Zawartość dodana przez futrzak
-
Koniec bramek na autostradach !
> A powod jest bardzo prosty- w wiekszosci cywilizowanych krajow srogo sie placi za powodowanie > wypadkow. A stawki ubezpieczeniowe sa ustalane w zaleznosci od historii za kierownica, [...] To zbytnie uproszenie - nie chodzi wprost o stawki ubezpieczeniowe (te są uzupełnieniem, owszem, bywają inaczej liczone i ubezpieczyciele mają dostęp do historii wypadkowości klienta itd.), ale jednak o konsekwencje wprost - zatrzymywanie uprawnień, nieuchronność kar itd. Zwyczajnie nadzór nad kierowcami jest dużo wyższy, choć może go nie widać. > W Polsce na razie jest odwrotnie. To nieprawda. Ubezpieczenia jak najbardziej rosną z wypadkowością. Niestety zasadniczo tylko z samą wypadkowością, a nie np. z ryzykiem dla konkretnego kierowcy na podstawie jego historii. > Kazdy moze powodowac wypadki bo wiele to nie kosztuje. Dopoki > piratow drogowych nie zacznie sie karac zwiekszeniem kosztow ubezpieczenia o 100-200% dopoty > nic sie w kraju nie zmieni. Piratów drogowych to trzeba karać zanim doprowadzą do wypadku czy stłuczki.
-
Koniec bramek na autostradach !
> mózg, wystarczy decyzja, wystarczy odwaga. Ale oni doskonale zdają sobie sprawę, że natrafią > właśnie na takie kontry jak Twoja. Nieważne, że rewolucja kosztuje, pochłania czas i > demoralizuje twórców poprzedniego systemu, ważne, że nie damy sukinsynom przejechać za free > skoro my zapłaciliśmy. Zastanawia mnie, czemu tak stawiasz sprawę, ale to wyjaśnia pewien tok rozumowania, który prezentujesz. Problem leży w innym miejscu - tu nie chodzi o to, że przejechali za free, tylko o to, że kosztami ich przejazdu obciążono wszystkich, realizowane jest to w sposób delikatnie powiedziawszy mało przemyślany, ładny medialnie i nie rozwiązujący żadnych problemów. Zaiste rewolucja, kosztowna, która nie jest rewolucją, a jedynie działaniem doraźnym itd.
-
Koniec bramek na autostradach !
> Bo z tego co zauważyłem tam myślą przewodnią jest, żeby się nie zderzać. Tak jest zasadniczo w całym cywilizowanym świecie > W Polsce myślą przewodnią jest "mam pierwszeństwo". To też, ale są też inne, o których pisałem - tak sobie pojadę bo mi wygodnie, znaki są dla frajerów, a nawet jakby co, to się wykręcę... > Ale ta różnica wpływu na organizacje pasów zmiennego kierunku raczej nie ma. Ma, i to zasadnicze. Ja masz czerwony krzyżyk nad pasem to się nie wjeżdża - w Polsce taki krzyżyk dla wielu jest jedynie sugestią, że być może kogoś spotka, czy też przypadkiem ktoś ich złapie. Zobacz co się dzieje np. na wahadłach, czy w miejscach, gdzie pasy są tak oznakowane (tak w Polsce też są takie miejsca, choć niekoniecznie chodziło o dwukierunkowość pasów).
-
Koniec bramek na autostradach !
> Oj tam z tą swawolą. Włosi są bardziej swawolni i tam to działa. Ciekawe dlaczego na zachowania wielu kierowców w Polsce reagują stwierdzeniem, że to jednak dzicz, mimo faktu, że sami aniołkami nie są?
-
Koniec bramek na autostradach !
> Jesteś pewny? Pewny to ja jestem, że Kopernik była kobietą > Coś mi się obiło o uszy na temat otwieranych szlabanach w ten sposób we Francji... No właśnie, przyjdzie jeden z drugim, że im coś o uszy obiło i tyle z argumentów > Ale to musiałby ktoś potwierdzić. Poczekam > We Włoszech mają jeszcze lepszy system. Bramki są dwukierunkowe i w razie dużego ruchu w jedną > stronę kierowcy korzystają z bramek jakby na przeciwnym pasie. Kawałek wcześniej stoją > "kolejkowi" i kierują samochody tak aby kolejki do bramek były równomiernie rozłożone. Jak się > chce to da się wszystko. Nie tylko we Włoszech - podobnie jest we Francji i tyczy to nie tylko bramek na autostradach, a ogólnie dostosowywania dróg do okresowego obciążenia W wielu miejscach na wielopasmowych drogach są pasy, które w zależności od pory dnia/tygodnia itd. mogą być odłączane od kierunku mniej obciążonego, na kierunek mocno obciążony - nad pasami są sygnalizatory, które określają porządek ruchu. Pomysł dobry, tylko biorąc pod uwagę swawolę kierowców w Polsce (jazda jak mi wygodnie, bo i tak mnie nie złapią, albo konsekwencji brak) to rozwiązanie dość ryzykowne
-
Koniec bramek na autostradach !
> Ja widzę pewną zasadniczą różnicę w Twoim przykładzie, a bramkami na autostradzie. Podajesz > przykład systemu podatkowego - wszyscy płacą, wszyscy mogą korzystać. Chyba raczej zdrowotnego > Żeby to zrównać z bramkami na autostradach, to tak jakby zrobić zasadę, że przychodnie są za darmo > we wtorki, środy i piątki od 8 do 13, w pozostałe dni - płatne. Ja bym raczej użył innego porównania (wprost opartego na tym co napisał pipp) - mamy system zdrowotny, powszechny, o pewnym standardzie i opłacany przez powiedzmy wszystkich. Mamy też drugi, prywatny i dodatkowo płatny dla tych, którzy uznali, że chcą lepiej i szybciej i stać ich na to. To co proponował pipp sprowadza się do tego, by w przypadku tych drugich co jakiś czas im fundować darmowe wizyty lekarskie (w dodatkowych gabinetach i pokrywać ich koszt z puli wszystkich), ponieważ chcieli skorzystać z tej formy leczenia, mając świadomość, że jest płatna, ale okazało się, że i tam są kolejki, choć bardziej komfortowe. > Po prostu uważam że nie w porządku jest sytuacja, gdy za to samo (przejazd autostradą) trzeba > zapłacić lub nie i to czy trzeba będzie płacić zależy od niewiadomo czego. W Polsce jest bardzo rozwinięte roszczeniowe podejście do różnych dóbr i usług, natomiast mniej powszechne jest myślenie i chęć zarobienia na takowe. Wielokilometrowe korki na autostradach polskich już bywały i jakoś nikt tych bramek nie otwierał. W innych państwach też się nie stosuje takich rozwiązań, a kolejki na autostradach są rzeczą powszechną. Oczywiście, system należy zmienić/rozwinąć/dostosować do potrzeb/realiów, ale nie w ten sposób. Zresztą dlaczego ci jadący nad morze mają nie płacić, a ci na zachód już muszą w korkach stać i płacić? > Czy jak zrobilibyśmy mega zlot AK i postanowili przejechać autostradą, to korek by był na tyle > duży, że to już uzasadniało by jej bezpłatność ? Gdzie będzie ta granica ? Przed wyborami > wystarczy 15 min korek, a po wyborach 1h będzie za mało ? A jak nie otworzą bramek, to byśmy w ramach protestu jechali dwoma pasami autostrady z prędkościami rzędu 50km/h, nie pozwalając się wyprzedzać. Tak jak ci, co w ramach protestów przeciwko wysokim cenom benzyny, jeździli autostradami ją wypalając, skutecznie innym uniemożliwiając normalny ruch. > Da się zrobić system tani, sprawny i sprawiedliwy - jak na Węgrzech, w Austrii, Czechach - nie ma > po co wymyślać koła od nowa, co my, Polacy uwielbiamy. No i wychodzi zwykle wielokąt, który > opornie się obraca i strasznie przy tym hałasuje. Akurat systemy z wymienionych krajów niekonieczne mają rację bytu w Polsce i tak naprawdę ciężko mówić o sprawiedliwości, ponieważ zaraz się okaże, że są poszkodowani
-
Koniec bramek na autostradach !
> z warszawy przez Lyszkowice mozna.... Być może - zdałem się na NE (jak zwykle zresztą) i dość sprawnie mnie poprowadził.
-
Koniec bramek na autostradach !
> OK, no problem - zapłać z własnej kieszeni operatorom autostrad tyle ile oni zbierają przez > weekend, to pewnie bramki otworzą. Ludzie Cię pokochają i może nawet w jakichś wyborach > wybiorą. Na obecną chwilę to jest z naszych kieszeni - jak chce wyciągać z własnej to jego wybór > Nie widzisz tego, że otwarcie bramek w weekend to tani populizm ? Typowa kiełbasa wyborcza. > Tego, że inny klient jedzie > autostradą w tygodniu (biznes) a inny w weekendy (lud na urlop, emeryt na działkę) ? Dlaczego > ten pierwszy ma finansować tego drugiego ? Nie wiesz? Taka sprawiedliwość społeczna
-
Koniec bramek na autostradach !
> nie tylko na bramkach sa korki, zrobienie zjazdu z 2 kierunkow autostrady a nawet 2 autostrad.... > jednym pasem na male rondo w Strykowie to to jest rowniez bandytyzm... a podniesione bramki > wcale tam nie poprawiaja sytuacji. Dokładnie - bramek nie ma, a niedawno jechałem przez Brzeziny, by to ominąć
-
Koniec bramek na autostradach !
> Tylko za PRLu pamiętam tak długie kolejki, które można porównać z bramkowymi. Kolejki do kasy nie > kosztują tyle zmarnowanego paliwa i przede wszystkim w kolejce do kasy możesz...zawrócić! > No i w końcu sklepy są prywatne, a autostrady publiczne. Błędne porównanie - autostrady (w szczególności te na których opłaty weekendowo zniesiono) są prywatne i państwo (czyli my) musi teraz zapłacić za tę jazdę z naszej kieszeni. Kolejna kwestia - jak są korki to można zjechać w sporej części je ominąć, a nie jak barany walić do bramek na ślepo Nie wspomnę już o tym, że korki na autostradach mogą się robić z różnych przyczyn. > Bo lepiej skasować pieniądze i CZAS od tysięcy niż puścić jednego bez płacenia. Jasne > Bramki to problem. Wg mnie ich podniesienie to najprostszy, najtańszy sposób na rozwiązanie > problemu. To nie jest rozwiązanie problemu i do tego jest to dość kosztowne. > Zgodziłbym się nawet na podwyżkę opłaty za przejazd, żeby pokryć "wakacyjne straty". > Ale trzymanie ludzi przed bramkami w kilometrowych korkach to po prostu bandytyzm. Nikt ich nie trzymał - zrobili to na własne życzenie.
-
Koniec bramek na autostradach !
> nie wiem, ja zarejestrowalem swoja karte kredytowa przez interne w ich systemie autopass i zadnych > urzadzen nie potrzebowalem > a jesli sa tez inne opcje to tym lepiej, niech kazdy bierze to co dla niego wygodniejsze > dla mnie wazne jest to, ze Norwegowie nie zmuszaja mnie do uzywania jakiegos durnego pudelka. Metod jest wiele i o to właśnie chodzi. Można też nie rejestrować karty i zapłacić na stacji, można dostać rachunek później, można tez korzystać z jakichś kart AutoPASS. System jest stworzony dla ludzi i dostosowany do realiów obecnych czasów, a nie jak obecne pomysły polskie (viaAuto), gdzie kartę kredytową można autoryzować tylko w punktach obsługi, których lista jest tutaj...
-
Koniec bramek na autostradach !
> i nadal to podtrzymuje. Dla osób stale przebywających w PL nie potrzeba ''rozwiązań > turystycznych''. To jest problem dla osób spoza PL i ani mnie nie dotyczy, ani nie interesuje > bo nie będę z tego korzystał. No tak, mnie to nie dotyczy i nie interesuje itd. to może być jak jest (bądź nie jest). Czasem jednak nie warto być egoistą - takie podejście się niestety później mści. To co napisałeś teraz brzmi naprawdę dość kuriozalnie w kontekście tego co napisałeś wcześniej, czyli dyskusji o organizacji e-poboru itd. > nie bardzo wiem co było ''niewygodne'' viaAUTO nie wymaga rejestracji i przypisywania do pojazdu, > ani nawet do osoby bo może być używane 'na okaziciela' Zabezpieczenia, brak możliwości normalnej realizacji płatności 'na okaziciela' itd. > bo każdy ma kilka kredytów i istnieje we wszystkich systemach... wyobraź sobie, że są ludzie którzy > nie maja kredytów i zweryfikowanie ich w bazach nie jest możliwe Znowu bym przytoczył " widzę, że mało wiesz o", ale jeżeli chcesz regulować karta kredytową zobowiązania, to bez problemu może zostać "ona" zweryfikowana i w razie problemów realizacja usług może zostać zawieszona, bądź ktoś miły się uda celem wyjaśnienia problemów. Tyle, że to nie problem usługodawcy wprost. BTW - jak jesteś anonimem bez historii to biegasz z papierami > straszne, naprawdę straszne są te procedury... Napisz jak (i gdzie) się odbywa autoryzacja karty kredytowej w viaAuto Tak, to jest "straszne"
-
Koniec bramek na autostradach !
> a po co to teraz komu skoro są bramki? > zdecyduj się wreszcie czy rozmawiamy o organizacji e-poboru czy o stanie obecnym A czyje to są słowa? Quote: jest viaAUTO/TOLL i wystarczy to rozciągnąć na odcinki koncesjonowane, nic więcej robić nie trzeba. Może się jednak zdecyduj, czy rozmawiamy o organizacji e-poboru czy o stanie obecnym > viaAUTO jest na osobę nie na pojazd AFAIK. Tak, oczywiście pominąłeś to co znowu było niewygodnie. > (Zabezpieczenie płatności jest przeniesione z viaBOX i dla osób fizycznych jest głupotą. Jak > kupujesz abonament gsm to też (u nowego opa) pokazujesz świstki z pracy/konta. Jakoś nie dziwi > mnie, że ktoś chce potwierdzenia wypłacalności. Świstki z pracy? Żarty chyba sobie robisz. Może jak robisz to pierwszy raz, a nie jak istniejesz w różnych systemach i chcesz regulować zobowiązania kartą kredytową. > każdego postpaid'a możesz w banku zlecić do płacenia z jakiegoś instrumentu płatniczego. Czy Ty naprawdę nie wiesz jak takie opłaty są realizowane w sposób cywilizowany? Kartę kredytową rejestrujesz w systemie z dowolnego miejsca na świecie, bez dodatkowych utrudnień. Zacytować jak to się robi w viaAuto? Quote: Ponadto zarejestrowani użytkownicy mają możliwość ustanowienia automatycznego doładowania konta kartą kredytową. W tym celu podczas rejestracji umowy należy autoryzować kartę w jednym z wyznaczonych Miejsc Obsługi Klienta. > Nie wszystko musi być wprost u dostawcy usługi. Powinienem użyc "argumentu", który przed chwilą padł z Twoich ust: Quote: widzę, że mało wiesz o
-
Koniec bramek na autostradach !
> Ale jeszcze nie wiadomo czy w ogóle te winiety będą ! Podejrzewam, że żadnych winiet nie będzie. Tak jak w innych większych krajach. Winiety jak dotąd są tyko w krajach małych, a i tam często są drogi dodatkowo płatne. > Kocham to forum : > Bramki -pomstowanie,winiety -pomstowanie ,elektronika też żle itd. itp. Cóż, wiele osób musi sobie pomarudzić dla zasady Ja tam nie narzekam - jestem naprawdę zadowolony, że mamy w końcu autostrady i można jeździć spokojnie i bezpiecznie na naprawdę długich odcinkach. Bramki nie są najlepszym rozwiązaniem, ale skoro już taki jest system (i to g* viaAuto można sobie w buty włożyć) to pozostaje udział w korkach na autostradach (które pojawiają się wszędzie, nawet jak nie ma bramek), bądź w miarę możliwości skorzystanie z dróg alternatywnych w przypadku sytuacji ekstremalnych (jak weekendy wakacyjne). Nie powiem, w tym roku nawet na A1 załapałem się na free weekend , ale to było w godzinach najniższego obciążenia - nawet gdyby była płatna, to bym w korku nie stał (bądź w niewielkim). Oczywiście czekam na jakieś sensowne i kompleksowe rozwiązanie elektroniczne, ale na to sobie jeszcze poczekam
-
Koniec bramek na autostradach !
> poradzili sobie z tym we włoszech i portugalii - są specjalne karty dla turystów, albo dopuszczone > używanie kredytówek No popatrz, a gdzie masz taka możliwość w viaAUTO? > widzę, że mało wiesz o viaAUTO/TOLL. > Można ich używać jako pre- i post- paid, zależnie od tego czy zarejestrujesz urządzenie. Weź mnie nie rozmieszaj - rozumiem, że o wniesieniu zabezpieczenia płatności nie wspomniałeś przez grzecznosć (podobnie jak przypisaniu do pojazdu) BTW (to edyta) - gdzie masz tam możliwość podpięcia karty kredytowej i automatycznego jej obciążenia? (możliwość już jest, podobno, tylko jak to jest zrealizowane )
-
Koniec bramek na autostradach !
> Musisz to zgłosić do ministerstwa a nie na motokaciku Nic nowego - niedawno było pomysły o oklejaniu (póki co szyby) naklejkami z ważnością badań technicznych, polisy OC (jeżeli dobrze pamiętam to r1sender był tego orędownikiem). Ja idąc tym tropem proponowałem (to wcześniejsza historia, więc kolejność zdarzeń trochę nie tego, ale ogólnie chodziło o zasadę) oklejanie czół kolejnymi naklejkami, które będą świadczyły o płaceniu PIT w miejscu zamieszkania (jaka banalna weryfikacja, czy klienta w urzędzie obsłużyć miło, czy tez wypad) itd. itp. Sorry - byłem pierwszy, winieta może się nie zmieścić
-
Koniec bramek na autostradach !
> jest viaAUTO/TOLL i wystarczy to rozciągnąć na odcinki koncesjonowane, nic więcej robić nie trzeba. Z całą pewnością - jak zapłacą np. obcokrajowcy? Jak zapłacą swoi, kiedy się portmonetka wyczerpie? A może chciałbym zapłacić kartą, bądź w ogóle jej wprost nie używać, tylko pozwolić na obciążenie konta? Czy infrastruktura techniczna (w takiej formie jak obecnie) jest potrzebna? Takie "proste" "rozciągnięcie" viaAUTO/TOLL niestety jest kosztowne i wielu kwestii nie rozwiązuje.
-
Koniec bramek na autostradach !
> Za ten system ktoś powinien iść do więzienia. Jak widziałem na własne > oczy tańsze i działające systemy w innych krajach. Jak widzisz, poddanie w wątpliwość sensu rozwijania starego systemu, który nijak nie rozwiązuje wielu problemów i jest de facto niedostosowany do obecnych realiów (mowa oczywiście o osobówkach, choć nie tylko) prowadzi do używania przez niektórych żałosnej argumentacji ad personam. Są systemy o dużo większym możliwościach czy też perspektywach rozwoju i GDDKiA ma tego świadomość. Są one tez dużo elastyczniejsze itd. Zobaczymy kto przystąpi do przetargu na system dla osobowych - Kapsch ma w sumie chyba ułatwiony start w tych zawodach.
-
Koniec bramek na autostradach !
> Musi być przetarg, a rozszerzyć łatwo. W zasadzie sprowadza się to do dogadania z > koncesjonariuszami prywatnych autostrad. Tak, jasne, tylko się dogadać, a co do rozszerzenia to co masz myśli? > Ty chyba jesteś jeden wielki problem? Od razu widać, że Twoja odpowiedź ma niewiele merytorycznie wspólnego z omawianym zagadnieniem.
-
Koniec bramek na autostradach !
> a jak ktoś ma dużo samochodów to ma sobie kupić wiele viaauto czy będzie musiał miec tego dużo > sztuk? Obecnie wystarczy jedno viaAuto, ale być może to uporządkują
-
Koniec bramek na autostradach !
> viaAuto - wystarczy rozszerzyć i już, Rozszerzyć i już? Najpierw musi być przetarg, a są systemy dużo lepsze niż viaAuto. > w czym widzisz problem? To zależy o co pytasz
-
Koniec bramek na autostradach !
> Kruczek polegał na tym, że chciał żeby zapłacili również ci, co nie jeżdżą po autostradach wcale. > A założymy się, że to nie okaże się takie łatwe? Już lecę po i , choć ich zasadniczo nie lubię GDDKiA jest na etapie planowania i ogłoszenia przetargu na system elektroniczny i jeżeli dobrze pamiętam, to jakoś w 2016 może się to najszybciej rozwiązać.
-
Koniec bramek na autostradach !
> co Ty palisz To Ty nam powiedz > przecież system elektroniczny już jest, jedyne czego brakuje to porozumienia z koncesjonariuszami. Porozumienia brakuje, to fakt, a o jakim systemie piszesz?
-
wszystkie 125 zalane pod korek ?
> Kurs dla świeżaków 4 free: > Suzuki moto szkoła 125 Pod warunkiem, że: Quote: Podobnie jak w latach ubiegłych, tak i teraz marka zaprasza posiadaczy nowych motocykli i skuterów Suzuki o pojemności do 125 cm3 do udziału w „Suzuki Moto Szkole 125”.
-
wszystkie 125 zalane pod korek ?
> Nie znam panów osobiście - nie wiem, jakie poglądy i sposób ich wyrażania prezentują w codziennym > życiu. Stąd nie bardzo można mówić o ich lubieniu - można natomiast sporo powiedzieć o formie przekazu oraz jego ewentualnych skutkach. Jest wadliwa. > Opinię wyrabiam sobie na bazie tego, co widzę - a w tym przypadku nie odpowiada mi ani prześmiewczo > szyderczy sposób prezentowania "materiału", ani też całkowicie jednostronna jego interpretacja > - choć z pewnością częściowo jest słuszna. Opinię o ludziach, którzy wypowiadają takie kwestie? To duży błąd, zupełnie jakbyś powiedział, że nie lubisz Tomasza Knapika, ponieważ to debil - wiele osób tak mówi na podstawie tego co słyszy w "Uwaga! Pirat!". > Ale ten sposób edukacji wywołuje u mnie skutek > odwrotny, niż (panowie?, realizatorzy? scenarzyści? producenci? zleceniodawcy?) zakładają. O tym właśnie pisałem. [...] > Nigdy nie miałem potrzeby. To naprawdę nieistotne (ja również potrzeby nie miałem, a nawet jakbym miał...) - mówiłem o wrażeniach osób, które miały z nim styczność w tych realiach, i nie chodzi o mistrzów w osobówkach. Niestety, jeżdżąc zawodowo ciężarówką (no i osobowym prywatnym) można z różnych przyczyn nabić sobie konto punktowe bez specjalnych wyczynów i ja to rozumiem. We Francji nawet kierowcy zawodowi po wprowadzeniu systemu automatycznego nadzoru, "wypracowali" sobie trochę wyższy limit punktowy dla kierowców zawodowych.