futrzak
użytkownik
-
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda temat: Skonfigurowałem VW ID.Polo
Zawartość dodana przez futrzak
-
Bagażnik rowerowy na hak
Ja mam 130km/h (w tym, w którym wiem ).
-
Pasek rozrządu?
Ja tam się nie znam - w jednej peżynie mam co 180-240kkm, jest 340kkm (był wymieniany), zestaw rozrządu INA. Cisza, spokój. Tak, diesel PSA
-
Corvetta LPG
Cóż w tym dziwnego? Najtańsze w eksploatacji były/są Priusy na LPG (tak, hybryda). Od dawna.
-
Które 205/55/16 wybrać?
A szukałeś, że przypomnę "Szukam komfortowych i w miarę cichych opon" - dla mnie mogą się szybciej skończyć, komfort/cisza ma priorytet. Ja wrzuciłem do żonkowozu i jest bajka. Większość przebiegu to trasa/autostrady/ekspresówki. Nie zauważyłem też jakiejś mocnej zależności od nawierzchni.
-
Montaż bagażnika rowerowego na belkach
Zawsze dostawałem 2 kluczyki w komplecie i różne mocowania - tak jak daje producent. Najlepszy numer zrobiłem jakiś czas temu i stwierdziłem, że bagażniki przeloze na inne belki i na T wsuwki. Pomierzylem, pociąłem, zacząłem składać i się okazało, że T wsuwki są w innym rozmiarze i nie pasuje do tych belek 😁
-
A1 na odcinku Częstochowa - Piotrków Trybunalski
Coś jest, ale to się zmienia, a odkąd poprawili płynność (a za tym czas przejazdu) to już nie omijam co gorszych odcinków bokami.
-
A1 na odcinku Częstochowa - Piotrków Trybunalski
Na A1 na odcinku pomiarowym nie ma świateł Co do średniej - przydatna rzecz. Ja jeżdżę "na tempomacie" gdzie się i da i kiedy się da, ale jak człowiek wyprzedzi grupę baranów, która nie wie co to znaczy płynna jazda (w sumie wystarczy jeden na czele, by cały peleton zaczął szarpać i nagle ze spokojnej 70km/h robi się co chwila 50) i wróci do ~zgodnej z ograniczeniem, by wiedział o ile ma przekroczony i czy to się skompensuje w czasie dalszej jazdy. Na odcinku kilometr-dwa to jeszcze spoko i nie ma sensu wyprzedzać (zazwyczaj), ale jak jest 40km takiego odcinka to by się jednak przydało.
-
A1 na odcinku Częstochowa - Piotrków Trybunalski
Czyli jednak nie pozostałeś
-
A1 na odcinku Częstochowa - Piotrków Trybunalski
-
A1 na odcinku Częstochowa - Piotrków Trybunalski
Tak. I przy tym pozostańmy.
-
A1 na odcinku Częstochowa - Piotrków Trybunalski
Ok, niech Ci będzie. Ja nie zauważyłem "oderwania od rzeczywistości", a wręcz przeciwnie. W Polsce? W Europie live to tak, ale nie w Polsce. Zbyt rzadko mają aktualizacje map. To jedno i to samo, a jako nawigacja w porównaniu do NE to nadaje się do zabawy. Owszem, jako darmowy ersatz tak, ale nic ponadto.
-
A1 na odcinku Częstochowa - Piotrków Trybunalski
Jako że to sobota to może być całkiem nieźle. W niedziele na bank byś trochę pozimował lub NE wystał inną trasą Polecam Ja użytkuję w zasadzie od początku i darowałem sobie całą resztę (w PL). Jak tylko 6km to spoko - też regularnie jeżdżę W sumie to już sezon się zaczął.
-
A1 na odcinku Częstochowa - Piotrków Trybunalski
Wiesz, jak jedziesz wcześnie rano i nie ma korków to i w pamięć nie zapadnie, a wcale nie jest taki krótki Wiesz, jak jak jechałem pewnego razu tym odcinkiem to mimo mgły i szarówki dobrze pamiętam - kontakt z dziurą skutecznie wyrwał mnie z letargu Dobrze, że balon duży to mimo uszkodzenia felgi nie straciłem powietrza. Zastanawiałem się czemu tyle ofiar na "poboczu" stoi - cóż, osobówki zazwyczaj mają niższy profil (teraz to modne) i moment kończyło się skuteczną "gumą" + wymiana/assistance.
-
Tłumik końcowy-zamiennik?
Ty myślisz, że ja miałem ochotę "się brandzlować i doktoryzować nt."? Oddałem do polecanego serwisu specjalizującego się w wydechach. Opisałem właśnie efekty jego działania. Gdyby za pierwszym razem zrobili jak trzeba to w ogóle by mnie to nie interesowało, a tak to się zaczęło. Myślisz, że ciężko jest odróżnić 2 tłumiki o innej wielkości i zupełnie innych mocowaniach? Zrobili rzeźbę i dopasowali, zamiast zamówić dobry. Wiesz, nawet kwadratowe koło dało się wyważyć. Ostatni komplet do tego samego samochodu został kupiony firmy Asmet, zgodnie z katalogiem (bez zdjęć), zamontowany poza "specjalizowanym w wydechach" warsztatem - zakładał serwis, który mi parcha ogarnia. Wszystko pasowało. Żeby nie było - katalog Polmostrow też podaje dobry tłumik.
-
Tłumik końcowy-zamiennik?
O Bosalu słyszałem sporo niekoniecznie pozytywnych opinii. Jak tak patrzę historycznie to Polmostrow i Asmet. Ważne jest tylko, by firma dobrała poprawnie tłumik, bo jak nie dobierze to będzie lipa. W jednym z samochodów walczyłem ze dwa lata, reklamując straszny hałas pod obciążeniem (znajomi na tylnej kanapie w górach mieli dosyć, tak dawał wydech jak się jechało pod górę - z przodu tak źle nie było) - warsztat z polecenia, niby nie warto naprawiać OEM i wszystko nówka. To miała być niby wina katalizatora, bo został ori, chcieli mi większy wstawić (ciekawe po co), niby wina końcówki (była przekładana). W końcu pojechałem gdzie indziej, obejrzeli rzeźbę i stwierdzili, że to wszystko dziwnie wygląda i zalecają wymianę - na początek tylnego tłumika. W końcu przyszedł - ciekawa sprawa, zupełnie inny niż ten założony, dużo większy itd. Po założeniu zrobiła się cisza. Ta rzeźba to było dopasowanie tłumika od innego modelu do mojego samochodu mimo tego, że nie pasował rozmiarami, mocowaniami i pojemnością. Czysta fachowość
-
A1 na odcinku Częstochowa - Piotrków Trybunalski
Na HP pisałem o tej trasie: Niestety nie sprawdziłem GM, a z ciekawości chciałem. Jak zwykle zapomniałem. Podobno nie podpowiada.
-
A1 na odcinku Częstochowa - Piotrków Trybunalski
Ha, ha, ha, zakaz Wczoraj właśnie taki jeden uznał, że mnie wyprzedzi (mój ustawiony na ~71 z GPS) i zdaje się, że miał problem zez zmieszczenie się na lewym pasie pod budowanym wiaduktem. Jak mnie "trąbnął" to aż się obudziłem Często jeżdżę, jeszcze są miejsca gdzie jest droga prowadzona po starej jezdni i nie mam 2 pasów. I tak jest o niebo lepiej niż było - niewiele brakowało chyba w zeszłym roku, bym dołączył do listy ofiar dziur w nawierzchni lub latających kolorowych separatorów, które potrafiły się zmaterializować na moim pasie
-
to jakieś szaleństwo (auta używane)
Nie chcę być złośliwy i nie chcę mi się dyskutować więc tylko zasugeruję. Przeczytaj dokładnie posta na którego odpowiedział Twój interlokutor, ponieważ to kluczowe - z rzadszych wizyt na myjni zrobił się chlew i niesprzątanie samochodu. To jakby powiedzieć rzeczy niekoniecznie idące w parze
-
to jakieś szaleństwo (auta używane)
Przypomnę co zostało napisane " częstotliwość wizyt na myjni "
-
to jakieś szaleństwo (auta używane)
Ja już wcześniej pisałem, że logiki nawet już nie staram się doszukiwać w tych wypowiedziach. Statystyki się nie podobają, faktom się zaprzecza, tworzy się ideologię na podstawie jednostkowych przypadków i próbuje ją się propagować na resztę świata. Na nic tłumaczenie, że zwykły dupowóz to zwykły dupowóz, szczególnie kilkuletni, sterany trochę normalnym życiem. Jak ktoś chce to niech sobie szuka tego jednorożca, jego prywatny wybór, ale niech nie próbuje udowadniać innym, że to coś innego niż szukanie jednorożca.
-
to jakieś szaleństwo (auta używane)
O kosmitach to pisać nie będę i takich na drzewo pędzę (jako klientów), ale mam przez lata trochę doświadczeń z eksploatacją samochodów w różnych warunkach itd. Taki przykład ze służbówek, których jest najwięcej wśród kilkuletnich używek (dziwne nie jest, patrząc po statystykach, które niektórych nie interesują). Stan jest różny, eksploatowane są w różnych miejscach, są różnej klasy itd. Sam służbówki nie mam, ponieważ nie chciałem i rzadko kiedy jadę służbowo- część jest przypisana do konkretnych osób (która je później odkupuje lub nie), cześć poolowa (z niej korzystam jak mnie nie wiozą i nie jadę prywatnym - mam korzystać ze służbowych). Tak czy inaczej wszystkie są niedługo po zakupie samochodami używanymi z różnymi wadami, ale wszystkie mają rejestracje z największych miast w Polsce (ciekawe dlaczego ). Po leasingu najfajniejsze się rozchodzą po firmie, reszta idzie do sprzedaży (lub wraca do leasingodawcy - w to nie wnikam). Z poolowymi już zrobiłem parę awantur, że samochody są upieprzone, że nie są usunięte różne felery (sam przegląd serwisowy to nie wszystko - pękniętą szybę warto wymienić czy też zalaną sokiem tapicerkę drzwi uprać), nie ma płynów ustrojowych (głównie suchy zbiornik spryskiwacza + pusty zapas) itd. Zakładam, że jak jadę do oddziału kawałek drogi (czasem do klienta) i mam jeździć służbówką to będzie ona w stanie dla mnie akceptowalnym. Akcje były w stylu, że maszerowałem po samochód na parking i wracałem do firmy po dokumenty i kluczyki od kolejnego. Na koniec wniosek - te wszystkie samochody zazwyczaj mają ten sam stan techniczny, ponieważ są regularnie serwisowane zgodnie z wymaganiami gwarancyjnymi i wymaganiami leasingodawcy. Stan zewnętrzny i wewnętrzny? Tu już nie ma reguły. Jedno jest faktem, wszystkie można względnie sensownie odszczurzyć (o ile ktoś nie jest fanem tropienia rysek i innych odprysków), ale tylko te, które poszły do dalszej odsprzedaży
-
Jak się teraz sprzedaje auto...
Eeee tam, czołowa uczelnia techniczna w PL przekręciła moje nazwisko dość skutecznie (sprawdzałem w Word - ewidentnie przez to przeszło) i długie lata było to prostowane
-
to jakieś szaleństwo (auta używane)
Ja myślę, że nawet taniej i stąd opowieści, że samochody w mniejszych i małych miejscowościach ładniej wyglądają, są bardziej zadbane itd. Robocizna jest tańsza.
-
to jakieś szaleństwo (auta używane)
Nie no, bez przesady - ja tak samo dbam o każdy samochód, a użytki kupuję jednak nie oczami, ja korzystam z mózgu. Nie kupuje ich do podziwiania (przynajmniej w zakresie pojazdów typowo użytkowych), a do jazdy.
-
to jakieś szaleństwo (auta używane)
Są tacy co mają fotki, a samochód zespawany z 2. Jak dobrze zrobiony to może być i z 4 spawany - jak się nie znamy to bierzemy znajomego specjalistę do oceny (oczywiście mu płacimy, ale mówię o fachowcu, a nie koledze co się niby zna), jedziemy na diagnostykę i szybko wiadomo czy warto kupić - bez żadnych zdjęć. Można tez kupić na podstawie zdjęć, ale te musza być zrobione na świeżo i tak jak my chcemy. Tak kupiłem chyba przedostatnią używkę - nie interesowały mnie zdjęcia drobnych uszkodzeń z zewnątrz (pytałem skąd ma tego tyle, skoro nie chciałem), a ten mówi, że ludzie chcą setki zdjęć każdego elementu. No tak, ale nie ma zdjęć komory silnikowej, progów i podłużnic od spodu - nikt tego nie chciał. Znaczy mamy klientów takich ja Ty - oceniają po wyglądzie zewnętrznym. W życiu by mi nie wpadło do głowy, by wchodzić na halę i robić zdjęcia z wymiany szyby, by później kupującemu je przedstawiać.