Zawartość dodana przez Jay
-
kupno auta, rydzyko czy pewniak ?
> to jakie wg Kolegi są realne ceny takich samochodów - bo rozrzut 2x to czasem mało. na MK każdy Ci napisze zebys szukal najdroższych ale dziwnym trafem sami kupuja okazyjnie w niskiej cenie super pewne samochody z niecofanym przebiegiem
-
kupno auta, rydzyko czy pewniak ?
> jakieś takie marne te ogłoszenia powybierałeś, każdy na kilometr pachnie zaniżonym przebiegiem + > wadami ukrytymi jakby chciał szukac pewnego przebiegu to by musial się przygotować na szukanie igły w stogu siana - po co ?
-
Naprawa lakiernicza w ASO - czy reklamować?
Nie przesadzaj, dobrze jest. W każdym aucie zderzak ma inny odcien niż reszta.
-
Kupno auta z komisu - wada ukryta
> 90km, tym bardziej spodziewam się jedz pogadać tak po ludzku, cos tam wymyślicie
-
Kupno auta z komisu - wada ukryta
> Dobrze nie jest, bo już nawet 1 wąż poszedł się kochać i miałem awaryjny postój z efektowną chmurą > pary Droga prawna to kopanie się z koniem, będę musiał pogadać z ludkami-komiskami, jednak > nie spodziewam się rewelacji. Jedz pogadać To komis z Twojego miasta czy z jakiegoś dalszego? Jak z Twojego to sprawdz czy może macie wspólnych znajomych
-
bme e30 cabrio a coupe
> Nie wiem jak w e30 ale w e36 mialem napisane w dowodzie "325i Cabrio". Ooo
-
Kupno auta z komisu - wada ukryta
> Jak czegos nie umiem, nie znam sie to sie za to nie biore. A ze zarobek latwy lekki i przyjemny to > kazdy sie tym para. Widzisz - Ty rozumiesz jak to działa i wlasnie o tym mówię w tym temacie. Trzeba wiedzieć jak działa ta branża, mieć odpowiednie podejście i wszystko się załatwi, również zwrot kosztów
-
Kupno auta z komisu - wada ukryta
> Powinieneś dopisać każdy krótkowzroczny sprzedawca. Jeśli raz się natnę na komisie to nigdy więcej > tam nie pójdę i odradzę to miejsce każdemu kto będzie szukał samochodu. Tak to działa. Zgadza się. Z ciekawości wpisałem nazwe komisu sąsiada w google - na roznych stronach piszą że to oszust itp. I co z tego? Jeden z najlepiej prosperujących komisów w miescie. W tej branzy raczej zła opinia nic nie szkodzi, bo jak klient się napali na auto to nie sprawdza opinii nigdzie (ani o samochodzie, ani o sprzedawcy).
-
bme e30 cabrio a coupe
> witam wszystkich mam na szybko pytanko > czy w e30 cabrio w dowodzie rejestracyjnym pisze e30 cabrio czy samo np bmw 320 > bo w coupe pewnie pisze bmw 320 > Bardzo jest mi to potrzebne na luz, chodzi mi o różnice w dowodzie rejestracyjnym > Pozdrawiam Nie widziałem nigdy dowodu, ale na logike mi wychodzi ze jest napisane bmw 320 i tyle, ilość drzwi czy dach lub brak dachu to nie istotne w nazwie modelu.
-
Kupno auta z komisu - wada ukryta
> W sumie mam to gdzieś ale dorzucę trzy grosze... > A dlaczego to ja mam umieć rozmawiać z handlarzyną? To ja przynoszę mu hajs i to on powinien umieć > ze mną rozmawiać. Niestety typowe mirki - polaki cebulaki widzą klienta tylko gdy ten płaci. > Po odejściu od kasy klient zamienia się magicznie w natrętnego komara, którego należy jak > najszybciej przegonić. Ale takie podejście ma sprzedawca w każdej branzy - jak klient cos kupi to lepiej żeby nie wracał bo reklamacje to kłopot - to nic nowego co piszesz. Każda branża tak ma.
-
Kupno auta z komisu - wada ukryta
> Nie uważasz, że problemu by nie było, gdyby handlarze byli uczciwi, tzn. nie próbowali oszukać > klienta co do sprawności samochodu? > dranio A dlaczego zakładasz ze wszyscy handlarze chcą oszukać klienta? Po prostu mało który handlarz wie co sprzedaje, raczej nie znaja stanu technicznego tych aut, zwłaszcza jeśli ktoś im to auto przywiozl to nawet nim nie jechali. A jak klient wroci z jakims problemem i będzie chciał się po ludzku go rozwiazac, to mysle ze da się to załatwić.
-
Kupno auta z komisu - wada ukryta
> Twoje słowa tylko utwierdzają mnie w przekonaniu, żeby handlarzy omijać szerokim łukiem i tak samo > radzić znajomym. > dranio Po prostu trzeba umiec rozmawiać z handlarzami i rozwiazywac ewentualne spory, jak wyżej pisałem moi znajomi handlarze nie raz zwrócili jakas tam kase klientowi bez problemu. Tylko trzeba pamiętać żeby do handlarza nie wyskakiwać z prawniczym bełkotem, bo prawo a handel to dwie rozne sprawy.
-
Kupno auta z komisu - wada ukryta
> ale auto z ewidentną wadą to o czym jeszcze chcesz dyskutować ? o tym jak rozwiazac ten problem sam wiesz ze albo się dogadają jak będzie grzeczny albo posłucha "prawników" z AK i pieniędzy nie zobaczy nigdy
-
Kupno auta z komisu - wada ukryta
> za diabła na 1/2 kosztów bym się nie zgodził. Kwestia dogadania się i sposobu naprawy. Wszystko da się dogadać, tylko trzeba mieć normalne podejście a nie "prawnicze" bo jak wiadomo żaden handlarz nie lubi jak ktoś wyskoczy z bełkotem prawniczym - wtedy wyleci za bramę i może sobie straszyć handlarza sądami i prawnikami , a i tak nic to nie da. Trzeba isc po ludzku pogadać, to imho sprawa do dogadania i obie strony będą zadowolone
-
[KzAK] Audi A4 czy Audi A6 - 2004 rok
> To wniknij, bo pierwsze slysze, kiedys moze i owszem, ale raczej nie teraz. > Wszedzie tam gdzie ubezpieczalem, wymagaja do jakiejs kwoty (niestety nie pamietam dokladnie ile, > chyba 50000) 1 zabezpieczenia (np. fabryczny immo), a powyzej 2 (z czego alarm moze byc tym 2 > ale nie musi). No wlasnie ja zawsze do AC podaje 1 zabezpieczenie czyli fabryczny immobiliser.
-
Auto po kolizji, naprawa
> zobaczy jakie bedzie miał zainteresowanie autem to szybko zmięknie wszyscy w rodzinie wiedzą że nigdy go nie sprzeda, wiec tak tylko sobie gada...
-
[KzAK] Audi A4 czy Audi A6 - 2004 rok
> Dokładnie. > Deutsche wagen panie. Właśnie jakieś dziwne te wyposażenie, wszystko zgadza się po sprawdzeniu z > kartką kodów z zamówienia, auto ma: > - klimatronik dwustrefowy > - elektryczne szyby tylne (co było dodatkową opcją do dokupienia) > A nie BC i tempomatu. Może po taxi > Dla ubezpieczyciela do AC no i dla własnej spokojności, zastanawiam się czy jest możliwość > zamontowania fabrycznego alarmu. Nie wiem, ale mnie do AC nikt nie pytał o alarm. A nie mam alarmu, a AC mam
-
[KzAK] Audi A4 czy Audi A6 - 2004 rok
> Audi A4 1,9 TDI 130HP 2004 rok, przebieg 195kkm potwierdzone w ASO. Bryczka posiada kilka rysek, > ale jak na te 10 lat i przebieg na zewnątrz i w środku auto prezentuje się naprawdę dobrze. Fajne auto Rysy musza być, nie ma co nawet o tym gadać, jak ktoś chciałby kupic bez rys to musi kupic całe malowane. > Ogólnie autko przyjemne ale brakuje mi kilka rzeczy: > - sterowanie komputerem (chwilowe spalanie itp...) Z salonu polskiego to auto pochodzi ze taka bida? > - tempomat > - alarm Alarm po co? w dzisiejszych czasach ktoś jeszcze to montuje? > - no i na wszelki wypadek wstawi się czujniki parkowania > Wszystko z czasem się uzupełni. > Także życzcie szerokości i bezawaryjności. > PZDR VEN
-
Auto po kolizji, naprawa
> Obawiam się, że nie ma dobrego wyjścia, co byś nie zrobił to i tak nie odzyskasz kasy włożonej w > auto. > A'propo cen. > Znajomi mają astrę I z 97 roku. Auto od nowości u nich i z przebiegiem poniżej 70 kkm. Zapytałem > ostatnio ile by za nie chcieli. Usłyszałem że 14 tysięcy To nie jest smieszne, mam dziadka w dalszej rodzinie który 13 lat temu kupil nowego Avensisa za ponad 80 tys zł , on cały czas twierdzi ze niewiele z tego opuści jak będzie go sprzedawał, ale cóż.. starość nie radość.
-
Kupno auta z komisu - wada ukryta
> Dwa dni temu kupiłem sobie rupiecika, dostałem fakturę zakupu. Miały być niedawno temu robione > głowice, niby się zgadza. W schowku znalazłem faktury na części i usługę, zadzwoniłem do > warsztatu który wykonywał remoncik, pan okazał się być na tyle miły i rzetelny, że opowiedział > mi o aucie co wiedział, najważniejsze to to, że mimo remontu głowic nadal pompuje kompresję w > węże i nie ma innej opcji - pęknięty jest blok. Słupek silnika to 800-1200zł. Niebardzo mam > ochotę dokładać, panowie komisanci byli bardzo pewni stanu technicznego auta. Mam jakieś opcje > i gwarancję na odzyskanie kasy za naprawę samochodu? Tematu z nimi nie ruszałem, bo raczej > wiem jak skończyła by się rozmowa Najpierw zagadaj z nimi, tylko normalnie, a nie z awanturą i przygotowanym pismem Zawsze można się dogadać na np. połowę kosztów - znam paru takich handlarzy co bez problemu zwracali, ale jeżeli klient się będzie rzucał to po prostu go wygonią a sprawy w sądzie może sobie zakładać jak chce latami czekać na pareset zł
-
Auto po kolizji, naprawa
> I po zrobieniu sprzeda wtedy to auto za 3kPLN przy dobrym szczęściu. Ciekawe czy teraz nie ma zadnej ryski czy zadnego ubytku od kamienia itp. na masce i zderzaku. Nie przesadzaj. Będzie miał taki stan jak teraz.
-
Auto po kolizji, naprawa
> Jeśli to ma być zrobione dobrze a nie na sztukę to musi kupić dobrą maskę i zderzak i je > polakierować. Jeśli błotniki są nieruszone to będzie mniej za lakier niż napisałem - jakieś > 700-800pln za porządną robotę. Przecież jak auto ma 15 lat to odcień lakieru na pewno nie > będzie pasował a jeśli nawet to znajdź u handlarza elementy w stanie gotowym do założenia bez > rys, wgniotek transportowych itp. Ale nie musza być te elementy idealne, bo jak sam piszesz auto ma 15 lat, wiec może być pare rysek czy jakas mala wgniotka na tych elementach które kupi.
-
Auto po kolizji, naprawa
> Przecież sam lakier to będzie > minimum 1200pln a do tego jeszcze robota blacharska i zakup gratów. No chyba że chcesz tym > autem jeździć do końca życia, ale chyba nie skoro wystawiłeś do sprzedaży? JaKi lakier? Co tam niby trzeba lakierować? Wymienia tylko elementy i po temacie. 2 tys to max co wyda na calosc, ale mysle ze mniej.
-
Auto po kolizji, naprawa
> Tylko przekalkuluj sobie to, bo to co teraz włożysz nigdy nie odzyskasz a auto i tak bedzie tracić > na wartości - więc jak naprawiać to tylko po to by jeszcze z nim 2,3 lata pojeździć. Inaczej > nie opłaca się > może faktycznie sprzedać jak jest Tylko komu sprzedać tak jak jest? Handlarza nie interesuje stan techniczny, wiec mu da 3,5 tys. Prywatna osoba doceni stan techniczny, ale będzie się bala kupic uszkodzony i samemu naprawiac. Lepiej naprawić i nic nie zmieniac w tym ogłoszeniu co wisi na olx, wiadomo trochę kasy w plecy ale oszczędził nie płacąc AC przez 3 lata, jakby płacił to tyle samo byłby w plecy.
-
Auto po kolizji, naprawa
1. ile za niego chcesz w takim stanie jak jest dziś? 2. najłatwiej kupic anglika , kupujesz, rozbierasz, bierzesz co Ci trzeba, reszte sprzedajesz, nikomu nic nie zgłaszasz 3. jest sposób by kupic auto zarejestrowane w PL i zrobić tak jak z anglikiem, rozebrać, reszte sprzedać lub wyrejestrować bez złomowania i bez problemu, ale to na priv ps. szkoda auta bo widze ze "super stan" i "doinwestowany"