Zawartość dodana przez jimbo22
-
Bye, bye Chevrolet...
> I tak będzie najlepiej, dlatego, że piszesz dużo banałów o prawdziwej motoryzacji i widać u Ciebie > mnóstwo niezrozumiałych dla mnie emocji. Szczerze mówiąc obserwuje to u kilku osób - nie wiem > czemu, ale zazwyczaj właścicieli aut z grupy VW. Mam wrażenie, że nie w smak im, że Opel ze > swoimi pojazdami dorównał paśnikom i trzeba w jakiś sposób zdeprecjonować albo te pojazdy albo > ich właścicieli. co do deprecjonowania właścicieli, zgoda. dziwne podejście. ale Opel dorównał? skrzynia dwusprzęgłowa? nima? bezpośredni wtrysk? - spóźnieni. zbijanie wagi? - spóźnieni. do tego mało przekonujące diesle i ich ceny. także o Oplu można napisać, że stara się nadążać, ale do dorównania jeszcze zostało. dlatego ja stawiam Opla na równi z Renault. problem w tym, że Renault wie kim jest na rynku, a Oplowi się coś wydaje. na plus u Opla - cena Flexride (vs odpowiednik u rzeczonego VW). i zza wielkiej wody idą wynalazki typu Ampera itp. może im coś dobrego przyniosą. > Także warto zakończyć, a przy okazji szacun za utrzymanie interpersonalnego poziomu dyskusji
-
Piękny Citroen C5 do kupienia...
> ja bym poszukal sobie takiego za 9 do lekkich poprawek dokladnie tak zrobilem kupując E38 i na poprawki już poszło 2,5 raza wartość zakupu... i dalej poprawiam:)
-
Bye, bye Chevrolet...
> COTY przyznają dziennikarze. Wyrocznia? no ba. potem przełomowe Polo dostało. potem 2 elektryki, których nikt nie kupuje... a w tym roku zupełna nowość, auto niezwykle radykalne, odważne i przełomowe... Golf COTY to można sobie... albo nie napiszę dalej.
-
Audi 75
> Do dziś nawet nie wiedziałem, że coś takiego produkowali - piękny!!! tez nie widzialem wczesniej, aż do pewnego zlotu przypadkiem wypatrzyłem... tak jak nie lubie audi, to to jest niezły rodzyn
-
Bye, bye Chevrolet...
> Tutaj zauważyłem pokutują mity - na przykład szczytem prowadzenia auta jest Focus. I rzeczywiście > tak było - w momencie debiutu Focus oferował trakcję zdecydowanie lepszą niż większość > konkurencyjnych kompaktów. Czas jednak płynie i aktualnie na tym tle się nie wyróżnia niczym > szczególnym, podobnie jak Mondeo. Pomimo tego, większość jak mantrę powtarza - Focus to się > prowadzi to prawda. tyle ze o insigni nie mozna powiedziec, że "kiedyś cos bylo..." bo to model co ma kilka lat. i jest taki se od początku
-
Bye, bye Chevrolet...
> Ile miałeś współczesnych SUVów że tak twierdzisz? wiem ze gwiazdki pop nie umieją spiewać, a nie miałem żadnej z nich przyklady ktorych uzywalem > 100km - koleos, sportage, yeti. i dziękuję
-
Koniec z cofaniem liczników.
> Zdaje się, że nic się nie zmieni. > Przebieg będzie spisywany przy pierwszej rejestracji w kraju. Czyli może być nawet 0km. > Dodatkowo w tabeli jest napisane: Odczyt licznika przebiegu pojazdu w momencie badania (o ile dane > są dostępne). Jest tam też odnośnik do punktu nr 7, który mówi: (o ile dotyczy). > Poza tym jaki problem cofnąć licznik przed każdym przeglądem? Dalej nie jest to traktowane jako > oszustwo i nie ma za to żadnych kar. ale po co cofać. dajesz załącznik do dowodu rej. i mówisz jaki ma być wpisany w rejestr. a cofniesz sobie raz - przed sprzedażą.
-
Bye, bye Chevrolet...
> To my chyba inne Insygnie objezdzamy. > Napisz mi prosze co jest nie tak z prowadzeniem insigni i dlaczego te kilkaset tys osob co kupilo > insignie sie nie zna na prowadzeniu auta? a ile kupiło SUVy, które się prowadzą żałośnie w 90%?
-
Bye, bye Chevrolet...
> To porownaj mi tu konkurencje z tym dawaniem wiecej/taniej. Daj z 2-3 propozycje od konkurencji. ogolnie? cała francja. nie ma sensu porownywac i dawac przykładów, bo 100% identycznego wyposażenia nie złożysz. ale za każdym moim podejściem do opla - insignia wypadała śmiesznie vs oferty które ówcześnie miałem w ręku. a fanem żadnej marki nie jestem, szedłem do salonu otwarty i za każdym razem opel dawał ciała. jedynie cena samego flex ride jest genialna. ale co z tego skoro pakujesz to do kiepskiej całości. a co do pytania o 100 kg. wiem gdzie kowalski to ma. ma w każdej gazecie moto, którą się zaczytuje zanim pojdzie do salonu. a dziennikarze na szczęście (coby wyrobić wierszówkę znajdą tą różnice). tak jak znaleźli w A159 i w drugą stronę w nowej mazdzie 6 (a wcześniej w 2)
-
Bye, bye Chevrolet...
> Masa to nie zawsze niedorobienie, może to być też wyznacznik jakości, np bmw do lekkich nie > należały, ale za to "jakość" widać i słychać nawet przy zamykaniu drzwi, nie są puste jak w > lanosie i daewoo pochodnych, tylko dobrze wyciszone, ciężkie i solidne. akurat w bmw ostatnio nie widac jakosci. a waga ew. jest z przeniesienia napędu. takze skoro konkurencja potrafi (patrz mazda, czy pasek) odchudzac auta, to znaczy ze opel jest w tyle...
-
Bye, bye Chevrolet...
> Pitolenie - 99% uzytkownikow nie jest szumacherem czy kubica i oczekuje od samochodu > przemieszczenia sie z punktu A do B w przyjemnej atmosferze. I to Insignia dostarcza w 100% chevrolet też... w 100%. tylko że zauważalnie taniej...
-
Bye, bye Chevrolet...
> I to 100kg robi Ci az taka roznice? w użyciu - niespecjalnie... ale swiadomość tego ze kupuje cos niedorobionego za cenę LEPSZEJ konkurencji mi robi.
-
Bye, bye Chevrolet...
> Nie wiem, co to szczerość marki, a co do myśli technicznej uważam, że jest podobnie jak w Skodzie, > Volkswagenie, Renault czy Fordzie. Są to popularne samochody dla zwykłego człowieka. ale renault jest szczere... mówi: "kup lagune, prowadzi sie tak se, nie ma wodotrysków, ale jest TANIA i duża". skoda i VW też w pewien sposób. a oplowi się wydaje że im dorównuje, ba że jest premiium, a IMHO to segment renault jeśli chodzi o myśl techniczną. > Jeden ma > lepsze zawieszenie, inny silnik, ale różnice te w ZWYKŁYM codziennym użytkowaniu są pomijalne. > dranio to prawda. ale powinny być odzwierciedlone w filozofii marki, a do tego dlaczego mam pomijać to że cała konkurencja jest przynajmniej 100 kg lżejsza? skoro inni umieją, tzn ze opel nie umie... to niech za to obniży cenę, albo ide do konkurencji
-
Bye, bye Chevrolet...
> Skoro tak jest, to chyba należy zapisać Oplowi na plus? marketing tak. ale kryterium "Pippa"? to są na samym końcu za szczerość marki i myśl techniczną... > dranio
-
Bye, bye Chevrolet...
> albo tak jak teraz reklamują Insignię: że ma fajny dotykowy wyświetlacz czy inne elektroniczne > duperele dokładnie, żenada. czyli nic nie zmienili, dodali listewkę chromowaną z tyłu, przód dalej wygląda jak grycanka... auto dalej waży jak grycanka. no ale jest 5cm touch pad i lcd... do tego 20 cali (czyli drewno x2 jeśli chodiz o komfort jazdy)... i premium już drży przed oplem... zegary to sie podswietlały od początku, to musieli się wykazać
-
Bye, bye Chevrolet...
> To dlaczego tyle ich widać? bo efekciarsko wygląda. thats it.
-
Bye, bye Chevrolet...
> Myślę, ze Twoje umiejętności i wymagania są większe niż przeciętnego potencjalnego nabywcy takiego > samochodu, który oczekuje niezawodnego dowiezienia do miejsca przeznaczenia w dość > komfortowych warunkach (klimatyzacja, itp.) spalając rozsądną ilośc paliwa, z normalnym > bagażem. > dranio umiejętności nie są większe wymagania też chyba nie... insignia ma nadwagę i mały bagażnik. czyli ekonomia i praktyczność cierpi... rozumiem aspekt wizualny natomiast. ale w takim wypadku to co napisałeś (= pragmatyzm i chłodna kalkulacja) nie przeszkadza w oczekiwaniu czegoś więcej po aucie, skoro konkurencja w tej samej cenie lub taniej daje "coś"... u opla podoba mi się tylko FlexRide
-
Bye, bye Chevrolet...
> Wyglad, wyposazenie, prowadzenie wyglad ok - podoba sie ludziom, widac tego jak mrówków wyposażenie - bez szału prowadzenie - bardzo przeciętnie. do "udaniości" brakuje sporo. > Sam bym kupil. Cena nie odbiega mocno od Fiata... a jednak - prawie tego nie ma. > Historia jak ze Skoda i VW, tylko ze Opel nie ma tak wyrobionej marki jak VW zeby mogl w EU strawic > obydwie marki. prezesostwo GM widać wie lepiej i co zrobić
-
Bye, bye Chevrolet...
> No jednak jest. Insignia? nie zartuj. > Zafira. nie bardzo. cena? segment? > Troszkę się to zmieniło i po lifcie Antara staniała, ale zgadzam się nadal jest z droższa i z tych > dwóch wybrał bym Captivę. > No może nie takiej se, ale Astra jest kilka % droższa, a nie "widać" tej różnicy w cenie. jak bylem na ofertowaniu i jazdach próbnych (koniec 2012), to astra która była ok (benzyna) wyszła mi 85 tys po rabatach (sobie flex ride strzeliłem). Cheviego z absolutnie wszystkim czego potrzebuje mam za 15 tys taniej (z najmocniejszym dieslem)... takze nie kilka %, a przepaść. > Ale są braki w wyposażeniach Cheviego - choćby ksenonów nie można zamówić chyba do żadnego modelu. i bardzo dobrze. na grzyba mi 10% lepsze swiatla, za 15% wartosci auta. to jest marka budzetowa. > Podobnież miało się to zmienić z nową Captivą, ale tego nie wiem > A tutaj się w pełni zgadzam. Klient Chevyego to nie klient Opla. Generalnie powinni pójść drogą > Forda, duuuuże rabaty na floty.
-
Bye, bye Chevrolet...
> Co Wy taka nagonke na tego biednego Opla? > Nie mowcie ze nowe modele sa blee, bo nie sa. są. > Insignia jest udana, który aspekt jest udany? drewniane prowadzenie? czy nadwaga? czy lifting którego nie widać? czy bagażnik kombi który jest mniejszy niż w... uwaga.... Astrze kombi. > Adam jest udany, a to to się dowiemy, jak ktoś wreszcie jakiegoś kupi > Astra jest OK, Corsa - faktycznie wymaga juz nowego modelu... tu zgoda. > Poza tym cenniki moze na pierwszy oka odstraszaja, ale rabaty maja zacne np. dla grup zawodowych, > flot, itp to prawda. ale nadal do cheviego im kilometr brakuje.
-
Ładny long
> nie tyle pytanie co domniemanie druciarni > a jesteś pewien, że do wszystkich bajerów ciągnięte są instalacje? > bo mnie się to nie wydaje takie oczywiste > a plug and play to jest lego e nie 7er poza "indywidualnymi" akcesoriami - większość tak idą wtyczki pod grzany tył, klime z tyłu, rolete itp nawet jak jej nie ma. > no i właśnie tu jest pies pogrzebany > o ile doposażanie wysokiej wersji w dodatki AKCESORYJNE ma sens > o tyle zmiana większości bebechów bo tak nie ma imho racji bytu > ale to jest moje zdanie i nie musisz się z tym zgadzać to nie są dodatki akcesoryjne. to zwykle wyposażenie. kupujesz i podłączasz > aha, mówię o takim aucie jak 7er, a właściwie o każdym klasyku > to już zupełnie inna sprawa
-
Bye, bye Chevrolet...
> Nie no... teraz to kolejki w salona Opla jak nic będą oni przyzwyczajeni... przerabiają to w serwisach do napraw gwarancyjnych:)
-
Bye, bye Chevrolet...
> Pomysł jakiegoś geniusza > O ile w życiu bym nie pomyślał o kupnie Opla, tak kupno Chevy uważam za zupełnie dobry pomysł tak samo mysle. nie ma odpowiednika Malibu u Opla, nie ma orlando. Captiva o worek złota tańsza od Antary. za cenę takiej se Astry, masz Cruza na absolutnym wypasie. jakos renault i dacia kanibalizm przezywają. to decyzja GM tutaj jest kuriozalna troche.
-
Bye, bye Chevrolet...
> Insignia jest za ciasna, Astra przekombinowana, Antara miałka, Corsa przestarzała. > Coś pominąłem? Adama i minivany
-
Bye, bye Chevrolet...
> I zapewne ludzie zaczną zamiast Che.. kupować Ople tia. zwłaszcza odpowiednik Camaro u opla