Zawartość dodana przez Jay
-
naprawa FISa
> 7, 4 to max jaki udało mi się osiągnąć w zimę. Motor AWX ale nawet 8 to nie tragedia 7,4 max? czy min ? ja mialem już kilka B5FL i w miescie każdy pali od 7,5 do 8,5... > Trochę dziwne to forum. Nie można o nic zapytać bez sprawdzenia archeo bo wątek wyautują choć sporo > ciekawych rzeczy można się dowiedzieć Nie jest zle, ale szukanie sprawnie działa i naprawdę można wyszukać dużo odpowiedzi na dany temat
-
naprawa FISa
> Tzn. ile? Pytam, bo nie wiem ile wg. Ciebie jest dużo 8 > Napisz to na forum passata, znajdziesz chętnego na zamiankę wiem wiem, siedze dużo na forum passata, ale mało pisze (bo nie mam co pisać jak zadnych problemów nie mam ) , tam to maniaki sobie te auta doposażają a ja nie wiem po co - ale kilka ładnych furek tam jest niezle zrobionych
-
A więc 'myly Państwo'....
> po 18kach w e39 nie chce nic wielkiego > to są zimówki, na lato będą 16, bez szału z 16 mi najbardziej się ten wzór podoba: http://www.vw-blog.pl/wp-content/uploads/2013/04/vw-passat-b5-fl.jpg ale 16 to ja mam na stalówkach w zimie wiec nie moglbym mieć takiej małej alu na lato
-
naprawa FISa
> U mnie parę się buntuje ale dpoiero jak Pasior postoi na dużym słońcu kilka godzin. Póki co temat > olewam U mnie jest czasem problem z odczytaniem cyfr, wiec jest poważnie, ale.. ja cyfr nie czytam (zwłaszcza spalania nie sprawdzam, bo TDIki w miescie potrafią dużo spalic ) I po co mi ten duży FIS wolalbym mały jak w niektórych wersjach
-
naprawa FISa
> Heja, > pierwsze pytanko > Znacie kogoś kto dobrze ogarnia temat naprawy FISa? (Passat B5 FL) > Przyznam, że sam wolałbym nie wygrzebywać licznika, więc ktoś z pomorskiego fajnie gdyby się > znalazł Chociaż do wyciągnięcia licznika, a wyślę się go tam gdzie trzeba > Pomysły? Nie robic. U mnie od zakupu (3 lata) nie działa połowa pikseli w FISie i... trudno nie jest to niezbędne
-
A więc 'myly Państwo'....
> Kolber płakał jak sprzedawał > można mnie wychłostać widze ze ten sam kolor i nadwozie jak mój tylko mój na większej feli gratulacje
-
Po prostu zdębiałem
> Tak się głupio zapytam: rozumiesz, że nie każdy chce kupić używane auto? Rozumiem Rozumiem nawet Ciebie ze kupiles Fieste za 50k, a mogles lekko używanego Passata B6 (żart)
-
Po prostu zdębiałem
> Moim zdaniem słabe porównanie. Nieruchomości słabo tracą na wartości. Auta bardzo. > Poza tym (wiem że są różne zboczenia) kupującym auto za 200k może być raczej ktoś kto posiada > nieruchomości milionowych wartości. > Bo jeżeli mowa jest o gołopupcu* który kupuje auto za 200k za wszystkie pieniądze albo i na kredyt > - to oczywiście pełna zgoda > *) wolałem poprawić wobec cenzury antybluzgowej Znam gołodupców co jezdza porsche lekko bite bez historii z niemiec od turka, ale mają i zadowoleni nie serwisują bo ich nie stać ale marzyli o takim aucie no i mają, zycie jest krótkie, trzeba realizować marzenia
-
Po prostu zdębiałem
> Prawda, lecz... > Na ciuchach utrata wartości jest jeszcze większa, jednak niektórzy kupują ubrania nowe i nikt tego > nie potępia ani się nie dziwi. > Tak, to też wyrzucanie pieniędzy w błoto, ale trochę mniejszych - kwestia skali. > Ja oczywiście kupuję jak dotąd auta używane - z prostego powodu: brzydzę się kredytami, a na nowy > odpowiedniej klasy nie mam wolnych środków. > Na nowe ubrania na szczęście mnie stać, ale w kupowaniu używanych również nie widzę nic złego. > Najśmieszniejsze, że na używanym ciuchu ciężko "wtopić", "wpaść na minę" i niewiele (lub wcale) > różnią się od nowych. > Z autami jest gorzej - poza ceną auta używane mają same wady. I są to duże wady i jest ich mnóstwo. Ciuchy to inne kwoty niż auta. Zakup aut za 200 tys można porównać do zakupu mieszkania czy domu - niektórzy kupuja nowe , niektórzy używane. Ja jestem za tym by kupować używane
-
[KzAK] Czy jest fura która spełnia wymagania
> raczej 100 tyś i na dobrych częściach oczywiście.. jako użytkownik dwóch B5FL powiem Ci ze nie masz racji...
-
Po prostu zdębiałem
> Nie przyszło Ci do głowy, że ktoś może zaakceptować taką utratę wartości, a w zamian za inne > czynniki, których nie mają samochody używane? > dranio nie przyszło Ci do głowy, że odpowiadam koledze który napisał "a ja dodatkowo nie rozumie ludzi, którzy na używany samochód chcą wydać tyle kasy" - wlasnie mu podaje powod dlaczego są ludzie którzy chcą wydac tyle kasy na używany samochod a Ty piszesz o tych którzy nie chcą
-
Po prostu zdębiałem
Najlepsze jest to ze jakiś dziennikarzyna pisze takiego newsa, pare osob w internecie się tym podnieci , a sprzedawcy nawet tego nie odczują druga sprawa ze sprzedający nawet nie musi wiedzieć ze to jest auto powypadkowe, raczej wlasciciel komisu nie wie jakie auto mu wstawiają...
-
Po prostu zdębiałem
> a ja dodatkowo nie rozumie ludzi, którzy na używany samochód chcą wydać tyle kasy...ale to tylko > moje zdanie kupowanie nowego samochodu to wyrzucanie pieniędzy w błoto... taka duza utrata wartości... gdybym miał 200 tys zl na samochod to jasne ze bym kupil 2-3 letni , a nie nowy
-
Subaru Outback MY14 - plastic is fantastic
Bardzo mi się podoba
-
Nietypowa sprawa z ubezpieczeniem.
> patrzac na dotyczasowy tok rozumwania kolegi - tak skąd się biorą tacy ludzie? później jak z takimi masz kolizje nawet z ich winy to robią same problemy
-
A co tu tak zamarło?
> Temat kojarzę ale za co miesiąc poleciał? bo dobitnie napisał prawde a jakiś moderator jak zwykle zaszalal
-
Nietypowa sprawa z ubezpieczeniem.
> Pozew narazie nie, ale coś napisze wzywające tą Panią do zapłaty za naprawę uszkodzeń. Napisz jej pismo, że Twoja żona nie potrafi określić wymiarów pojazdu który prowadzi i przerysowała go o ściane i niech ta Pani za to zapłaci
-
Nietypowa sprawa z ubezpieczeniem.
> Wezwanie nic nie daje, bo Policja pojawia się po conajmniej 15 minutach, kiedy ja planuję być już > gdzieś indziej a nie mogę. I z tego powodu możesz uderzać swoim pojazdem o ściany i żądać od kogoś odszkodowania?
-
Zgłoszenie o szkodzie - nie jasna sytuacji
> Dostaniesz, w proporcji w jakim stopniu fakt ten przyczynił się do zdarzenia ... vide wątek > poboczny zastawiony wyjazd z garażu. > Innymi słowy, na ile poszkodowany miał możliwość uniknięcia szkody. > PS > Próba wyłudzenia odszkodowania jest czynem karalnym Ok, czyli ja niechcący wpadne w poślizg i wjade w kogos kto stoi na zakazie sprawdzimy
-
Nietypowa sprawa z ubezpieczeniem.
> Ta Pani ograniczyła możliwość rozporządzania moim mieniem. W ten sposób przyczyniła się do > powstania starty. To trzeba było wezwać policje albo straż miejską, a nie uszkadzać sobie swój wlasny samochod - co to dało?
-
Nietypowa sprawa z ubezpieczeniem.
> Oczywiście, że jest winny ktoś, kto był u lekarza. Wykonał czynność (w dodatku zabronioną), która > przyczyniła się do mojej szkody. W jaki sposób jego czynność się przyczynila do Twojej szkody??? On uszkodzil Twoje auto?
-
Zgłoszenie o szkodzie - nie jasna sytuacji
> Ale była afera, bo mandat dostał kierowca Ikarusa. glupi ze przyjął
-
Zgłoszenie o szkodzie - nie jasna sytuacji
> Idąc tym tokiem rozumowania mogę sobie urządzić postój na autostradzie i nie ma siły, nikt nie > postawi mi zarzutu spowodowania zagrożenia w ruchu drogowym > W ujęciu cywilno-prawnym "O ruchu pojazdu nie przesądza fakt poruszania się w znaczeniu fizycznym > tzn. zmiana miejsca położenia pojazdu." Czyli chcesz powiedzieć, ze mogę uderzać pojazdy zaparkowane na zakazach i nie będzie to moja wina? i moze jeszcze od nich dostane odszkodowanie?
-
Zgłoszenie o szkodzie - nie jasna sytuacji
> Twierdzisz, że nie ma związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy zdarzeniem a postojem w miejscu > niedozwolonym ? > Oryginalne podejście, jak bym słyszał redaktora Kornatowskiego - vide "zakup kontrolowany" > uszkodzone Maserati zatrzymane na przystanku autobusowym, "auto które nie jest w ruchu nie > może się przyczynić". Zły przykład, bo Kornacki spowodował kolizje za pomocą drzwi które otwierał. I on tu był winny imho. A co innego gdyby tych drzwi nie otwieral ,a auto by po prostu stało.
-
Zgłoszenie o szkodzie - nie jasna sytuacji
> Czy w momencie kiedy ktoś stoi w > miejscu nie dozwolonym, a my wyrządzimy mu szkodę to kogo jest wina ? Jak uszkodzisz komus auto to jest uszkodzone przez Ciebie, niezależnie od tego czy tamten stał na zakazie czy na parkingu czy leżał na dachu czy już był rozbity z drugiej strony i zawinięty na słupie.