Zawartość dodana przez Jay
-
Nowy Mercedes S-klasa 2014
> A jakie fajne zegary Zegary, czyli brak zegarów, a wlasciwie wyświetlane "zegary" na panelu lcd - to dla mnie najwieksza tragedia w tych nowych mercedesach
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> Jay wiem że to może zburzyć Twój światopogląd ale nie zawsze się da zrobić.Owszem DA się wymienić > wszystko ale to często przekracza wartość pojazdu.W nowych dieslach naprawdę jest co wymieniać > pierdylion cześci ,zawory egr,wtryski,sterowanie etc. Bez powodu nie trzeba az tylu rzeczy wymieniac > Nie chce mi się tutaj rozpisywać całej historii ale był u mnie ostatnio klient który kupił Mondeo w > dieslu za 18tys i auto przygasało po jakiś 30 minutach kazdy,checki się właczały > etc.Diagnostyka,wymiana cześci i inne rzeczy kosztowały go 12tys. To swiadczy o tym, ze warsztat nie umial dojść do tego co mu dolega... > Generalnie powiem iż uważam że nowsze diesle to zło.Po moich doświadczeniach z oplowskim 2,0 DTI > 16V ,jedyny diesel na który mógłbym się skusić to poczciwy VW motor 1Z. A z tym się zgadzam. Im nowszy diesel tym większe zlo. Dlatego na wszelki wypadek następne auto kupie benzynowe.
-
wyciek "nova Škoda coupe"
> od kiedy coupe ma 4 drzwi?? od kiedy tak zaczeli nazywać sedany z drzwiami bez ramek
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> po czym to poznajesz?? > pewno kierownice Ci zmienili, gumy z pedałów także.. i tapicerkę wyczyścili... nikt mi nic nie zmienial... kupiłem powycieranego i zapuszczonego, wszystko to co piszesz sam zmieniałem...
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> ile zrobiłeś przebiegu? kolo 50 tys zrobilem, a auto na moje oko ma kolo 400... no powyżej 300 na pewno, ale mniejsza z tym 100 w te czy w te ważne ze na liczniku mam 230
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> A co do B6 to myślę, że cena rekompensuje przebieg i lepiej kupić taki, za zaoszczędzoną kasę > porobić go porządnie i cieszyć się jazdą zamiast wydać całą kasę na podobnego Paska, tyle że > zrobionego przez handlarza. Dokladnie tak Lepiej kupic tanio i za reszte kasy zrobić sobie go porządnie - wiesz jakie części wkładasz, wiesz kto robi - i to zdecydowanie lepsze niż kupic od kogos z ksiazka ze "rozrząd był zrobiony wtedy i wtedy, a plyny wtedy i wtedy" , bo ta ksiazka tak naprawdę nic nie daje.
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> nom... zwłaszcza wielowahaczowe zawieszenie pomijając wtryski, turbo, dwumas.... tanie jak > barszcz No patrz.. mam B5FL od 3,5 roku i zadnej z tych rzeczy nie wymieniałem... (auto kupione bez historii od turka, dostałem tylko brief i kluczyk)
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> Opłaca mi się to wymieniać? > tzn. sprzedaje swoje punto i kupuje VW... > jakie tu będą wady, a jakie zalety takiego rozwiązania? Zalezy takie ze masz większe wygodniejsze auto... wady takie jakie przy kupnie obcego samochodu - swój znasz, tamtego nie znasz, nie wiesz co w nim się dzieje... tyle.. Jak potrzebujesz większego to zmien, a jak nie potrzebujesz większego - to nie wiem po co zmieniac skoro na swoje auto nie narzekasz Jeśli chodzi o ceny napraw to nie będzie roznicy zadnej - tak samo tanie i proste naprawy, do VW części sa dostępne wszędzie i za grosze, a nic tam skomplikowanego nie ma.
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> to jakieś ceny napraw? > co może drogiego paść w tym aucie? > Turbo? - właśnie... może od nowości nie ruszane...? 200-300zł
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> Ja widzę, że na Volkswagena! Widziałeś żeby ktoś pytał tutaj o Pandę? Większość mając na nową Pandę > pyta głównie o B6 i E60, więc jednak mają jakieś wątpliwości . Bo skoro w cenie nowej Pandy można kupic używane B6 i E60, to chyba jasne ze ludzie pytają
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> Auto z 1994roku popsuc sie moze wszystko. Po prostu trzeba sie przygotowac na awaie. Nie więcej niż w Punto z 2000. To raz. A dwa ze w takim Passacie naprawy będą kosztowaly grosze i będą proste do zrobienia.
-
V50 i co dalej, czyli nierealne wizje przyszłości...
> Czy to jest wątek z cyklu "mam najlepsze w moim mniemaniu auto świata i na rynku nie ma nic innego > lepszego"? Ja mysle ze raczej ukryta oferta sprzedaży...
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> Mi właśnie o to chodzi, że 90% ludzi kupujących używane B6 wykorzystuje je głównie jako Pandę, > czyli jeździ po mieście, stoi w korkach i raz w roku na wakacje czy święta do rodziny. Ja tak wykorzystuje mojego Passata 90% jezdze sam, a reszte tylko z jednym pasażerem, a bagażnika nie używam (kombi) ale nie lubie jezdzic małymi autami... następne będzie bmw 5 albo audi a6 , a mniej realnie X5 albo touareg
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> Śmieję się, bo on chodzi obok niego dumny jak paw, a auto wygląda jakby było z najgorszego sortu od > turka. A aku miał dobre, auto kręciło, ale nie odpalało. Porównanie z Poldkiem to dla > śmiechów, jego wzrok wpatrzony jak odpalam jest bezcenny. Jak na razie to Ty tutaj piszesz dumny jak paw ze Ci auta odpalają, jakby było z czego się cieszyc I to Ty tutaj wyśmiewasz innych, nie wiem czy to też powód do zadowolenia Sorki za offtopic.
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> Proszę Cię, ja znam się na żartach, ale bez przesady...Zachowujesz się tak jakbyś nigdy w życiu > nie jechał czymś większym od kompakta Spokojnie, on pisał ze Ceed jest lepszy od e60, także wszystkiego można się spodziewać
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> Moja Octavia poszła za 21k zł, po znajomości, więc na rynku cena byłaby koło 25k zł. 2.0TDI > Elegance, 222k nalotu, 5 lat, serwisowana perfekcyjnie. > Pełna historia, zero ściemy. Po licha złom od turasa?? bo pasek?? Rownie dobrze można zapytać - po co komu 5-letni złom Octavia??? jak zamiast tego można prawie nową Pandę
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> Zniszczone uchwyty drzwiowe, "kulki" tkaninowe i przetarcia na tapicerce siedzeń, Takie rzeczy to normalne, połamane schowki, uchwyty, elementy tapicerki, i to nie w taxi ale ogolnie w autach z zachodu... takie się kupuje, tu się wymienia i na handel
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> z ciekawości ile policzą za lakierowanie całego paska? nie wiem, ale nie ma sensu lakierować, bo i tak zostaną ślady po "budyniu" od środka...
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> Jak się to zrobi szpachelką to tak najlepiej dać do zakładu gdzie zakładają takie folie, za parę > stówek zdejmą bez śladu (na ciepło np). jeśli tak to spoko
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> Sprawdź kod lakieru po nr VIN. Może się okazać że pasek srebrny bądź czarny pod folią. Z drugiej strony odrywanie folii po tylu latach tez może się zakonczyc lakierowaniem paru elementów
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> A wiesz o tym, że z kolorem może mieć bonusa, więc warto VIN rozkodować?W de nowsze samochody na > taxi są tylko oklejone folią w budyń, dlatego można np na mesia czy VW się naciąć że wypas > czarny w skórach, a on po taxi będzie, tylko folia zdjęta Wiem. Koloru takiego bym nie kupił, a jeśli chodzi o folie to oczywiście nie ma problemu, ale zakładam ze w wątku nie chodzilo o folie skoro pisał o kolorze
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> taak, okey zgodzę się... ale pomimo to nie ma podobnych TDI z tego rocznika za mniej jak 4000-5000 > tyś EURO... > a tutaj po taxi nagle za 3000 EURO... Zobacz Tourany po taxi w budyniu z DSG... tez kosztują grosze
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> kilka lat temu kupujac z kolega A4 w komisie pod Berlinem, bylem swiadkiem jak pl handlarze malo > sie nie pozabijali za 3 letniego paska z przebiegiem 400kkm ... nie rozumiem co w nim bylo > takeigo atrakcyjnego Co w tym dziwnego? Sam bym się zabijal o 3-latka z takim przebiegiem - zapewne dobra cena.
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> są takowe i podobno w stanie "jeżdżące" do kupienie w DE za 3000 EURO > 2.0 TDI 140KM czy li jeśli dobrze kojarze to te szajs a nie silniki... takk?? > i na dodatek ze skrzynią DSG > kolor wiadomo, taksówka, przeważnie kombi... > Z jednej strony przebieg ogromny ( jak dla mnie ) ale przy założeniu że samochody były serwisowane > i są jak piszą w dobrym stanie to czego można się spodziewać po takim samochodzie? > I co to znaczy że "wszystkiego" ? ( uprzedzam odpowiedzi pewnych user'ów ) Ja bym go kupil bez wahania, gdyby nie ten kolor... 460 tys to żaden przebieg, co drugi Passat ma tyle i nikt nie narzeka...
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> Jeśli chcesz kupić takiego Passata i bierzesz pod uwagę auta sprowadzone z Niemiec to go kup. > Dlaczego? > Bo jeśli go nie kupisz to i tak w końcu kupisz takie same auto tylko że z przebiegiem oraz ceną > odpowiednio skorygowaną. A moim zdaniem nie warto płacić co najmniej kilku tysięcy zł za > skorygowanie przebiegu. Dokladnie. Dlatego ja szukając mojego kupiłem bezpośrednio od Turasa, bo nie zamierzam placic handlarzowi paru tysięcy (mnie wyniosl 5 tys taniej niż najtańsze na allegro) za to ze mi cofnie licznik, upierze tapicerke i powymienia to co połamane/uszkodzone...