Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

futrzak

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez futrzak

  1. > Na pewno nie taki: Możesz sobie zaprzeczać do woli, ale dość jasno pokazałeś, że masz je w poważaniu i łamiesz dla swej wygody. > Oszczędność nie jest duża. Dlatego niestety nie "wszędzie". Nie, skąd. Zamiast 7 godzin 6. Zapewne napiszesz o ile na zabudowanym (tym nie "wszędzie") przekraczasz dozwoloną prędkość, by tyle uzbierać > I co to zmieni w fakcie, że jedzie się godzinę - i to siódmą godzinę - dłużej? Dłużej od czego? Od jazdy względnie zgodnej z przepisami? Hmmm, tyle trwa jazda, podobnie jak paliwo kosztuje tyle to a tyle. Można kupić za połowę, dlaczego przepłacać na stacjach? > W takim mieście? W dowolnym mieście. > http://goo.gl/maps/LCLzU Warszawa. Nawet masz podwyższenie dop. prędkości do końca terenu zabudowanego.
  2. > Otóż to - z jednym bitem innego wniosku nie wysnujesz. Nie jesteś w stanie sobie uświadomić innego > stanu niż dwa: > 1. Idealne przestrzeganie wszystkich ograniczeń. > 2. Nieprzestrzeganie żadnych, bo wszystkie są złe. Bredzisz, a swój stosunek do przepisów już pokazałeś. > I gdzie to "wszędzie"? Skoro taka duża oszczędność, to niestety "wszędzie". W przeciwnym wypadków nie dojedzie się w godzinę krócej zwykłą krajówką. > Nie piszę o kierowcy zawodowym. Skoro tak, to niech sobie amator zaplanuje trasę i czas. To naprawdę nie problem. Może też sobie zaplanować odpoczynek, jak go te 6 godzin w trasie tak męczy. > A czas zaoszczędzony na niezwalnianiu na łąkach (które nie są wszędzie - z jednym bitem możesz mieć > trudności z uświadomieniem sobie tego), to na długiej trasie bardzo dużo. Przykro mi, ale chęcią zaoszczędzenia czasu wg własnego widzimisię, w żaden sposób nie usprawiedliwisz łamania przepisów, szczególnie w mieście.
  3. > Po prostu języków nie znają i nagle brakuje im głupich wymówek. Są jednak tacy, co potrafią dodatkowo snuć opowieści, jak to Polaków nie lubią i na nich polują, bo ich złapali za 62km/h w zabudowanym i nie było dyskusji No chamy panie, przecież to standard w Polsce i 70 w mieście to wręcz naturalne jest
  4. [...] > tylko co by było gdyby nie medialna "akcja" ? Dziwnym trafem bez medialnych "akcji" sytuacja w większości miejsc w Polsce jest systematycznie weryfikowana i zmieniana. Tak, jeżdżę i widzę. Tyle, że ja się do znaków stosuję i widzę różnice. > ale to kolejny przykład jak w PL ustawia się znaki Najczęściej stawia się sensownie, a jak widzisz jakiś absurd, to się to zgłasza do zarządcy. Ile takich zgłoszeń masz na swoim koncie?
  5. > Nie piszę, że to dobrze, nie piszę, że zawsze. Ale często mniejszym złem jest właśnie przyspieszyć. W żadnym wypadku się z tym nie zgodzę - w kontekście jazdy 70-80 w zabudowanym. > Nawet w świętoszkowatej Szwecji +10 na większości dróg to proszenie się o zniecierpliwienie > tubylców. Nie zauważyłem - tak w Szwecji jak w innych krajach Europy.
  6. > tymi maruderami najczęściej są cieżarówki, Nieprawda. Ciężarówki idą max ile można poza zabudowanym, a nie 70km/h. > wystarczy posłuchać na CB jak psioczą na tych "50"tkowych Wyłącz jak masz problem.
  7. > No niestety, jedno czy 2 wyprzedzenia mnie nie obchodzą. Ale jak zaczyna się seria łącznie z > ciężarówkami to dla świętego spokoju przyspieszam do 60-70. Albo podczepiam się pod TIR-a i > jadę za nim nawet te 80 (oni nie mają w zwyczaju zwalniać na ogół). W życiu, 70-80 na zabudowanym? Nie wiem gdzie jeździsz, ale ja osobiście jednak widzę te ciężarówki, które 80 dych przez zabudowany nie pójdą. > Jak jadę bez towarzystwa na drodze to 60 utrzymuję bez stresu, z 50 mam problem. To jakaś choroba, którą w Polsce trzeba leczyć
  8. > Też mi ciężko uwierzyć. Poza tym gdy jadę 50 to doganiają mnie wyprzedzeni wcześniej maruderzy, co > to na ogół w mieście jadą 70, a w terenie niezabudowanym 80. Hmmm, dość często się z tym spotykam - na odcinkach gdzie można szybciej to ja wyprzedzam, a na zabudowanym gdzie jest 50km/h (i tyle mniej więcej jadę) jestem doganiany przez "maruderów", jak to ich nazwałeś. > A że jeżdżę sporo drogami na > których nie ma wielu okazji do wyprzedzania to muszę dbać, by mnie nie wyprzedzili ponownie. Jak o to dbasz w zabudowanym? Jak rozumiem przyśpieszasz do ich 70?
  9. > Ryb tego nie widzi, bo myśli zero-jedynkowo. Ryb napisał: Quote: > Można stosować się do przepisów albo nie. Jeśli widzisz rozwiązania pośrednie to powodzenia. Czyli jazda 60 na pustej 3-pasmówce w "zabudowanym" oraz 200 obok szkoły to to samo (nieprzestrzeganie przepisów)? Nie widzisz różnicy? Będąc klakierem imć Polarnego, stosujesz logikę binarną (którą zarzucasz innym). W jednym i drugim przypadku łamiesz przepisy z premedytacją. Szkodliwość niewątpliwie może być różna, niemniej fakt jest faktem i tego w żaden sposób nie wytłumaczysz.
  10. futrzak odpowiedział wawo na temat - Motokącik
    > A w czym przeszkadza dojazd z Łodzi pod Piotrków A1? Zapytaj Kolegi Mariox
  11. > Czytałem kiedyś jakiś artykuł i w nim zawarta była taka teza, że nie można stosować przedłużaczy > zapalniczki z kilkoma rozgałęzieniami(wszystkie używane jednocześnie) ponieważ instalacje > zapalniczek nie są przystosowane do takich obciążeń... > Jakie jest Wasze zdanie w tym temacie? Że powyższe jest bzdurą? Gniazdo zapalniczki jest chronione bezpiecznikiem 15-20A i jest przystosowane do takiego obciążenia. Jedyny problem to przekrój przewodów w przedłużaczach, które mogą nie podołać obciążeniu (ale na drodze odbiorniki - gniazdo), a nie na instalacji zapalniczkowej jako takiej. Jak się kupi przyzwoite "rozgałęźniki" to nie ma problemów, choć lodówki bym pod to nie podłączył. Na takim "rozprowadzeniu" mam/miewam: 1. rejestrator 2. CB 3. 1 do 4 telefonów 4. ładowarkę do aparatu foto 5. przetwornicę do lapka W żadnym samochodzie problemów nie było
  12. > Z mojej argumentacji nie wynika jazda 200 przy szkole. > Wynika z niej wleczenie się 50 przez łąkę. Z Twojej argumentacji wynika tak naprawdę nic, poza tym, że przepisy i ograniczenia są do bani, bo masz o nich stosowne zdanie i nie stosujesz się do nich. > Chyba śnisz. Przez "ledwo zabudowane" nie zwalniają nawet. 1 bit > Z czego niby wynika, że "wszędzie jest zabudowany w szczerej łące". Zacytuj. Quote: Zwłaszcza, gdy powoduje za sobą półkilometrową kolumnę, bo ma kaprys przestrzegać "zabudowanego" w szczerej łące. Tacy kierowcy są po prostu ulubieńcami tych, co jadą w długą trasę i dojeżdżają nie w 6, lecz w 7 godzin. Tak pewnie jest bezpieczniej. Wszędzie szczere łąki i mamy oszczędność dla ciężarówki 1 godzinę - zamiast 7 jest 6. > A oszczędności są - zmierzone. Nie jakieś ogromne (zaledwie 15%), ale przy długiej trasie robi się > z tego godzina. I to bardzo ważna godzina, bo wtedy jest się naprawdę zmęczonym. Tak, tak. Teoretyzuj sobie dalej. Zapewne wiesz, jaki jest dopuszczalny czas kierowcy zawodowego i ni pisz o nie wiadomo jakim zmęczeniu po 7 godzinach jazdy.
  13. > Typowe dla kogoś, kto już nie wie co odpisać - przeginanie w drugą stronę, co miałoby niby dowodzić > jego racji. Bynajmniej - to pokazanie absurdów w Twojej argumentacji. Chciałbym zauważyć, że zawodowi kierowcy ciężarówek jednak spasowali z cudowaniem na drogach, ponieważ to się nie kalkuluje. > Chyba że jesteś faktycznie jednobitowcem i nie widzisz rozwiązań innych niż dwa skrajne. Tak szczerze, to raczej Ty się zaperzyłeś jednobitowo i wszędzie widzisz "zabudowany" w szczerej łące i godzinne oszczędności na trasie, ponieważ ktoś był łaskaw pojechać zgodnie z przepisami.
  14. futrzak odpowiedział wawo na temat - Motokącik
    > A ja rozumiem kolegę, który narzeka. > Była sobie stara droga DK8. Prowadziła z Wrocławia do Warszawy (i dalej do Białegostoku). Była > darmowa. WYbudowali S8. Ale wybudowali tak: na odcinku Wrocław - Tuszyn nowym śladem, na > odcinku Piotrków - Warszawa starym śladem. Nie ma połączenia Tuszyn - Piotrków. Nie bardzo widzę problem - nadal można tak pojechać i nie jest potrzebne połączenie Tuszyn - Piotrków wprost S8, jest realizowane pośrednio przez A1. Znaczy będzie za "chwilę". Dodatkowo nowy przebieg S8 pozwolił uwolnić wiele miejsc od ruchu tranzytowego i skrócić czas jazdy ludziom z większych miejscowości. > Jak wybudują > A1 Stryków - Tuszyn to będą 2 alternatywy: > a) Wrocław - S8 - A1 (płatna) - Piotrków - S8 - Warszawa > b) Wrocław - S8 - A1 (płatna) - Stryków - A2 (płatna) - Warszawa Mylisz się, alternatyw jest więcej, w tym stara DK8 jak ktoś się upiera, Bełchatów piękne miasto Droga też dużo luźniejsza > Czyli chodzi o to, że nowe połączenia zostały wybudowane tak, żeby załapywać płatne odcinki > autostrad. Chodzi o to, by przebieg był adekwatny do potrzeb ludzkich. W końcu normalnie leci się z Łodzi do Wrocławia. O dziwo z W-wy też, choć obecnie trzeba jakoś pokonać odcinek od Piotrkowa w trochę gorszym standardzie.
  15. > Akurat na pomarańczowym można, czerwone zabrania wjazdu. > Inaczej jest przy ruszaniu, gdy pomarańczowe świeci się jednocześnie z czerwonym. To zdaje się jest przyczyną Twój problemów, czyli brak znajomości przepisów. Na zółtym nie wolno wjeżdżać, co zresztą nawet wytłuszczyłeś w swej wypowiedzi. Dopuszcza się jedynie w sytuacjach wyjątkowych Co do pomarańczowego - wielu uważa, że czerwone jest podobne do pomarańczowego
  16. [...] > *) Na tym ok. 60-kilometrowym odcinku drogi ekspresowej jest AFAIR 11 ograniczeń prędkości, a na na > pierwszy rzut oka dość podobnym do niego odcinku Rawa-Mszczonów (profil wzdłużny, zakręty itp) > - prawie żadnego lub wręcz żadnego. Ale jeden z nich był budowany przez jednego wykonawcę, a > drugi - przez innego. I nie wiem, czy arbitralność ustalania ograniczeń nie posunęła się tu > zbyt daleko. S8 Piotrków-Rawa ma 60km, S8 Rawa-Mszczonów ma 30km. Na odcinku Rawa-Mszczonów są ograniczenia (bądź jest przynajmniej jedno ) a podobieństwo tych odcinków jest dość złudne.
  17. > wydaje mi się że jeździmy w innej PL Bardzo prawdopodobne. Ja jeżdżę po tej rzeczywistej. > na trasach gdzie jeżdżę większość jedzie w kolumnie i właśnie ok 70km/h > zdarza się maruder jadący 50 czy wolniej, ale za nim moment ustawia się kolejka 70km/h przez zabudowany na trasie? Nie ze mną te numery, a wyprzedzających to raczej niewielu. > oczywiście są wioski gdzie się jedzie wolniej, bo krajówka idzie przez ścisłe centrum Jak tak popatrzeć, to w zakresie wiosek ciężko jest określić ścisłe centrum > ale opowiadanie że np trasę Krk - W-wa przejedziesz 100% przepisowo to dla mnie bajki Nigdzie i nigdy nie napisałem, że dowolną trasę przejechałem w 100% przepisowo, ponieważ nie jestem w stanie tego zagwarantować, a jak ktoś mnie złapie na jednym wykroczeniu (nieświadomym czy świadomym) to zacznie dorabiać ideologię, że kłamię itd. Jednak spokojnie mogę stwierdzić, że nie jeżdżę w zabudowanym na trasie 70km/h w kolumnie i jak się komuś nie podoba, to może siebie w pompkę cmoknąć. Tak, da się jeździć względnie zgodnie z przepisami i nie jest to meczące, a wręcz przeciwnie.
  18. > Nie czepiam się ale w 11 minucie mogłeś zmienić pas za skrzyżowaniem Jakiej 11 minucie
  19. > w zabudowanym, nawet na trasie trzymasz 50km/h ? Wiesz, że zasadniczo tak? Może niektórzy mają mnie za dziwaka, ale tak jest. > bo ja takich nie widzę, 95% jedzie ponad ograniczenie, z czego większość to jest +20, jakieś 10% > przekracza grubo, tzn x2 Wiesz, pewnie różnie jest w różnych miejscach, ale stwierdzenie, że 95% jeździ powyżej ograniczenia jest bezpodstawne. > te 5% które jadą przepisowo to przeważnie miejscowi "do sklepu" "szkoły" itp Szczególnie ci w zabudowanym
  20. futrzak odpowiedział wawo na temat - Motokącik
    > Dobra.. już... szybko pisałem, zmęczony i w ogóle... > Całkiem fajnie się już teraz do stolicy jedzie... Systematycznie się jeździ coraz lepiej i to nie tylko do stolicy
  21. futrzak odpowiedział wawo na temat - Motokącik
    > No chyba sobie jaja robisz? Żeby nikt nie zajechał przez wiele godzin ani jedną maszyną i nie > sypnął solą czy pisakiem? To nie jest droga leśna, tylko droga, o którą ktokolwiek powinien > dbać i mnie to nie powinno obchodzić. Czemu mam nadkładać kilkadziesiąt km, jak dotychczas nie > musiałem? Wiadomo, że jak przybywa dróg, to trzeba zwiększyć moce na ich utrzymanie? Nie wiem jak wygląda posypywanie pisakami, ale sądzę, że nie ja powinienem być adresatem tych narzekań, tylko zarządca drogi. Tak czy inaczej, standard utrzymania dróg szybkiego ruchu jest wyższy niż zwykłych krajówek i należy mieć tego świadomość. > Nie wiem jak Ty, ale ja, kupując paliwo (a kupuję go sporo) płace już pieniądze na budowę i > utrzymanie dróg. Nie wiem jak Ty, ale ja kupując paliwo w części płacę na utrzymanie oraz budowę dróg, a w części płacę za to dodatkowo wnosząc opłaty za korzystanie z dróg o wyższym standardzie (bądź nie płacę, ponieważ płatne są tylko autostrady). > Jeśli masz z tym problem, to poszukaj specjalisty, ale nie zmienia to faktu, że taka przerwa w > drodze oznaczonej tym samym numerem to idiotyzm. Na załączonym obrazku widać, że to nie jest mój problem i to nie ja narzekam, że S8 poprowadzona jest bezsensownie, ponieważ jej przebieg mi się nie podoba
  22. futrzak odpowiedział bizz na temat - Motokącik
    > Widzę ,że masz również problemy ze zrozumieniem słowa pisanego.Cóż... Sądzę, że to delikatnie powiedziawszy nie mój problem i sugeruję, byś zamiast wymyślać jakieś fantastyczne teorie, by za wszelką cenę obronić wersję, jakoby wersje z Lucas-em były w sprzedaży w 1994 roku, odpowiedział na pytanie którego tak unikasz: Quote: Nic nowego - który silnik? Co do wycieczek turystycznych - daruj sobie. W zakresie sprężyn do UNO to sam wiesz jak wypadłeś, a ja delikatnie powiedziawszy byłem autorem jednej wypowiedzi w tej materii, Możesz przeprosić za pomyłkę
  23. futrzak odpowiedział bizz na temat - Motokącik
    > Pod Polmozbytem po niego nie stałem jeśli o to pytasz.A jeśli miałbyś trochę oleju w głowie zdawał > byś sobie sprawę ,ile trwa cykl produkcyjny i późniejsza sprzedaż. Dobra, już przedstawiłeś swoją wersję wydarzeń, niestety wiele nie ma to wspólnego z tym o czy pisałem wcześniej. Możesz sobie jak mantrę powtarzać "cykl produkcyjny" > A te jednostkowe przypadki to składał Kazek z Józkiem w garażu? Chyba logiczne jest ,że każdy chce > najpierw sprzedać zapasy magazynowe zanim rzuci ,,nowość'' na rynek. Nie wiem czy pamiętasz o czym była mowa, ale właśnie pisałeś o "nowościach" (czytaj układ hamulcowy Lucas), który to jak stwierdziłeś wyprzedawano w starociach, bo jako "nowość" miał być rzucony na rynek Naprawdę doskonałe > Ciężko jest tak żyć w przeświadczeniu iż każdy chce Cię oszukać? Czekaj,czekaj ta choroba miała > chyba swoją nazwę to schizofrenia Quote: Co to jest schizofrenia? Nazwa schizofrenia oznacza dosłownie rozpad umysłu lub serca. Zaburzenia schizofreniczne to grupa zaburzeń mających pewne wspólne cechy. Do głównych objawów schizofrenii należą: - postępująca utrata kontaktu ze światem i przewaga zainteresowania przeżyciami wewnętrznymi - zobojętnienie uczuciowe prowadzące do pustki uczuciowej i utraty związków emocjonalnych z otoczeniem - rozpad osobowości objawiający się brakiem kontaktu intelektualnego z rzeczywistością, brakiem zgodności treści uczuć i myśli, jednoczesnym występowanie dwóch sprzecznych sądów, uczuć, lub dążeń, objawami wytwórczymi. Znaczy kolejne pudło No, ale czekam na odpowiedź na zadane pytanie, czyli który silnik miał ten wynalazek, który widziałeś
  24. futrzak odpowiedział bizz na temat - Motokącik
    > Ogólnie w 1994 / 1995 różne dziwne kundle wychodziły To zależy co masz na myśli > Ja mam '94, nie pamiętam tylko miesiąca, i mam stare hamulce, nową deskę i szeroki rozstaw. A > silnik to GLE. Standard
  25. futrzak odpowiedział bizz na temat - Motokącik
    > Mam klienta który ma takie i nie tylko takie zresztą.Widziałem ,też DR ,gość ma też m.in ciekawsze > egzemplarze np poldka z numerem produkcyjnym 76 czy 77. Czyli wychodzi jednak na to, że "coś takiego widziałeś", a nie że były w sprzedaży. > Twój problem jest taki ,iż uważasz ,że każdy i wszędzie chce Cię wydymać . Mylisz się, ale to nic nowego. > Pomyślałeś o cyklu > produkcyjnym Kiedyś te polonezy z lukasem musieli wyprodukować.Nie twierdzę ,że można je było > kupić na masową skalę . Jak już pisałem, dość dobrze wiem co i jak (oraz kiedy) było w FSO produkowane i trafiało do sprzedaży. Ani przez chwilę nie pisałem o tym co można było spotkać w jednostkowych egzemplarzach, które czasem można przypadkiem spotkać (nawet bym mógł pokazać). O tym co trafiało (oraz kiedy) do sprzedaży już pisałem. > BTW Wspomniany poldek ma silnik rovera i fotele Intergroklin. Nic nowego - który silnik?

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.