w tym, że łamiącym przepisy był radiowóz policyjny. Bez > włączonych sygnałów i koguta. Pytanie brzmi: gdzie wysłać filmik z doniesieniem? > Bo że wyślę do mojego kolegi ze studiów A.Gajadhura (który z rzecznikiem Policji prowadzi taki > fajny program z wykorzystaniem filmków od kierowców) - to już postanowiłem... A ja Tobie życzę, aby w Twojej pracy ktoś Ci robił pod górkę, tak jak Ty chcesz zrobić innym
-
Handlarze- lenie
> Najwięcej jaki widziałem skręcony na własne oczy to BMW z > 545kkm do 188kkm. Jeden handlarz mi wydzwaniał z pogróżkami jak zapytałem o numery na jakich > auto jeździło w Holandii coby sobie przebieg sprawdzić. Przy mnie cofali z ponad 600 na 160
-
Lotos wprowadza samoobsługę przy LPG
> Ale o co chodzi? Dlaczego to takie groźne? Poważnie pytam bo nigdy nawet tankowania LPG nie > widziałem. Nie jest groźne. Ja LPG sam tankowałem już pare lat temu i oblałem się gazem nie raz (gołe ręce) - trochę poparzyło, z 15 minut miałem czerwone ręce i stoponiowo przeszlo i tyle...
-
poszukiwanie pick - up
> Bo te auta nie służą do roboty tylko do odliczania VATu. Więc muszą być wyposażone jak normalne > limuzyny bo nikt nie chce nimi przecież prosiaków wozić. Mnie bardzo się podobają pickupy i chętnie kiedyś bym takiego kupil (bo są ładne, nie dla odliczen bo nie mam co odliczac), ale bardzo nie podoba mi się to ze np. w PL z takich aut się robi luksusowe limuzyny - wyposazenie jak w SUVach, a wersji z czarnymi zderzakami i bez wyposazenia kupic nie można. Dziwne to , bo na całym swiecie sa do wyboru wersje i biedne i luksusowe.