Zawartość dodana przez jimbo22
-
Przerabiamy Suzuki
> 3 > link Dzieki. Znam wszystkie inazumy na swiecie z tych blogów o cr/customach Do tych od Tzara nawet pisalem;)
-
Głupi pomysł + profanacja
> po prostu auto stało długo i się przykurzyło, długa historia silnik krzywo:)
-
Auto bez zamków.
> pierdzielisz chłopaku. po co ten ton? coś Cię uwiera? > dwa dni temu odpinałem aku na noc i zarówno bagażnik sobie mogłem otwierać do woli jak i drzwi. > specjalnie sprawdziłem najpierw na drzwiach, zanim trzepnąłem bagażnikiem to zapraszam do mnie. na 7er też potwierdzają że innym w e38 działa to jak u mnie... piszesz o tym samym modelu? moze byly roznice lift/przedlift itp. ale generalnie w większości egz. jest tak jak u mnie - tj. brak mechanicznego połączenia wkładki z zamkiem drzwi. musi central chodzić. inaczej - możesz sobie kręcić. btw. nie napsiałeś co kupiłeś
-
Przerabiamy Suzuki
Przygotowałem wizualizacje przeróbki mojego Suzuki:) Jako że zaspamowałem już twarzoksiążkę dokumentnie tematem. Zostały mi odłamy wolności typu AK, gdzie użytkownicy najbliźsi memu sercu, jak rodzina... (i RSSS też Która wersja? Już mi chodzi po łbie konkretny wygląd 4 i 5, ale musze znaleźć czas bo to znowu grubo czasu pociągnie w PSD:)
-
Serwis Suzuki - gdzie?
> MM Rider Lodz, czy moze lepiej do Moto Hangar w Warszawie albo Suzuki Piaseczno? > obsluga po 18kkm... w Warszawie? Michał Szrama.
-
Zimowanie moto?
> Mowisz, że takie -25C nie zrobi wrażenia na moto? a co mu zrobi? > Wolałbym mimo wszystko trzymać, gdzieś gdzie temperatura jest powyżej 0C.
-
Auto bez zamków.
> sprowadzacie te beemy z Burkina faso, instrukcje macie po murzyńsku, a potem beczycie że sie nie da > otworzyć i po co ta szydera? pokaż mi jak otwierasz drzwi (którekolwiek) kluczykiem w e38 jak jest odłączony akumulator:) skoro akumulator jest w bagażniku, to nie ma potrzeby pozwalać otworzyć drzwi - celem dostępu do dźwigni pokrywy silnika. i tylko bagażnik ma mechaniczny zamek. tak to mądre głowy wymyśliły i nie ma to nic wspólnego z pochodzeniem Beemy. > w drzwiach kierowcy jest normalnie zamek - tylko pod zaślepką - podwazasz zaślepke grotem z > kluczyka (tak tak, kluczyk ma normalny grot jak sie nacisnie guziczek), zaślepka wypada i masz > elegancki zamek coby sobie auto otworzyć. w 2er pewnie tak jest. bo do reanimacji aku potrzebny jest dostęp do komory silnika (aku).
-
Kupno samochodu - awaria skrzyni biegów
> Moglbys opisac jak wymiana oleju moze zabic skrzynie? Bardzo interesujace to jest. bardzo proste i często spotykane np. w ZF (4hP, 5HP różnych generacji). gdzie BMW pisze że olej jest dożywotni a producent twierdzi inaczej. skrzynie robią kilkaset tys na oleju, który jest przepracowany a potem zalewasz czystym i płuczesz cały syf. bardzo częsta historia na 7er.pl - wymiana oleju = pad skrzyni chwila potem (mniejszy lub większy). mi się upiekło (wręcz poprawiła się praca), ale nie oznacza to że nie ma nic na rzeczy.
-
Hamowanie i program - gdzie
> Nie mam pojęcia Nie interesowałem się tym, ale wydaje mi się, że raczej nie. > Ja u Szparaga robiłem gaźniki (pełne rozebranie z myciem w myjce ultra), synchro gaźników i jakieś > tam jeszcze inne rzeczy. mycie i synchro to zrobię sam. potrzebuję hamownię z czujnikiem lambda pod strojenie:) jak tylko wybiorę nowy wydech.
-
Hamowanie i program - gdzie
> http://www.stajniamotocyklowa.pl/ - zadzwoń, pogadaj. dzięki! mają hamownię?
-
Auto bez zamków.
> Ma zamek tylko w bagażniku? wkładki kluczy w drzwiach nie muszą mieć mechanicznego połączenia z zamkiem. ważne zeby konstruktor przewidział taką sytuację (wtedy któryś zamek jest przygotowany na to - klapa bagażnika, maska - tak aby był dostęp do naładowania akumulatora jak ten umrze).
-
Auto bez zamków.
> ale chce zabrać akumulator i zamknac auto albo auto stało rok i jest wyładowane do konca, co wtedy? a akumulator musisz zabierac przy otwartych drzwiach?
-
Auto bez zamków.
> Stoi dzis w Galerii w Łodzi BMW serii 2 Active Tourer. > Z nudów sobie je z zewnątrz obejrzałem, ładne > Oglądając je zauwazylem ze auto w ogóle nie ma widocznych zamków, nigdzie... ani na klamkach ani na > klapie - nic > jak takie auto mozna otworzyć albo zamknac w przypadku braku prądu to normalne w BMW nawet jak ma zamki i prund padnie to drzwi nie otworzysz (np w e38 tak jest), jedyny mechaniczny zamek to klapa tył. podejrzewam, że tak samo ma 2er. > jedyne co zauwazylem to ze pod klamką kierowcy jest jakas klapka, miejsce na srubokret czy cos
-
Hamowanie i program - gdzie
> Znacie może jakieś miejsce gdzie można motocykl postawić na hamowni i na niej zrobić mapę? Kolega > zmienia tłoki i po zmianie należałoby poprawić mapę. Polecicie coś? podłączam się potrzebuję gazniory wystroić pod wydech i wkład filtra coś poza Motokliniką?
-
A co jakbym chciał 400 KM ++?
> No tak. I jeśli masz swojego konia to nagle go wymieniasz na szybszego bo Ci się znudził? no nie. kupuję rydwan z 4 szympansami. taki jestem ekstra... wagancki > Różnice między klasami B, C, D są jak ubieranie bluzy, polara na bluzę i puchówki na to wszystko. A > w przypadku segmentów technicznie odmiennych (SUV, van itp.) pojawia się kwestia czy w ogóle > wyjdziemy na pole czy tylko do wiatrołapu. tak jak segment A od B jest technicznie odmienny tak samo B od mini SUV > Jestem przekonany, że jeśli nudzi Cię E38 to 301-ka dałaby Ci wiele uśmiechu. A poza tym 301-ka > jest prawdziwym Peugeotem, a E38 nie można nazwać prawdziwą Beemką. ooooo. a ciekaw jestem dlaczego tak sądzisz... ja mam zdanie na ten temat, ale nie chcę nic sugerować > Nie dla zasady...tylko dla dania szansy sprzętowi na wykazanie się. Ta otwartość daje czystą > radość. Ja Ciebie rozumiem. Kiedyś testowałem narty Blizzarda. Modelu nie pamiętam bo tyle > tego było, że dysk mi siada. Jeździłem cały dzień i myślę "głupie narty, beznadziejne narty, > nic nie potrafią bo ja to jestem ekspert jakich mało". I guzik. Ostatni zjazd i odkryłem. > Jadąc z łyżwy oddawały energię jak sprężyna, niesamowicie, niepowtarzalnie. Wręcz kopały > zewnętrzną nogę. Przekonałem się, że nie ma czegoś takiego jak wiedza absolutna o swoich > preferencjach. Są rzeczy fantastyczne, np. narty, które zrobiły ze mnie ciotkę na stoku. I > doświadczanie tego w rzeczach, które kochasz jest cudowne. ale z drugiej strony: spędziłeś dzień katując się, nie czerpiąc przyjmemności z jazdy. znalazłeś (wmówiłeś sobie) przyjemnośc post factum dopiero. i w ten sposób - ok jestes usatysfakcjonowany. ale uciekł CI cenny dzień urlopu, który miał byc fajny a nie eksperymentem. to też jest jedna strona medalu. > Jeden jedzie na 150 cm, inny na 165 cm. To musisz mieć pod siebie...bo tego nie zmienisz. waga też ma znaczenie do szerokości pod butem. > Miejsce na śmig jest zawsze...ale to już kwestia bardziej odwagi niż techniki czy np. z oblodzonej > ścianki, która kończy się przepaścią i musisz zrobić 180 stopni na końcu zdecydujesz się tak > zjechać. Taka polska klasyka w wersji very soft jest na Goryczkowej u góry. > Jedyne co trzeba to patrzeć...daleeeko i na wszystkich jednocześnie. > Dokładnie to jest to o czym mówię. Interesuje KAŻDEGO kto ma takie możliwości. Ubieranie, > przebieranie to raczej normalna, codzienna i powszechna rzecz... o właśnie... i jak w przypadku ze szlifierką - nie chce się męczyć (a przecież może - i jak wiele się nauczy przebierając się w korzuch w F126p!), to kupi inne auto. ale przeciez cel uświęca środki > 17 cm jak chcesz być dokładny. > I teraz postaw gościa 170 cm obok gościa 187 cm...i mów mi, że są prawie identyczni. za szybko wyciągnąłeś wniosek. postaw ich obok siebie i powiedz że ten niższy ma więcej powietrza nad głową. i zobacz czy się tym przejmują > Nic to nie zmienia. Ja częściej stoję z nartami w kolejce niż jadę, ale nie znaczy to, że nie kupię > gogli. no widzisz. to skąd się wzięło to polo w dyskusji? przeciez to że lecisz autostradą mały % czasu, nie znaczy ze nie chcesz tego robić komfortowo > To jest kwestia granicy bólu. Baby mówią, że faceci nie urodziliby dziecka...to rzucam teorię, że > ja bym urodził, ale Ty nie. no ja bym nie urodził > Flex ride nie jest zaletą tylko paniczną próbą naprawiania popsutego samochodu. BTW Flex też się > psuje - przecierają się przewody przy amorach. Jak to napisałem kiedyś, Flex nadaje sens > temu...autu. w sumie nie ma tego złego. zrobili fajny system ze złych motywów. ale teraz mają > Ale gdyby było lekkie z wielowahaczem + dobre dostrojenie Flex byłby gadżetem. no niech Mazda kupi flex ride! > pzdr pzdr
-
A co jakbym chciał 400 KM ++?
> Jeśli element oszlifowany lub przecięty to znaczy, że wystarcza. Jeśli nie jest...trzeba zmienić. nie. bo przecięty po walce ktora powinna zająć 10 minut a trwała 30. > Nikt nie dorabia...tylko granica komfortu na autostradzie jest bardzo płynna, a granica prześwitu > bądź napędu 4x4 jest ostrzejsza. W latach 90-tych jeździło się 73-konnym Punto z prędkością > 160 km/h...bez sensacji. a kiedyś konno:) ale sęk w tym że teraz jest wybór i porównanie. i ktoś kto ma możliwość doswiadczyć czegoś - jadąc czymś gorszym, zada sobie pytanie... i to jest piękne. i nie chodzi o granicę prześwitu a jej zastosowanie. tak samo jjak nie chodzi o wygłuszenie auta, a poziom DB. > Nigdy nie będzie tak dobry, żeby nie mógłby być lepszy. Ale tu chyba nie o nudę chodziło... no wlasnie. coś jak z P301 > No właśnie...bo jest INNA! Gdybyś jeździł na GSX-R 600 to chciałbyś tylko 750? A po 750 1000 bo > "wiem co lubię"? Czy może inny gatunek? nie. mam jeszcze R6/R1, ZXR i CBR, Daytonę, SRR, MVAguste, Aprille, i KTMa. oczywiście od czasu do czasu popyrkam 30 letnim cruiserem ojca, albo pojadę na jazdę próbną nakedem, ale jeśli to nie zmieni moich preferencji to po kiego mam kupować? dla zasady? bo to inny gatunek? > Nieprawda. Będzie się kopać jeśli będziesz wrzucał je na krawędzie. I nie musi być rozjeżdżony. > Wystarczy, że będzie miękki. Wystarczy delikatny śmig i fruniesz. Problem w tym, że slalomka > jest nie tylko wąska pod butem, ale...krótka. Jednak jej krótkość przeszkadza tylko w głębokim > puchu przy zbyt małej prędkości/nachyleniu. Wadą jest też to, że przy prędkościach konkretnych > (80-100 km/h) slalomka boi się wcześniej niż narciarz i trzęsie się ze strachu jak galareta. prawda. bo dodaj do tego parametr wagi narciarza. nie zawsze masz miejsce na lekki śmig i fruwanie, trzeba się zatrzymywać i dostosować do wąskich odcinków. i taka narta będzie przeszkadzać. to jest fakt. > Żeby się np. przebrać. no to fajna opcja... dla KOGOŚ kogo interesuje przebieranie się w aucie > 10 cm to masz w 508. Mowa o pół metra. nie. mowa o dodatkowych 10cm vs segment klasyczny. czyli dokładnie tyle ile CMax ma ponad focusa, Scenic ponad meganę... > Potrzebujesz bo codziennie nie jeździsz autostradą 180. nie. częściej jezdzę z prędkościami przelotowymi, niż wjezdzam do lasu poza tym 180 to przerysowanie, ale przekłada się na liniową zależność przy niższych prędkościach. > No nie, w Insigni to tragedia jest. Bo czy znasz drugie auto bez zalet? ma (miewa) flex ride - to jest zaleta > pzdr pzdr
-
Kupno samochodu - awaria skrzyni biegów
> No chyba niezbyt uważnie przeczytałeś wątek. Problemy były można powiedzieć od początku, górę > wzięły emocje zakupowe co przesłoniły oczy. > Quote: > Test był. Jednak chyba za krótki. Tak jak gdzies tam wcześniej pisałem kilka km. Wtedy nic nie > zauważyłem. Ale juz w drodze powrotnej do domu (około 20km) kilka razy nie chciał mi zmienić > biegu. Do głowy mi nie przyszło że za kolejne 20km skrzynia całkiem padnie. ale podczas jazdy próbnej nie zauważono problemu. a przetestować automat można na 1 odcinku praktycznie w każdej kategorii. poza tym może był nauczony innego stylu jazdy i kręcił wysoko, zgodnie z operaowaniem nogą kierownika. > Quote: > W drodze powrotnej (około 20km) wydawało mi się że kilka razy dziwnie zmienił bieg. ale że > doświadczenia z automatem mam zerowe stwierdziłem że może tak ma być. Na następny dzień w > drodze do gazownika sytuacja sie powtórzyła. wiesz, jak ja jechałem 8b automatem w nowym X3 (które używałem 5 dni podczas naprawy drugiego auta), to też mi kilka razy na zimno lekko szarpnął, a od nowego auta oczekiwałbym że będzie lepiej niż w 18 latku inna sprawa, że automat kupował ktoś kto nie wiedział na co patrzeć. no i teraz jest problem, bo nie zapaliły się lampki które powinny.
-
Ile moze byc warty uzywany
> A to już zależy do czego porównamy, jest to klasa premium, więc może do audi i merca. Tak więc do > audi mu daleko, a mercowi daleko do BMW. do audi mu daleko bo jest z aluminium. a to sprawaia zupełnie inną kategorię problemów, jak kupujesz nastoletni model z nieznaną historią. czyli nie ma co porównywać. ale weź lexa, acurę czy liderów dot. blach i okazuje się że nie jest źle. > Patrząc na całokształt motoryzacyjny, to płacąc tyle kasiury i będąc "premium" można było zrobić to > dużo lepiej. Audi B4 niech będzie tu wzorem, początek lat 90tych produkcja a blacha można rzec > wyśmienita. b4 i b5 to wyjątki potwierdzające regułę ale np. zobacz e30 - też dość trwałe. ale czas robi swoje. e38 to staruszek obecnie i IMHO bardzo dobrze się trzyma blacharsko jako model. aczkolwiek po cichu smiem insynuować, że opuścili się z jakością blach po lifcie (czego niestety pewnie nigdy się formalnie nie uda stwierdzić)
-
Kupno samochodu - awaria skrzyni biegów
> A dlaczego koledzy zakładacie, że ktoś tam zdrutował i dopiero sprzedawał? > Przecież ja jeździł sztruclem i wiedział ze skrzynia nie działa prawidłowo , zapoznał się np w > necie z kosztami i stwierdził "trza pchać do żyda" i popchnął nie przyznając się, że coś nie > tak. no ale a momencie sprzedaży i chwilę po - jezdziła prawidłowo. > Inny przypadek-wstawił do majstra od skrzyń, zrzucił, zajrzał, stwierdził że śmietnik, naprawa 4kę, > to właściciel kazał poskładać, zapłacił 300 za wyj/wł skrzyni i "do żyda". no super. ale patrz wyżej. automaty bardzo często dają znać o zamiarach swoich.
-
Ile moze byc warty uzywany
> Norma, nie była to zaawansowana korozja ale purchle. BMW wcale porządnie przed korozją > zabezpieczone nie jest. jest jest. to w najlepszym wypadku są 13 letnie auta. mają prawo mieć trochę rudej. ale też plotki ichodzą (potwierdzone wśród użytkowników) wychodzi, że przedlifty są dużo lepsze jeśli chodzi o zabezpieczenie. i to się potwierdzało jak szukałem swojej. 17 latki wyglądały lepiej niż 13 latki.
-
Ile moze byc warty uzywany
> Może trochę nie w temacie, ale BMW z 2000 roku z serii 7 miało skorodowane drzwi i nadkola? > To jest norma czy raczej jakiś klepany egzemplarz? drzwi to norma. listwa zgarniająca na dole rdzewieje od środka (ma wzmocnienie metalowe), wypacza się i uszkadza lakier drzwi. ale naprawa łatwa a nowe listwy w miarę tanie. do tego tylna klapa jeszcze lubi nad rejestracją. dlatego po lifcie tam wrzucili listwę ozdobną nadkola - to już raczej oznaka przeszłości.
-
Ile moze byc warty uzywany
> Szanowni, > ile jest warty BMW 740d E38 z roku 2000? > Przebieg licznikowo 280 tys km, bezwypadkowy, automat, kolor bialy, brak skory. > Dostalem propozycje zamiany za E36 ale nie wiem czy to ma sens. > Generalnie E38 mnie nie interesuje, szczegolnie diesel i tapicerka materialowa, ewentualnie pol > roku z ciekawosci moglbym potrzymac. > E36 bedzie trudno sprzedac, bo same graty sa warte tyle ile za niego wolam. > Co radzicie? uciekaj od tego silnika + automat... to jest absolutnie najgorsze zestawienie w tym modelu pod kątem "bezproblemowości"
-
Kupno samochodu - awaria skrzyni biegów
> Nie znam się na skrzyniach biegów, o ile jeszcze działanie manuala ogarniam o tyle automatu już nie > za bardzo, ale z tego co się orientuję to jakiekolwiek reanimacja skrzyni nawet na drutach > wiązałaby się z jej zrzuceniem z auta, czyli nie będąc mechanikiem koszt samej zrzutki to > około 400 zł plus to drutowanie. Jeżeli koszty części w automatach są na podobnym poziomie co > w manuałach to najdroższy koszt to chyba to zrzucenie skrzyni a nie części. no wlasnie do tego piję. zajrzenie do bebechów to kupa RBH co za darmo nie jest. i tylko poto żeby "zdrutować" (nie wiem co i jak) na 100km i trzymać kciuki, że nie padnie wczesniej, bo cała robota w piach? za 2gim i 3cim razem, taniej już kupić używkę
-
A co jakbym chciał 400 KM ++?
> Nie. Hobby są takie, a nie inne. Ale jeśli czegoś nie lubię - np. telefony - to nie uśmiecha mi się > dostosowywanie do nich. no wlasnie > Źle dobrany to szlifowanie wiertłem. Ograniczona moc to inna sprawa. nie. to życie. masz taką, bo kupiłeś po taniości. a teraz potrzebujesz używać częściej niż myślałeś i okazuje się że nie wystarcza > I występuje w nowym Polo? Jeszcze się zgodzę z Polo...Roverem. Ale nie nowym VW. oczywiście. w klasie B jazda 180 km/h (o ile silnik pozwala na taką prędkość). to katorga. ja wiem, Polo nie od tego jest, w zamian jest tanie, ale clue problemu jest takie: że jak możesz to kupujesz coś co sprawdzi się w tych warunkach, a nie dorabiasz teorię pod to, że Polo staje się krążownikiem autostradowym. > WYBRAŁ i mówi, że mu niedobrze od tego rosołu...i zamiast dosolić, chce więcej makaronu...ze > Stubai'a. aha. rozumiem, że wg Twojej teorii, jedzenie najlepszego rosołu na świecie, przez rok non stop - się nie znudzi? > Przesadziłeś... > To prawda. Łyknąłem radę bratowej "weź wąską zmywarkę" i co dziś mam ją ochotę za to pocałować. ja mam pojedyńczy garaż ale tutaj cięższy temat był, bo zakup domu to dość skomplikowana sprawa i inne kryteria były > Ale im więcej w ramach danego kręgu zainteresowań tym lepiej. Sam wiesz na przykładzie motocykla. > Ja Ci nie mówię, że musisz się długo ubierać, że zmokniesz czy nie podrapiesz się w ucho... no to minusy, ale jazda to bajka > Prawda...ale wtedy zmienia się styl jazdy, a nie narty...znaczy przepraszam, ja zmieniam styl, a Ty > narty. OK. nie ważne jaki styl obierzesz, wąska narta będzie się kopać w rozjezdzonym. to po co się męczyć? > Zawsze miałem 2, 3 pary...jeździłem na testy, wypożyczałem...i nie ma desek, które są DLA MNIE. Są > narty, które są na pewne warunki... aha. czyli Ty oczekujesz narty do wszystkiego. a te które istnieją nie są dla Ciebie powodzenia... > Nawet w sierpniu kupiłem bo były w letniej cenie...chociaż nie wiem po co... > W środku trzeba wstać! A nie myśleć, że można wstać i walnąć głową o glass. a po kiego wstawać w samochodzie? > To nie świadomość tylko realna przestrzeń, realne powietrze, którym trzeba oddychać. cała reszta teorii to aspekt "czuję niewiadomego pochodzenia komfort z tego powodu", i to chcę. ale to bzdura. powietrze dostarcza dobra wentylacja, a nie 10 cm nad głową. > OK. I teraz mi wszystko pasuje. Jeżdżę tam gdzie ratrak mi utoruje drogę, drogowcy, brukarze. > Wchodzę wejściem, wychodzę exitem. Wjeżdżam na drogę po, a nie przed pługiem. no przecież przyjemniej się sunie po ratrakowanym, niż nawala po muldach rozjezdzonych przez 6 godzin. do tego tak samo mało przyjemne jest katowanie się na trasie czarnej, tylko po to, żeby ją "zaliczyć" (moja żona tak ma, i ZAWSZE potem narzeka, że wybrała czarną). > Faktycznie moje słowa przypominają rozbieranie się do rosołu, szybkie paniczne...żeby uratować > topielca...ale ofiara ma kapok, koło, ponton na sznurku, race i plecak pełny czekolady i > gorącej herbaty. no. ja bym to ujął inaczej: krzyczysz z brzegu "Już Cię ratuję! Poczekaj! Nie panikuj".... "ale ale ja nie potrzebuję pomocy - spoko koleś", "Nic nie mów, oszczędzaj siły! Ratunek nadchodzi!".... "ale ja sobie poprostu pływam" "Nie! Topisz się. Potrzebujesz pomocy na bank! Masz tyle możliwości, a pływasz cały czas w tym samym miejscu! Już biegnę" > Jest...i dlatego potem są zryte muldy. no ale przed muldami jest puch > Czyli w codziennym użytkowaniu SUV jest OK, ale na autostradzie lepszy Passat. nie. SUV jest bezużyteczny za cechy konkretne których nie potrzebuję. jest ok, bo tragedii nie ma. ale tragedii nie ma też w Insignii:) i Passat jest w tym wypadku lepszy. coś jak statystyczna próba korzystania z tempomatu vs radio > Tak...i chyba konsekwencja...no bo bez jaj już... > Pozdro Pzdr
-
Kupno samochodu - awaria skrzyni biegów
> Ja nie zakładam, że popsułeś celowo skrzynię, nic podobnego. Ale może być tak, że to typowy pech, > stało się i tyle. Gość też może dziwnie reagować jak ktoś dzwoni do niego po trzech dniach i > chce ponad tysiaka rekompensaty. Kupujemy używane auta, gdzie nie ma gwarancji na nie. pytanie: co można zakombinować w automacie. co się kalkuluje żeby tam zreanimować wiedząc że padnie spowrotem po 100km? jakoś nie widzę takiej opcji na działanie z premedytacją.