Zawartość dodana przez futrzak
-
Koniec z odcinkowym pomiarem na A1
Dla mnie możesz sobie tupać nóżką - faktów nie zmienisz, że ten absurdy Ty sam produkujesz, co potwierdzasz każdym zdaniem. Możesz się jeszcze oflagować i w ramach protestu unikać A1 (zresztą nie tylko A1) na podobnych odcinkach, z zyskiem dla innych, choć boję się, że tak po wsiach i podobnych drogach ludzie zadowoleni nie będą.
-
1.5 promila - konfiskata auta
Nie odwracaj kota ogonem - zacytuję co napisałeś na początku: O tym nie wspomnieli, ale imo tak byc powinno. Znaczy tutaj już napisałeś jak być powinno, a teraz rakiem...
-
1.5 promila - konfiskata auta
Znaczy wymyślasz na potrzeby chwili czy coś wiesz w temacie? W jaki sposób niby pracodawca ma weryfikować, czy moje PJ jest ważne? A może leasingodawca ma śledzić, czy użytkownik go nie stracił i wysłać pod dom ekipę G po samochód?
-
1.5 promila - konfiskata auta
To teraz przeczytaj o czym ja pisałem i odnieś to do artykułu/artykułów na które się powołujesz. To nie były samochody pracodawców, ani z wypożyczalni (jak błędnie polskie pismaki namazali). Dodatkowo to sąd podejmuje decyzję czy faktycznie dokonuje konfiskaty na podstawie obowiązującego prawa, a nie dlatego, że można od tak skonfiskować samochód pracodawcy czy leasingowany itd. To zasadnicza różnica w stosunku do stosowanej tutaj retoryki. Ja zwracam uwagę, że skoro już się ktokolwiek powołuje na populistyczne pokrzykiwania o konfiskacie to niech najpierw sprawdzi fakty, bo później głupio wychodzi. Czym innym jest jazda samochodem w leasingu czy w ramach świadczenia pracy, a czym innym pożyczenie od kumpla z hasłem "daj poupalać".
-
1.5 promila - konfiskata auta
To firmy mają dostęp do CEPiK i dostają informację o decyzji administracyjnej o zatrzymaniu PJ lub uprawnień kierowcy?
-
1.5 promila - konfiskata auta
Teraz wróć do mojego zdania i pokaż mi kraj, który ma takie przepisy do których się odnosiłem. Edyta - skoro dodałeś "bym nie przeoczył", to ja zwracam się z uwagą, byś czytał ze zrozumieniem na co odpowiadasz i co przytaczasz.
-
1.5 promila - konfiskata auta
Nigdzie tak nie ma.
-
Koniec z odcinkowym pomiarem na A1
Wielokrotnie o tym pisałem, że zabranie nadzoru na ruchem SM/SG (systemy na skrzyżowaniach, FR stałe i mobilne) dość gwałtownie przywróciło stan do "normalności". Powalczyć należało tylko z patologią, a nie z cywilizowanym działaniem, które miało na celu wprowadzenie porządku i bezpieczeństwa. FR oznakowane (w zasadzie jedyny kraj cywilizowanej Europy) i niczego tak naprawdę nie zmieniają - ludzie na chwilę wdepną w hamulec i tyle, nawet nie wiedząc jakie jest ograniczenie
-
1.5 promila - konfiskata auta
Przeczytałeś ten materiał i zweryfikowałeś co pismaki napisali?
-
Koniec z odcinkowym pomiarem na A1
Nieosiągalne, ponieważ nie ma nadzoru, znaki nawet nie są sugestią, a jak zrobią odcinkowy (który jest dużo skuteczniejszy niż FR) to zaraz wrzask, że dlaczego tak wolno i usnąć można. Później wjeżdżam do Polski i czuję się jak w dziczy i czytam tematy zastępcze, jak to pijakom zabierać samochody w leasingu (nie wspominając o tirach itd.).
-
Koniec z odcinkowym pomiarem na A1
Dla mnie możesz się nurzać w oparach absurdu i wymyślać kolejne riposty. Ja tamtędy regularni jeżdżę, a nie teoretyzuję w internecie. Wolę przewidywalną 70 i spokój, niż kolejne postoje/objazdy, bo kolejny szybki uznał, że ograniczenie nie jest dla niego. Zbyt często mam okazję tego doświadczać.
-
1.5 promila - konfiskata auta
Tak, rozwiązanie idealne - właściciel firmy ma ponosić konsekwencje, bo pracownik się nachlał i narozrabiał Pokaż mi takie rozwiązania poza Polską. Przy okazji zweryfikuj za co ewentualnie konfiskują czy zajmują prywatne samochody i przestań pisać o pijakach. Dla ułatwienia dodam, że inne wykroczenia są traktowane jako dużo ważniejsze i to z nimi się walczy, a nie słupkowo robi medialną akcję "zabierać samochody pijakom" i jeszcze im szefom, bo im pozwolili jeździć.
-
Koniec z odcinkowym pomiarem na A1
Dla mnie to ograniczenie było pewnego rodzaju zbawieniem, a nie utrudnieniem. Zacząłem dojeżdżać na Śląsk w sposób przewidywalny i sporo krótszy niż wcześniej, mimo tej długiej 70, która znakomicie poprawiła bezpieczeństwo i płynność ruchu.
-
Koniec z odcinkowym pomiarem na A1
Respektowane - wcześniej była dziurostrada, bardzo wąsko, ograniczenia, a ludzie często grzali z prędkościami autostradowymi. Nie ma nadzoru to jest wolna amerykanka. Fajne akcje widziałem Pytanie nie jest czy, tylko kiedy. Ciekawe jak włączą ponownie, jeżeli zdemontują kamery. Ach ten system ucisku niewinnych
-
Opony 16"
No proszę, więc jednak reklamować można i działa
-
Koniec z odcinkowym pomiarem na A1
Panie, jest prosta, beton, można lecieć, ograniczenia są dla lamerów. Skoro można np. 120km/h po zwykłej gminnej to dlaczego mają wolniej jeździć po "autostradzie" w przyszłości, albo zwalniać na autostradzie jak są ograniczenia. Przecież to tylko sugestia, kto by na znaki zwracał uwagę.
-
Koniec z odcinkowym pomiarem na A1
No tak, zwłaszcza do tego co było To rozumiem można już zapierniczać po placu budowy ile fabryka da, bo szerzej i dobra nawierzchnia. Przepraszam, nie będę mierzył ile jest faktycznie przy tak optymistycznym wyliczeniu. Mam nadzieję, że wziąłeś pod uwagę przewężenia, które się pojawiają co jakiś czas.
-
OC w nowych firmach
Dopiero po przekroczeniu sumy gwarancyjnej.
-
Koniec z odcinkowym pomiarem na A1
Wcale nie jest szeroko. Ruch jest poprowadzony na JEDNEJ nitce autostrady w dwóch kierunkach i w niektórych miejscach są dodatkowe zwężenia związane z budową. Lusterka, latające samochody itd.
-
Koniec z odcinkowym pomiarem na A1
Problem w tym, że to właśnie ci mistrzowie kierownicy doprowadzają do wypadków - ci przekraczająco zdrowo prędkość. Jak sami nie wjadą to doprowadzają do gwałtownego hamowania "bo im się śpieszy". Ograniczenie prędkości i rygorystyczne wyłapywanie takich z niebezpiecznym zachowaniem jest rozwiązaniem problemu - nauczą się grzecznie jechać z tłumem i nie powodować takich sytuacji. Zacytuję - "Owszem są idioci (bo za takich uważam osoby, które w tak gęstym ruchu lecą np. 150 km/h), ale to tez nie oni są tam przyczyną stłuczek.". Taaa, nie oni. Najpierw gnają na zderzaku (rzadko kiedy nie), później trzeba zmienić pas/skręcić to w hebel, na żyletki między samochodami, ludzie hamują, a ci szczęśliwi, w pedał i poszli dalej, by za kawałek ten sam numer odwalić. Ograniczenie, węzeł - nieeee, jeszcze zdążę, melepety niech hamują.
- Yanosik na AA
-
Koniec z odcinkowym pomiarem na A1
Kolejny najlepszy argument wszystkich mistrzów kierownicy Nie ma. Różnica jest kolosalna.
-
Koniec z odcinkowym pomiarem na A1
Tak, tak, dla zarobku Trzeba było częściej jeździć to byś zobaczył co tam się działo.
-
Koniec z odcinkowym pomiarem na A1
Zmieni bardzo dużo.
-
Kto przeszedł na wielosezonowe i nie żałuje
A ja bez domniemań sąsiadowych, na stromej i krętej serpentynie na śniegowo-lodowej nawierzchni radośnie w górę na dość steranych wielosezonach, ośką Na nowych topowych zimowych pewniej wciągało, ale gdyby miały zbyt duże zawahania to zawsze można objechać lub łańcuch założyć. W przeciwieństwie do Ciebie eksploatuję opony sezonowe i wielosezonowe od dawna równolegle, więc piszę raczej na podstawie doświadczeń w boju, a nie na podstawie przekonań.