Zawartość dodana przez jimbo22
-
Bardzo krótki test Subaru XV
> nie ma MT w V12 innym niż 850CSi na pewno się znajdzie indyviduala. > przelot 260kkm i to wszystko wskazuje na to że prawdziwy no to git skrzynia będzie. > zresztą z V12 to jest zazwyczaj tak: > 1 włascicel co go stać i ma to gdzieś tłucze standartowo z 200kkm > 2 własciciel co go już mniej stać zrobi z 30kkm o ile nie przegrzeją ustrojstwa. > następni robią po 3kkm, chwytają się za głowę i pchają dalej oj mniej niż 3kkm, patrząc po 7er.pl;)
-
Bardzo krótki test Subaru XV
> nieee bo znowu będą po mnie jechać, ja już nie mam nerwów ale jak to jechać? to z zazdrości, że takie BMW jest bezpieczniejsze, mniej awaryjne i bardziej ekologiczne niż współczesne? btw. automat? przebieg?
-
Bardzo krótki test Subaru XV
> aaa wpadło przez przypadek > ale jest wyjątkowo ładne w ori lakierze ładne felunek wart pare $... dawaj osobny wątek. podsumujemy jak to jest z tymi kierowcami BMW i wogóle
-
Bardzo krótki test Subaru XV
> lakierek w przyszłym tygodniu i będziem się szykować do wyjazdu. Ale silnik na Holleyu nie na > KE-jecie > oczywiście jeszcze uszczelki szyb, wkręcenie wnętrza, drewna itd itp.... powoli trace zapał, > straszny kosmos robota takiego Merola Wolę robić Łady > Miałem w planach W111 + M70 teraz, ale chyba sobie zrobię przerwę na jakiś czas czy ja widze w stopce E32? z dwoma rzędowymi szóstkami spiętymi dołem? oszalałeś? przeciez ten silnik kłóci się z Twoim podejściem (prosto i bezproblemowo)
-
Bardzo krótki test Subaru XV
> Aleeeee... Po jeździe Outbackiem diesel z CVT byłem zachwycony. Niby też głupie 150KM, a potrafi > dać fantastyczne wrażenia z jazdy. a ten tego. Impreza w wersji nibykombi (nie pamiętam oznaczenia)?
-
Bardzo krótki test Subaru XV
> no > w dużym V8 takie kopnięcie tez jest, jak tylko dotkniesz gazu z jałowych obrotów. Tyle że nie > kończy się przykrą przerwą i niedosytem ech... żal... zima, jezdzic nie mozna jak projekt V8 w Mercu? zapakowany?
-
jak to jest z tym DPF
> Albo precyzuj od początku albo nie futrz się potem i zapoznaj ze słowem "wytwarzać" i jego > synonimami produkować, wykonywać, wydawać, wydzielać jakbym napisał, że jestem producentem czekolady. to założyłbyś że pracuję na plantacji kakaowców? i ja mam czytać definicje? Twoje ego jest fascynującym zjawiskiem... FYI. programista/developer to jeden z 6-8 rodzajów stanowisk biorących udział w wytwarzaniu oprogramowania. > serio? nie, kłamię. jestem 60 letnim stoczniowcem z niedowagą. chudnę... bo spalam kalorie śmiechem, czytając Twoje posty. > Napisałem w powyższych wypowiedziach m.in do Ciebie i Ryba. to prośba. nast razem do mnie nie pisz. > Npaisałem że różnice oczywiście że są, ale Wiesiek zazwyczaj nie jest "wytwórcą" oprogramowania. zawsze wyśmiewasz jak nie rozumiesz? czy tylko jak ze mną korespondujesz na priv? > ASO jako ASO jedne są lepsze inne nie, tak samo jak Wieśki dokładnie. a piana z białek jest dobra jak nie odpada od miski. > Bo? Pstro. > Chyba Ty... oja. czekaj, muszę teraz wymyślić ripostę... ino zapytam syna sąsiada jak się teraz przezywa w podstawówce.
-
jak to jest z tym DPF
> Yhm...to przypomnij sobie pierwsze systemy płatności, jakie miały dziury. Przypomnij sobie pierwsze > zabezpieczenia bankowe, jak kumpel pisał zabezpieczenie dla banku (nazwy nie wspomnę) to jak > rozmawialiśmy to mówił-nie zakładaj sobie u nich konta, bo kasa stoi na wylocie i może szybko > zniknąć ale co to maa do rzeczy jakie mialy dziury pierwsze systemy płątności? > Ale się wyżaliłeś...Sam nie farmazonuj. Poza tym jesteś tylko wytwórcą oprogramowania, czyli tym > ogniwem na samym dole, które właśnie jest odpowiedzialne za robienie błędów, więc jesteś mało > obiektywny (swoją drogą-jesteś pryszczaty? ) , uahahahahahaha. boki zrywać. ale dżołk! >do wdrożenia tego co zostało wytworzone (mowa > o skali przemysłowej, nie domowej www) jest droga daleka. Skala problemu jest taka sama, w obu > przypadkach ktoś za to jest odpowiedzialny, w obu przypadkach jest to sprawdzane przed > wdrożeniem, co nie zmienia faktu, że nigdy nie będzie to doskonałe, dlatego producenci > samochodów bujają się tak samo jak twórcy portalu który wymieniłeś, w obu przypadkach > rozchodzi się o dużą kasę, w obu przypadkach dąży się do tego by działało to najlepiej, w > przypadku samochodów dochodzi dodatkowy czynnik życia ludzkiego, no wyjaśniaj mi dalej... naprawdę... wg Ciebie stwierdzenie: odpowiadam za wytwarzanie oprogramowania = programuję i jestem ogniwem na dole... czad. no to właśnie pokazałeś na jakim poziomie abstrakcji jest Twoja wiedza. tak jakbyś czerpał wiedzę o motoryzacji czytając nagłówki "auto świata". FYI. odpowiadam za cały proces wdrożeniowy od zebrania wymagań, po przekazanie do rozwoju po gotowym produkcie. i pracuję na 6-7 cyfrowym budżecie. per projekt. pracuję i po stronie wykonawcy i po stronie klienta... jestem najbardziej obiektywnym ogniwem w procesie... ale rozumiem, że masz bloga i profil na FB... to jesteś majster od kwestii informatycznych a dodatkowy czynnik życia ludzkiego, który dla Ciebie to kolejny parametr... powoduje że rośnie hiperbolicznie koszt testu. a sedno sprawy: pryszczaty garażowy tjuner, nie ma na zużycie 10 samochodów, żeby przetestować efekty pracy... powiedz: kto jest odpowiedzialny za jakość softu? w obu przypadkach. ale powyższe raczej nie ma nic do rzeczy w temacie który piszemy... to już poszło za daleko obok. > co dalej nie zmienia faktu, > że oprogramowanie użyte w samochodach jest "dziurawe", stąd co raz słychać o akcjach > serwisowych, bo się nagle okazało, że przy jakichś tam warunkach może to nie zadziałać itd. Co > z resztą widać również w technice lotniczej, że niektóre katastrofy do których dochodziło > pokazywały, że wina leżała po stronie elektroniki i jej zaprogramowania, robiono potem > poprawki. A programiści za 10 lat będą się śmiali nt tego co wytwarzane jest teraz w sensie > takim, jaki to niedoskonały i kiepski bubel poszedł w świat. widzisz. akcja serwisowa, olbrzymie koszta, organizacja łatki softu, standaryzacja itp. a teraz obok jest Wiesiek, co wgrał moduł, co pobrał z serwera w Rosji, bo w modelu jest podobny... i się skichało w aucie... i Wiesiek zaprasza na akcję serwisową? no nie ma żadnej różnicy. jak w ASO. > Daj spokój, już w jednym wątku uczyłeś mnie ortografii Ale napiszę Ci o co mi chodziło : Koło > zamachowe dwumasowe, w języku potocznym zwane dwumasą, dwumasem, DKZ... 1. dwumasa ok. nie dwumas. 2. nie rozróżniasz ortografiii od interpunkcji.
-
jak to jest z tym DPF
> Nawet tutaj klepiesz dla samego klepania. zdziwiony? "nawet"? ja sobie piszę gdzie chcę... z tylko mi znanych motywów... czujesz się strażnikiem treści? ja jeden wiersz... Ty poniżej pierdylion... >CO za różnica czy wiedzieli czy nie, nic to nie zmienia. zmienia > Napisany program albo działa albo nie działa, albo działa ale ma jakieś niedociągnięcia, które > są usuwane później. My jako konsumenci/użytkownicy od lat jesteśmy "testerami", wchodzi nowy > system Microsoftu, userzy wynajdują błędy, niektórzy znajdują rozwiązania, sztab programistów > Microsoftu chętnie śledzi takie miejsca i wchodzą kolejne poprawki. Z motoryzacją jest tak > samo, często nowe samochody wzywane są na usuwanie jakichś usterek (co też tu pisano) poprzez > wgranie nowszego softu, bo poprzedni był niedoskonały, a mimo to produkt był sprzedany, bo na > tamtą chwilę i wiedzę działał. Zastanawianie się czy jest się 1 czy 2 czy 1000 użytkownikiem > czegoś jest bez sensu. Testowanie jak na królikach doświadczalnych jest wpisane w żywot > konsumenta na każdym kroku. nie. ja jak integruję się z systemem płatności, nie puszczam wdrożenia publicznie, coby zobaczyć czy działa na pierwszym tysiącu wkurzonych klientów, że kasa poszła w kosmos. tylko ja testuję na specjalnie przygotowanym środowisku wg z góry przygotowanych scenariuszy... teraz jak to zrobić na samochodzie? także daruj sobie kolejne truizmy. > Co do samych programistów i pryszczatych programistów-w dużych firmach często Ci pryszczaci ( w > sensie młodzi) robią jako podwykonawcy i to oni niejako są twórcami produktu, który sprzedają > za określoną umową kasę dla dużych firm/producentów, a po godzinach piszą drobniejsze produkty > np do usuwania programowego DPF itp. > Poza tym programowanie dla producentów oprogramowania samochodowego czy webowego różni się tak > naprawdę językiem kodu, więc pisanie wskazujące które jest "łatwiejsze" również nie ma sensu, > bo wtedy powstaje pytanie-dla kogo. nie farmazonuj ok? rozmawiasz z kimś kto od 10 lat wytwarza oprogramowanie. różnic jest sporo więcej. począwszy od sposobu wersjonowania, skalowalności, kwestii bezpieczeństwa danych i użytkownika. jak padnie www gazeta.pl to nic sie nie dzieje poza stratą kasy i SLA... jak walniesz literówkę, która wywali poduszkę przy włączaniu wstecznego... to żadne SLA Ci nie pomoże... troche inna skala problemu? > Samochody, tak jak i systemy informatyczne czy też inne maszyny składają się z różnych modułów, co > nawet widać w drzewie w oprogramowaniu do jakiegoś auta i odłączenie/odinstalowanie jakiegoś > modułu wcale nie musi się wiązać z uszkodzeniem jakiegoś układu, kwestia Know How. Pisanie że > bez szyby i bez dpfu samochód może jeździć jest nadinterpretacją. Samochód można wyposażyć w > dwumas, nie ma czegoś takiego jak "dwumas"! > który można zastąpić jednomasem (sztywnym KZ), jak również można usunąć DPF w mądry > sposób nie wprowadzając szkody w samochodzie. Pytanie tylko PO CO?I czy chcemy poprawiać > fabrykę. Kiedyś było larum na zapychające się katalizatory i ludziska płakali jakie to > ekologiczne zło, obecnie nie znam człowieka co podejmując decyzję o zakupie samochodu > uzależnia ją od tego czy samochód ma katalizator, ja bym brał bez. ale NIE MAM wyboru. >natomiast takich co rezygnują z zakupu bo ma > DPF czy DKZ jest wielu. Wszystko zależy od świadomości użytkownika i najpierw niech ludziska > nauczą się obsługiwać samochody należycie (zgodnie z zaleceniami producenta) a potem okaże > się, że te nowinki nie są aż takie złe. Ci którzy nie akceptują tego, póki co mają > wybór-samochody starsze, nie posiadające "wymysłów", co również jest okupione > minusami-głośność, kopcenie, mniej mocy... zieeeeew. to sie wyżaliłeś... tylko dlaczego akurat mi odpisując?
-
jak to jest z tym DPF
> ale przeciez to sa rzeczy powtarzalne.jezeli od takiego goscia wyszlo 20 aut i jest OK,to raczej > mozna uznac ze soft[a raczej jego poprawka] jest dobra.tak jak mowie-nie znam sie na > tym.chodzi mi o to ze dany soft robia ludzie bez wzgledu czy jest to biuro konstrukcyjne czy > tez polecany warsztat pana czeska z pcimia. spoko luz. ale musiało być kilka pierwszych aut ciekawe czy właściciele byli świadomi że są pierwsi
-
jak to jest z tym DPF
> zmierzam do tego ze taki pryszczaty gosciu gdy wklada emulator to nie musi chyba pisac > oprogramowania takze do skretnych bixenonow.wiec dzialka nie jest taka duza aby nie dac sobie > rady.chyba ze sie myle ale soft kompa w samochodzie to nie jest ładne GUI z guzikami. i nie klikasz sobie: odinstaluj IE, zainstaluj Chrome... do tego producent cos zmieni, pryszczaty dzieciak musi sprawdzic kompatybilność, ew. poprawić. itd itd. do tego nigdy nie wiesz gdzie się walnie i czy czegoś nie zmajstruje
-
jak to jest z tym DPF
> nie znam sie na programowaniu.ale powiedz jak to jest .mam windows 7 nad ktorego wyprodukowaniem > siedzial sztab ludzi.usunalem wbudowana domyslna przegladarke internetowa.i nie dosc ze winda > nadal dziala to przez poprzez zainstalowanie innej przegladarki i pluginow wydaje sie bardziej > wszechstronna a ja nie odrozniam bita od bajta ale zmierzasz do......?
-
Bardzo krótki test Subaru XV
> Pytanie czy w benzynie to pojedzie. Wnętrze lepsze niż w ASX ale ASX za 98k daje 150KM diesla i > ksenony. > Muszę się do Kia przejechać. nie jedzie w benzynie (moge się założyć że subaru jedzie lepiej niż Kia). i do tego desperacko potrzebuje liftingu (przynajmniej wnętrza).
-
Kolejna Syrenka
> Nie żeby był piękn, ale ... może stanowić zaczątek jakiejś historii tak. historia powstania 1 SAMa. 5 minut sławy i do hasioka jak każdy tego typu projekt
-
jak to jest z tym DPF
> Czasem lepsze takie niz przytarte pierscienie czy walki. oj fatalizm. > A to juz wina zkaladu, ktory zle ogarnal robote. Dobry fachowiec i nie ma problemow. zakład polecany na forum mazdy
-
jak to jest z tym DPF
> Bardzo słaba .... jak ci się zepsuje klima to nie zatrzesz silnika , nie przybędzie ci oleju i nie > będziesz musiał jeździć dookoła domu , aż zacznie działać , a zużycie paliwa zmaleje a nie > urośnie... bardzo dobra. poprostu nie rozumiesz. usuwasz działający element, który potrzebuje marginalnej obsługi. wymaga to kombinacji i pewnego mniejszego lub większego druciarstwa. chcesz sprzedać to co zostanie.
-
jak to jest z tym DPF
> Masz wyraźnie jakiś problem ze sobą .... już mi się nie chce w tych idiotyzmach przegadywać dlaczego? obsługa klimy to dobra analogia do obsługi DPF.
-
jak to jest z tym DPF
> Ale rozrząd i korbowód jest konieczny do pracy tego silnika a DPF nie .... Skończysz te swoje > niemądre argumenty ? ..... Bo nic nie wnoszą Poza tym ,że się ośmieszasz. łomatko, aleś poważny. o zapomniałem. klimę przy okazji DPF bym też wymontował. bo sie zepsuje, trzeba odgrzybiać i nabijać... a sprężarka na allegro pojdzie za 3-5 setek! > Miałem Fiata i wymieniłem alternator na taki ze wzmocnioną obudową... Jak coś jest złe to się to > usprawnia. idąc tym tropem. było usprawnić Fiata na inną markę
-
jak to jest z tym DPF
> Skąd masz takie dane ? testowałeś ? .... To lej do silnika samo paliwo , po co ci olej a Ty masz dane potwierdzające proporcje rozcieńczenia i ich wpływ/braak wpływu na zużycie, które kwestionują mój strzał z biodra?
-
jak to jest z tym DPF
> w/w kolega w vectrze mial wiecej 0 1 litr oleju niz wlal pol roku wczesniej. > myslisz ze mieszanka 4:1 oleju z paliwem nie ma zadnego znaczenia dla turbo czy tez panewek? pewnie ma. padną o 3% szybciej
-
jak to jest z tym DPF
> nic konkretnego nie napisałeś..... bo usuwanie tego, do tego ingerencja w kompa - to ryzyko. mniejsze lub wieksze... jak z każdą naprawą. > Większe kłopoty są z użytkowaniem DPF niż z jego wycięciem .... > Mam w rodzinie dwa samochody z wyciętym DPF i kłopotów z tym nie było i nie ma .. a moj znajomy ostatnio wyciął z mazdy 3 DPF i jezdzi juz 3 raz z bledem silnika do warsztatu... ktory nie zna przyczyny powracania... czego to dowodzi? niczego konkretnego... poprostu "ryzyko".
-
jak to jest z tym DPF
> jakie kłopoty? jakiekolwiek. wizyta w serwisie to zawsze ryzyko błędu ludzkiego.
-
jak to jest z tym DPF
> Czekam z niecierpliwością. Aż nogami przebieram. Lata lecą, kilometry lecą, kolejne auta z DPFem > się zmieniają i nic. Kiedy wreszcie ktoś zadrwi? prosz. masz Chevroleta i krzywe nogi! a coby nie było niemerytorycznie. jak u Ciebie wypada wypalanie? i dlaczego nigdy w złym momencie?
-
Golf 7 VS Giulietta
> bravo inaczej przyspieszało, miało większego laga. > golf jedzie równiej > różnica nie jest duża ale jest odczuwalna, na poczatku wydawala mi się większa, teraz już się > przyzwyczaiłem. za 3-4 lata opiszesz wrażenia z GTI / Cupry / octy RS - czy innego HH
-
jak to jest z tym DPF
> Ale nowoczesny silnik, wrażliwy praktycznie na wszystko , to nie stary 2suw nie piszę o 2suwach. piszę o normalnej rzeczy czy z dpf czy bez - przy krótkich przejazdach - normalne jest że w oleju jest paliwo. i raz na jakiś czas w takiej sytuacji, trzeba auto przegonić... zasady z czasów hen hen przed DPFami... dlatego się wielu wydaje, że im silnik oleju nie pali zresztą - nie ważne. wywalanie czegoś co działa, to proszenie się o kłopoty. gdzie alternatywą jest raz na 2 tygodnie przewietrzyć auto za 2 litry paliwa.